Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalista na niby.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
21-04-2008 15:13Zbysław Śmigielski (8639 punktów)Racjonalista na niby.
Ocena 4 na 4

   Dotyczy to właściwie niemal każdego określenia podobnego rodzaju, lecz na tym forum, rzecz jasna, powinno być o racjonaliście. Nie pytam, kto jest racjonalistą naprawdę, ponieważ nie podlega to dyskusji. Jest nim ten, kto jest. Ten, kto nie trąbi o swym racjonalizmie, nie mianuje się wyrocznią i geniuszem, po prostu jest racjonalistą. Jeśli ktoś jest racjonalistą naprawdę, nikt w to raczej nie wątpi, za pewnym wyjątkiem: wątpią w to zawsze i jedynie racjonaliści na niby.

   Więc, kto to jest „racjonalista na niby”?

   Jest nim zwykle ten, kto się sam tak mianował. A mianował się, bo – jak twierdzi – „obecnie jest wolność i można być, kim się tylko chce”. To też jest niby prawda. Różnica między „być” – a „chcieć być” nie ma dla zwolenników takiej równości żadnego znaczenia. „Chcę być, to jestem”. Kłopot polega na tym, iż zaprzeczyć nie wolno, gdyż stanowiłoby to obelgę, lub – jeszcze gorzej – dyskryminację. Obecnie dyskryminacja jest w modzie o tyle, i ile można kogoś o nią posądzić. Kogoś - podkreślam. Siebie nie. W osobistym wydaniu obelga jest prawdą, dyskryminacja korzystaniem z praw. Rozwijać tego nie mam szczególnej ochoty.

   Więc ja, osobiście, kombinuję: kim by się mianować? Z jakich praw skorzystać?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

IQ955 (2355 punktów)
>   Więc ja, osobiście, kombinuję: kim by się mianować? Z jakich praw skorzystać?
A ja już wymyśliłem! Chcę być "zarabiającym inaczej".

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
23-04-2008 15:01 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>A ja już wymyśliłem! Chcę być "zarabiającym inaczej".

   Zaś ja bym wolał być "myślącym inaczej" - na tym więcej się zarabia.
.
23-04-2008 20:49 
 Ocena 2 na 2
IQ955 (2355 punktów)
>   Zaś ja bym wolał być "myślącym inaczej" - na tym więcej się zarabia.
Coś w tym jest ! Z chęcią zainwestuję ponownie w piwko, aby to z Panem omówić.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
23-04-2008 21:00 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   A piwko było dooobre!!
.
23-04-2008 21:37 
 Ocena 2 na 2
IQ955 (2355 punktów)
>   A piwko było dooobre!!
...rozumiem, że nastepnym razem - te same butelki...


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

>   Więc, kto to jest "racjonalista na niby"?
>   Jest nim zwykle ten, kto się sam tak mianował.
Chyba znam takiego.
Miało nie być ad personam... oj nieładnie, nieładnie kolego Zbysławie
A może cóś mi się ubzdurało?

Pozdrawiam - Zbyszek


Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
tuptuś
Usychające Towarzystwo Wzajemnej Adoracji-tak można określić zanikającą
grupę forumowiczow. To są Racjonalisci na "niby".
Niby są, niby piszą bijąc" pianę słowną"-rowno.
Tematy nieciekawe,nijakie,na zasadzie "sztuka dla sztuki".
Kompletny bezsens tematyczny.Moderatorzy co niektorzy
tematycznie bezbarwni,wręcz nieporadni.Pozdrowienia dla pana "placownika"
zwanego "cieciem"
W "prologu" racjonalisty jest tyle wiedzy ,tyle wspaniałych publikacji,czy ktoryś
z Was zadał sobie odrobinę trudu ,by to przeczytać.?To jest ogromna kopalnia wiedzy
bezcennej.To wstyd by tak niewielu to czytało.
Pan,Panie "Antoni"jako wyrożniajacy "publikator"-znawca wielu
tematow,powinien dać przykład innym i pierwszy zainteresować
wszelkimi publikacjami na wymienionej stronie.Te tematy
powinny być poruszane przede wszystkim.
Znow znikam na 1/2 roku.
Być może miedzyczasie coś poczytam na tej stronie.
Ten post ma charakter prowokacyjny.Tak, by to zgromadzenie "niby racjonalistow"
trochę ożywić.Panie Zbysławie,tylko nie pisać mi,że ,,,budowa zdań nie taka,że
interpunkcje niepolskie,że coś mi się pomieszało.
Zwracam uwagę "szanownych"ilu forumowiczow
opuściło już Waszą stronę.Myślę,że poważnie potraktujecie moje spostrzeżenia.
A może nie mam racji,może mi się rzeczywiscie coś pomieszało?A w końcu
co to może mnie obchodzić? A bijcie sobie nadal pianę na własny użytek.
Tylko nie obrażać mi się "po polsku".-Przepraszam po katolicku.
21-04-2008 21:56 
 Ocena 3 na 3
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Tylko nie obrażać mi się "po polsku".-Przepraszam po katolicku.

   Rozumiem - to wezwanie, byśmy nie obrażali się "po polsku", za które to wezwanie ówże tuptuś przeprasza po katolicku.

   Napisał? Napisał! Budowa taka? Taka! Po polsku czy katolicku napisał?
.
21-04-2008 22:02 
 Ocena 2 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>W "prologu" racjonalisty jest tyle wiedzy ,tyle wspaniałych publikacji,czy ktoryś
>z Was zadał sobie odrobinę trudu ,by to przeczytać.?To jest ogromna kopalnia wiedzy
>bezcennej.To wstyd by tak niewielu to czytało.

   Co zaś do tego (nie językowo: merytorycznie) zgadzam się w całej pełni, sądzę nawet, że napisane to zostało niesłychanie delikatnie.
   Bardzo duży plus.
.
aries (252 punktów)
Ciekawie postawiona teza. Bedzie pomocna w ewolucji pogladow tych "na niby", m.in. dzieki urozmaiconej stronie Racjonalisty."Prowokujacy" harcerze tez sie zmienia. Kwestia czasu.
kszan
>Usychające Towarzystwo Wzajemnej Adoracji-tak można określić zanikającą
>grupę forumowiczow. To są Racjonalisci na "niby".
>Niby są, niby piszą bijąc" pianę słowną"-rowno.
>Tematy nieciekawe,nijakie,na zasadzie "sztuka dla sztuki".
Niestety prawda. Co ciekawe aktywność Forum a szczególnie działu Społeczeństwo i Kraj spadła, kiedy Jarek i Koledzy przegrali wybory. Nie ma wroga. Może jedyną szansą dla forum jest rząd PiS i przystawek?
21-04-2008 23:46 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>... Może jedyną szansą dla forum jest rząd PiS i przystawek?

   Co do PiS, to nie, ale kiedy widzę rząd odpowiednich przystawek, od razu nabieram apetytu.
25-05-2008 02:02 
 Ocena 1 na 1
Panteiści Podmiot (6808 punktów)
>Niestety prawda. Co ciekawe aktywność Forum a szczególnie działu Społeczeństwo i Kraj spadła, kiedy Jarek i Koledzy przegrali wybory. Nie ma wroga. Może jedyną szansą dla forum jest rząd PiS i przystawek?

Forum "Racjonalista" nie jest przeciw PiS-owi ale przeciw pogłębianiu klerykalizacji instytucji państwowych (to jeden z celów).
Mnie najbardziej cieszą: wyeliminowanie protegowanych Rydzyka czyli LPR-u oraz wyeliminowanie kryminalisty (prawomocny wyrok) Andrzeja L. Warto pamiętać że to Jarosław K. zawarł koalicję zmierzającą w stronę państwa wyznaniowego i bezpośrednio dopuścił do współrządzenia Andrzeja L.


Dusza po śmierci idzie tam, gdzie była przed poczęciem. <Stanisław Gejo>
23-04-2008 15:10 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>W "prologu" racjonalisty jest tyle wiedzy ,tyle wspaniałych publikacji,czy ktoryś
>z Was zadał sobie odrobinę trudu ,by to przeczytać.?To jest ogromna kopalnia wiedzy
>bezcennej.To wstyd by tak niewielu to czytało.
To niestety prawda - przynajmniej, jeżeli chodzi o mnie.
Uczestnictwo w dyskusjach na forum jest jak narkotyk i brakuje czasu, by wszystko przeczytać.
Muszę to ze wstydem przyznać.
I muszę coś zmienić.

Z resztą Twojego posta - nie zgadzam się.

Pozdrawiam - Zbyszek

Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
23-04-2008 18:54 
 Ocena 2 na 2
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>ilu forumowiczow opuściło już Waszą stronę.Myślę,że poważnie potraktujecie moje spostrzeżenia.
>
Całkowicie się z Panem zgadzam, forum nie jest jeszcze doskonałe. Doskonałość osiągnie, kiedy pozostanie tylko jeden, wtedy będzie nieśmiertelny i powie reszcie jak jest naprawdę, a Pan możesz to przegapić.
Adam Barycki
24-05-2008 23:51 
 Ocena 1 na 1
Panteiści Podmiot (6808 punktów)
>Tematy nieciekawe, moderatorzy co niektórzy tematycznie bezbarwni,

Malowanie (kreowanie) tematów nie jest zastrzeżone dla moderatorów i oficjalnych (zdeklarowanych) członków PSR. Trzeba się zarejestrować i można samemu kreować (otwierać) tematy.

>To wstyd by tak niewielu to czytało.

Skąd wiesz ilu czytało?

>Panie Zbysławie,tylko nie pisać mi,że

Zapędy cenzorskie z minionych epok weszły w krew?

>może mi się rzeczywiscie coś pomieszało?

Rolę autora postu pomieszałeś z rolą recenzenta całego forum "Racjonalista".

>A w końcu co to może mnie obchodzić?

Chciałeś tylko ponarzekać? A może źródło Twojej frustracji jest gdzie indziej, lecz tam jej otwarte wyrażanie jest ryzykowne? Np. Ziobro nie może otwarcie krytykować autorytarnego Kaczyńskiego.

>Zwracam uwagę "szanownych"
>Tylko nie obrażać mi się. Przepraszam po katolicku.

Ujmowanie szanownych w cudzysłów rzeczywiście wymaga przeprosin. Nie trwam w obrazie i nie czuję złości, to raczej byłoby cechą biblijnego Boga. Racjonaliści wiedzą że złość zawęża postrzeganie i jasność myślenia oraz bywa źródłem ślepej zemsty np kara śmierci (poprzez zamianę w słup soli) tylko za obejrzenie się za siebie.


Dusza po śmierci idzie tam, gdzie była przed poczęciem. <Stanisław Gejo>
Toma Cruz (390 punktów)
Kim, by się mianować? Najlepiej osobą, bo to motywuje do stawania się człowiekiem.
Co do tego czy sam jestem racjonalistą, czy nie, to nie mam zielonego pojęcia. Ponoć jest sie takim, jakim widzą nas inni. Mnie wielu znajomych określa jako heretyka-co wcale nie oznacza, że mówią to ze złości, by mnie np. obrazić - a to dlatego, że tylko myślę innym tokiem niż większość naszego polskiego społeczeństwa.
Myślę, że ktoś się kimś mieni, bo taki chce być, co nie zawsze oznacza, że taki jest. Co do trąbienia o tym, kim się jest, to nie trzeba szukać przykładu daleko, bo naród polski jest katolicki i trąbi się o tym na każdym kroku.
A czy powiem, że myślę racjonalnie, to oznaczać to będzie, że jestem racjonalistą? Nie myślę zawsze racjonalnie, bo są sytuacje, w których górę biorą uczucia...a może uczucia są jednak racjonalne?
Ale chyba lepiej określić swoj zakres osobowości, poza który nie można wybiegać, bo to grozi tym, że nie będę tym kimś, kim się mienię?
Z jakich praw korzystać? Najlepiej z tych konstytutywnych.
Mamy prawo do własnych przekonań religijnych. A czy racjonalizm nie wchodzi w zakres tego prawa? Nie myślę, że racjonalność to jakaś nowa religia, tylko że ma ono równe z nią prawo.
Pozdrawiam
____________________________________________________________________________________
"Urodzić się głupcem to nie wstyd. Wstyd tylko głupcem umrzeć"-Erich Maria Remarque
keymak (3379 punktów)
>Więc, kto to jest racjonalista na niby ?
A czy Roger Guerreiro jest Polakiem na niby ?
No właśnie. Zależy jak się zdefiniuje pojęcie: Polak.
To samo dotyczy definicji racjonalisty.
Definicja racjonalisty jest określona, ale czy wszyscy racjonaliści ją znają ?
Czy wszyscy prawdziwi racjonaliści to tylko Ci którzy mają poglądy dokładnie takie jak mówi definicja ?
Co zaś zrobić w wypadku gdy definicja racjonalisty ulegnie zmianie ?

Ja siebie za racjonalistę nie uważam, ale lubię bronić racjonalnych poglądów, bo takie wydają mi się najrozsądniejsze.

Co do zaś uwagi na temat prologu racjonalisty, to muszę powiedzieć że jest to dość dziwny argument. Wydaje mi się że najracjonalniej jest samemu budować własny światopogląd, a nie trzymać się ściśle jakiegoś prologu, lub wcześniej wspomnianej definicji. Oczywiście nie da się nie ulegać opiniom innych i w ten sposób przyjmować za racjonalne nawet niewłaściwe/błędne poglądy. No ale właśnie na tym etapie racjonalista powinien się wykazać i użyć potężnego narzędzia w postaci rozumu.
No ale mogę się mylić, bo nie będę się upierał że jestem racjonalistą

Pozdrawiam.
tuptuś
keymak (3379 punktów)
Głąbiński (3538 punktów)
>... Nie pytam, kto jest racjonalistą naprawdę, ponieważ nie podlega to dyskusji. Jest nim ten, kto jest. Ten, kto nie trąbi o swym racjonalizmie, nie mianuje się wyrocznią i geniuszem, po prostu jest racjonalistą. Jeśli ktoś jest racjonalistą naprawdę, nikt w to raczej nie wątpi, ...

Nie mogę się z tym zgodzić: pytanie o niby- (racjonalistę, Polaka, katolika itd.) można postawić jedynie wówczas, gdy wyjaśniony jest sens podstawowego dla tej zbitki językowej, pozytywnego określenia, które dla wymienionych przykładów jak najbardziej "podlega dyskusji". Wynika to choćby z wyraźnej w zacytowanym zdaniu ZŚ-go tautologii. Tak więc pozwolę sobie poruszyć kwestię bycia racjonalistą bez dodatku. Nie odważę się jednak podjąć próbę wyczerpania tego tematu, ograniczę się do kilku uwag:
1. Sądzę, że racjonalistą (a także niby-racjonalistą) nie jest się w ogóle, a jedynie bywa się nim w momencie wygłaszania zdania. W rozszerzonym sensie za racjonalistę uważam tego, komu naogół udaje się formułować sądy zgodne z zasadami, z których kilka wymienię niżej (pomijam oczywiście to, co już napisał ZŚ i inni - np. "kto nie trąbi o swym racjonalizmie" i in.).
2. Za podstawową sprawę uważam ograniczenie sądów wartościujących a zwłaszcza metafor, bonmotów i epitetów na rzecz konkretnej, w miarę możności popartej przykładami, argumentacji uzasadniającej. A przykład takiego błędu widzę u tutptusia, który stwierdził:
> ... Tematy nieciekawe, nijakie, na zasadzie "sztuka dla sztuki".
bez próby udokumentowania tego zdania, czy choćby wyjaśnienia, w jaki sposób odróżnia "tematy nieciekawe" od ciekawych. Inny przykład, to post ZŚ-go, cały o treści metaforycznej, zakończony:
>"Po polsku czy katolicku napisał?"
co zapewne puentuje całość jako swego rodzaju bon mot (nb. dla mnie niezrozumiały), który użyty jako uzupełnienie zdania jednoznacznego byłby dodatkiem ożywiającym suchy dyskurs, pozbawiony zaś tego jądra razi brakiem "racjonalności".
3. Unikać jałowego malkontenctwa w rodzaju tutptusiowego ""tematy powinny być poruszone". Przecież, na litość boską, jeżeli "powinny", to czemu zamiast narzekać, nie wykonał sam tego "poruszenia"?
Itd.

Stach M. G.
23-04-2008 14:56 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>>"Po polsku czy katolicku napisał?"
>...co zapewne puentuje całość jako swego rodzaju bon mot (nb. dla mnie niezrozumiały)...

   A to takie proste. Po polsku, czyli lekceważąco ("czort z tym!") - po katolicku, czyli z miłosierdziem, ale bez zmiłowania. Cnd.

   Cytat: "Grzechy wobec Boga można zmazać, wobec kościoła - nigdy".
.
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Z jakich praw skorzystać?
>
Stanowczo odradzam dyskryminację, wzbudzać to będzie pogardę, a nawet odrazę. Prawda. Tylko ona, właściwie ukierunkowana, przynosi nie tylko bogactwo, ale i powszechny szacunek.
Adam Barycki
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Ostatnim, który kochał prawdę, był trefniś Ciaruszek u króla Jagiełły.

    (Według pana Sienkiewicza, więc też nie na pewno. Historia milczy, jak na tym wyszedł).
.
24-04-2008 00:06 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>który kochał prawdę, był trefniś Ciaruszek u króla Jagiełły.
>
Nie taką prawdę miałem na myśli, a tę: "W osobistym wydaniu obelga jest prawdą" (cytat: Twój), żeby ją poznać trzeba poprosić któregoś z polityków o korepetycje.
Adam Barycki
24-04-2008 01:02 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Politycy zawsze narzekają okropnie, że coś im się wyrywa z kontekstu i to coś nijak do niczego nie pasuje.

   Cytat: "Kontekst winien być jak łysina: błyskotliwy i niczego do wyrwania".
.
24-04-2008 08:20 
 Ocena 1 na 1
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>"Kontekst winien być jak łysina: błyskotliwy i niczego do wyrwania".
>.
Są bardzo kędzierzawi, a pod spodem i tak mat. Cała nadzieja w fryzjerach, niestety, nie ma brzytew.
Adam Barycki
25-04-2008 11:36 
 Ocena 1 na 1
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Są bardzo kędzierzawi
>
Po namyśle doszedłem do wniosku, że i ja jestem kędzierzawy.
Adam Barycki
Głąbiński (3538 punktów)
Bardzo dużo racji jest - jak sądzę - w Cytacie tygodnia zatytułowanym "Bunt czy racjonalizm?" otwierającym ostatni "Myślnick".


Stach M. G.
08-05-2008 21:53 
 Ocena 3 na 3
keymak (3379 punktów)

Bunt czy racjonalizm?

Racjonaliści to tak naprawdę niewielki procent społeczeństwa! Popularność tego portalu nie świadczy o niczym. Większość z czytelników to nie racjonaliści tylko zwykli buntownicy, którzy odnajdują tutaj pożywkę dla swojego buntu przeciwko "oficjalnej wersji" (chodzi tutaj o religię katolicką i wtedy wszyscy płyniemy w tym samym kierunku). Wystarczy jednak choćby jeden temat - nazwijmy tutaj na potrzeby chwili - sprawdzający, i okazuję się, że to są właśnie tylko i wyłącznie buntownicy przeciwko "oficjalnym wersjom" itd., a w żadnym wypadku nie są to racjonaliści.

Springwood Slasher


Jest w tym wiele racji, ale wydaje mi się że odbieranie innym prawa do własnych poglądów nie jest racjonalnym zachowaniem.
Nie ma idealnego racjonalisty tak samo jak nie ma idealnego drzewa.
Przypominam przy okazji że definicja racjonalisty od czasu do czasu się zmienia ..

A dlaczego o tym mówię ? Ano dlatego że nie podoba mi się utrwalanie stereotypu że racjonalista to ktoś kto posiada poglądy prawie idealne i jest to ktoś kto ma ma poglądy awangardowe, nonkonformistyczne. To nie jest raczej dobry kierunek.
Czy racjonalizm stanie się nieciekawy, gdy przestanie być poglądem większości ludzi ?
Wątpię.
No ale niektórzy lubią żyć z myślą że są wyjątkowi i inteligentniejsi od zdecydowanej większości ludzi ..
To jest coś co strasznie mi się nie podoba w racjonalistach.

Pozdrawiam.
25-05-2008 02:56 
 Ocena 3 na 3
Panteiści Podmiot (6808 punktów)
>Bardzo dużo racji jest - jak sądzę - w Cytacie tygodnia zatytułowanym

>"Bunt czy racjonalizm?"

>Racjonaliści to tak naprawdę niewielki procent społeczeństwa! Popularność tego portalu nie świadczy o niczym. Większość z czytelników to nie racjonaliści tylko zwykli buntownicy, którzy odnajdują tutaj pożywkę dla swojego buntu przeciwko "oficjalnej wersji" (chodzi tutaj o religię katolicką i wtedy wszyscy płyniemy w tym samym kierunku). Wystarczy jednak choćby jeden temat - nazwijmy tutaj na potrzeby chwili - sprawdzający, i okazuję się, że to są właśnie tylko i wyłącznie buntownicy przeciwko "oficjalnym wersjom" itd., a w żadnym wypadku nie są to racjonaliści.

>Springwood Slasher

Bunt ma swojego oponenta. W tym przypadku między innymi - irracjonalną pseudonaukę o powstaniu Świata i wszystkich żywych gatunków w sześć dni, poprzez magiczne zaklęcie.
Popularność świadczy np. o zainteresowaniu portalem. Aby czytać nie potrzeba się logować, skąd wiadomo kim są czytelnicy? Autor S.S. podaje swoje wyobrażenia odnośnie czytelników za fakty.
Akurat dla mnie, nie być racjonalistą, to żaden wstyd. Być buntownikiem przeciw "nauce" o stworzeniu Świata i gatunków w sześć dni, czy nawet sześćset lat, to jest warte zachodu.


Dusza po śmierci idzie tam, gdzie była przed poczęciem. <Stanisław Gejo>
stachmg
>... Być buntownikiem przeciw "nauce" o stworzeniu Świata i gatunków w sześć dni, czy nawet sześćset lat, to jest warte zachodu.

Nie jest to żaden "zachód" (w użytym przenośnym znaczeniu "zachód" = wysiłek), gdy praktycznie nikt wspomnianej "nauki" nie traktuje jako opisu faktu. Znam wielu wierzących, zarówno księży jak i świeckich, ale takiego, który twierdzi, że biblijny opis stworzenia świata ma charakter wiedzy przyrodniczej, że jest czymś innym niż np. podana w "Kronikach" Długosza prehistoria naszego kraju, nie spotkałem. Podobno jest takich kreacjonistów sporo w USA. Tam może miałoby sens szukanie tytułu do chwały w przeciwstawianiu się dosłownemu traktowaniu opisu opartego na wyobrażeniach sprzed czterdziestu stuleci.
25-05-2008 17:05 
 Ocena 1 na 1
Panteiści Podmiot (6808 punktów)
>>... Być buntownikiem przeciw "nauce" o stworzeniu Świata i gatunków w sześć dni, czy nawet sześćset lat, to jest warte zachodu.
>...praktycznie nikt wspomnianej "nauki" nie traktuje jako opisu faktu. Znam wielu wierzących, zarówno księży jak i świeckich, ale takiego, który twierdzi, że biblijny opis stworzenia świata ma charakter wiedzy przyrodniczej, (...) nie spotkałem.

Te pseudonauki współcześni Krzyżowcy wpajają od przedszkola, a dowody tego prania mózgów, wypaczającego pojmowanie rzeczywistości spotkasz pod linkami:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,120110#w120865
www.racjonalista.pl/forum.php/s,108443#w108541
www.racjonalista.pl/forum.php/s,108443#w108557
www.racjonalista.pl/forum.php/s,108443#w108600
www.racjonalista.pl/forum.php/s,108443#w108876
www.racjonalista.pl/forum.php/s,108443#w108948
www.racjonalista.pl/forum.php/s,108443#w108665
www.racjonalista.pl/forum.php/s,108443#w108800

>Podobno jest takich kreacjonistów sporo w USA.

Nawet gdyby wypowiedzi pod powyższymi linkami pochodziły z USA to są kierowane do Polaków i po polsku. Ten wtręt o USA, to zasłona dymna, mająca przesłonić indoktrynację dzieci w szkołach. Linkowane wypowiedzi pokazują efekty wpajania religii, podobne do efektów prania mózgu.

>Tam może miałoby sens szukanie tytułu do chwały w przeciwstawianiu się dosłownemu traktowaniu opisu opartego na wyobrażeniach sprzed czterdziestu stuleci.

Nie zależy mi na chwale, tę pozostawiam cudownie uzdrawiającym poprzez modlitwę, zależy mi na życiu w państwie, w którym pieniędzy podatnika nie marnuje się na nauczanie "jednej prawdziwej religii".

Dusza po śmierci idzie tam, gdzie była przed poczęciem. Stanisław Gejo

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365