Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rozmnażanie berecików

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
02-01-2006 03:29RAMnikRozmnażanie berecików
   Mamy nowy rząd, prezydenta i w końcu zimę. To dobrze, przymrozek może zatrzymać rozkład padliny rewolucji moralnej, bo smród nieludzki.
   Grupy trzymające władzę zmieniły się, a poszło im to w miarę grzecznie. To pewnie wynik sytuacji społecznej i niezłej reklamy. Jak zauważył J. Pilch w swoim felietonie Dominacja i usługi polityczne (Polityka nr 45 (2529) 2005 s.107) kiedyś brzydcy i wykrzywieni politycy, przeszli chwilową metamorfozę, abyśmy nie brzydzili się, kiedy "z ich szaleńczo wykrzywionymi ustami, stężałymi z furii rysami i wściekłą śliną, co z ryjów im pryska(...)" szli do urn. I tak dzielnie maszerując przyszli rządzący na chwilę postanowili przestać brzydko do siebie mówić i zareklamować swoje "ryje".
   Tak poprzebierani nowi pierwsi przystąpili byli do plebiscytu. Niektórych nawet wybrano. Efekty widać od razu. Słynny Marsz Równości nie odbył się. Znaczy odbył się, ale nie odbył. Przyszli manifestujący i przeciwnicy i jeszcze więcej policji, ale właściwie to marszu nie było. A że był pokojowy to go spacyfikowano. Tyle, że skoro go nie było to pacyfikowano nie wiadomo co. Pewnie mieszkańców pobliskich budynków, którzy przyglądali się manifestacji, która się nie miała miejsca. A marsz, co go nie było, ale był, był zakazany i dlatego nie mógł się odbyć. Święte krowy stwierdziły chórem, że konstytucja jest heteroseksualna, chociaż bez narządów. Oto rewolucja. No, jakie czasy takie rewolucje. Ostatnio jednak zmieniono orientację ustawy zasadniczej na obie płcie. Tylko po co, przecież miała być aseksualna. Teraz pedałów będą wypuszczać na ulice i jeszcze ktoś pomyśli, że w Polsce promuje się zoofilię czy nekrofilię, bo przecież sąd nie rozróżnia i mu wychodzi, że kopulowanie ze zwierzęciem, trupem czy człowiekiem to to samo. Polska kraj zboczeńców. No może oprócz chłopców z Młodzieży Wszechpolskiej i ich przełożonych. Ci kopulują z szufladami, nie jest więc tak źle, mamy trochę normalności na eksport.
   Swoją drogą seks z meblem, z której strony nie próbować, w rozmnażaniu mało efektywny, szczególnie w pojedynkę, a ostatnio trzeba płodzić więcej. Odpłatnie rzecz jasna, czyli berecikowe. Skojarzenie z moherkiem nie wróży najlepiej. Czyżby planowano mobilizację beretów? Może rozpłód? Ale jak? W większości to armia powyżej sześćdziesiątki po meno i andropauzie. Trzeba by ich raczej klonować, ale to nie przejdzie. Jak ostatnio pewna pani tylko wspomniała o zapłodnieniu in vitro, to ją ojciec dyrektor jeszcze przed nominacją zdenominował. Sobie moherki strzelają w kolanka, albo w inne członki, a te odstrzelone tak nieludzko właśnie zajeżdżają.
   W nowym 2006 roku życzę bardziej przyjemnych zapachów i pomnożenia bogactwa narodowego, bo zaczyna się opłacać.

waldmarc
Super tekst. Od razu rozwesela na nowy rok Pozdrawiam.
motyl
Strasznież rozżalony.
:P
Volrath (3440 punktów)
świetny tekst
Haribu
>Jak zauważył J. Pilch w swoim felietonie Dominacja i usługi polityczne (Polityka nr 45 (2529) 2005 s.107) kiedyś brzydcy i wykrzywieni politycy, przeszli chwilową metamorfozę, abyśmy nie brzydzili się, kiedy "z ich szaleńczo wykrzywionymi ustami, stężałymi z furii rysami i wściekłą śliną, co z ryjów im pryska(...)" szli do urn. I tak dzielnie maszerując przyszli rządzący na chwilę postanowili przestać brzydko do siebie mówić i zareklamować swoje "ryje".
>
Naprawdę były takie teksty w Polityce?
Nie sądziłem, że postkomunistyczna maszyna propagandowa tak bardzo boli się utraty swojej dominacji, że posuwa się do tak mocnych metod zochydzania przeciwników politycznych.
Zastanawiające, jak wielu inteligentnych ludzi kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo są manipulowni przez Gazetę Wyborcza, Politykę, Przegląd i inne socjotechniczne narzędzia dawnej nomenklatury. Jak łatwo Michnikowi i jego kolegom z SLD udało się zresetować pamięć historyczną i wpoić w umysły tak wielu ludzi słowa wytrychy (oszołomy, ciemnogród, homofobia), które jak zaczarowane obezwładniają ich użytkowników uniemożliwiając im dostrzeżenie, że bezkrytycnzie przyjmują wymyśloną dla nich wizję świata i miejsce w nim.

Warto przeczytać nie młody już i dość frywonie napisany tekst, ale trafiający w sedno w wielu punktach.
Polecam:
Michtrix - Kultowy Tekst

pozdrawiam
Haribu
Volrath (3440 punktów)
Gdy nie ma takiej opcji byśmy poszli dużymi krokami w dobrym kierunku (którym jak dla mnie jest neutralność światopoglądowa państwa, demokracja, państwo obywatelskie, zmniejszenie biurokracji, zwiększenie efektywności działania systemu poprzez jego odchudzenie i optymalizację [administracja, prawo, instytucje publiczne], informatyzacja mająca na celu scalanie pewnych struktur i redukcję kosztu administracji [obecnie redundancja danych jest spora], zmniejszenie podatków tak by tworzenie miejsc pracy było opłacalne, zachowanie pewnych elementów socjalnych - takich jak np. opłacana wspólnie edukacja, "dobra wspólne", realna i efektywna pomoc w znajdowaniu zatrudnienia i tworzeniu miejsc pracy, bezpłatna służba zdrowia) to wolę wybrać pójście drobnymi kroczkami w kierunku bardziej zbliżonym niż oddalonym od dobrego niż wybrać pójście w kierunku bardziej przeciwnym niż dobrym i to krokami sporymi.

LPR i Samoobrona to dla mnie pójście wielkimi krokami w kierunku złym.
PSL znam kiepsko, trudno mi ocenić, ale do gustu mi nie przypadło gdy kiedyś (przed wyborami) zapoznawałem się z programami partii (niestety pamięć co do rzeczy, które za ważne dla mnie totalnie nie uważam, czasem miewam krótką, więc programu PSL prawie wcale teraz nie pamiętam).
PiS to dla mnie tylko częściowo pójście w dobrym kierunku. Pod względem jednak większości kryteriów jest to pójście w kierunku złym - szczególnie jak chodzi o poglądy na demokrację, państwo, światopogląd, bo co do gospodarki zbierzność jest już lepsza.
PO i PD pasują mi chyba trochę mniej od PiS pod względem poglądów na gospodarkę i system, a pasują mi bardziej pod względem podejścia do państwa, demokracji, UE. Ale także nie widzę w nich dobrego wyboru - ani w jednych ani w drugich.
Platforma Korwina-Mikke - mają poglądy egzotyczne i jeśli mnie pamięć nie myli bardzo rozbierzne zarówno względem moich poglądów jak i poglądów przeciwnych czyli prawicowo-nacjonalistyczno-konserwatywnych.
SLD i SDPL - pasują mi pod względem podejścia do państwa, demokracji, światopoglądu, mogą stanowić tutaj krok w dobrym kierunku. Co do poglądów na gospodarkę to tak jak poglądy PiS nie są całkiem prawicowe i mają elementy socjalne, tak i tutaj ich poglądy nie wydają się w pełni lewicowe, ale i moje też nie są w pełni lewicowe i socjalne, a już na pewno nie lewicowe w wydaniu poprzedniego systemu - a więc tutaj też się w sporej mierze (choć nie tak dużej jak "światopoglądowo") zgadzamy. Obecna lewica w dążeniach znacznie mniej mi się kojarzy z poprzednim systemem niż dążenia obecnie rządzących władz prawicowych (np. co do marszów równości, ustawy o KRRiTV, ewentualnej zmiany konstytucji [przeglądałem projekt] czy afery z atakującą wanną).
U lewicy tylko gorzej jest - jak na razie - z realizacją tego, co twierdzą. Więcej mówią niż robią i to dużo więcej. To mi się oczywiście nie podoba, ale wolę już takie powolne dryfowanie małymi kroczkami w mniej więcej dobrym kierunku niż duże kroki, ale wstecz i w kierunku złym. To co, że szybko - to nie jest tak ważne, jak to, dokąd zmierzamy. Choć nie ukrywam, że chciałbym, by coś się zmieniło i by zarówno kierunek jak i prędkość stały się nagle dobre (ale na to nie za bardzo jest co liczyć bo do tego [czyli poprawienia efektywności rządzenia] zapewne przyczyniłyby się zmiany w procesie wyboru rządzących - które bardziej stawiałyby na ludzi a nie na partie, dawałyby szanse niezrzeszonym nie wpisującym się na żadne listy, wyrównały szanse i przeniosły je na poziom osób a nie partii, a także przydałby się dostęp do rzetelnych informacji o kandydatach, oraz inne zmiany uzależniające jakoś to, jakie ktoś ma szanse w polityce od tego, jak się sprawuje i na ile jest ekspertem [a nie co obieca i jak swoją facjatę zareklamuje]).
Haribu
>U lewicy tylko gorzej jest - jak na razie - z realizacją tego, co twierdzą. Więcej mówią niż robią i to dużo więcej. To mi się oczywiście nie podoba, ale wolę już takie powolne dryfowanie małymi kroczkami w mniej więcej dobrym kierunku niż duże kroki, ale wstecz i w kierunku złym.
>
To ciekawe. Od 9 lat Transparency Int. notuje nas na coraz nizszym miejscu. Bezrobocie przez ostatnie 4 lata nie spadlo prawie wcale. Za to ostatni Sejm okazal sie najbardziej plodny w niezliczone ustawy, ktore zapychają nasz system prawny. Zapomnianego już Łapińskiego nie ma, ale wciąż jest jego NFZ przeforsowany głosami SLD. Do tego dochodzą coraz to nowe afery korupcyjne włącznie z bardzo poważnymi zarzutami o kontakty SLD ze światem przestepczym. Że nie wspomnę o śmiechu wartej pseudozmianie warty na młodych, których można zobaczyć tylko w najniższych ławkach, bo wyżej pełno znajomych twarzy.
Czy to uważasz za dryf w dobrym kierunku?
pozdr
Haribu
RAMnik
Chciałbym tylko zaznaczyć, że bez względu na to czy ktoś uważa Politykę za tygodnik o charakterze postkomunistycznym, czy nie, to nie sądzę, by Jerzy Pilch - czyli autor fragmentu zacytowanego felietonu, był wyrazicielem i orędownikiem postkomunistycznego sposobu myślenia. Polecam też lekturę książki prof. B.Stanosz "W CIENIU KOŚCIOŁA czyli demokracja po polsku". Tam można poczytać m.in. cóż to postkomunizm. Tak sobie też myślę, że z racji mojego wieku ciężko byłoby mi być związanym z komunizmem, czy nawet postkomunizmem. Nie chcę się wdawać w polemikę o pochodzeniu moich poglądów, tym bardziej, że felieton "Rozmnażanie berecików" ma charakter raczej prześmiewczy, więc jeśli uraziłem kogoś jednoznacznością przekazu, to ... musi sobie z tym poradzić sam

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365