Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak zdobyć 6124 punktów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
14-12-2007 13:10admirabilis (524 punktów)
(zablokowany)
Jak zdobyć 6124 punktów
Ocena 2 na 12
Szanowni Państwo,
Ja chciałbym się zwrócić do Państwa z apelem o niedawanie mi minusów na forum. Chciałem zdobyć 6124 punktów, aby trochę poprawić swoje samopoczucie psychiczne. Jak ktoś mi daje minusa to jest mi smutno, do tego muszę odpowiadać w wątku, żeby wyszło na zero. Za wypełnienie deklaracji członkowskiej dostałem pięćdziesiąt punktów, ale zaś ktoś dał mi minusa i miałem 49, więc musiałem napisać jednozdaniowego posta aby mieć znów 50. Teraz jestem już bliski swoich celów. Przez cały czas piszę posty nie na temat, wytykam błędy ortograficzne, aby widać było, że jestem i jestem mondry . Wytknięcie błędu jest proste jak napisanie przeze mnie posta. Otóż jedno zdanie bez sensu, ale punkcik jest i to się liczy. Był jeden taki jakiś kwaśny człowiek, co przez cały czas dawał mi minusy i się zeźliłem bardzo. Nawet założyłem przeciwko niemu wątek na forum za co dostałem pięć punktów, więc się wyrównało znowu.
Bardzo proszę o plusy, a nie minusy.

Z góry dziękuję i pozdrawiam

P.S. Chciałem też zauważyć, że jestem mistrzem na tym forum jeżeli chodzi o najkrótsze wypowiedzi i do tego nie na temat.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Thorvoy (6588 punktów)
Gdyby nie to, że mam więcej, niż 6124 punkty, mógłbym pomyśleć, że to mnie próbujesz ośmieszyć.
14-12-2007 23:37 
 Ocena 2 na 2
radek (767 punktów)
Nie ma to jak sobie szabelka pomachac. Tez tak czasem robie sam nie wiem czemu. Chyba mi z dziecinstwa zostalo, a ze milo wspominam to i milo sie macha.
15-12-2007 01:06 
 0 na 2
Thorvoy (6588 punktów)
Ja chyba trochę przekorny jestem i tyle, a nie przepadam za ludźmi, którzy za wszelką cenę próbują robić mi na złość. Jeżeli później mają powody do irytacji, to już wyłącznie dzięki sobie samym, bom jednak do ugód skłonny.
stilgar (7322 punktów)
to jest forum dyskusyjne, więc ludzie dyskutują. Jeśli masz do Thorvoya jakąś urazę, czemu nie załatwisz tego prywatnie?
szpilowyhajama (89 punktów)
(zablokowany)
>Szanowni Państwo,
>Ja chciałbym się zwrócić do Państwa z apelem o niedawanie
>mi minusów na forum. Chciałem zdobyć 6124 punktów,

Pieronie to jest prawdziwy głos markotny Bier moje punkty bydzies mioł 6208-9. Jo i tak to nad gonia bo tu na Forum w racjonalista mom łoko jak pieron. Ślonskilubek
J.Szulc (5723 punktów)

Co tam! dałam Ci plusa. Jeśli jeszcze "się zaprzysięgniesz", że to nie złośliwości, tylko autentyczne poprawianie swojego wizerunku.... dostaniesz jeszcze kiedyś

Już poza wątkiem... czasem tak niewiele trzeba człowiekowi, żeby mógł spokojnie unieść głowę.

Pozdrawiam.

Kobieta nie powinna być gorsza od anioła, mężczyzna zaś tylko trochę lepszy od diabła.
Bolesław.słuchacz.Radio.Maryja (12 punktów)
Proszę Pana,bardzo sobie cenię Pana wpisy,sam z nich korzystam jako obywatel USA.
Ode mnie ma Pan zawsze plusa,od urodzenia mieszkam w Ameryce proszę Pana i tak niechlujnej polszczyzny jak na forach polskich to jak świat cały nie widziałem.

pozdrawiam z Warszawy strażniku polszczyzny:

Boleslaw
webmaster (moderator)
Przypominam tylko, do znudzenia, że za dodanie wiadomości lub nowinki naukowej jest 50 punktów, co przy jednej dziennie daje jakieś 18000 punktów na rok (i nikt minusa nie da..).
radek (767 punktów)
Mysle, ze nie wszyscy jednakowo patrza na te punkty.
Jedni wylacznie patrza na ilosc.
Inni na roznice ilosci punktow i komentarzy, co moze swiadczyc o popularnosci komentarzy lub/i komentujacego (niekoniecznie jednak o trafnosci jego komentarzy)
Inni nie patrza w ogole na punkty tylko na tresc wypowiedzi

A teraz pytanie:

Na co zwraca uwage racjonalista?

15-12-2007 01:00 
 0 na 2
Thorvoy (6588 punktów)
Nawet racjonaliści mniej, lub bardziej świadomie przywiązują uwagę do tzw. "pierwszego wrażenia", które daje wspomniana przez Ciebie różnica. Jeśli jest ono marne, trudniej przekonać do siebie ludzi.
alterego
>Nawet racjonaliści mniej, lub bardziej świadomie przywiązują uwagę do tzw. "pierwszego wrażenia", które daje wspomniana przez Ciebie różnica. Jeśli jest ono marne, trudniej przekonać do siebie ludzi.
To do siebie i swoich punktów, a nie do swoich racjonalnych przekonań chcesz przekonywać tych nie przekonanych? A to ci dopiero racjonalista i racjonalizator!
15-12-2007 15:29 
 Ocena 1 na 3
Thorvoy (6588 punktów)
Jeśli można spojrzeć na czyjeś noty przed nawiązaniem dialogu, łatwo można się uprzedzić, albo wręcz przeciwnie. To całkiem naturalne.
alterego
>Jeśli można spojrzeć na czyjeś noty przed nawiązaniem dialogu, łatwo można się uprzedzić, albo wręcz przeciwnie. To całkiem naturalne.
Ale równie naturalne jest nie ocenianie na podstawie not. Ja "uprzedzam się", gdy ktoś mnie informuje, że wypowiada się tak, żeby zasłużyć na moje punkty. Obojętne, czy chodzi mu o punkty dodatnie, czy ujemne. Po co i o czym, z kimś takim mam rozmawiać? O opracowanych metodach zdobywania punktów? Jakiś ten temat mało interesujący.
15-12-2007 17:29 
 Ocena 1 na 3
Thorvoy (6588 punktów)
> Jakiś ten temat mało interesujący.

Dla mnie wystarczająco interesujący, by poświęcić mu choć jeden wątek.
alterego
>> Jakiś ten temat mało interesujący.
>Dla mnie wystarczająco interesujący, by poświęcić mu choć jeden wątek.
Ale mnie nie potrzeba zachęcać do czytania wątków. Po co zniechęcasz mnie do czytania Twoich postów we wszystkich innych wątkach?
15-12-2007 19:59 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Nie musisz ich czytać. Zresztą w innych wątkach wypowiadam się na inne tematy i też czynię to jakby inaczej.
alterego
>Nie musisz ich czytać. Zresztą w innych wątkach wypowiadam się na inne tematy i też czynię to jakby inaczej.
Wiem, że nie muszę, ale chcę poznać Twoją opinię na różne tematy, a nie Twoją opinię na własny i innych ludzi temat. Nie chcę poznawać Thorvoya, ale jego światopogląd. Sam Thorvoy, niezależnie od ilości punktów, aparycji i znajomości ortografii, równie interesujący jest jak każdy inny człowiek, a nawet każde inne stworzonko.
Thorvoy (6588 punktów)
Odnoszę wrażenie, że piszesz jak ktoś, z kim miałem już przyjemność poprowadzić dyskusję, dlatego teraz odbiegnę nieco od tematu: przedstawisz się nam trochę szerzej? Miło byłoby wiedzieć z czyim alter ego mam obecnie do czynienia.
alterego
>Odnoszę wrażenie, że piszesz jak ktoś, z kim miałem już przyjemność poprowadzić dyskusję, dlatego teraz odbiegnę nieco od tematu: przedstawisz się nam trochę szerzej? Miło byłoby wiedzieć z czyim alter ego mam obecnie do czynienia.
Oczywiście jak zawsze ze swoim. Zapewniam Cię, że z moim nigdy do czynienia nie miałeś i nigdy mieć nie będziesz. Jeśli je na jakimś forum znajdę, nie omieszkam Cię o tym powiadomić.
Ale chyba zmieniłeś temat rozmowy? I chyba nie odpowiedziałeś na moje pytanie?
16-12-2007 15:23 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>Oczywiście jak zawsze ze swoim. Zapewniam Cię, że z moim nigdy do czynienia nie miałeś i nigdy mieć nie będziesz. Jeśli je na jakimś forum znajdę, nie omieszkam Cię o tym powiadomić.

Jak bozi nie kocham, znam skądś ten styl!

>Ale chyba zmieniłeś temat rozmowy?

Tak.

> I chyba nie odpowiedziałeś na moje pytanie?

Nie zadałeś żadnego pytania w poprzednim poście, a w jeszcze wcześniejszym "po co zniechęcasz mnie do czytania" potraktowałem jako retoryczne.

Najlepiej wyłóż mi w jednym poście, czarno na białym, swoje pytania i problemy; postaram się na nie odpowiedzieć.
alterego
>Jak bozi nie kocham, znam skądś ten styl!
Dobrze, żebyś jakąś kiedyś pokochał.
>Nie zadałeś żadnego pytania w poprzednim poście, a w jeszcze wcześniejszym "po co zniechęcasz mnie do czytania" potraktowałem jako retoryczne.
Nie było retoryczne. Jeśli wypowiadasz się wyłącznie dla punktów, a nie po to, by wypowiedzieć SIEBIE, to nie zachęcasz raczej nikogo do czytania tych wypowiedzi. Na co komu te Twoje punkty? Wydaje mi się, że zdobywasz je wyłącznie za ganienie tych, którzy Ci ich nie przydzielają i chwalenie tych, którzy skłonni są przydzielić. Nie bądź tubą przydzielających punkty. Co by się stało, gdybyś zaczął mówić głosem własnym? Może wcale byś tych punktów tak wiele nie stracił?
16-12-2007 22:44 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>Dobrze, żebyś jakąś kiedyś pokochał.

Nie, dziękuję.

>Nie było retoryczne. Jeśli wypowiadasz się wyłącznie dla punktów, a nie po to, by wypowiedzieć SIEBIE, to nie zachęcasz raczej nikogo do czytania tych wypowiedzi.

Gdybym tak strasznie był łasy na punkty, zdobywałbym je w inny sposób.

> Na co komu te Twoje punkty? Wydaje mi się, że zdobywasz je wyłącznie za ganienie tych, którzy Ci ich nie przydzielają i chwalenie tych, którzy skłonni są przydzielić.

Źle Ci się wydaje.

> Nie bądź tubą przydzielających punkty. Co by się stało, gdybyś zaczął mówić głosem własnym? Może wcale byś tych punktów tak wiele nie stracił?

Zawsze mówię głosem własnym. Że Twoje postrzeganie moich wypowiedzi jest inne, to już naprawdę nie moja wina.
alterego
>>Dobrze, żebyś jakąś kiedyś pokochał.
>Nie, dziękuję.
Cóż, jedni wolą wszystko kochać, drudzy wszystko opluwać. Zwróciłeś uwagę, że chodziło o JAKĄŚ, a nie konkretną? Wiesz, że u każdej można zapracować jedynie na wzajemność?
>Gdybym tak strasznie był łasy na punkty, zdobywałbym je w inny sposób.
Einstein mówił Ci o względności? Poszukaj na tym forum większego łasucha.
>Źle Ci się wydaje.
Ale źle też mi się wydawać może i nie ma w tym nic złego.
>Zawsze mówię głosem własnym. Że Twoje postrzeganie moich wypowiedzi jest inne, to już naprawdę nie moja wina.
I chyba jednak nie moja. Więc czyja? Tych, których popierasz, czy tych, których ganisz i na których się żalisz?
16-12-2007 23:40 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>Cóż, jedni wolą wszystko kochać, drudzy wszystko opluwać. Zwróciłeś uwagę, że chodziło o JAKĄŚ, a nie konkretną? Wiesz, że u każdej można zapracować jedynie na wzajemność?

Nie zamierzam nawet próbować kochać czegoś, co nie istnieje. To chyba całkiem normalne, nie sądzisz?

>>Gdybym tak strasznie był łasy na punkty, zdobywałbym je w inny sposób.
>Einstein mówił Ci o względności? Poszukaj na tym forum większego łasucha.

W jaki celu? Żeby udowodnić TOBIE, że nie jestem wielbłądem?

>>Źle Ci się wydaje.
>Ale źle też mi się wydawać może i nie ma w tym nic złego.

Nie, przecież nie potępiłem Twojego przekonania.

>>Zawsze mówię głosem własnym. Że Twoje postrzeganie moich wypowiedzi jest inne, to już naprawdę nie moja wina.
>I chyba jednak nie moja. Więc czyja? Tych, których popierasz, czy tych, których ganisz i na których się żalisz?

Najwyraźniej widzisz w moich wypowiedziach to, co chcesz widzieć.

Pozdrawiam.
alterego
>Nie zamierzam nawet próbować kochać czegoś, co nie istnieje. To chyba całkiem normalne, nie sądzisz?
Właśnie postuluję (i życzę Ci), aby zaistniało cokolwiek, co zechcesz pokochać, zamiast opluwać.
>>Einstein mówił Ci o względności? Poszukaj na tym forum większego łasucha.
>W jaki celu? Żeby udowodnić TOBIE, że nie jestem wielbłądem?
Chyba sobie? Ja twierdzę ZDECYDOWANIE (i jest to spostrzeżenie doskonale umotywowane), że nie jesteś niczym innym, jak tylko CZŁOWIEKIEM.
>Najwyraźniej widzisz w moich wypowiedziach to, co chcesz widzieć.
A niby w jakim celu mam tego chcieć? Punktów za to od nikogo przecież nie dostaję.
Pozdrawiam.
17-12-2007 14:55 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>Właśnie postuluję (i życzę Ci), aby zaistniało cokolwiek, co zechcesz pokochać, zamiast opluwać.

Teraz mówisz "cokolwiek". Wcześniej była mowa o bozi, przypominam.

>Chyba sobie? Ja twierdzę ZDECYDOWANIE (i jest to spostrzeżenie doskonale umotywowane), że nie jesteś niczym innym, jak tylko CZŁOWIEKIEM.

Chyba naprawdę kiedyś z Tobą rozmawiałem. Czyżbyś nosił kiedyś ksywkę "rozumek"?

>>Najwyraźniej widzisz w moich wypowiedziach to, co chcesz widzieć.
>A niby w jakim celu mam tego chcieć? Punktów za to od nikogo przecież nie dostaję.

Po prostu ciężko Ci zmienić wyrobiony sposób patrzenia. Nie mówię tu o Twoich świadomych chęciach i chyba zdajesz sobie z tego sprawę.

>Pozdrawiam.

Pozdrawiam również.
alterego
>Teraz mówisz "cokolwiek". Wcześniej była mowa o bozi, przypominam.
Uważam, że wszystko co się kocha i szanuje to "bozia" właśnie.
>>Chyba sobie? Ja twierdzę ZDECYDOWANIE (i jest to spostrzeżenie doskonale umotywowane), że nie jesteś niczym innym, jak tylko CZŁOWIEKIEM.
>Chyba naprawdę kiedyś z Tobą rozmawiałem. Czyżbyś nosił kiedyś ksywkę "rozumek"?
Czyżby nie pierwszy raz Cię przkonywano, że jesteś człowiekiem, a nie żadnym innym ssakiem?
>Po prostu ciężko Ci zmienić wyrobiony sposób patrzenia. Nie mówię tu o Twoich świadomych chęciach i chyba zdajesz sobie z tego sprawę.
On nie jest wyrobiony. On jest wypracowany, a więc w pełni świadomy. Nie lubię gdy ktoś tylko takich on szanuje i tylko takich jak on rozumie.
Pozdrawiam.
stilgar (7322 punktów)
>Odnoszę wrażenie, że piszesz jak ktoś, z kim miałem już przyjemność poprowadzić dyskusję.

Niech zgadnę...

Osobowość?
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Niech zgadnę... Osobowość?

I nie tylko. Szukaj dalej.

fides ex necessitate esse non debet
Piotrek Karwala (451 punktów)
>Niech zgadnę...
>Osobowość?
Alter ego Osobowości?

Niektórzy mówią, że nie potrafiliby żyć bez wiary w boga, ja natomiast nie potrafiłbym żyć bez pasji.
alterego
>Alter ego Osobowości?
A gdzież tam. WSZYSTKIE TROLLE (nie wyłączając samego MAM-a) W JEDNYM TROLLU.
15-12-2007 18:22 
 Ocena 2 na 2
Piotrek Karwala (451 punktów)
>Na co zwraca uwagę racjonalista?
Racjonalista też człowiek, więc subiektywne i emocjonalne postrzeganie jest na porządku dziennym, ale powinien zwracać uwagę na zawartość, a nie na "opakowanie".


Niektórzy mówią, że nie potrafiliby żyć bez wiary w boga, ja natomiast nie potrafiłbym żyć bez pasji.
alterego
>>Na co zwraca uwagę racjonalista?
>Racjonalista też człowiek, więc subiektywne i emocjonalne postrzeganie jest na porządku dziennym, ale powinien zwracać uwagę na zawartość, a nie na "opakowanie".
Zalogowani racjonaliści! Punktujcie wypowiedź. Przecież to definicja Waszego światopoglądu (mam nadzieję).
15-12-2007 19:56 
 0 na 2
Thorvoy (6588 punktów)
Treść jest najważniejsza, ale i na formę zwraca się przecież uwagę, racjonalnym będąc.
15-12-2007 22:24 
 Ocena-1 na 1
Piotrek Karwala (451 punktów)
Oczywiście.

Pozdrawiam.

PS Thorvoy, kto Ci tak ciągle te minusy wlepia?


Niektórzy mówią, że nie potrafiliby żyć bez wiary w boga, ja natomiast nie potrafiłbym żyć bez pasji.
15-12-2007 22:35 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>PS Thorvoy, kto Ci tak ciągle te minusy wlepia?

Admirabilis, dawniej znany jako Acid Rain, wcześniej jako Red Harvest, jeszcze wcześniej jako Harvester. Lubi zmieniać pseudonimy tak samo, jak wlepiać mi minusy.

Chyba nawet przestał czytać, co swoich postach piszę, bo od jakiegoś czasu obrywa mi się nawet za te, które nijak nikogo nie obrażają, są całkiem na temat i do rzeczy. Myślałem, że może by tak jakiś moderator szepnął słówko teraz już "Admirabilisowi", że minusy nie służą temu, by wlepiać je nielubianej osobie jak popadnie. Nie bez przyczyny piszę to pogrubioną czczionką, dziękuję za uwagę.

Dziś pobił swój rekord, ponieważ informacji o minusach od Niego dostałem na mail, uwaga: 19!

Będziemy kibicować chłopakowi przy pobijaniu kolejnego? Kto wie, może jutro poprawi swój wynik?
15-12-2007 23:31 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
i tak masz tyle tych plusów, że na twoim miejscu w ogóle bym go zignorował. kiedyś mu się znudzi.
16-12-2007 00:31 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
E, chłopak dorównuje mi w uporze. Nawet jeśli się znudzi, nie da tego po sobie poznać. Naturalnie ode mnie jeszcze nigdy minusa nie dostał i- niezasłużenie- nie dostanie.
Soldier of Christ
>Admirabilis, dawniej znany jako Acid Rain, wcześniej jako Red Harvest, jeszcze wcześniej jako Harvester. Lubi zmieniać pseudonimy tak samo, jak wlepiać mi minusy.
Strasznie dużo tego, ale po co się przejmujesz. Przecież widać że to jakiś cwaniak.

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365