 |
Polski Le Monde Diplomatique - Nadzieja na przełom! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-03-2006 16:09 | Michael Jackson (0 punktów) | Polski Le Monde Diplomatique - Nadzieja na przełom! | W bogo-ojczyznianej atmosferze Kaczystanu pojawila sie nadzieja na rehabilitacje lewicowego języka w polskim dyskursie społecznym i na obalenie prawicowo-neoliberalnej hegemonii na polskim rynku prasowo-wydawniczym. Dyskredytacja do niedawna rzadzacej pseudo-lewicy, oraz mezalians nowej prawicy z narodowymi antyglobalistami doprowadziły do upadku lewicowej kultury i krytyki. Zarazem wydały świadectwo stanu świadomości polskiej inteligencji, niezdolnej nawiązać do tradycji lewicowej krytyki w Polsce i połączenia jej z dyskusją w innych krajach Dotychczas brak bylo w Polsce pisma łączącego emancypacyjne treści z solidną publicystyka, brak bylo też świadomości, że to co dzieje się w Polsce można zrozumieć tylko w kontekście problemów wykluczenia w ramach kapitalistycznej globalizacji i transformacji światowego systemu kapitalistycznego. W Empik'ach pojawil sie w tym miesiącu nowy lewicowy miesiecznik: Polska Edycja Le Monde Diplomatique. W pierwszym numerze Przemysław Wielgosz pisze:"Oddajemy do rąk czytelników pierwszy numer polskiej edycji miesięcznika Le Monde diplomatique. Uznaliśmy, że pismo takie jest potrzebne zarówno nam, którzy od dawna marzyliśmy o jego wydawaniu, jak i polskiej scenie publicznej, która powinna sobie uświadomić, że i u nas spotykamy odmiany globalnych zjawisk: jak Amerykanie mamy swoją wersję rewolucji konserwatywnej, do Brazylijczyków zbliża nas niewolniczo-poddańcze dziedzictwo w strukturze społecznej, a do mieszkańców Bliskiego Wschodu ekspansja religijnego fundamentalizmu. (...) Czy tego chcemy czy nie, Guantanamo, Abu Ghraib, Faludża, Bagram obciążają także i nasz rachunek. Nie da się tego po prostu przemilczeć i zignorować. Nie da się mówić o demokracji i prawach człowieka w Polsce nie uwzględniając globalnego kontekstu. Musimy zdać sobie sprawę, że współżyjemy z resztą świata." Pierwszy numer otwieraja eseje Zygmunta Baumana, Roberta Kurza oraz Jacquesa Derridy. Polski Le Monde Diplomatique wydawany jest prze Instytut Wydawniczy KiP, znany min. z wydawania takich pism jak "Lewą Nogą" czy "Rewolucja". W skład redakcji wchodzą min. Katarzyna Chmielewska Jerzy Szygiel oraz Zbigniew Marcin Kowalewski. Redaktorem naczelnym jest znany publicysta Przemysław Wielgosz. Le Monde Diplomatique w Internecie: www.monde-diplomatique.pl/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Balkowski (5685 punktów) | >W bogo-ojczyznianej atmosferze Kaczystanu pojawila sie >nadzieja na rehabilitacje lewicowego języka w polskim >dyskursie społecznym i na obalenie prawicowo-neoliberalnej >hegemonii na polskim rynku prasowo-wydawniczym.
Neoliberalnej? To znaczy jakiej - gdzie niby widzisz w Kaczystanie liberalizm? Gospodarczy - raczej nie, obyczajowy - tym bardziej nie.
Jeśli już mamy się powodować troską o język zacznijmy od nieużywania określenia "liberalizm" tak jak używa go Lepper - czyli jako pospolitej obelgi względem przeciwników politycznych. Mam nadzieję że nie jest to ten lewicowy język na który chcesz rehabilitować - a swoją drogą, nie widzę dużej różnicy czy np. o konieczności reform mówi Jarosław językiem prawicowym, czy Leszek językiem lewicowym.
A jeśli już chodzi o liberalizm to nie widać go prawie w ogóle w polskiej polityce. Gospodarczo owszem w UPR (mającej jednak pomijalne poparcie), natomiat obyczajowo... no nie wiem gdzie.
|
|
 | | Leśny | >Neoliberalnej? To znaczy jakiej - gdzie niby widzisz w Kaczystanie liberalizm? Gospodarczy - raczej nie, obyczajowy - tym bardziej nie.
Racja! Antyliberałowie niszczą państwo od lat, a plebs straszą właśnie liberałami. Niestety jaieś 70--80% "spoleczeństwa" to antyliberałowie, dlatego w najbliższej przyszłości wyborów nie wygra uczciwa partia. A przecież gospodarka liberalna jest najlepszym żródłem pieniezy dla socjalnego państwa. I nie oznacza to zaraz prywatyzacji wodociągów i elektrowni, likwidacji zbrojeniowki (tak jak sie to u nas robi) itp. Wystarczyloby zlikwidowac wiekszosc koncesji, kontroli, uproszczenie przepisów, przyciśnięcie monopolistów (np. TPSA). Ech...
W wolnym, liberalnym państwie nie narodziłaby się np. mafia paliwowa bo nie mialaby z czego życ.
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
Czy profesor Jan Winiecki przestał pisywać w "Wprost", a Rafał A. Ziemkiewicz rozstał się z Newsweekiem? A Jan Gadomski? Czy niczego co wyszło spod jego pióra nie przeczytamy już w Gazecie Wyborczej? Czy to są Twoim zdaniem konserwatyści czy neoliberałowie? Głos konserwatystów w mediach jest ledwie słyszalny, a głos lewicy to pisk myszy.
Mam nadzieję, że pojęcia media nie utożsamiasz z Radiem Maryja, Telewizją Trwam i Naszym Dziennikiem.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | Leśny | Ale jaki to ma związek z powszechnym przyjmowaniem słowa "liberał" za obelgę?
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
>Ale jaki to ma związek z powszechnym przyjmowaniem słowa "liberał" za obelgę?
Może nie tyle przyjmowaniem, ile używaniem. "Powszechne" zaś jest ono jedynie wśród zwolenników Ojca Dyrektora, wyborców Samoobrony, LPR-u i części wyborców Pis-u. To co napisałem nie ma więc z tym związku żadnego. Natomiast starałem się wskazać, że neoliberałowie sprawują nieomal niepodzielnie "rząd dusz" w opiniotwórczej prasie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | | Obywatel |
>Natomiast starałem się wskazać, że neoliberałowie sprawują nieomal niepodzielnie "rząd dusz" w opiniotwórczej prasie.
Nie, nie i jescze raz nie! W Polsce jest polaczenie anarchii z systemem socjalistyczno-etatystycznym.
1) Anarchia: Pełen żywioł jeśli chodzi o długofalową politykę państwa. Sprzedawanie elektrowni "inwestorom", rozwalenie resztek przemysłu zbrojeniowego, olanie nauki, oddanie 85% banków za paroletnie zyski tychze, sprzedanie TPSA francuskiej panstwowej firmie. Likwidacja przedszkoli. Samowola niektórych grup zawodowych (bezkarne pomyłki lekarskie, bezkarni komornicy). Brak inwestycji panstwa (porty, drogi, kolej).
2) systemem socjalistyczno-etatystyczny: Masa urzędów (nowy problem = nowy urząd), kolesiostwo, upartyjnienie. Kilkaset rodzajów dzialalnosci gospodarczej wymagajacych kontroli państwa. NAJWIEKSZY W EUROPIE ODSETEK RENCISTOW! Wychowywanie roszczeniowych obywateli (jakies 70% Polakow woli igrzyska i chleb od sprawnej policji, sadow i dobrych szkol).
___________________________________
Gdzie tu liberalizm? Ci nasi "neoliberałowie" mylą anarchię z prawdziwym liberalizmem. Bierze sie to z ogromnej mialkosci intelektualnej naszych "elit". Doktrynerski i krancowo pojmowany liberalizm to taki sam s**t jak komunizm. Faktycznie, nasi "liberalowie" uznaja za sens istnienia panstwa:
-- otwartosc na kokurencje z zewnatrz (nawet jesli konkurencja jest dotowana przez obce panstwa) -- brak wizji rozwoju -- niszczenie panswowych firm. lepiej zeby zdechła cała branża (np. elektronika ) niż żeby panstwo sie w nia angazowalo.
A w praktyce liberalizm to:
-- wolność -- wolność -- wolność . . . -- wolność
ograniczona jedynie sensownymi ramami. W liberalizmie moga byc podatki od firm nawet na 60%. Nie maja za to prawa istnieć szumowiny nachodzace z wiecznymi kontrolami, koncesje, zagmatwane przepisy, zapchane sądy.
Państwo nie powinno dotować firm ale jeśli ma paść jakaś ważna branza (wyzsza koniecznosc) to OK. Tak robia Amerykanie (Boeing) i Europejczycy (Airbus). A Polacy opacznie rozumieja liberalizm i daja zdechnać Swidnikowi, Mielcowi, sprzedaja Rzeszow...
Powtarzam: to jest anarchia a nie liberalizm.
|
|
| | | |  | | placownik (17853 punktów) |
Zdecydowanie nie jestem fanem neoliberalizmu. Nawet tego nowoczesnego, elastycznego i pozbawionego doktrynerstwa. Tym bardziej tego sprzed trzydziestu lat propagowanego przez naszych lokalnych guru. Z drugiej strony może byłoby lepiej gdyby jakimś cudem udało im się dorwać do steru i mogliby poszaleć. Skutki mogłyby przekonać nie przekonanych. A tak, ustawiają się w bezpiecznej pozycji recenzentów i słusznie wytykając infantylizm poglądów na gospodarkę Leppera i jemu podobnych, jednocześnie wtłaczają do głów nieco myślącej publiczności przekonanie, że ekonomia to ekonomia neoliberalna i innej po prostu nie ma.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|