>>Bądźmy uczciwi w UE istnieje jedynie wolność słowa >>wytyczana przez poprawność polityczną. >W zasadzie takie stwierdzenie powinno uchodzić za zupełną trywialność, ale już w perspektywie retoryki politycznej i jej wpływu na myslenie społeczeństwa z pewnością oczywistością być przestaje. Wolności słowa jako wolności absolutnej nigdy nie było i nigdy nie bedzie. To jest lewacki mit. Istnieje natomiast wolność słowa względnie największa i ta w moim przekonaniu funkcjonuje dzisiaj.
--warto zauważyć przy tym, że to już kolejna (choć tym razem raczej mniej nagłośniona) sprawa wprost z Brukseli, ktorej "ofiarami" stali się politycy mający odmienny stosunek do homoseksualizmu. Poprzednio zaatakowany za przekonania został Rocco Buttiglione.
|