Pomijając milczeniem resztę twych wynurzeń i "dobrych rad dla Polski", chciałbym wskazać dlaczego trudno traktować cie powaznie: >Demagog z dziedziny finansów protegowany Wałęsy(do tego pana wrócę) Leszek Balcerowicz cyt:do PZPR wstąpił na I I roku studiów(doszedł do wniosku że jako komuch na pewno skoniczy( na zasadzie mierny ale wierny) w latach 80-89 pracownik naukowy Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu i Leninizmu przy PZPR. W takie ręce oddano gospodarkę kraju tz.demokratyczne???? Nie wdaję się w ocenę merytoryczną posunięć Leszka Balcerowicza, chciałbym zwrócić uwagę, iż to co napisałeś to stek bzdur. Balcerowicz był takim komuchem jakim ja katolikiem. Nie wystarczy przeczytać parę propagandowych książeczek ziejących nienawiścią "prawdziwych polaków", aby wiedzieć "kto jest kim" w Polsce. Jeśli chodzi o jego wyniki w nauce: miał same piątki od szkoły podstawowej, był najlepszy, na studiach nie potrzebował więc wstawiennictwa, ale braku przeszkód politycznych. Opuścił partię chyba w protescie przeciwko stanowi wojennemu, o ile dobrze pamietam, wystapił jakoś na poczatku lat 80. Nie potrafie odpowiedzieć na pytanie czy "Balcerowicz jest mierny", jednak przypuszczam, ze "duży" napisałby przez 'z' z kropką...
|