Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zwierzęta, które muszą żyć w grupach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
16-05-2005 19:52GromateistZwierzęta, które muszą żyć w grupach
Czy ktoś zna może jakieś zwierze, które musi żyć w grupie? najlepiej w grupie kilkunasto osobnikowej, bo inaczej nie przetrwałoby?
Musze znać choć jedną nazwę takiego zwierzęcia - wszystko jedno jakiego. Jeśli ktoś z was wie gdzie mogę znalesc takie informacje bardzo prosze o napisanie. To dla mnie naprawdę bardzo ważne. Z góry dziękuję wszystkim tym, którzy mogą mi pomóc. W razie czego podaje moj numer GG: 199742

jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Śledź, foka, pingwin, gazela, koralowiec, świstak, szczur...
Gromateist
Może ja naświetle bardziej temat Smile

Wiadomo mi, że są zwierzęta, które nie mogą żyć samotnie lub w małych grupach. Muszą żyć w koloniach czy większych grupach, bo inaczej po prostu by umarły.

Potrzebny mi taki gotunek zwierzęcia (może być owad, ssak, gad, plaz, mikroorganizm jakiś, nawet ryba - wszystko jedno), który - jeśli by mu zapewnić odpowiednie warunki klimatyczne, pożywienie itp. - umarłby tylko dlatego, że niemożliwe by bylo utrzymanie tego gatunku bez zachowania odpowiedniej jego liczebności.

Przypuśćmy, że takim gatunkiem jest koggon (tak sobie wymyslilem nazwe). Zapewniam takim 2 koggonom odpowiednie warunki klimatyczne, pożywienie itp, a one zdychają, dlatego że ich liczba spadła poniżej niezbędnego minimum - warunkującego zachowanie i rozwuj tego gatunku. Po prostu koggony nie mogą przeżyć jeśli ich liczba spada poniżej pewnego minimum - większego niż 2. Okres testowania tych zwierzakow wynosiłby ok. 40-100 dni. W tym czasie te 2 koggony musiałyby umżeć - ze względu wlasnie na to, że nie moga przezyc tych 40-100 dni jesli ich liczba wynosi tylko 2. Poszukuję własnie takiego koggona. Czy ktoś zna takie zwierze, ktore spelnialoby te kryteria?

Chodzi mi wyłocznie o warunki laboratoryjne.

Klatka + odpowiednie warunki + 40-100 dni.

Poszukuję gatunku, ktory w takich warunkach nie przezylby, jesli jego liczba nie wynosiła powyżej 2. Gatunek, ktory umarby po takim labolatoryjnym teście, ze względu na niewystarczającą ilosć osobnikow w stadzie (czyli tylko 2) - to wlasnie gatunek ktory jest mi potrzebny.
gooa (746 punktów)

Moze mrowki i pszczoly ?, ale one chyba nie zaliczaja sie do zwierzat.
Czlowiek niby tez nie, choc wedlug pewnych teorii, jego zachowanie mozna i do tego sprowadzic.
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Moze mrowki i pszczoly ?, ale one chyba nie zaliczaja sie do zwierzat.
To świetne... zapewne zaliczają się do roślin?
św.Marek
>Moze mrowki i pszczoly ?, ale one chyba nie zaliczaja sie do zwierzat.

    Niby zaliczają się do roślin?



___________
Pozdrawiam
gooa (746 punktów)
>>Moze mrowki i pszczoly ?, ale one chyba nie zaliczaja sie do zwierzat.
>    Niby zaliczają się do roślin?

Dobra, o ile pamietam z biologi, to przynajmniej pszczoly klasyfikowane sa jako owady.

jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
A owady, to nie zwierzęta?!!!
gooa (746 punktów)
>A owady, to nie zwierzęta?!!!
Ok. Zabezpieczylam sie w jakims sensie, poddajac w watpliwosc przynaleznosc mrowek i pszczol, do zwierzat, a to z obawy wlasnie o reakcje racjonalistow "obkutych" w tej dziedzinie.
Przypominam, ze czlowiek pochodzi podobno od malpy.
Wiec jest homo - malpa, czy malpa - homo ?
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Przypominam, ze czlowiek pochodzi podobno od malpy.
Każda twoja wypowiedź, to rewelacja przyrodnicza!
św.Marek
>Dobra, o ile pamietam z biologi, to przynajmniej pszczoly klasyfikowane sa jako owady.

    Zapomniałaś już to pewnie, że przyroda dzieli się na dwa królestwa: zwierząt i roślin. Owady zatem należeć muszą do tego pierwszego, albo do drugiego, wybór należy do Ciebie.

___________
Pozdrawiam
gooa (746 punktów)
>>Dobra, o ile pamietam z biologi, to przynajmniej pszczoly klasyfikowane sa jako owady.
>    Zapomniałaś już to pewnie, że przyroda dzieli się na dwa królestwa: zwierząt i roślin. Owady zatem należeć muszą do tego pierwszego, albo do drugiego, wybór należy do Ciebie.
Tyle sie juz tutaj naczytalam o czlowieku, reprezentujacym pewna grupe osobnikow stadnych, dzialajacego wedlug instynktow, i powiedzmy, posiadajacym wyksztalcona percepcje odbierania rzeczywistosci.
Do jakiego krolestwa nalezy ?
No chyba nie powiesz, ze "niebieskiego".

Marcin_M (596 punktów)
>Zapomniałaś już to pewnie, że przyroda dzieli się na dwa królestwa: zwierząt i roślin.

W zasadzie to przyroda dzieli się na więcej królestw:
Rośliny, zwierzęta, grzyby, protista ( pierwotniaki i niektóre glony), archeany, eubakterie (bakterie, sinice i prochlorofity).
Marcin_M (596 punktów)
>Dobra, o ile pamietam z biologi, to przynajmniej pszczoly klasyfikowane sa jako owady.

No dobra ale owady (jak również inne stawonogi) są zwierzętami. Podobnie jak płazy, gady, ptaki, ssaki (w tym człowiek), mięczaki,etc.

jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Pewna moja znajoma katoliczka wyróżnia: rośliny, zwierzęta oraz ryby... W okresie tzw. postu wolno według niej zajadać ryby, które nie są zwierzętami...

Że tak się wyrażę: o matko boska!
Adam
>Pewna moja znajoma katoliczka wyróżnia: rośliny, zwierzęta oraz ryby... W okresie tzw. postu wolno według niej zajadać ryby, które nie są zwierzętami...
>Że tak się wyrażę: o matko boska!
Kościół Katolicki na przestrzeni dziejów bardzo różnie definiował postne potrawy. W średniowieczu uznawano,że "rybami" są wszelkie zwierzeta wodne i błotne, toteż świątobliwi mnisi zażerali sią kawiorem, kaczkami, fokami itd.
W ogóle nakazy kulinarne rozmaitych religii sa absurdalne. Kiedyś katecheta wkrecał nas na religii, że wieprzowina była zła w czasach Mojżesza, bo zawierała tasiemce. Jak mu pokazałem, że w wołowinie, a nawet w rybach też są rózne pasożyty (w tym i tasiemce)bardzo się zdziwił...
Coż dyskusje z humanistami i duchownymi o przyrodzie sa jak rozmowy z daltonista o kolorach. Ty mu opisujesz złoty piasek, błękitne niebo, zielone liście a on na to: "Tak! tak! Są rozmaite odcienie szarości..."
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Nie wiem czy dla każdego gatunku istnieje taka sama ilość osobników, poniżej której gatunek skazany jest na zagładę, natomiast wiem o istnieniu tzw. czerwonej księgi, do której wpisywane są gatunki zagrożone wymarciem, mimo iż w naturze egzystują więcej niż 2 osobniki.
Wydaje się zatem, iż prztrwanie gatunku nie zależy od "konieczności" egzystowania w stadach, ławicach czy grupach, ale od ilości materiału genetycznego zapewniającego odpowiedni poziom różnorodności.
Gromateist
Wiem, że takie zwierzęta napewno istnieją
Pszczoły mogą być. Ma ktoś jeszcze jakiś inny pomysł?
gooa (746 punktów)
>Wiem, że takie zwierzęta napewno istnieją
>Pszczoły mogą być. Ma ktoś jeszcze jakiś inny pomysł?
Moze ptaki migrujace ?
Mam swietny film - dokument na ten temat.
nicram79 (460 punktów)
>Wiem, że takie zwierzęta napewno istnieją
>Pszczoły mogą być.

No a Pszczółka Maja ?
inhet (1073 punktów)
>Poszukuję gatunku, ktory w takich warunkach nie przezylby, jesli jego liczba nie wynosiła powyżej 2. Gatunek, ktory umarby po takim labolatoryjnym teście, ze względu na niewystarczającą ilosć osobnikow w stadzie (czyli tylko 2) - to wlasnie gatunek ktory jest mi potrzebny.

Wszystkie właściwie społeczne żądłówki - ich społeczność musi sie składąc z minimum trzech kast: samic, samców i robotnic. Termity muszą mieć nawet więcej kast, czyli minimalna liczba dla ich przeżycia przekracza 3.
Przez, "właściwie społeczne" rozumiem najwyższy stopień klasyfikacji E.O.Wilsona. W tej tabeli człowiek jest gatunkiem "podspołecznym".
V0lrath (3440 punktów)
Dużo zależy od tego jakie będą te warunki - bo w laboratorium można zrobić wiele rzeczy by gatunek utrzymać przy życiu nawet gdy normalnie nie przeżyłby (wziąć np. 2 przedstawicieli mogących się rozmnażać i podtrzymywać ich przy życiu wykonując dodatkową pracę - np. specjalnie odżywiając i traktując).

Jeśli mają mieć źródło pożywienia, wody, odpowiednią temperaturę, wilgotność itp. ale mają być pozostawione same sobie to należałoby wziąć jakieś owady społeczne - nie dadzą rady bez odpowiedniej ilości osobników.
Gromateist
Dzięki wszystkim za pomoc . Tyle chyba mi wystarczy - jeszcze raz dziekuje.
Przeperski (259 punktów)
>Czy ktoś zna może jakieś zwierze, które musi żyć w
>grupie? najlepiej w grupie kilkunasto osobnikowej, bo
>inaczej nie przetrwałoby?
Z owadów to mrówki, pszczoły, termity, osy, trzmiele, i pewnie dużo innych
Z ssaków to pewnie zwierzęta żyjące w koloniach np; surykatki, golce afrykańskie, świstaki, wilki i zapewne wiele innych.
Adam
>>Czy ktoś zna może jakieś zwierze, które musi żyć w
>>grupie? najlepiej w grupie kilkunasto osobnikowej, bo
>>inaczej nie przetrwałoby?
>Z owadów to mrówki, pszczoły, termity, osy, trzmiele, i pewnie dużo innych
>Z ssaków to pewnie zwierzęta żyjące w koloniach np; surykatki, golce afrykańskie, świstaki, wilki i zapewne wiele innych.
>
Wreszcie jakiś mądry człowiek Dla każdego organizmu istnieje liczebność krytyczna, poniżej której odbudowanie populacji/ gatunku jest niemożliwe. Liczebność ta będzie jednak inna dla form rozmnażających sie bezpłciowo, inna dla form płciowych, inna dla form para- czu eusocjalnych.
Moczarka kanadyjska( niekumatym wyjaśniam - taka roślina wodna, okrytonasienna, ale wtórnie uproszczona i upodobniona do glonów z grupy ramienic)pomnaża się głównie wegetatywnie i cała europejska populacja pochodzi od jednego(powtarzam jednego) fragmentu okazu żeńskiego(w swojej amerykańskiej ojczyznie jest roślina dwupienną).

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365