 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-12-2004 14:38 | Makusznyski | Nowe | Zapraszam wszystkich na stronę [www.scholandia.org] Jest to strona wirtualnego państwa, gdzie można spełnić swoje marzenia, a także poznać wielu świetnych ludzi i rozwijać swoje zainteresowania. Zasady działania naszego Państwa są odzwierciedleniem reguł panujących w prawdziwym świecie. Staramy się rozwijać we wszystkich kierunkach. Mamy Narodowy Bank, Sąd, szpital, bazy i poligony Sił Zbrojnych, sklepy, restauracje, puby, wszelkiego rodzaju firmy, świadczące najróżniejsze usługi, a nawet cmentarz. Nasze gazety prześcigają się w publikowaniu nowości, wydawaniu kontrowersyjnych opinii, dociekaniu prawdy? dokładnie tak jak w prawdziwym życiu. Naturalnie rządzące na rynku zasady konkurencji, zależność działaczy gospodarczych od siebie nawzajem ze sporym powodzeniem napędzają scholandzką gospodarkę. Wyprodukować, kupić lub sprzedać można prawie wszystko: nieruchomości, domy, fabryki, towary, surowce, półprodukty, maszyny, żywność, a nawet przedmioty zbytku, powiększające prestiż danej osoby. Mamy w Scholandii bogatą kulturę, historię, zabytki. Otwierane są muzea, galerie, kina. Każdy ambitny mieszkaniec może zaistnieć w światku artystów. Jesteśmy generalnie narodem chrześcijańskim (dwa wyznania: Chrześcijański Kościół Scholandii i Kościół Pokutujący), jednak na brak możliwości wyznawania innej wiary nikt nie narzeka. Dotychczas zawitały do nas takie religie lub wyznania jak: Islam, Kościół Elficki, czy też Mroczny Zakon. Jest w Scholandii także Synagoga Modernistyczna. Główne cele życia każdego Scholandczyka są dość oczywiste. Musi on jeść (ma do wyboru stołowanie się w którejś z restauracji, kupowanie żywności w markecie, na bazarze itp.), powinien mieć dach nad głową, czemu służą liczne hotele i kamienice dla uboższych lub, domki, wille, a nawet pałacyki - dla "nieco" zamożniejszych. Obywatele zdobywają prestiż, poprzez uczestnictwo w życiu kulturalnym, stołowaniu się w ekskluzywnych lokalach, czy też zdobywaniu różnorakich tytułów - szlacheckich i naukowych. Wykształcenie, niezbędne do objęcia ważnych, dobrze płatnych posad zdobywamy na Uniwersytecie, a wkrótce tez na powstającej właśnie Politechnice. Źródła dochodów mieszkańców są tak różne, jak ich realnych odpowiedników. Można zainwestować i prowadzić własną działalność. A wybór jest i tak szeroki: usługi, przemysł, reklama, turystyka, kultura, a im więcej mieszkańców, tym szerzej przybywa kolejnych pomysłów. Można zatrudnić się u kogoś - duże firmy chętnie zatrudnią ludzi kompetentnych do pomocy. Jest też trochę posad państwowych, dla ludzi ambitnych i z inicjatywą. Potrzebni są burmistrzowie miast, prefekci prowincji, wojskowi, webmasterzy, duchowni, no i oczywiście parlamentarzyści. Raz na 4 lata scholandzkie (czyli co 4 miesiące realne) odbywają się demokratyczne wybory, w których udział mogą wziąć wszystkie zarejestrowane partie scholandzkie, które swoją kampanią zdołają zachęcić wyborców do oddania głosu na nie. Jeśli ktoś ceni sobie swobodę i ma talent, może spróbować swoich sił w którymś z wolnych zawodów, np. malować obrazy, pisać książki i wiersze, artykuły do gazet, czy też strony internetowe dla firm i instytucji. Działanie naszego państwa z technicznego punktu widzenia opiera się na setkach stron [www.] Za gospodarkę, finanse, żywienie, sprzedaż parcel, sprawy meldunkowe i inne odpowiadają skrypty PHP. Na stronie głównej, oprócz możliwości załogowania się przez mieszkańców, da się zwiedzić wszystkie instytucje państwowe, firmy prywatne, strony lokalne miast i prowincji. Członkiem naszej wspólnoty może być teoretycznie każdy, kto będzie mógł przynajmniej raz na tydzień (w celu najedzenia się) załogować do systemu i dopełnić formalności. Z praktycznego punktu widzenia, na pewno wiele swobodniej będzie żyło się obywatelom posiadającym stały bądź częsty dostęp do Internetu. Należy pamiętać, że zasiłek, który każdy dostaje na początku swojej przygody prędzej, czy później się skończy, trzeba znaleźć sobie pracę, co oznacza nie tylko udanie się do Biura Pracy, ale i najczęściej rozmowę on-line (przez GaduGadu, Tlen lub czat Scholandzki) z przyszłym pracodawcą. Dyskusje odbywają się w małych gronach (opcja konferencji na GG, głównie narady rządowe lub urzędników, spotkania z ministrami, audiencje u Króla), w większych, pomiędzy zainteresowanymi (np. cosobotni popołudniowy czat scholandzki, na którym zawsze jest jednocześnie przynajmniej 10, ale z reguły więcej osó, i wreszcie przez wspólną listę dyskusyjną, gdzie maile pisane przez jednego uczestnika czytają wszyscy i każdy może odpowiedzieć, czyli wziąć udział w dyskusji, o ile temat uzna za ważny lub interesujący. Zapraszam! [www.scholandia.org]
|
| gooa (746 punktów) |
Zawitalam turystycznie w tym panstwie, ale no wlasnie ; ale... Zamysl, moze dobry ? - ale dlaczego stwarzac jeszcze bardziej wirtualny swiat od tego, ktory juz istnieje ? Rozmawiasz z kims, nie znasz go..... a to czlowiek . Byc moze sie myle, ale wydaje mi sie, ze "....land" ( przepraszam, zapomnialam) - jest tworem sztucznym ( dla studentow - moze nie ?). Dla
|
|
| gooa (746 punktów) |
Dla osob, ktore naprawde chca wymienic swoje poglady " Racjonalista" - spelnia swoje warunki. Dlaczego wiec tutaj piszesz ?
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Dla osob, ktore naprawde chca wymienic swoje poglady " Racjonalista" - spelnia swoje warunki. 1. Warunki te spełniają telefon, poczta internetowa i zwykła, kartka papieru i ołówek.
>Dlaczego wiec tutaj piszesz ? 2. Dlaczego więc tutaj piszesz (patrz 1.)?
|
|
|  | | gooa (746 punktów) |
Mam czytac slowa, czy miedzy slowami ?
To pierwsze - nie wymieniles wszystkich warunkow umozliwiajacych wymiane pogladow. To drugie - to przecinek i spojniki. Razem wziete - nie spelniaja warunkow komentarza osoby, ktora zrozumiala o co mi chodzi.
|
|
| |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Mam czytac slowa, czy miedzy slowami ? Zwykle mówi się o czytaniu "między wierszami", ale może masz swoje sposoby. A tak w ogóle to decyzja o sposobie czytania należy przecież do ciebie - możesz to robić nawet stojąc na głowie.
>To pierwsze - nie wymieniles wszystkich warunkow umozliwiajacych wymiane pogladow. Nie było moim zamiarem wymieniać wszystkich.
>To drugie - to przecinek i spojniki. Wrodzona inteligencja pozwala mi domyślić się sensu powyższego niby zdania. Chodzi ci zapewne o ten fragment:
"[...]poczta internetowa i zwykła, kartka papieru[...]"
Nie ma tam błędu, bo chodziło mi o 2 rodzaje poczty (internetową i zwykłą), a nie o "zwykłą kartkę papieru". Czy teraz rozumiesz co wcześniej źle zrozumiałaś?
>Razem wziete - nie spelniaja warunkow komentarza osoby, ktora zrozumiala o co mi chodzi. Najważniejsze, że w najmniejszym choćby stopniu nie odniosłaś się merytorycznie do mojego tekstu. To dyskwalifikuje cały twój komentarz.
|
|
| | |  | | gooa (746 punktów) |
>Zwykle mówi się o czytaniu "między wierszami", ale może masz swoje sposoby.
A ja mowie niezwykle . Moze dlatego, ze od ...nastu lat nie mam "biezacego" kontaktu z naszym ukochanym jezykiem polskim.
nie wymieniles wszystkich warunkow umozliwiajacych wymiane pogladow. >Nie było moim zamiarem wymieniać wszystkich. Ale one istnieja chocby; wymiana pogladow miedzy osobami widzacymi sie wzajmnie sejm miejsce pracy itd.. >Wrodzona inteligencja pozwala mi domyślić się ta wrodzona pozwala Ci domyslic sie? Uzyj wiec tej inteligencji, aby domyslic sie rzeczy, ze swiat nie polega tylko na inteligencji.
>>Razem wziete - nie spelniaja warunkow komentarza osoby, ktora zrozumiala o co mi chodzi. >Najważniejsze, że w najmniejszym choćby stopniu nie odniosłaś się merytorycznie do o dyskwalifikuje cały twój komentarz. >
|
|
| exupery | interesowałaby by mnie raczej jakaś nowa cywilizacja  Ta jest kopią świata, który mam za oknem  W nauce, kiedy pojawia się nowa, akceptowalna teoria, to nie tylko wyjaśnia obecne zjawiska, ale stwarza także nieznane dotąd możliwości, kreśli nowe horyzonty. Załóżmy np. że za rok przyjdzie na świat Newton i to my wpadamy na pomysł teorii, która wyjaśni dlaczego dwa przedmioty o równej wadze, upuszczone w tym samym czasie, spadną równocześnie na ziemię  (kurcze, ale jesteśmy genialni  I niby nic się wielkiego nie zdarzyło, po prostu wymyśliliśmy jakąś teorię, która jest jedną z wielu, ale... ale to nasza teoria jest najlepsza! Dlaczego? Bo okazuje się, że wzór, który tu zastosowaliśmy możemy przełożyć w inne miejsce rzeczywistości - pasuje on także do wyjaśniania ruchu planet!  Dlatego właśnie jest niewiele ciekawych propozycji, kiedy komuś przychodzi do głowy stworzyć coś "nowego"; jest mnóstwo pomysłów na inne wyjaśnienie np. teorii Eisteina, ale teraz wszyscy są bardzo cwani, bo wiedzą już do jakich wyników ta teoria zaprowadziła. Eistein tego komfortu nie miał tworząc własną teorię, nie wiedział jakie będą jej konsekwencje, np. z teorii zaczęło wynikać, że im szybciej się poruszamy, tym wolniej chodzą nasze zegary. Potez sprawdzono to w eksperymencie - rzeczywiście tak jest. Wspomniałem o tym, gdyż wspomniana państwowość nie kreśli żadnych nowych horyzontów, a wydaje mi się, że jest tu szczególne pole do popisu, gdyż można nieco puścić wodze fantazji i np. zmienić warunki początkowe. O co mi chodzi? Jeżeli sklonujemy to co już znamy, to w efekcie wyjdzie nam nadal coś bardzo znajomego, np. wolny rynek - wiadomo co z tego wyniknie, już znamy ten schemat. Ale np. nie znamy wolnorynkowych zasad w świecie, w którym niemożliwe byłoby stworzenie armi - no to według mnie byłaby ciekawa symulacja  Cofnął bym się nawet dalej, np. zaczął od świata, w którym żaden człowiek nie ma miana autorytetu, bo np. każdy się czuje na tyle mocny, aby nie podążać śladem kogoś innego, albo - do czego mogłaby dojść nauka, gdyby bezwględnie szanowano ludzką godność, także godność zwierząt, np. zakaz wiwiseksji. Zabawa o tyle zrobiłaby się ciekawa, gdyż wiedzielibyśmy jakie dobra posiadamy teraz i czy idąć inną drogą posiadalibyśmy je nadal, czy może zupełnie coś innego byłoby tym dobrem. Ekonomia - co się stanie, jeżeli zabronimy zanieczyszczania, wycinania lasów, podbojów? Jaka będzie kultura? Szanując ludzką godność prawdopodobnie nie postawimy nigdy piramid. Czy będzie to może świat Amiszów? Ale np. nie zabraniamy rozwoju nauce, zabraniamy jej jedynie rozwoju poprzez zadawanie bólu i niszczenie. Jak ludzie mieliby dogadywać się z innymi ludźmi, jeżeli nie mogliby narzucać własnych praw siłą? No niekoniecznie takie postulaty, ale po prostu inne podejście, np. to wymarzone przez pomysłodawcę, taka wersja Cywilizacji, jednak np. w wydaniu racjonalisty, który nie zamierza wierzyć, że tak czy siak będzie dobrze, ale zamierza najpierw wiedzieć to z całą pewnością  Takie wirtualne państwo mogłoby mnie zainteresować  Choć podziwiam wysiłek jaki towarzyszył stworzeniu Scholandii
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|