witam. niejseden filozof rozmyślał nad bytem i jego sensem... nad sensem ludzkiej i nie tylko egzystencji. Gdzie się zaczyna, gdzie się kończy? Osobiście wątek do tej refleksji nasunął mi się po obejrzeniu filmu "Sens życia wegług Monty Pythona"... bynajmniej nie jako rozmyślania na temat treści filmu... jedynie tytuł. Powracając do sedna, to co tkwi w sensie życia? Co przeważa materializm? Czy jednak emocjonalizm? Może te wartości są równe? co jest w życiu ważne... ? po co żyjemy? jaki to ma cel? i czy to jak żyjemy ma jakiś wpłym na to co się z nami stanie po śmierci ? o ile tam coś jest...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
>witam. niejseden filozof rozmyślał nad bytem i jego >sensem... nad sensem ludzkiej i nie tylko egzystencji. >Gdzie się zaczyna, gdzie się kończy? >czy to jak żyjemy ma jakiś wpłym na to co się z nami >stanie po śmierci ? o ile tam coś jest...
to chyba kwestia indywidualnego podejścia do sprawy
>Powracając do sedna, to co tkwi w sensie życia? >po co żyjemy? jaki to ma cel?
można sobie zadac pytanie: jaki w ogóle jest sens życia (nie tylko człowieka ale wielu organizmów). Z biologicznego punktu widzenia można powiedziec że organizmy żyją "dla sportu". To że są elementami większych układów, że są niezbędne dla życia innych to "przypadek" (ewolucja). Żaden organizm nie powstał żeby warunkowac byt innego organizmu. Chodzi o przekazywanie materiału genetycznego, a co za tym idzie - ewolucję gatunku.
>witam. niejseden filozof rozmyślał nad bytem i jego sensem... nad sensem ludzkiej i nie tylko egzystencji. Gdzie się zaczyna, gdzie się kończy? Osobiście wątek do tej refleksji nasunął mi się po [...] Jeśli mnie pamięć nie myli, całkiem niedawno była na ten temat obszerna dyskusja w dziale (bodaj) Filozofia i światopogląd.
żadnego nie ma.życie jest częścią nieustannie zmieniającego się wszechświata, a ten jest nieskończony, tak jak i czas. nie ma sensu proces, który nie daje rezultatów, a to dlatego, że zawsze jest w trakcie przebiegu. pozdr
sensem zycia jest zaznanie szczescia (wlasciwie przyjemnosci) za zycia, przedluzenie gatunku i odkrycie czegos nowego przynajmniej przez jednostki dla ludzkosci...a do tego odczucie bolu, z ktorego rodzi sie tak wiele... to jest moja odpowiedz, a co do filmu to jak zdanie konczace ten filmowy cyrk ... tylko muzyka filmowa