> Ciężko jest mi zrozumieć istotę tego >zagadnienia w literaturze współczesnej, dlaczego wlasnie w >XX wieku autorzy powrócili do tego moralitetu? Może ktoś >doradzi mi co warto przeczytać?
Już Alexis De Tocqueville pisał, że przyszłe społeczeństwo, które to wyrosło na gruncie Rewolucji Francuskiej bedzie społeczeństwem ludzi o małych ambicjach zdominowanych przez wszechpanującą instytucję państwa. Tak też sie stało; dzisiaj jednostka w kontekście prerogatyw państwa znaczy tyle co jedynie drobny element struktury uporządkowanej przez to właśnie państwo. Konformizm to słowo, którym najlepiej określić dzisiejszego człowieka. Motyw ze średniowiecznym "Everymanem", jest o tyle uzasadniony, że liczy sie państwo i jego władza, a nie człowiek. Człowiek musi określać się poprzez państwo, a nie poprzez samego siebie. Dawniej określał sie poprzez przynależnośc do kościoła, jak nasz sławetny "Everyman" w zupełności uzależniony od wartości świata w którym to przyszło mu żyć. Dawny kompan Everymana "Good Deeds" dzisiaj zwie się "System Obligation". I tak też tylko może być zbawiony w oczach społeczeńśtwa i jego kultury.
|