 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-05-2003 23:03 | Mazur | Początek... | Mam pytanie do racjonalistow: Jaka jest wasza teoria na powstanie swiata? Na chlopski rozum (albo inaczej: tak mi sie wydaje) swiat nie mogl powstac sam od siebie. Przeczylo by to prawom logiki i doswiadczeniu (nic samo z siebie nie powstaje). Natura swiata domaga się aby istnialo cos poza, co ma inne wlasciwosci. Tylko jakie i co???? PS. Nie jestem wysoko szkolony, wiec prosze o odpowiedz na poziomie "popularno naukowym". |
| mariusz | Tak na chlopski rozum: BÓG.
|
|
 | | Mazur | >Tak na chlopski rozum: BÓG. Czyli jak to jest? Da sie bez odwolywania sie do Boga (albo czegos podobnego jak Bog) sensownie i calosciowo wyjasnic pochodzenie swiata i jego istnienie?
|
|
|  | | mariusz | > Da sie bez odwolywania sie do Boga Bóg jeden wie...
|
|
|  | | webmaster | >>Tak na chlopski rozum: BÓG. >Czyli jak to jest? > Da sie bez odwolywania sie do Boga (albo czegos podobnego jak Bog) sensownie i calosciowo wyjasnic pochodzenie swiata i jego istnienie? a z odwoływaniem do Boga da się całściowo ? chyba tym bardziej nie. Jeżeli jakaś odpowiedź w tym temacie padnie, to ze strony nauki.
|
|
 | | Wiktor Radzki | Niemożliwe jest stworzenie racjonalnej teorii opisującej początek Wszechświata (rozumianego jako ogół bytu materialnego), bo cechą ludzkiego rozumu jest takie pojmowanie czasu, które pozwala zapytać o to, co było przed tym początkiem - a co to za początek, przed którym coś było? Dlatego zgadzam się z panem Jackiem Kiełbasińskim co do tego, że Wszechświat istniał zawsze i nie było żadnego początku w naszym tego słowa rozumieniu. Często słyszę, jak potrzeba wyjaśnienia pochodzenia Wszechświata jest przywoływana przez katolików uzasadniających swoją wiarę w Boga. Twierdzą oni, że w przeciwieństwie do ateistów mają problem powstania Wszechświata rozwiązany, bo zgodnie z ich religią Wszechświat został stworzony właśnie przez Boga. Moim zdaniem jest to jednak odpowiedź pozorna, zastępująca jeden problem przez inny. Skoro bowiem można zapytać: "Skąd wziął się Wszechświat?" i odpowiedzieć: "Bóg go stworzył", to można również zapytać: "A skąd w takim razie wziął się Bóg?". Katolicy zwykle odpowiadają natychmiast: "Bóg nie musiał się znikąd brać, bo jest wieczny". Jeśli jednak taka odpowiedź jest zadowalająca, to sądzę, że zadowalająca powinna być również odpowiedź podawana przez takiego ateistę jak ja: "Wszechświat nie musiał się znikąd brać, bo jest wieczny". Jest to odpowiedź tego samego typu, co odpowiedź katolika, ale nie odwołuje się do niedefiniowalnych bytów nadprzyrodzonych.
|
|
|  | | Mazur | >Niemożliwe jest stworzenie racjonalnej teorii opisującej początek Wszechświata (rozumianego jako ogół bytu materialnego), bo cechą ludzkiego rozumu jest takie pojmowanie czasu, które pozwala zapytać o to, co było przed tym początkiem - a co to za początek, przed którym coś było? Dlatego zgadzam się z panem Jackiem Kiełbasińskim co do tego, że Wszechświat istniał zawsze i nie było żadnego początku w naszym tego słowa rozumieniu. > Często słyszę, jak potrzeba wyjaśnienia pochodzenia Wszechświata jest przywoływana przez katolików uzasadniających swoją wiarę w Boga. Twierdzą oni, że w przeciwieństwie do ateistów mają problem powstania Wszechświata rozwiązany, bo zgodnie z ich religią Wszechświat został stworzony właśnie przez Boga. Moim zdaniem jest to jednak odpowiedź pozorna, zastępująca jeden problem przez inny. Skoro bowiem można zapytać: "Skąd wziął się Wszechświat?" i odpowiedzieć: "Bóg go stworzył", to można również zapytać: "A skąd w takim razie wziął się Bóg?". Katolicy zwykle odpowiadają natychmiast: "Bóg nie musiał się znikąd brać, bo jest wieczny". Jeśli jednak taka odpowiedź jest zadowalająca, to sądzę, że zadowalająca powinna być również odpowiedź podawana przez takiego ateistę jak ja: "Wszechświat nie musiał się znikąd brać, bo jest wieczny". Jest to odpowiedź tego samego typu, co odpowiedź katolika, ale nie odwołuje się do niedefiniowalnych bytów nadprzyrodzonych. > Zgoda. Tylko niestety obserwujac otaczajacy nas swiat trudno jest wyciagnac wniosek, ze jest on wieczny.
|
|
| |  | | Wiktor Radzki | Na marginesie rozważań nad teorią opisującą początek Wszechświata pozwolę sobie wspomnieć anegdotę funkcjonującą w środowisku fizyków i matematyków. Otóż w związku z pracami nad unifikacją oddziaływań wszyscy zastanawiają się nad tym, czy możliwe jest stworzenie tzw. teorii wszystkiego (cokolwiek by to znaczyło). Nie martwimy się jednak z kolegami o utratę pracy, bo na pytanie o to, czym będziemy się zajmowali po ewentualnym stworzeniu teorii wszystkiego, zainteresowani zgodnie odpowiadają: teorią wszystkiego innego.
|
|
| Jacek Kiełbasiński | >Mam pytanie do racjonalistow: >Jaka jest wasza teoria na powstanie swiata? >Na chlopski rozum (albo inaczej: tak mi sie wydaje) swiat >nie mogl powstac sam od siebie. Przeczylo by to prawom >logiki i doswiadczeniu (nic samo z siebie nie powstaje). >Natura swiata domaga się aby istnialo cos poza, co ma inne >wlasciwosci. Tylko jakie i co???? >PS. Nie jestem wysoko szkolony, wiec prosze o odpowiedz na >poziomie "popularno naukowym". Masz bardzo ograniczony sposób postrzegania świata, ograniczony na sposób ludzki. Dlaczego zadajesz pytanie, kiedy powstał świat i w jaki sposób? Ja wierze, że to co nas otacza cały ten wszechświat istniał od zawsze. Jest nieskończenie stary i będzie nieskończenie trwał. Zmienia się co najwyżej jego forma. Wiem ze to tylko moja teoria, ale uważam że jest równie dobra jak np. wytłumaczenie biblijne z udziałem hipotetycznego Boga. A tak na marginesie, czy nie dostrzegasz absurdu rozważania takich zagadnień, wolałbym dostać jednoznaczną odpowiedz jak uczynić życie ludzkie szczęśliwym, lub sprawić aby świat stał się obiekywnie sprawiedliwy, niż dowiedzieć się "Jak powstał" Pozdrawiam serdecznie.
|
|
| Jacek Kiełbasiński | >Mam pytanie do racjonalistow: >Jaka jest wasza teoria na powstanie swiata? >Na chlopski rozum (albo inaczej: tak mi sie wydaje) swiat >nie mogl powstac sam od siebie. Przeczylo by to prawom >logiki i doswiadczeniu (nic samo z siebie nie powstaje). >Natura swiata domaga się aby istnialo cos poza, co ma inne >wlasciwosci. Tylko jakie i co???? >PS. Nie jestem wysoko szkolony, wiec prosze o odpowiedz na >poziomie "popularno naukowym". Masz bardzo ograniczony sposób postrzegania świata, ograniczony na sposób ludzki. Dlaczego zadajesz pytanie, kiedy powstał świat i w jaki sposób? Ja wierze, że to co nas otacza cały ten wszechświat istniał od zawsze. Jest nieskończenie stary i będzie nieskończenie trwał. Zmienia się co najwyżej jego forma. Wiem ze to tylko moja teoria, ale uważam że jest równie dobra jak np. wytłumaczenie biblijne z udziałem hipotetycznego Boga. A tak na marginesie, czy nie dostrzegasz absurdu rozważania takich zagadnień, wolałbym dostać jednoznaczną odpowiedz jak uczynić życie ludzkie szczęśliwym, lub sprawić aby świat stał się obiekywnie sprawiedliwy, niż dowiedzieć się "Jak powstał" Pozdrawiam serdecznie.
|
|
 | | Paul | Ja tak szybko otym myśląc widzę to na dwa sposoby a) duchowy i Platoński - jesteśmy jedną wielką IDEĄ b) Hawkinsowski i Heraklitowski -czyli braku materii z której wyłoniły się dwie cząsteczki materia i anty materia. Można tym tłumaczyć cały świat- dobro i zło , szczęście i nieszczęście ( wszak nie ma półszczęśicia) czy temperatura zimno ciepło . A sensem życia można by wtedy określić stoicyzm - dążenie do spokoju i stałości
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|