A ja miałem nadzieję, że skrócenie roku szkolnego odbędzie się kosztem religii w szkole. Takie posunięcie byłoby sensowne, na pewno oszczędziłoby to godzin dydaktycznych, które możnaby wykorzystać bardziej produktywnie/racjonalnie.
Ale cóż. Na religii będą teraz przygotowania do przyjęcia Herr Papieża.
Jeżeli, co daj Bóg, Boga nie ma, to chwała Bogu. Ale jeśli, nie daj Boże, Bóg jest, to niech nas ręka boska broni.
|