No to mamy kolejną Gwiazdę Szeryfa - Szeryfem bowiem pochlebcy nazywaja min. Ziobrę. To nowy szef więziennictwa, dobrze widziany przez biskupów Henryk Biegalski, wielki promotor kapelannictwa więziennego i - zagęszczania cel. Okazało sie jednak, że ma on na sumieniu sprawę bardzo nie na czasie gdy lustracja dyszy jak smok na rozruchu: otóż naczelnik Biegalski zasłużył się w 1982 roku władzom stanu wojennego aż za nie bardzo - tak za nie bardzo, że się musiała sprawą zająć prokuratura. A ta się wtedy aż tak bardzo do ścigania komuchów nie paliła - wszak nasi dzisiejsi obrońcy ładu społecznego dopiero zdobywali pierwsze szlify na mlecznych zębach. Szczegóły na Onecie - tam też dalsze linki. |