Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytanie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
21-01-2007 16:33B KuklaPytanie?
Gdybyscie mieli pisac ksiazke to o czym byscie pisali, jaki tytul byscie wybrali. Jak myslicie co ludzi interesuje w dzisiejszym swiecie tak by dobrze sprzedawala sie ta ksiazka? A jesli myslelibyscie o kupnie ksiazki to jaka spelnialaby wasze oczekiwania?Wiem ze kazdy ma swoje zainteresowania ale nie o to mi chodzi! Ogólnie o ludzi o swiat, co jest glównym zainteresowaniem spoleczenstwa?Odpowiedzcie mi jak myslicie? co sadzicie?Jaki jest Wasz punkt widzenia? Czekam na odpowiedzi

Zygo
"Co jest sensem życia?"
movax (630 punktów)
>"Co jest sensem życia?"
42.

A co do pisania książki, to myślałem nad pisaniem jakiegoś pamiętnika, w celu zebrania myśli moich wszelakich (nie blog). Zapewne by z tego wyrósł jakiś nawet spójny system filozoficzny i ciekawa autobiografia Ale kto by to czytał mimo że mogła by być ciekawa. Taką książke każdy musi napisać sam (nie koniecznie napisać, ale poprostu przeżyć).

Ciekawą książke można by napisać o łamaniu różnych przesądów i mitów, głęboko zakorzenionych. Napisaną dla ludzi, dla każdego, a nie strasznie skompilkowanie. Tak na chłopski rozum Choć tutaj rozmowa może więcej dać, nigdy nie jest się pewnym jakie pytania postawi czytelnik jak będzie czytał.

A czytanie, to ostatnio dużo filozofi i racjonalisty.pl Stanowczo za dużo! Przez was wszystkich mogę się nabawić problemów z innymi obowiązkami

pozdrawiam.
Beatus (2528 punktów)
>>"Co jest sensem życia?"
>42.
Też jestem za 42 i cały czas czekam kiedy wejdzie w życie napęd na nieprawdopodobieństwo. Fajny napęd, dużo towaru na rynku i nie sądzę, że kiedykolwiek zabraknie, jak ropy.
Dudek (190 punktów)
>A jesli myslelibyscie o kupnie ksiazki to jaka
>spelnialaby wasze oczekiwania?   
Ja kupując książkę zawsze zwracam uwagę na autora. Jeśli nie znam autora to staram sie znalesc o nim jak najwięcej informacji. Niekupilbym książki jakiegos pismaka nawet gdyby dotyczyla ciekawego zagadnienia.
   
B Kukla,chcesz napisac książkę i ją dobrze sprzedać?

plodzien (7378 punktów)
>Gdybyscie mieli pisac ksiazke to o czym byscie pisali,
>jaki tytul byscie wybrali.>
O czymkolwiek, byle porywająco. Nieważny jest temat, bo nawet najciekawszy można tak skopać, że czytelnik odrzuci książkę już po kilku stronach. Na przykład:
- miliony siedziały w gułagach. Kilkudziesięciu o tym napisało. A jednak to Sołżenicyna czyta się jednym tchem.
- albo o zemście nieboszczyków. W tym temacie porównaj pisarstwo Cerama z zupełnie moim zdaniem przeciętną pozycją o mszczącym się na badaczach Jagiellończyku.
>Jak myslicie co ludzi interesuje>
>w dzisiejszym swiecie tak by dobrze sprzedawala sie ta>
>ksiazka
Dobrze sprzedają się książki o naszym papieżu. Tego tematu skopać nie sposób. A nawet jeśli - i tak kupią szkoły i biblioteki. A są ich tysiące. Zysk gwarantowany.
>A jesli myslelibyscie o kupnie ksiazki to jaka>
>spelnialaby wasze oczekiwania?Wiem ze kazdy ma swoje>
>zainteresowania ale nie o to mi chodzi! Ogólnie o ludzi o>
>swiat, co jest glównym zainteresowaniem>
>spoleczenstwa
Większości Polaków? Mecze. Piwo. Tv. Ludzie nie czytają książek ze względów zdrowotnych. Zalega w nich kurz i grzyby przenoszone do organizmu poślinianym co kartka palcem.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Chyba nie powinienem włazić akurat w ten temat, jako że napisałem nawet już kilka książek, w dodatku nagradzanych, sprzedanych do cna. Co gorsza, nie zamierzam przestać.
   Coś mnie jednak kusi, by wtrącić trzy grosze.
   O czym by tu pisać? O byle czym! To znaczy, można na każdy temat, bo jest najmniej ważny. Nie chodzi o to, o czym pisać. Dowcip polega na tym, żeby interesująco. Co to znaczy? Nie mam zielonego pojęcia. Wiem, że moje książki ludzie czytają i mówią, że interesujące. I kupują. Nie mogę nastarczyć, bo brak mi na to pieniędzy. Nie rozumiecie? To proste. Żeby zrobić dodruk albo kolejne wydanie, trzeba kilku tysięcy, a ja potrafię wydawać szybciej. No, raz mi się udało, że wydawca dołożył, bo książka była wspomniana w telewizji i nagle zrobiła się hossa. Tyle, że na tej hossie nie ja zarobiłem.
   W "Polityce" pisali, że średni nakład książki w Polsce wynosi 800 egzemplarzy. Licząc po średniej cenie 20 zet można w ciągu dwóch - trzech lat utargować 16 tysięcy. Koszta druku oraz haracz wydawcy pożrą z tego połowę. Hurtownia, o ile ktoś naiwny, pożre kolejną połowę. Zysk - 6 do 8 tysięcy rozłożony w czasie owych najmarniej dwóch lat.
   Zdradzę, że najniższy nakład mojej książki wyniósł 1000 egz. Jak na złość, właśnie tej mógłbym sprzedać z dziesięć razy tyle, nie mam jednak za co. Tytuł: "Stary człowiek nie może".
   Nie ma się z czego śmiać, on naprawdę nie mógł. Właśnie tu najpierw był tytuł, potem reszta.
   W ogóle radziłbym tak: nie przejmować się kompletnie tym, co jest "głównym zainteresowaniem społeczeństwa". Pisząc na taki temat, nawet zakładając, że się trafiło w punkt, można powiedzieć z góry, że książka będzie do luftu.
   No to o czym pisać? Jest wyżej: o byle czym. Jak pisać? Na to już nikt nie odpowie. Tysiące poglądów, każdy słuszny i niesłuszny, to zależy. Od czego? Od czytelników. Albo to można wleźć im do głów?
   Pisać o sobie? Cytat: "Pisarz, gdy pisze o kimś innym, zawsze pisze o sobie, ale gdy pisze o sobie, zawsze pisze o kimś innym".
   Pozdrawiam i życzę kwaśno powodzenia.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365