 |
Świadomość - czy wszechświat istnieje? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-01-2006 14:53 | Rafał (77 punktów) | Świadomość - czy wszechświat istnieje? | Czy człowiek posiada świadomość własnego istnienia? Czy posiadają ją zwierzęta? Ja uważam, że człowiek jest tylko rozwiniętym o wiele bardziej od innych zwierzęciem. Czy ja mam świadomość tego, że istnieje, czy też mi się tylko wydaje? Są jakieś naukowe argumenty za, czy przeciw? Czy jeżeli świadomości nie ma, możemy za pewny uznać "fakt", że wszechświat istnieje? Być może nie istnije, co na pierwszy rzut oka nie wydaje się zbyt logiczne... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| damian (127 punktów) | jest to bardzo trudny i głęboki temat, myślę ze moglibyśmy spędzić tu wiele czasu na rozważaniach a i tak nie doszlibyśmy do większych wniosków.
wielu ludzi uważa, że nie możemy być pewni swojego istnienia, może jesteśmy tylko snem. ale ja uważam, że istniejemy i jesteśmy tego świadomi, tym bardziej MY- społecznośc tego serwisu i forum. postrzegamy świat racjonalnie, umysłowo. ludzie, jako istoty wyższe, bardziej rozwinięte od zwierząt mamy wiele dowodow i odpowiedzi na pytania nurtujące ludzi od niepamiętnycg czasów. zbadaliśmy dokładnie nie tylko ziemie na której mieszkamy ale i kosmos, jesteśmy coraz bogatsi w wiedzę i samoświadomość. myśle ze ważne jest postrzeganie siebie jako istoty jak najbardziej istniejącej i świadomej siebie, swojego życia i otaczającego świata. dzięki temu możemuy się rozwijać i być coraz silniejsi.
|
|
| makowski | Proponuje wrocic do "ojca założyciela" racjonalizmu, Kartezjusza. Wyszedł z podobnego punktu wyjscia- zwatpil w istnienie swiata (i zludniających go ludzi) poznawanego za posrednictwem swych zmysłow. Ale skoro zwątpił- to PEWNIK jest jeden: jest ktos, kto wątpi, kto mysli- cogito, ergo sum. A co do "danych zmysłowych"- jest to jedyne co jest nam dane, i co jak dotad, w coraz większym stopniu pozwala zbudować w miare spojny i koherenty obraz świata, wiec chyba empiryzm nie jest taki zly- duzo łatwiej, jak sadze obalic "doznania" doświadczane za pośrednictwem religi.
|
|
 | | Rafał (77 punktów) | Ależ oczywiście, nie możemy stwierdzić czy świat istnieje w sposób nieodbiegający od danych przesyłanych nam przez układ nerwowy, czy też nie. Moje pytanie polegało na poddaniu wątpliwości istnienia czegokolwiek. Czy możemy stwierdzić, że coś istnieje, czy też nie ma nic... Wiem, że konkretna odpowiedź na, tak przesadnie matafizyczne, pytanie nie wchodzi w rachubę, ale jestem ciekaw co inni mają na ten temat do powiedzenia 
Roku 1989 Jaś pyta nauczycielkę: "Proszę pani, czy pan A.M.(cenzura) jest zegarmistrzem?". "Ależ nie, Jasiu, pan M. jest politykiem-opozycjonistą. Skąd ci to przyszło do głowy?". "Bo mój tata mówił wczoraj mamie, że pan M. Jeździ do Moskwy po wskazówki.
|
|
| zima (560 punktów) | > Czy człowiek posiada świadomość własnego istnienia?Na pewno nie każdy. I nie cały czas.  > Czy posiadają ją zwierzęta?Niektóre. > Ja uważam, że człowiek jest tylko rozwiniętym o wiele bardziej od innych zwierzęciem.Z definicji z biologii. > Czy ja mam świadomość tego, że istnieje, czy też mi się tylko wydaje?Wydaje Ci się. > Są jakieś naukowe argumenty za, czy przeciw?Twoje pytanie dostarcza argumentu przeciw odnośnie Ciebie. > Czy jeżeli świadomości nie ma, możemy za pewny uznać "fakt", że wszechświat istnieje?Jeśli nie ma świadomości, to nizego nie można uznać, ale też niczego nie uznać. > Być może nie istnije, co na pierwszy rzut oka nie wydaje się zbyt logiczne...Postawiłbym 10GP, że nie istniejesz. A wszechświat bez Ciebie daje radę. /---------------------------- Zima- paliwo zamarza, neurony zamarzają.
|
|
 | | Rafał (77 punktów) | > >Czy człowiek posiada świadomość własnego istnienia?> Na pewno nie każdy. I nie cały czas. Jaśniej proszę. > > Czy posiadają ją zwierzęta?> Niektóre.Jak wyżej > > Ja uważam, że człowiek jest tylko rozwiniętym o wiele bardziej od innych zwierzęciem.> Z definicji z biologii.Jest jakaś bardziej logiczna definicja? > > Czy ja mam świadomość tego, że istnieje, czy też mi się tylko wydaje?> Wydaje Ci się.To jest albo dziwna odpowiedź albo denna ironia... > > Są jakieś naukowe argumenty za, czy przeciw?> Twoje pytanie dostarcza argumentu przeciw odnośnie Ciebie.Pytanie nie jest argumentem tylko pytaniem. > > Czy jeżeli świadomości nie ma, możemy za pewny uznać "fakt", że wszechświat istnieje?> Jeśli nie ma świadomości, to nizego nie można uznać, ale też niczego nie uznać.Dlatego zadałem pytanie czy takowa istnieje.
Roku 1989 Jaś pyta nauczycielkę: "Proszę pani, czy pan A.M.(cenzura) jest zegarmistrzem?". "Ależ nie, Jasiu, pan M. jest politykiem-opozycjonistą. Skąd to przyszło do głowy?". "Bo mój tata mówił wczoraj mamie, że pan M. Jeździ do
|
|
|  | | zima (560 punktów) | > >>Czy człowiek posiada świadomość własnego istnienia?> >Na pewno nie każdy. I nie cały czas. > Jaśniej proszę.Zadaj sobie to pytanie w czasie snu. Albo płodowi. > >> Czy posiadają ją zwierzęta?> >Niektóre.> Jak wyżejlol Polecam programy przyrodnicze. Aby ułatwić podam, że jednokomórkowce takowej nie posiadają. Sprawdź te bardziej rozwinięte. > >> Ja uważam, że człowiek jest tylko rozwiniętym o wiele bardziej od innych zwierzęciem.> >Z definicji z biologii.> Jest jakaś bardziej logiczna definicja?Nie polemizuje z Tobą w tym miejscu. Ale nie wszyscy ludzie chodzą na biologię, więc dla porządku dodałem objaśnienie. > >> Czy ja mam świadomość tego, że istnieje, czy też mi się tylko wydaje?> >Wydaje Ci się.> To jest albo dziwna odpowiedź albo denna ironia...Jeśli Ty mnie pytasz, czy Ty masz świadomość czegoś, to dopiero jest ironia. > >> Są jakieś naukowe argumenty za, czy przeciw?> >Twoje pytanie dostarcza argumentu przeciw odnośnie Ciebie.> Pytanie nie jest argumentem tylko pytaniem.Skoro nie potrafisz sobie odpowiedzieć, to albo nie masz albo jesteś niezbyt rozgarnięty (możliwe różne kombinacje powyższych). Skłaniam się ku pierwszej opcji. > >> Czy jeżeli świadomości nie ma, możemy za pewny uznać "fakt", że wszechświat istnieje?> >Jeśli nie ma świadomości, to niczego nie można uznać, ale też niczego nie uznać.> Dlatego zadałem pytanie czy takowa istnieje.Wszechświat bardzo dobrze radzi sobie bez naszego uznawania jego istnienia. Chcesz na to argumentu, to pomyśl o czasach gdy niewiele wiedzieliśmy o istnieniu wszechświata. Prawdopodobnie dyskusja byłaby bardziej filozoficzna gdybyś nie pytał czy mamy czegoś świadomość, ale jak tej świadomości doświadczamy, po czy ją rozpoznać. /--------------------------------------- Skąd wiem, że wiem?
|
|
| |  | | Rafał (77 punktów) | > Zadaj sobie to pytanie w czasie snu. Albo płodowi.Widzę, że użytkownik "Zima" wciąż nie rozumie istoty rzeczy, więć zadam pytanie jeszcze raz, najczytelniej jak to możliwe - czy człowiek posiada świadomość kiedykolwiek w swoim życiu, na jakiej podstawie stwierdzamy, że tak lub nie? > lol Polecam programy przyrodnicze. Aby ułatwić podam, że jednokomórkowce takowej nie posiadają. Sprawdź te bardziej rozwinięte.Jakie programy np? Jestem zainteresowany.  > Jeśli Ty mnie pytasz, czy Ty masz świadomość czegoś, to dopiero jest ironia.Nie, to raczej nie jest ironia. Chodziło mi o to, żeby podkreślić pierwsze pytanie. > Skoro nie potrafisz sobie odpowiedzieć, to albo nie masz (...)Przepraszam, a czego nie mam? > (...) albo jesteś niezbyt rozgarnięty (możliwe różne kombinacje powyższych). Skłaniam się ku pierwszej opcji.Acha... A tak nawiasem mówiąc to możesz sobie darować tę bezsensowną krytykę i albo odpowiedzieć jasno na pytanie, albo nie zawracać sobie rozgarniętej głowy... > >>> Czy jeżeli świadomości nie ma, możemy za pewny uznać "fakt", że wszechświat istnieje?> >>Jeśli nie ma świadomości, to niczego nie można uznać, ale też niczego nie uznać.> >Dlatego zadałem pytanie czy takowa istnieje.> Wszechświat bardzo dobrze radzi sobie bez naszego uznawania jego istnienia. Chcesz na to argumentu, to pomyśl o czasach gdy niewiele wiedzieliśmy o istnieniu wszechświata.Acha, przyznam że to pytanie (pierwsze, w poście rozpoczynającym) (moje) było nieprzemyślanie postawione, bo gdyby było przemyślane, nie byłoby zadane  . > Prawdopodobnie dyskusja byłaby bardziej filozoficzna gdybyś nie pytał czy mamy czegoś świadomość, ale jak tej świadomości doświadczamy, po czy ją rozpoznać.Wprawdzie pytając czy mamy świadomość, czy też nie, nie oczekiwałem jednowyrazowych odpowiedzi "tak" lub "nie". Więc mógłbyś (skoro już przeszliśmy na TY) podać uzasadnienia, jeżeli masz na ten temat swoje zdanie (ja takowego nie mam i chyba tak zostanę...).
Roku 1989 Jaś pyta nauczycielkę: "Proszę pani, czy pan A.M.(cenzura) jest zegarmistrzem?". "Ależ nie, Jasiu, pan M. jest politykiem-opozycjonistą. Skąd ci to przyszło do głowy?". "Bo mój tata mówił wczoraj mamie, że pan M. Jeździ do Moskwy po wskazówki.
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Widzę, że użytkownik "Zima" wciąż nie rozumie istoty rzeczy, więć zadam pytanie jeszcze raz, najczytelniej jak to możliwe - czy człowiek posiada świadomość kiedykolwiek w swoim życiu, na jakiej podstawie stwierdzamy, że tak lub nie?
Aby zima nie czuł się osamotniony, chcę do niego dołączyć. Ja również nie rozumiem istoty rzeczy, pomimo iż zadajesz pytanie najczytelniej jak to możliwe (dla Ciebie).
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | | Rafał (77 punktów) |
> Aby zima nie czuł się osamotniony, chcę do niego dołączyć. Ja również nie rozumiem istoty rzeczy, pomimo iż zadajesz pytanie najczytelniej jak to możliwe (dla Ciebie).
Więc wyjaśnij mi dlaczego pytanie - "czy człowiek posiada świadomość" - jest niezrozumiałe...
Chuck Norris potrafi obejrzeć 60 sekund w 20 sekund...
|
|
| | | | |  | | zima (560 punktów) | >> Aby zima nie czuł się osamotniony, chcę do niego dołączyć. Ja również nie rozumiem istoty rzeczy, pomimo iż zadajesz pytanie najczytelniej jak to możliwe (dla Ciebie). >Więc wyjaśnij mi dlaczego pytanie - "czy człowiek posiada świadomość" - jest niezrozumiałe... Bo sam potrafisz na nie odpowiedzieć.
|
|
| | | | | |  | | Rafał (77 punktów) | Nie potrafię i dlatego zakładam ten wątek. Jeżeli Ty potrafisz, odpowiedz, w przeciwnym razie nie zniechęcaj użytkowników zamierzających wypowiedzieć się sensownie. Czy zdajesz sobie sprawę, że tracisz czas swój i innych?
P.S. Do tego wątku już pewnie nikt nie zaglądnie, bo krótko pisząc się "zestarzał", więc dalsza dywagacja jest bezsensowna.
Jedną z irytujących mnie spraw jest pseudodyskusja, czyli taka, w której wymijający się z celem sofizmatyczny bełkot, charakteryzujący się tzw. przerostem formy nad treścią i pseudoerudycją, prowadzą do nikąd zabijając przy tym czas...
|
|
| | |  | | zima (560 punktów) | > >Zadaj sobie to pytanie w czasie snu. Albo płodowi.> Widzę, że użytkownik "Zima" wciąż nie rozumie istoty rzeczy, więć zadam pytanie jeszcze raz, najczytelniej jak to możliwe - czy człowiek posiada świadomość kiedykolwiek w swoim życiu, na jakiej podstawie stwierdzamy, że tak lub nie?Posiada. Analiza jego zachowania. (można znaleźć przypadki, że nie posiada, związane z uszkodzeniami mózgu) > >lol Polecam programy przyrodnicze. Aby ułatwić podam, że jednokomórkowce takowej nie posiadają. Sprawdź te bardziej rozwinięte.> Jakie programy np? Jestem zainteresowany.  Najprościej o szympansach. > >Jeśli Ty mnie pytasz, czy Ty masz świadomość czegoś, to dopiero jest ironia.> Nie, to raczej nie jest ironia. Chodziło mi o to, żeby podkreślić pierwsze pytanie.Prawdę mówiąc od początku sądziłem, że to nie ironia. > >Skoro nie potrafisz sobie odpowiedzieć, to albo nie masz (...)> Przepraszam, a czego nie mam?świadomości > >(...) albo jesteś niezbyt rozgarnięty (możliwe różne kombinacje powyższych). Skłaniam się ku pierwszej opcji.> Acha... A tak nawiasem mówiąc to możesz sobie darować tę bezsensowną krytykę i albo odpowiedzieć jasno na pytanie, albo nie zawracać sobie rozgarniętej głowy...Jeśli kiedykolwiek uzywasz zaimka ja w jakichkolwiek odmianach zgodnie z przeznaczeniem, i nie jest to przypadkowe, to jesteś świadomy swego istnienia. > >Prawdopodobnie dyskusja byłaby bardziej filozoficzna gdybyś nie pytał czy mamy czegoś świadomość, ale jak tej świadomości doświadczamy, po czy ją rozpoznać.> Wprawdzie pytając czy mamy świadomość, czy też nie, nie oczekiwałem jednowyrazowych odpowiedzi "tak" lub "nie". Więc mógłbyś (skoro już przeszliśmy na TY) podać uzasadnienia, jeżeli masz na ten temat swoje zdanie (ja takowego nie mam i chyba tak zostanę...).To myśl trochę więcej. I czasem zajrzyj do książek, czy choćby definicji pojęć, których używasz.
|
|
| Wilhelm | > Czy człowiek posiada świadomość własnego istnienia? Czy> posiadają ją zwierzęta? Ja uważam, że człowiek jest tylko> rozwiniętym o wiele bardziej od innych zwierzęciem. Czy ja> mam świadomość tego, że istnieje, czy też mi się tylko> wydaje? Są jakieś naukowe argumenty za, czy przeciw? Czy> jeżeli świadomości nie ma, możemy za pewny uznać "fakt", że> wszechświat istnieje? Być może nie istnije, co na pierwszy> rzut oka nie wydaje się zbyt logiczne...Zalezy od jego stanu w jakim sie znajduje  Nie wszystkie, lecz zdradzanie objawow swiadomosci nie jest procesem homogenicznym tj. zwiazane jest z reakcja organizmu na wielu szczeblach odpowiedzi na sygnal. Istnieje korelacja poczucia swiadomosci z inteligencja stworzen tj zdolnosci wyobrazenia siebe w sytuacji kogos (czegos) a inteligencja danego osobnika. Generalnie poznajesz swiat poprzez oddzialywania na kazdym szczeblu, a twoje reakcje to odpowiedz na oddzialywanie, a zatem jest tez oddzialywaniem. I wszystko sie na tym opiera, nawet jesli procesy zachodza bez naszej obecnosci. Jesli cos istnieje to musi zdradzac soba przynajmniej na jakims szczeblu oddzialywanie z reszta otoczenia. Jesli tak nie jest, to uznajemy, ze dana rzecz nie istnieje.
Erst wenn die Wolken schlafengehn, kann man uns am Himmel sehn,wir haben Angst und sind allein, Gott weiß ich will kein Engel sein.
|
|
| Nihilia (115 punktów) | >Czy człowiek posiada świadomość własnego istnienia? Czy >posiadają ją zwierzęta?
A jak rozumiesz "świadomość własnego istnienia"?
|
|
 | | Rafał (77 punktów) | Dowód na własne istnienie...
Jedną z irytujących mnie spraw jest pseudodyskusja, czyli taka, w której wymijający się z celem sofizmatyczny bełkot, charakteryzujący się tzw. przerostem formy nad treścią i pseudoerudycją, prowadzą do nikąd zabijając przy tym czas...
|
|
|  | | Nihilia (115 punktów) | W takim razie zgadzam się z Tobą. Imo, dowodem swojego istnienia jest odczuwanie świata zmysłami, co robią też zwierzęta. Tyle, że raczej nie kierują się rozumem, ale instynktem (o ile to ma jakieś znaczenie).
|
|
| |  | | Rafał (77 punktów) | Jeżeli imformacje przekazywane nam przez układ nerwowy nie są zgodne z rzeczywistością, niewykluczone że nie ma ich w ogóle... Co jest dość dziwne... Oraz niepojętne...
Jedną z irytujących mnie spraw jest pseudodyskusja, czyli taka, w której wymijający się z celem sofizmatyczny bełkot, charakteryzujący się tzw. przerostem formy nad treścią i pseudoerudycją, prowadzą do nikąd zabijając przy tym czas...
|
|
| | |  | | zima (560 punktów) |
Opisując zagadnienie powinieneś w jakikolwiek sposób wspomnieć o założeniach. Jeśli zakładasz, że istnieje układ nerwowy przekazujący impulsy, to jak możesz jeszcze pytać, czy istniejesz. Odpowiedź masz w założeniu. Określ założenia, a nie będziesz miał żadnych kłopotów.
PS. Pseudodyskusje wymagają przynajmniej dwóch pseudodyskutantów. Pozdrawiam.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|