Racjonalista - Strona głównaDo treści
Naturalna Historia Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
30-12-2006 14:53kpt Foxtrot (36 punktów)Naturalna Historia Boga
no więc tak .
Każde zwierzę małe i duże, i roślinka też, mają do szpiku kości zakorzenioną wolę życia . jest ona im zupełnie niezbędna . od najprzedawniejszyh prapradziejów ewolucji . od najmniejszej bakteryjki podstawowym i pierwszym "rozkazem" w układziku nerwowym tegoż było "żyj" . jest to zupełnie zrozumiałe z punktu widzenia ewolucyjnej selekcji naturalnej . bo każdy się zgodzi chyba, że jakby jakiemuś zwierzakowi urodził się taki wyrodek w rodzinie co ani apetytu nie ma ani pociągu seksualnego ani strachu ani nic to zginie taki maluch niechybnie i selekcja naturalna ukróci taki żywot . ewolucyjnie uzasadniona jest chęc życia . przejawia się we wszystkich przyjemnościach naszego organizmu . wszystkie funkcje fizjologiczne okraszone są przyjemnością . oddychanie, jedzenie, wydalanie, kopulacja a nawet drobnostki w stylu iskania czy dłubania w uchu . ale zalicza się tu też pewnikiem miłośc do płci przeciwnej, którą sobie przyroda wynalazła aby coniektóre zwierzęta opiekowały się potomstwem pospołu . jest ta chęc życia także u podstaw całego naszego odczuwania świata i myślenia o nim . nic dziwnego, że powszechnym jest przekonanie o celowości naszego istnienia o wartości naszego bytu . większośc ludzi jakimi wadami by nie byli pokarani będą sobie pielęgnowac kult siebie wspaniałego . najlepiej nazwac swoje wady inaczej albo chociaż zdeprecjonowac cudze zalety .
jeżeli jesteśmy źli to mówimy sobie zamiast tego że jesteśmy silni i, że "nie można sobie przecież wejśc na głowę" a tych dobrych nie podatnych na nienawiśc czy chęc zemsty nazwiemy mieczakami i tchórzami
jeżeli jesteśmy głupi to deprecjonujemy tą "zimną logikę" i "słuchamy się głosu serca" a nie jakichś naukowców którzy mimo, że niewątpliwie inteligentni to i tak na pewno "szaleni" i "twardogłowi" a w szkole dieciaki bystre to "kujony"
jeżeli jesteśmy brzydcy to i tak ta ładna to na pewno jest "puszczalska" i dostała awans przez łóźko
a jeśli jesteśmy już kompletnymi niedorozwojami i nie mamy wogóle żadnych zalet tylko za dużo testosteronu to se roimy, że naszą zaletą jest kolor naszej skóry czy cokolwiek
i myślę, że wiele wiele innych przykładó w popkulturze i popwiedzy się znajdzie na takie lizanie swojej własnej d...
Co więcej cała filozofia od wieków próbuję dokonac dwóch karkołomnych przedsięwzięc:
wyjaśnic byt oraz uzasadnic byt
co więcej próbuje utożsamic jedno z drugim
ale to jaki jest świat i po co jest świat można połączyc jedynie jeżeli świat jest faktycznie po coś, jeżeli to po coś jest faktyczną zasadą świata
ale sens życia jest mu wewnętrznym . jest jedynie jednym z mechanizmów życia
dlatego od filozofii odłączyły się inne nauki znajdując twardy grunt w rzeczywistości i poszły ostro do przodu tworząc cywilizację a filozofia bidulka pozostała niczym ogryzek z myśli ludzkiej i męczy się z tym dysonansem pomiędzy odczuwaną przez nas chęcią życia a faktem, że jesteśmy pyłkiem mieszkający na przytłaczająco większym pyłku krążącym wokół jeszcze większego pyłku, który i tak jak jedno z wielu wielu wielu ziarenek z jednej z niewyobrażalnej ilości rozsypanych po "nieskończoności" puderniczek . i jesteśmy nieważni w ogóle a to jeszcze dotatkowo do niewyobrażalnej potęgi i i tak wszyscy umrzemy przeżywszy tą zaledwie kropelkę czasu naszego życia
ale nie ma sprawy możemy przecież wszyskiemu zaprzeczyc możemy przecież sobie powiedziec, że jesteśmy bardzo bardzo ważni, że wcale nie umrzemy itd. możemy sobie wyssac z palca nową filozofię taką popfilozofię która mówi, że jesteśmy suuuper a potem ją tylko spersonifikujemy sportretujemy powiesimy na ścianie w mieszkanku i mamy już swoje opium dla mas .

No i właśnie w ten sposób zostałem ateuszem . uznałem, że to pragnienie istnienia jest zwierzęce i to zwierzęce ma duży wpływ na kulturę, naukę, religię i w ogóle wszystko . ale okoniem stanąłem dopiero gdy weszło mi z brudnymi buciorami na to co cenię i w co wierzę - w Prawdę
ja też życzę sobie sensu w życiu i celu i takich tam . ale Bóg to nie jest to . Bóg to spersonifikowane pragnienie życia, pragnienie, które dała natura, które jest zwierzęce i ślepe
a ja nie chcę byc zwierzęciem . jestem człowiekiem i chcę żeby to coś znaczyło dlatego jestem ateistą.

pozdro
_____________________________________________
Tylko ateiści naprawdę umierają za wiarę !
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Buiosu
>a ja nie chcę byc zwierzęciem . jestem człowiekiem

Właśnie że jesteś zwierzęciem..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365