Jestem pojedynczym rodzicem (tak wyszło) dwóch chłopców - obecnie w wieku 16 i 18 lat. Od lat nie chodzą na żadną religię. Swoje oświadczenie dla szkół formułowałem zwykle nieco szerzej - a mianowicie, że nie życzę sobie aby moje dzieciska brały udział w jakichkolwiek zajęciach (akademie, spotkania rocznicowe itp) noszących znamiona katolickiej indoktrynacji światopoglądowej. Zgadzałem się natomiast ZAWSZE i to pisemnie na udział moich pociech w zajęciach etyki pod warunkiem iż zajęć tych nie będzie prowadzić katecheta i nie będą to zajęcia z etyki katolickiej. I... i NIC się nie stało! O ile wiem, to przyjaciele moich synów raczej im zazdrościli takiej możliwości. O ŻADNYM odrzuceniu w grupie rówieśniczej nie było nawet mowy.
|