Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Duma i łajdactwo" - refleksje

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-08-2005 16:40outsider (2469 punktów)"Duma i łajdactwo" - refleksje
Odnoszę się do tekstu Andrzeja Koraszewskiego pod wzmiankowanym tytułem - i dyskusji pod nim. Niby o rzeczach podstawowych, niby prosto, przystępnie i czytenie - ale są jeszcze emocje, by nie powiedzieć że są tylko one.
Ratlerek szczeka na brytana. Ma po temu dwie podstawy prawne:
1. Lubi,
2. Nie boi się (choć kasandryzuje cały czas).
Ratlerek wierzy w krótki łańcuch brytana, wierzy też w zaprzyjaźnionego jak sądzi rotweilera (wierzył i w 1939, ale to było dawno). Ratlerek jest herosem bez skazy - skoro taki odważny - i wciąż wierzy, że jego faktyczna słąbość nie wyjdzie na jaw bo to by była obraza boska i majestatu Najjaśniejszej.

A teraz na poważnie. Mały w sporze z większym ma swoje atuty, ale nie ma ich zbyt wiele: sięgać zatem po nie winien ostroznie. Była ostatnio całkiem czytelna akcja prez. Kwaśniewskiego skierowana przeciw rosyjskim zakusom wobec Ukrainy - i była to akcja roztropna. Rosja nadmiernej determinacji w tej sprawie nie wykazywała, zatem i mały mógł się przyczynić aby od sprawy odstąpiła: a balansowanie Ukrainy między wschodem i zachodem na dziś wydaje sie rozwiązaniem najlepszym, choć w historii kończyło sie nienajlepiej. Rzecz jasna - Kwaśniewski przez to Kremlowi i Putinowi podpadł, ludzka rzecz.
Podpadł i "swoim" - ludzi bez klasy nie cieszy, gdy ich wewnątrzpolityczny przeciwnik skutecznie dba o rację stanu, bardziej nas bowiem dzieli wizja Polski niż łączy dbałość o jej dalsze istnienie. Dlatego chętnie wykorzystują naturalną w tej sytuacji werbalną agresje ze strony Kremla - nie zauważając, że sami dalece przekraczaja jej miarę wyznaczona przez przeciwnika. Tak się bowiem jakoś historycznie składa, że albo Polski nie ma, albo jest - ale wtedy wielu nie pamięta, jak trudno jest niepodległość odzyskać gdy sie ja utraci; i w imieniu Polski rozpaczliwie dziś rozbrojonej rzucaja wyzwanie każdemu, a najbardziej niebezpiecznemu sasiadowi w szczególności (jakby co, Niemcy pomoga nam obronić wszystko, z polskością ziem zachodnich włącznie - a Amerykanie przyślą doradców wojskowych). Czyżby tu właśnie ogniskowała się rzeczywista tęsknota za satelickim PRL-em, gdzie myśleć trzeba było tylko jak coś "załatwić", choćby szafę w miarę prostą i w przystępnej cenie?
Obawiam się, że tak - że to polska prawica najbardziej tęskni do czasów, gdy rozum miał niewiele do powiedzenia, ot taka nasza wersja Égalité...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

itachi
>Podpadł i "swoim" - ludzi bez klasy nie cieszy, gdy ich
>wewnątrzpolityczny przeciwnik skutecznie dba o rację stanu,
>bardziej nas bowiem dzieli wizja Polski niż łączy dbałość o
>jej dalsze istnienie. Dlatego chętnie wykorzystują
>naturalną w tej sytuacji werbalną agresje ze strony Kremla
>- nie zauważając, że sami dalece przekraczaja jej miarę
>wyznaczona przez przeciwnika. Tak się bowiem jakoś
>historycznie składa, że albo Polski nie ma, albo jest - ale
>wtedy wielu nie pamięta, jak trudno jest niepodległość
>odzyskać gdy sie ja utraci; i w imieniu Polski rozpaczliwie
>dziś rozbrojonej rzucaja wyzwanie każdemu, a najbardziej
>niebezpiecznemu sasiadowi w szczególności (jakby co, Niemcy
>pomoga nam obronić wszystko, z polskością ziem zachodnich
>włącznie - a Amerykanie przyślą doradców wojskowych).

Tak polscy politycy to zadufane w sobie osły, sęk w tym, że doprowadzili Polske do stanu karalucha, a pomimo tego ten karaluch porywa się na pitbulla

>Czyżby tu właśnie ogniskowała się rzeczywista tęsknota za
>satelickim PRL-em, gdzie myśleć trzeba było tylko jak coś
>"załatwić", choćby szafę w miarę prostą i w przystępnej
>cenie?

Może im się marzy zostać jednym z regionów mateczki Rosji

>Obawiam się, że tak - że to polska prawica najbardziej
>tęskni do czasów, gdy rozum miał niewiele do powiedzenia,
>ot taka nasza wersja Égalité...

Włąściwie to już za parę miesięcy jak wygra Kaczor, Lepper albo inny ... (wstawcie sobie odpowiednie określenie) to będziemy mieć państwo ciemne, teokratyczne i władzę będzie trzymał jeden z powyższych pierwszych sekretarzy jedynie słusznej partii. Kaczor chce zmienić konstytucje jak wygra, obawiam się żeby nie zmienił tak, że będziemy mieć polskiego Łukaszenkę i rządy dożywotnie.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365