 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-03-2006 19:04 | outsider (2469 punktów) | Krzyż Zesłańca | Znowu sie przypomina ś.p. Boy. Był jako lekarz i podany Najjaśniejszego Cesarza na froncie I wojny światowej - wspomina, że kiedyś w obliczu szczupłości tzw. rezerw nakazano lekarzom uznawać gorączkę poniżej iluś tam stopni za "niebyłą".
Wiemy już zatem: Wojciech Jaruzelski jest "niebyłym" zesłańcem - a wiemy to dzięki temu, że otrzymał od prez. Kaczynskiego Lecha Krzyż Zesłańców Sybiru; prez. Kaczyński Lech nie chciał, ale "układ" podsunął mu, tak ufnemu, podstępnie do podpisu...
Miał kiedyś gest Aleksander Macedoński zwany Wielkim: otóż zwyciężywszy i wyrżnąwszy w pień słynną - homoseksualną zresztą - Gwardię Tebańską, w uznaniu męstwa wystawił im pomnik w kształcie kamiennego lwa. Ech, stare czasy - dzikie obyczaje...
Nie musi Kaczyński Lech generała kochać: to pewna. Mógłby jednak przynajmniej w obliczu już zaistniałej kompromitacji Głowy Państwa (a więc jakby i Państwa samego...) postąpić w mysl zalecenia swojego jakby giermka, Andrzeja Leppera, powiedzieć: "dostał, bo był Sybirakiem - a rozliczymy go swoją drogą". Widać jednak głoszona "polityka historyczna" bardziej umysł prezydencki zaprząta niż sprawy przyziemne i cokolwiek kompromitujące - nie może zatem Wojciech Jaruzelski być Sybirakiem: choc przeciez był.
Jedno tylko jest pewne - przy takim prezydencie walka z wszelkiego rodzaju układami musi być dla Polski priorytetem najwyższym: nie daj Bóg podsuną chytrze do podpisu zrzeczenie się niepodległości albo co jeszcze gorszego, na przykład wypowiedzenie Konkordatu... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Balkowski (5685 punktów) | > Miał kiedyś gest Aleksander Macedoński zwany Wielkim: otóż zwyciężywszy i wyrżnąwszy w pień słynną - homoseksualną zresztą - Gwardię Tebańską, w uznaniu męstwa wystawił im pomnik w kształcie kamiennego lwa. Ech, stare czasy - dzikie obyczaje...A nie była to bitwa pod Cheroneą, czyli formalnie jeszcze za Filipa II? Co zresztą w żaden sposób nie zmienia sensu sprawy, zresztą Aleksander jako dowodzący w tej bitwie jazdą miał główny udział w wyrżnięciu ich do nogi. No ale wtedy nie było instytutu do wychowania w patriotyzmie i zboczeńcom pomniki stawiano  ... zresztą, nie krytykujmy, bo jeśli chodzi o pierwszą część (wyrżnąć w pień homoseksualistów) to jeszcze nasz prezydent gotów pójść w ślady Aleksandra. Z wyłączeniem rodziny, ale to można zrozumieć  > Mógłby jednak przynajmniej w obliczu już zaistniałej kompromitacji Głowy Państwa (a więc jakby i Państwa samego...) postąpić w mysl zalecenia swojego jakby giermka, Andrzeja Leppera, powiedzieć: "dostał, bo był Sybirakiem - a rozliczymy go swoją drogą".No tak, ale to by oznaczało prymat logiki nad czymś tam. Nie wiem co prawda nad czym, bo trudno zgadnąć czym się kieruje prezydent, ale z logiką nie ma to dużo wspólnego. A skoro nasuneło Ci się porównanie do Aleksandra... Mi się przypomniała tutaj scena z filmu "Imię Róży" (ciekawa, w książce tego nie widziałem) kiedy dyskusję mnichów nad tezamie zawartmi w niezbyt prawomyślnej księdze ucina uwaga przełożonego w stylu "nieprawda, tej książki nikt nie napisał  . A może widziałeś ją na oczy bracie X?" no i momentalnie brat X jest zepchnięty do defensywy tłumaczeniem że on oczywiście złej księgi na oczy nie widział, a zna ją tylko z opracowań. Oczywiście, nikt nie wraca już do głównego toku dyskusji, mimo że był on niezależny od tego kto kiedy i czy napisał jakąś tam księgę...
|
|
 | | outsider (2469 punktów) | >A nie była to bitwa pod Cheroneą, czyli formalnie jeszcze za Filipa II? Co zresztą w żaden sposób nie zmienia sensu sprawy, zresztą Aleksander jako dowodzący w tej bitwie jazdą miał główny udział w wyrżnięciu ich do nogi.
Pewnie tak - bitew było wtedy wiele, nieczęsto aż tak wrogów honorowano: wyrżnął do nogi, ale swoich też co nieco stracił - w zasadzie pozostali przy życiu mogli sarkać na taki gest.
W zasadzie jednak barbarzyńcy miewali niekiedy animistyczny można by rzecz szacunek dla pokonanego wroga, dość abstrakcyjny w wyrazie co prawda, bo tak czy owak okrutni byli nad podziw - ale to może stąd, że żyli krótko, umierali młodo, a bitwami nie dowodzili przez telefon. Co do "Imienia Róży" zaś...
Wiesz, toczyłem niegdyś w sieci dyskusje z pewnym żywym jeszcze scholastykiem (nie Janem Lewandowskim, kimś znacznie bardziej w stylu epoki). Miło je wspominam - dały mi bowiem poczuć klimat owych dawnych dysput, gdy argumentów tak naprawdę nie miała żadna ze stron, bo przedmiot sporu sam w sobie nie istniał przecież. Miał je za to przeor - jeśli nie starczyło przeora inkwizytor; jeśli i ten nie przekonał, kat. I tak się jakoś kształtowała nasza europejska kultura umysłowa...
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
|  | | Balkowski (5685 punktów) | > W zasadzie jednak barbarzyńcy miewali niekiedy animistyczny można by rzecz szacunek dla pokonanego wroga, dość abstrakcyjny w wyrazie co prawda, bo tak czy owak okrutni byli nad podziw - ale to może stąd, że żyli krótko, umierali młodo, a bitwami nie dowodzili przez telefon.Nie wiem jak zachowywali się barbarzyńcy, ale chyba nie zaliczasz do nich Aleksandra i jego następców. Jak się wejdzie w temat to wychodzi na to że (zarówno jeśli chodzi o rozwiązania społeczne jak i zwłaszcza wojenne) byli oni dużo bardziej cywilizowani niż np. Rzymianie, a wspomniany hufiec tebański został wyrżnięty bardziej przez własny upór niż cokolwiek innego (nie cofał się mimo że cała reszta dała nogę widząc że bitwa jest już nie do wygrania - zdaje się że byli do tego zobligowani jakąś przysięgą, o co zresztą trudno winić Macedończyków). Co do okrucieństwa - też można się zdziwić, bo większość przeciwników Aleksandra (o ile oczywiście nie padła bezpośrednio w walce) miała potem duże szanse na zachowanie nie tylko głowy, ale nawet stanowiska. W zasadzie coś co jest nie do pomyślenia dzisiaj po byle wyborach  , a co dopiero bo bitwie Ale to już trochę zjeżdża poza główny temat.
|
|
| |  | | outsider (2469 punktów) | Kończmy więc. Terminu "barbarzyńcy" używam z lekkim przekąsem - co tu dużo mówić, mitologia Greków wydaje mi się znacznie sympatyczniejsza od mrocznych teologii bliskowschodnich. Szeroko rozumiana sztuka tamtej epoki stanowi pewien przekaz ich sposobu myslenia - przyznaję, że jest mi bliski. Rozumieli tragizm bytu i nie próbowali mu zaprzeczać - to chyba głównie to; chrześcijaństwo poszło zdecydowanie inną drogą.
Pozdrawiam zatem - i do spotkania na innym watku i przy innej tematyce.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
| Balkowski (5685 punktów) | Edit: dwa razy weszło przez kłopoty z internetem
|
|
| aries | Lech Walesa ulaskawil przestepce Slowika, bo nie czytal co mu podlozyli. Obecnie panujacy Prezio "wykonal zadanie" z tozsama slepota.Szkoda ze jeszcze mu nie podlozyli in blanco jego czeku bankowego do realizacji na okaziciela. Obydwom zdarzyla sie widac "pomrocznosc jasna". A Jaruzelskiego szanuje za postawe i sile charakteru, chociaz strajkowalem przeciw niemu.Mial swoje idealy,ale nie byl przekupny.
|
|
 | | outsider (2469 punktów) | "Słowik" był na tej liście wymieniony z nazwiska - dziś go już nie pamiętam, ale to nazwisko w Polsce pospolite. I nie był postacią szczególnie znaną. Sadząc po reakcji Kancelarii Prezydenta, prez. Kaczyński z grubsza znał nazwisko "Jaruzelski" - zatem błąd nieco innej klasy.
A sam Jaruzelski? Jeden z niewielu już w Polsce polityków godnych szacunku: polityk rzecz jasna były. Zyskał władzę w ciężkim okresie, przyszłość była kompletną niewiadomą. Ma na rękach krew Polaków - wypada jednak zadać pytanie, czy mógł w tamtej konkretnej sytuacji mieć jej mniej; bo więcej - z pewnością.
A to nie jest błahe pytanie - i nie odpowiedzą na nie uczciwie ci, kórzy zapominają, jak bardzo jeszcze w 1991 roku w samej Rosji sytuacja była niepewna: myślę tu o puczu Janajewa.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
| Paul (408 punktów) |
PISmaki z kancelarii prezydenta dopisali do listy generala, bo widocznie mu sie krzyz nalezy. A Kaczynski jak przystalo na "prawego" i "sprawiedliwego" prezydenta powinien ten krzyz mu przyznac. General dwa lata sowiecką Rosje budowal, wiec sybyriakiem jest. Ale najwyraznej w naszym prezydencie za malo "chrzescijanskiego miloserdzia", bo tylko kombinuje jak opozycji dokopac. Czekam z niecierpliwoscią az zaczną wreczac " Krzyz Budowniczych IV RP", bo tu o pomylke bedzie ciezko - wszyscy ich znamy.
|
|
 | | aries | Pospekulujmy. Co mial taki Jaruzel zrobic na Syberii jak byl wywieziony tam jako dziecko ? Wczujmy sie na chwile w jego sytuacje. Czy nie mial prawa zyc wspomnieniami lub mirazami o Ojczyznie? Nie byl Latarnikiem, ale mial prawo do takich tesknot. Sowieci sie nie cackali i moze wojsko to byla jedyna szansa dla niego. Byl swego czasu z nim wywiad, chyba w Wyborczej. To gosc o ludzkiej twarzy. I tak mamy szczescie ze komuna walnela bez morza krwi. Sadze ze Jaruzel byl hamulcowym dla Ruskich w Polsce, i niezle musial lawirowac. Nie wszystko jest jeszcze objawione narodowi. Jednakze sposob w jaki przyznano jemu krzyz jest kompromitujacy i skandaliczny dla Prezia i jego swity. Teraz szukaja jelenia winnego - na odstrzal.
|
|
| Balkowski (5685 punktów) | Ciąg dalszy - jak na razie widać że w najlepsze trwa szukanie winnych i rozliczanie tych którzy mają coś wspólnego ze sprawą. Tego że najwyraźniej Jaruzelski spełniał wszystkie formalne wymagania i w związku z tym winnych po prostu nie będzie jakoś nikt w otoczeniu prezia nie zauważa. Bo w końcu urzędnik nie mógł go nie wpisać na listę nie omijając prawa, a najwyraźniej wg Kaczyńskiego to właśnie powinien zrobić.
Zdaje się że jedynym który mógłby legalnie odtrącić wniosek był Kaczyński (pal sześć że tylko dlatego że nie lubi Jaruzelskiego), no ale tu zaczyna się problem, bo nikt z otoczenia mu tego nie powie, a on sam na to najwyraźniej nie wpadnie. Bo tego że czytanie dokumentów które ma się właśnie podpisać jest wskazane nawet u zwykłego obywatela chyba również nikt mu nie w oczy powiedział. Czy do umiejętności które naszemu prezydentowi są obce (języki obce, poprawna polszczyzna, logiczne wysławianie się...) należy również czytanie ze zrozumieniem? Może to taki powrót do czasów Karola Wielkiego który podpisać owszem się potrafił, ale z czytaniem też podobno miał problemy?
|
|
 | | aries | No i ma HONOR Jaruzel. Jestem pelen uznania, gdyz potrafil zachowac godnosc zwracajac ow krzyz. Na jego pogrzebie beda tysiace ludzi.
|
|
| Balkowski (5685 punktów) | Sprawa Krzyża wydawała się prosta, ale przez całą noc nie dawało mi spokoju pytania: kto jest winien, czemu Platforma i jak bardzo jest zamieszany w tą całą prowokację Tusk  . Dopiero nad ranem mnie olśniło - przecież to jego dziadek z kolegami zdradziecko napadli na ZSRR, co pociągneło za sobą całą resztę - czyli formowanie polskiej armii i w końcu umożliwiło powrót do kraju Jaruzelskiego i jego dalszą działalność (od interwencji w Czechosłowacji itd... aż do ubiegania się o ten nieszczęsny Krzyż. W razie gdyby Kancelaria Prezydencka chciała upowszechniać taką wersję wydarzeń to będę się domagał tantiemów z racji praw autorskich  .
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|