Przeczytałem to zaproszenie i nie mam chęci zadawania pytań "z sali".
A tak na serio, Jarku, czy wyobrażasz sobie, by na tak postawione kwestie próbował odpowiedzieć ktoś naprawdę poważny? Byłaby to, wypisz-wymaluj, powtórka niejednej udanej manipulacji, na jakie wciąż i wciąż dajemy się nabierać na forum. Nie widzę bowiem różnicy między tematem spotkania i - powiedzmy - kwestią roztrząsania autentyczności Jezusa, lub wpływu nauki na potrzebę istnienia Boga.
Pozdrawiam. .
|