 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-06-2006 03:43 | Raszka (67 punktów) | Subkultura Hip-Hop | Przegladajac forum racjonalisty (choc tylko po krotce) nie zauwazylem zadnego watku na temat subkultur ... konkretniej chodzi mi o muzyke hip-hop, rap ... wlasciwie zarys jest taki: chlopaki chodza w szerokich spodniach z ich strony dochadza glosy z serii kur%^, wypier%$%^ itp. itd. Choc wiadomo ze wszedzie mozna znaleźc wyjatki to mniej wiecej taki odczuwam stereotyp. Do sedna ... choc zapewne duza czesc forumowiczow nie slucha tego typu muzyki chcialbym zapytac o wasze odczucia na temat tej muzyki ... (drobna pomoc: Eldo/Grammatik/Łona ....Tede/Paktofonika/Numeraz .... pierwsza 3 wykonawcow reprezentuje calkiem wysoki poziom, druga "chillout" muzyka tworzona glownie dla relaksu czy tez zabawy ... podalem wykonawcow po to aby ci ktorzy tak naprawde nie mieli stycznosci z taka muzyka mogli sobie porownac style i logike tworzonych tekstow poniewaz muzyka hip hop to nie jest tylko "dragi i bauns" . Takie jest przynajmniej moje zdanie oraz ciekaw jestem waszego . PS. Przepraszam za literowki byc moze jeszcze nie doroslem do poziomu forum racjonalisty lecz staram sie jakos podniesc do owego poziomu w razie czego wszelkie aluzje prosze kierowac bezposrednio do mnie a nie na forum. Pzdr. Rohnar
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Najpierw trzeba by się bardzo, ale to bardzo uprzeć, aby wymienione przez Ciebie gatunki, style nazwać muzyką. To po pierwsze. Muzyka, aby nią była musi posiadać kilka atrybutów: rytm, melodię (niekoniecznie), harmonię, kontrapunkt itd. Tu mamy do czynienia jedynie z rytmem i jakąś melorecytacją. A więc z jedną z najbardziej prymitywnych postaci muzyki. Zatem trudno jest mówić o jakimkolwiek poziomie. Po drugie, jak sam słusznie zauważasz, głównym i jedynie znaczącym elementem tego typu twórczości jest tekst. Jego poziom można oceniać na różnych płaszczyznach: estetycznej (literackiej), kulturowej, filozoficznej czy religijnej. To tylko niektóre możliwości. Ale już z tego widać, że te oceny będą się różnić w zależności od przyjętego kryterium oceny. Dlatego nie podejmę dyskusji na ten temat. Dla mnie najciekawsze jest samo zjawisko subkultur. Jest ono stare jak świat - to nie jest wymysł naszych czasów. Subkultury są reakcją na "oficjalną" kulturę. Odkąd człowiek, jako istota z natury swojej społeczna, zaczął tworzyć coraz to bardziej skomplikowane struktury społeczne, to tworzył też "obowiązujący" wszystkich członków grupy model kultury. Ale ludzie, jak wiadomo, są różni. Niektórym z nich ów narzucony model nie odpowiadał. Tworzyli własny, alternatywny. Subkultury są więc przejawem buntu wymierzonego w zastaną rzeczywistość (estetyczną, etyczną, obyczajową etc.). Często subkultury zyskiwały taką siłę przebicia, że z czasem stawały się kulturą oficjalną (prądy artystyczne) i, tym samym, powszechną. Inne zaś umierały "śmiercią naturalną". Obecnie mamy do czynienia z dwoma nakładającymi się na siebie zjawiskami (celowo pomijam tu aspekt komercyjny, żeby nie trywializować problemu): "amerykanizacją" kultury (ze wszystkimi tego konsekwencjami) i dążnością "artyzmu". Te dwie tendencje są ze sobą sprzeczne z definicji. Amerykanizacja zakłada bowiem powszechność dostępu do kultury (zjawisko "kultury masowej") zarówno w formie biernej (odbiorca) jak i czynnej (twórca) - każdy może być "artystą" i wyrażać siebie poprzez dowolną formę "sztuki". Nie trzeba w tym celu żadnego wysiłku (wieloletniej specjalistycznej edukacji), wystarczą dobre chęci, trochę odwagi i przekonania o własnej odmienności. Artyzm (tzw. "kultura wysoka") jest w tym ujęciu całkowitym przeciwieństwem amerykanizacji. Wymaga przede wszystkim wiedzy i to z zakresu kilku dyscyplin. Wymaga też talentu, który nie jest dobrem powszechnym lecz jednostkowym. Jeśli teraz nałożymy na siebie obie opcje (twórcy subkultury uważają sami siebie za "jedynych prawdziwych artystów" i żądają takiego uznania od innych), to w efekcie końcowym musimy otrzymać ostry konflikt. Powyższego tekstu nie należy traktować jako oceny zjawiska subkultur (chociaż niektóre sformułowania mogą sugerować taką interpretację) lecz jako, z konieczności skrótową, próbę analizy mechanizmów nim rządzących. Mam nadzieję na inne punkty widzenia. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
 | | Rohnar (67 punktów) | Punkt widzenia zalezy od punktu patrzenia... ja reprezentujac jakby nie bylo nizszy poziom niz wiekszosc forumowiczow ... a od twojej osoby juz napewno (=]) uwazalem hip hop jako muzyke >"...A więc z jedną z najbardziej prymitywnych postaci muzyki..." Coz troche mnie to urazilo lecz chyba musze przyznac racje . >"...jak sam słusznie zauważasz, głównym i jedynie znaczącym elementem tego typu twórczości jest tekst..." Niekoniecznie... to juz zalezy od wykonawcy bo chcac nie chcac to hh nie musi zawierac jakiegokolwiek przekazu, czesc wykonawcow tworzy muzyke do zabawy po to aby to poruszalo cialem a niekoniecznie umyslem.
Chwilowo do dyskusji na temat samego zjawiska subkultur nie bede sie wlaczal lecz obserwowal jak ona sie rozwinie byc moze da mi to jakies inne pkt. widzenia i pozwoli wypracowac jego wlasna definicje
pzdr Rohnar
Chcesz Pokoju ... Szykuj Sie Do Wojny Domena Ludzi Wrazliwych Jest Cierpienie......Rohnar
|
|
| zima_bez_ciastka | Może to naiwne pytanie, ale z Hip Hopu się nie wyrasta? Nie staje się to w pewnym momencie równie beztreściowe w odbiorze jak zwykła muzyka popularna? Pozdrawiam
|
|
 | | Zyga (1539 punktów) | > Może to naiwne pytanie, ale z Hip Hopu się nie wyrasta? Nie staje się to w pewnym momencie równie beztreściowe w odbiorze jak zwykła muzyka popularna?> PozdrawiamChyba nie do konca jest to naiwne pytanie  Pamiętam jakiś czas temu (z 11 lat) uważałem hip-hop za naprawde dobry kierunek muzyczny (o ile można tak powiedzieć). Na swoim przykładzie... tak wyrasta się może nie dosłownie wyrasta ale zaczyna sie z czasem widzieć pewne rzeczy które są nie do przyjęcia i zniesienia. Dla mnie osobiście jedną z takich rzeczy jest wieczne użalanie sie nad sobą i swoim losem przez niektórych wykonawców. Nie mniej jednak jestem w stanie wyszukać wartościowe nagrania pod płaszczem tandety okrutnej serwowanej w mediach. Wole ostrzejsze granie
|
|
| Volrath (3440 punktów) | Kilka piosenek hip hopowych podoba mi się ze względu na walory estetyczne muzyki właśnie.
Muzykiem nie jestem ani za bardzo się nie znam, więc nie wiem czy spełniają odpowiednie zasady - ważniejsze dla mnie jest czy słuchanie sprawia przyjemność czy wręcz przeciwnie.
Kilka podoba mi się także ze względu na tekst (może nie tyle estetycznie czy literacko, co bardziej treść - przekaz, przesłanie).
Ale tak ogólnie - to hip hopu nie słucham i nie za bardzo trawię.
Wolę rock, metal i muzykę klasyczną.
P.S. Tak z ciekawości: czy metal lub hard rock, tak ogólnie - a w szczególności na przykład ten prezentowany przez zespół który wygrał eurowizję, LORDI - spełnia te zasady (harmonia, kontrapunkt itp.)?
|
|
 | | jadugarr (42 punktów) | Droga Raszko... Po pierwsze bardzo żle zrobiłaś że Paktofonike zaliczyłaś do grupy która nie reprezentuje wysokiego poziomu...Wręcz przeciwnie Osoby które tworzyly Paktofonike-Fokus,Rahim,Magik,Dj Bambus-są wielkimi osobliwosciami.Chciałbym sie przyglądnoc jednej postaci śp.Magikowi osobie ktora mimo wielkiego talentu ktory wykorzystywal do tworzenia psychorapu(kolejnej odmiany) poniósł tragiczna śmierc popełniajac samobójstwo....Was to może nie przekonuje ale w jego muzyce liczył sie wyraz słów gdyż cierpiał na schizofremie a nie jakosc dzwieku....Z reszta sie zgadzam....Ogólnie hip hop jest kolejna odmiana powstajaca z innego stylu...Pierwszy hip hop a raczej rap albo gangsta powstal od jazzu...
|
|
|  | | Rohnar (67 punktów) | >Droga Raszko... >Po pierwsze bardzo żle zrobiłaś że Paktofonike zaliczyłaś do >grupy która nie reprezentuje wysokiego poziomu..."
Hmm wiec w pierwszej kolejnosci on w drugiej chodzi mi o ogol ... owszem pfk reprezentuje wysoki poziom lecz moim zdaniem tylko w muzyce na kinematografii jeszcze owszem mozna bylo sie doszukac glebszego sensu lecz po smierci ś.p. Magika zmienil sie styl nie odrazu lecz stopniowo oraz zanikl przekaz ... po powstaniu pijanych powietrzem nastepnie pokahontaz ciezko jest sie doszugac czegos glebiej choc nietwierdze ze to niemozliwe lecz jest to ukryte po piersze glebiej po drugie jest znacznie mniej jakiegokolwiek przekazu
pzdr Rohnar
Chcesz Pokoju ... Szykuj Sie Do Wojny Domena Ludzi Wrazliwych Jest Cierpienie......Rohnar
|
|
| |  | | jadugarr (42 punktów) |
>Hmm wiec w pierwszej kolejnosci on w drugiej chodzi mi o ogol ... owszem pfk reprezentuje wysoki poziom lecz moim zdaniem tylko w muzyce na kinematografii jeszcze owszem mozna bylo sie doszukac glebszego sensu lecz po smierci ś.p. Magika zmienil sie styl nie odrazu lecz stopniowo oraz zanikl przekaz Rohnarze niestety sie mylisz pokahontaz rowniez tworzy sztuke ktorej niestety wiekszosc ludzi nie rozumie przesłuchaj w ciszy kawałki Równowaga,Nie1,albo przez duze "s" ... >po powstaniu pijanych powietrzem nastepnie pokahontaz ciezko jest sie doszugac czegos glebiej choc nietwierdze ze to niemozliwe lecz jest to ukryte po piersze glebiej po drugie jest znacznie mniej jakiegokolwiek przekazu A jesli doszukujesz sie prawdziwej sztuki to polecam Kaliber 44 Księga tajemnicza prolog dla wielu muzyka ta jest niezrozumiala dla mnie jest wyrazem prawdziwej sztuki pozdrawiam i miłego dnia
|
|
| | |  | | Rohnar (67 punktów) | coz jak wczesniej napisalem byc moze nie doroslem =]... rownowaga i przez duze "s" zyskaly moja sympatie owszem ... ale skwitowac mozna to w ten sposob.. rozni ludzie rozne potrzeby .... jak kto lubi ja bardziej cenie tworczosc eldo badz łony jest to troche jasniejsze dla mnie choc nie twierdz ze masz racje ... do wszystkiego trzeba dorosnac najwidoczniej ja nie doroslem jeszcze do tworczosci pfki
Chcesz Pokoju ... Szykuj Sie Do Wojny Domena Ludzi Wrazliwych Jest Cierpienie......Rohnar
|
|
| | | |  | | jadugarr (42 punktów) | NIe powiem Eldo i jego Historia.... i Łona z Kawusią tez sa ok ale ja szukam przesłania z psychiki z trapienia człowieka i wątpliwosci a teksty o kawusi juz mi nie podchodza...ale kazdy ma swoje zdanie... i uwazam ze dorosles bo poruszasz taki temat bardziej osobiscie choc ja tez nie doroslem hehe milego dnia
|
|
 | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > P.S. Tak z ciekawości: czy metal lub hard rock, tak ogólnie - a w szczególności na przykład ten prezentowany przez zespół który wygrał eurowizję, LORDI - spełnia te zasady (harmonia, kontrapunkt itp.)?Nie chciałbym wchodzić w szczegóły teorii muzyki, bo pewnie nikogo z tu dyskutujących to nie interesuje (kolejny przykład minimalizmu). Lecz jeśli chcesz wiedzieć, to jest tak: Harmonia jest to umiejętność łączenia ze sobą kolejnie następujących po sobie akordów. Możliwości jest bardzo, bardzo dużo. W "muzyce", o której tu mówimy wykorzystywane są połączenia czterech podstawowych akordów (czasem sześciu) i to wszystko. Kontrapunkt, to umiejętność równoległego prowadzenia kilku melodii w taki sposób, aby nie zakłócić przyjętego schematu harmonicznego. Amatorzy tego nie potrafią, gdyż nie mają o tym zielonego pojęcia. Jest to konkretna wiedza. Mam nadzieję, że odpowiedziałem na Twoje pytanie, aczkolwiek w sposób nieco pośredni. Pozdrawiam. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | | Volrath (3440 punktów) | > Nie chciałbym wchodzić w szczegóły teorii muzyki, bo pewnie nikogo z tu dyskutujących to nie interesuje (kolejny przykład minimalizmu).Masz rację, większości szczegóły zapewne nie zainteresują. Mnie chyba też nie. Choć uważam że nie powinno się popadać w minimalizm i znać tylko to, co potrzeba do wykonywania pracy, to z drugiej strony życie jest krótkie i nie można poznać wszystkiego szczegółowo. > Lecz jeśli chcesz wiedzieć, to jest tak:> ...Tak sobie przesłuchałem kawałki, które czasami słucham i racja - akordów jest tam nie wiele (zwykle kilka powtarzających się, na tyle na ile potrafię jako totalny laik poznać co jest akordem). Pod tym względem spora część słuchanego przeze mnie metalu i rocka wypada lepiej (choć na pewno nie tak jak muzyka klasyczna  ). Tylko nie jestem pewien na ile jest to kryterium wartości utworu. Może pod względem stricte muzycznym to tak. > Mam nadzieję, że odpowiedziałem na Twoje pytanie, aczkolwiek w sposób nieco pośredni.Myślę, że tak. Dzięki.
|
|
|  | | Piotrowski (18 punktów) | >Nie chciałbym wchodzić w szczegóły teorii muzyki, bo pewnie nikogo z tu dyskutujących to nie interesuje (kolejny przykład minimalizmu). Lecz jeśli chcesz wiedzieć, to jest tak: >Harmonia jest to umiejętność łączenia ze sobą kolejnie następujących po sobie akordów.
Myślę, że Miles Davis to potrafił. Otóz nagrał płytę z raperami, co więcej wielu światowej klasy jazzmanów to robiło, przykład polski - Urbaniak. Wielu raperów pokończyło szkoły muzyczne, wielu nie jest amatorami, wielu ma zespół który gra na żywych instrumentach. Proszę nie generalizować.
|
|
 | | Piotr | >P.S. Tak z ciekawości: czy metal lub hard rock, tak ogólnie - a w szczególności na przykład ten prezentowany przez zespół który wygrał eurowizję, LORDI - spełnia te zasady (harmonia, kontrapunkt itp.)? Witam , mówiąc o metalu czy hard roku należy uwzględnić to co za dokładnie rodzaj muzyki. Chociażby mój jeden z ulubionych witruozów gitary Joe Satriani , którego każdy utwór jest idealny nie można porównać do zespołu Tokio Hotel , który reprezentuje bardzo niski poziom i jest szczytem komercjii . Zespół Lordi wspomniany przez ciebie spełnia na pewno te reguły , ale mnie się nie podoba . Wolę wirtuozów gitary i rockowe zespoły progresywne (Yes , Rush , Dream Theater , Camel , Transatlantic) , ale słucham wszystkiego co jest muzyką (muzyka elektronicza -Kraftwerk , depeche mode , techno house, pop , łagodniejszy rock ) . Sam jestem muzykiem i posiadam pewną wiedze na ten temat . Pozdrawiam P.S . Hip - hop nie spełnia zasad muzyki (jeżeli chodzi o wokal - jeżeli można to tak nazwać) . HH jest bardziej przejawem subkultury , niż pseudo muzyki .
|
|
|  | | Volrath (3440 punktów) | > Witam , mówiąc o metalu czy hard roku należy uwzględnić to co za dokładnie rodzaj muzyki.
Zgadzam się. Przy czym słucham różnych wykonawców, zapewne poziomy ich też są różne.
Najwięcej obecnie słucham: Iron Maiden, Lordi, Evanescence, Creed, Apocaliptica, Rob Zombie, Judas Priest, Kabat, U.D.O, Metallica, Enigma, piosenki Marka Grechuty, mieszanka muzyki klasycznej (w sporej części Beethoven).
|
|
| outsider (2469 punktów) | Dzieli nas pewnie, Raszko, róznica pokolenia - ja wychowałem się na Breakout-ach, Janis Joplin, Led Zeppelin, Claptonie i takich tam... Prawdę mówiac, po nich kierunek ewolucji muzyki powinien być przewidywalny: że przewidziany nie został, to już inna sprawa.
To nie była muzyka czy poezja establishmentu: dopiero gdy przeminęła stałą się godną i szacowną. Nie sięgała wyżyn muzyki poważnej czy jazzu, była jak blues muzyką ludową. Była to jednak muzyka wielkich miast: a w mieście nie ma grajków, czasem tylko przyjeżdża cyrk. Więc byli jak cyrkowcy: niewiele w tym było teorii, za to niesamowita umiejętność: trzeba było umieć tak grać, trzeba było umieć tak śpiewać. Umiejętność doprowadzona do perfekcji, igranie z niemożliwym zawsze było cechą artystów cyrkowych i innych - tak jednak jak telewizor i samochód stał sie dobrem pospolitym i dostępnym niemal każdemu, tak i bycie artystą. Słuchałem z uwaga tego co mi mówili Joplin czy Clapton, bo oni nie byli z tego świata - jak jednak jest z umiejętnościami raperów?
Banalny schemat, niemożliwa do wytrzymania maniera - od wszystkiego co się kojarzy z muzyka są sekwencery. To się zaczęło z punkiem, owo ostentacyjne odrzucenie wszystkiego co muzyczne: wtedy jeszcze nie było tak źle, zdarzali sie nieźli wykonawcy i kompozytorzy punkowi, oscylujący na granicy gatunku - dziś jednak pozostała granica pomiedzy punkiem właśnie a hip-hopem, co się na niej urodzi prócz monotonnego zaśpiewu nomadów?
Mnie staremu pozostał z żyjących Sting - oraz nie tak dawno zmarły a juz nowofalowy Kurt Cobain. Tudzież sporo czarnych płyt - a igieł gramofonowych starczy mi do końca życia, zwłaszcza, że nie słucham zbyt wiele. W muzyce dokonała się rewolucja - na wzór wszystkich rewolucji świata, upraszczających rzeczywistość zbyt już skomplikowaną aby była zdolna ewoluować. Po niej pewnie nastąpi i rewolucja prawdziwa - taka z gilotynami na placach i bronią maszynowa na ulicach - świat jednak odrośnie, użyźniony popiołem.
Odrośnie piekniejszy - jak spalony las.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
 | | jadugarr (42 punktów) | A ja choc jeste młody jestte wychowany na metalice itp
|
|
 | | Rohnar (67 punktów) | >Po niej pewnie nastąpi i rewolucja prawdziwa - taka z gilotynami >na placach i bronią maszynowa na ulicach - świat jednak >odrośnie, użyźniony popiołem.
Wielkie slowa choc prawde mowiac nie wiem czy mam ochote dozyc rewolucji kulturowej jak i tej opisanej przez ciebie prawde mowiac jest mi z tym wygodnie... caly moj racjonalizm badz tez pesymizm, jak kto nazwie moj nurt myslowy zalezy od niego, narodzil sie wlasnie z tej muzyki przystepnie podany sposob myslenia autora tekstu pozwolil mi wyksztaltowac moj wlasny umysl ... bylo to pozywka dla poszukiwania wlasnych odpowiedzi ... choc ogrania mnie strach gdy widze kiedy chlopaki w moim wieku tworza z tej muzyki swoisty dekalog ... traktuja to jako swoista instrukcje zycia w miescie a tu przeciez chodzi o przedstawienie tego jak widza to oni i probe uzmyslowienia ludziom aby i oni zaczeli myslec i dochodzic do wlasnych wnioskow
outsider mowisz iz tobie staremu pozostaje sting lecz jak widac muzyka jednak laczy pokolenia ... bo pokolei z czasem doszedlem i do niego do jego tworczosci ... lecz tobie staremu pozostaje nauczyc mnie mlodego co bylo pieknego w tej muzyce bo jesli chcemy tworzyc cos nowego wpierw musimy z szacunkiem spojrzec w przeszlosc i nie powielac bledow przeszlosci.
P.S. Ladny rozstrzal wiekowy musze przyznac 53 - 16 =]
pzdr Rohnar
Chcesz Pokoju ... Szykuj Sie Do Wojny Domena Ludzi Wrazliwych Jest Cierpienie......Rohnar
|
|
|  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | W tym przypadku polecam lektury: José Ortega y Gasset 1. Dehumanizacja sztuki; 2. Bunt mas. Są bardzo pouczające.
Na temat tej drugiej pozycji jest na forum odrębny wątek.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | | Rohnar (67 punktów) | Nieomieszkam ich przeczytac choc chwilowo brak mi na to czasu zapewne do nich zajrze
Chcesz Pokoju ... Szykuj Sie Do Wojny Domena Ludzi Wrazliwych Jest Cierpienie......Rohnar
|
|
|  | | outsider (2469 punktów) | Wołodia Wysocki pisał proste i brutalne, "chuligańskie" pieśni - był jednak poeta prawdziwym i tak też potrafił opisac bunt przeciw trudnej rzeczywistości radzieckiej. Edward Stachura upraszczał teksty swoich piosenek do granic mozliwości (jak śpiewał - lepiej nie wspominać), i tez był w tym głęboki sens. Sztuka upomni sie o swoje prawa wczesniej czy później - może już się upomina, zbyt trudno mi jednak słuchać hip-hopowych wykonawców abym to zauważył.
Ponad wszelkimi modami bowiem, koteriami recenzentów i wytwórni sztuka stanowi autentyczny wymiar naszego życia, na długo się jej nie stłamsi. I gdzieś spod ostentacyjnego brudu wyjrzy synteza tego co było - i tego, co sie dopiero rodzi, coś więcej niż tylko szablon...
Tak było zawsze i nie ma podstaw sądzić, aby nie stało się tak i tym razem: zakładając rzecz jasna, że nasza cywilizacja nie doszła jeszcze do kresu drogi. Potrzeba jedynie cierpliwości - bo prawdę mówiąc, rock and roll (ten z czasów Elvisa) to był też rozpaczliwy chłam.
A coś jednak z niego w końcu wyrosło.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
| Olmlyr (79 punktów) | yo  sporą częśc życia słuchałem hiphopu. To najbardziej bezpośrednia muzyka jaka istnieje. Nic pomiedzy rymujacym a słuchaczem, żadnych udziwnień... po prostu gadanina o tym co na sercu leży! Niestety pseudohiphopowcy, ćpuny i dresiarze myślą że jeśli słuchają hh to już są ąę i w ogóle... hh schodzi na psy przez takich ludzi, przez brak kultury, a hh to swiosta kultura. Osobiście wole OSTRego ale za młodu słuchałem grammatika i łony, molesty, 3h... Na szczęście przestałem już słuchać polskiego i amreykańskiego hh bo dzisiejszy hh to muza dla buraków!!! Ślicznie poubierani i wymalowani chłopcy, inni przed kamerami wymachują lufką,jakieś dziwki na teledyskach... BURACTWO!!! Wole Korna, Rage Against The Machine (polecam jeśli słuchasz hip hop), System Of A Down, Limp... W nu-metalu jest to coś między słuchaczem a muzykami i wokalistą i to jest TO. Polecam!!!
|
|
| Nuun (2 punktów) | Przez pewien, aczkolwiek krótki, okres i ja interesowałam się hip-hopem. Jednak po pewnym czasie dotarło do mnie, że się pogrążam. Zaczęły mnie irytować pseudo-mądrości większości tekstów hip-hopowych piosenek, wulgarność, czy wręcz prostactwo zachowań znacznej cześci zwolenników i wykonawców tego nurtu. Owszem, subkultura hip-hopowa dla jej przynależnych nie ogranicza się tylko do muzyki. To styl życia. Ale, szczerze mówiąc, nie odnalazłam w hip-hopie tego sensu, przekazu, o którym istnieniu tak wylewnie zapewniają jego fani. Tylko narzekanie na ciemną stronę życia, skrajny pesymizm. To nie jest dobre. Zresztą, muzyka jest dla mnie czymś więcej niż potokiem przygnębiających słów i wręcz tępym podkładem muzycznym. W muzyce chcę odnaleźć to, czym mogłabym się zachwycić, chcę podziwiać profesjonalizm instrumentalistów, głębię tekstów i głosu wykonawcy. W hip-hopie na próżno tego szukać.
|
|
 | | denzet | Przeczytalem Wasze wypowiedzi i wzielo mnie na odpowiedz ;] Po tych kilku latach sluchania hip-hopu stwierdzilem, ze mozna ta muzyke pokochac lub znienawidzic od pierwszego sluchania. Mnie trafilo to pierwsze i wydaje mi sie, ze malo obiektywe jest jej ocenianie z poziomu drugiego. Dla niektorych sama postac muzyki bez zywych instrunentow jest juz czyms dziwnym. Choc jak juz ktos wspomnial sa i projekty z instumentami. Czesc muzyczna rapowego kawalka wciaz sie rozwiaja. Jak posucha sie tego co bylo 10 lat temu z tym co slyszymy dzisiaj to czuc ogromny postep muzyczny. Kazdy z producentow chce to robic na swoj sposob dzieki czemu powstaje wiele ciekawych eksperymentow. Juz nie ma tego szablonu: dobrze pociety sampel z winyla + charczacy bit = dobry kawalek. Zeby poczuc o czym mowie to trzeba uslyszec np. WYP-3, Molesta w kontrascie z OSTR - "7", POE czy ostatnimi plytami WWO. Przejde teraz do czesci lirycznej HH ktora jest dla mnie rownie ciekawa sprawa. Po pierwsze: nikt z tych ludzi nie wyrapuje slow w swoim kawalku napisanych przez kogos innego. Po drugie: wszystko wypowiadane jest bezposrednio i szczerze. Ostatnio jednak kilka zespolow tego nie praktykuje stad podzial na prawdziwy hip-hop i komerche. Prawdziwy MC pisze tak jak mysli, a nie tak jakby chciala to uslyszec publika. Male szczegoly ale bardzo istotne w rapie. A co do rodzaju tresci jakie mozemy uslyszec to sa one tak rozne jak rozni sa ludzie. Niekiedy tresc mozna nawet bez skupulow porownac z poezja (mysle, ze gdyby Mickiewicz zyl w tych czasach to zostalby MC  ). Na samym poczatku mojego zauroczenia HH sluchalem niemal wszystkiego, dopiero po czasie zaczelem dokonywac selekcji i sluchac tylko tego co naprawde uwazam za wartosciowe. Trudno wiec cos polecac komus kogo nie znamy. To zalezy od charakteru. Walcze z tym (jesli tylko mam okazje) zeby ludzie nie postrzegali kultury hip-hopowej jako: "rapowe kawalki" w telewizji, "ziomalskie reklamy" i inne medialne kloce. Ja jestem laikiem, wiec polecam posluchac wywiadow z DJ 600V, Fiszem, Sokolem, Eldo, OSTRem. Oni Wam to lepiej wyjasnia ;] Ps. Trafilem na to forum przypadkiem ale pozdrawiam wszystkich ;] Ps2. Na zawsze OSTR FAN
|
|
| Lailat Al Kadr (33 punktów) | Ja już kiedyś wypowiadalam się na temat muzyki, ale powtorzę ogólnikowo to co chciałabym przedstawić. otóż wg mnie hh w ogole nie kwalifikuje się do muzyki... to bardziej jakieś rykowisko (?) . Dla mnie muzyka, to przede wszystkim dźwięki płynące z instrumentów a przede wsyztskim talent ludzi którzy poświęcili lata aby nauczyć się grać na instrumencie, a nie kupić komputer mikser i miksować. Sama jestem wokalistką w zespole, wiem jak ciężko było chodzić na nauki wokalu i startowac na spiewaczkę operową, umiem też grać na gitarze, bo dla mnie muzyka to dosłownie MUZYKA a nie wybijanie rytmów. A przede wszystkim teksty hh są ... płytkie. Na pewno mają jakieś przesłanie, ale pisane są poziomem dzieci z podstawówki. Trochę wyczucia i subtelności dla Muzyki... nie namawiam nikogo do słuchania muzyki klasycznej ani nic, bo sama nie jestem miłośniczką Chopina itd, ale osobiście uważam, że HH to bardzo prymitywna zabawa niespełnionych muzyków.
|
|
 | | Rohnar (67 punktów) | "...Mówił: Mój świat to wybory świadome Miłość i nie skrępowane namiętności Chwile, które przepełniają emocje Tak mocne, że uzależniają jak narkotyk Pluję na konwencje, w grę społeczną nie gram Wybrałem świadomie swoją samotność Moją kochanką od dawna jest poezja Erato która do ucha szepcze tak słodko Słuchałem go, on mówił: Piękny jest świat..."
[Eldo [fragment] - Diabeł na oknie)
Nie oceniaj pochopnie bo moim zdaniem to nie jest plytkie bo nie wszyscy wykonawcy reprezentuja opisany przez ciebie poziom chociaz sama muzyka to posklejane sample to fakt ale OSTR chociazby skonczyl studia muzycne (co dokladniej nie wiem ... slyszalem ze gra na skrzypcach =]) Wiec tak jak juz bylo napisane kazdy wybiera to czego slucha
Chcesz Pokoju ... Szykuj Sie Do Wojny Domena Ludzi Wrazliwych Jest Cierpienie......Rohnar
|
|
|  | | jacek | nowy jestem, witam serdecznie. Po pierwsze fantastyczny serwis.
a wracając do dyskusji, nie wyobrazam sobie jak mozecie nie nazywac hh muzyką! wybaczcie, ale komputer jest instrumentem i musicie sie z tym pogodzic czy tego chcecie czy nie. Muzyka jest tworzona na instrumentach! Ja rozumiem, ze moze sie nie podobac komuś sampel zapetlony, skrecze na gramowfonie, który tez jak by nie patrzec jest instrumentem, i z którego tez sie wydobywa muzyka! Dyskysja ta staje sie bezwartościowa, kiedy odbieracie prawa uzywania słowa myzuka. HH to prosty sposób przekazu, tego nie da sie zanegować, ale o to tutaj chodzi, w tym jest magia, to jest teraz pop! Nie musi nieść ze sobą super wartości, bo to zadanie dla literatury a nie dla popu. Nie wiem czy wiecie jak sie tworzy w tych czasach muzykę, czy byliściec w studiu nagraniowym? Zastanawialiście sie nad sensem muzyki w wydobywanej z instrumentów analogowych, tradycyjnych, przetwarzanej cyfrowo, modelowanej na korektorach graficznych kart komputerowych, nastepnie nagrywanych na kompakty? i słychanej na odtwarzaczach podłączonych do wzmacniaczy transformatorowych? czy to juz nie jest myzyka? owszem jest. Pamietajmy, że najgenialniejszym instrumentem wymyślonym po gitarze elektrycznej jest komputer. Czy sie Wam to podoba czy nie. Tutaj nie chodzi o gust, bo ja nie przepadam za takim gatunkiem muzyki, ale o fakt ze hh jest muzyką, może nawet bardzo płytką, ale tworzoną przez muzyków!!
a gramatik to chyba zły przykład czegolowiek.. tak na marginesie.. pozdrawiam.
|
|
| |  | | Rohnar (67 punktów) | >ale komputer jest instrumentem i musicie sie z tym pogodzic >czy tego chcecie czy nie. nikt nie musi sie z niczym godzic taka jest domena racjonalizmu >Dyskysja ta staje sie bezwartościowa, kiedy odbieracie prawa uzywania słowa myzuka. Jezeli cos staje sie dyskusja zawsze bedzie warosciowe (takie moje zdanie) pozatym nikt nieodbiera ci prawa nazywania HH muzyka ludzie tutaj wyrazaja swoje zdanie >HH to prosty sposób przekazu, tego nie da sie zanegować >ale o to tutaj chodzi, w tym jest magia, to jest teraz pop! Nie musi nieść ze sobą super wartości, bo to zadanie dla literatury a nie dla popu. fakt, popieram... ale hh ma conajmniej 2 nurty ... ten popowy oraz ten z przekazem >Pamietajmy, że najgenialniejszym instrumentem wymyślonym po gitarze elektrycznej jest komputer. >Czy sie Wam to podoba czy nie. Wzglednie ... kazdy ma wlasne upodobanie ktos moze miec inne zdanie >Tutaj nie chodzi o gust, bo ja nie przepadam za takim gatunkiem muzyki, ale o fakt ze hh jest muzyką, może nawet bardzo płytką, ale tworzoną przez muzyków!! Moze i nie chodzi o gust ale tak jak mowie kazdy ma prawo do wlasnego zdania a jesli ktos sadzi iz to nie jest muzyka to jest jego zdanie a nam pozostaje proba "uswiadomienia" mu iz nie ma racji ... ale zwroc uwage nikt nie jest nieomylny i my mozemy sie mylic >a gramatik to chyba zły przykład czegolowiek.. tak na marginesie.. pozdrawiam. WRRRRRRR nie draznij =] ... ... coz jak kto uwaza moim zdaniem grammatik jest najlepszym przykladem tego ze HH moze reprezentowac wysoki poziom i gleboki sens ... ale glownie wlasnie na tej plaszczyznie bo slyszalem lepsze bity niz te na produkcjach grammatika czy elda ale ja osobiscie gloryfikuje ten nurt hip hopu
pzdr Rohnar
Chcesz Pokoju ... Szykuj Sie Do Wojny Domena Ludzi Wrazliwych Jest Cierpienie......Rohnar
|
|
| | |  | | Internal policy | Dyskusja na temat hiphopu jest stara jak... swiat?Nie chce wiec zaglebiac sie w pojedyncze wypowiedzi moich poprzednikow mniej lub bardziej mi znane. Wyrazanie swoich przemyslen na temat realiow okreslonych przez system,spoleczenstwo czy kulture jest forma komunikacji.Artysta dziala -odbiorca przezywa.Wszelkie krytyczne wypowiedzi czy to majace charakter refleksyjny czy opisujacy wydaja mi sie miec na celu jedynie zroznicowanie.Osoby ktore nie sluchaja hiphopu w rzeczywistosci nie biora udzialu w tworzeniu tej powiedzmy subkultury ,jakby nie rozszerzac fokusu. PS.Badzmy szczerzy :polskie warunki rynkowe nie oferuja zbyt owocnych perspektyw na rozwoj swoistej metakomunikacji.
|
|
| | | |  | | antracyt | techno,jungle, trip-hop, drum`n`bass, kraut rock, hip hop...to jest muzyka tworzona w studio. Trudno jest sie doszukac kto byl autorem pierwszego oryginalnego kawalka. Po pierwszym nastepuja dziesiatki nastepnych kompilacji i tak pojecie autor-indywidualista schodzi do lamusa. Zdaje sie, ze rozumiecie z tego wszystkiego cos na odwrot. Efektem tej sytuacji jest wlasnie przeciwienstwo artysty wirtuoza. Bo kto tu jest faktycznym wykonawca i autorem? Producent? Od czasow punka subkultury odchodza od wirtuozerii poteg lat siedemdziesiatych. Z reszta maja do tego prawo. Muzyka rockowa wionie dzisiaj przerazliwa nuda i powtarza rowniez w kolko te same schematy. Tu nie pomoze lepiej zagrana solowka tej czy innej kapeli bo to i tak znowu aranzacja rockowa zagrana juz 150 razy od trzydziestu lat. Muzyka elektroniczna byla swego rodzaju nowoscia i wylomem. Ale byla kiedys, dzisiaj tez juz sie starzeje. Nie lubie rapu, niestety w moim wieku nie bede sie juz wczuwac w nastolatkow. Uwielbiam drum`n`bass. Ktos dobrze skojarzyl bluesa z ludowa muzyka, cyrkowcami a ja tu dodam cyganskie kapele weselne. Muzyka nadworna miala zupelnie innych odbiorcow. Calosc muzycznej otoczki subkultur to tak jakby grupy ludowych grajkow. Jedni lepsi drudzy gorsi. O bycie Bachem czy Mozartem nikomu tutaj nie chodzi.
|
|
| Mr. MR | Wspomniany styl wywodzi się raczej z buntu i ideologii przyświecającej jemu czyli subkultury. Ze względu na jego popularność i obecną modę odnosi wielkie sukcesy. Na pewno nie zalicza się do muzyki, przy której trzeba się trochę głebiej zastanowić nad tym, jakie przesłanie piosenka przekazuje. Wiele zespołów HH "wali prosto z mostu", przez co tekst staje się zrozumiały dla każdego. Mamy tutaj powtarzające się zjawisko, które uświadcza mnie w przekonaniu, że coś prostego w odbiorze i podskokowego zadowoli szerszą grupę odbiorców, niż progresywne style muzyczne. Nie czytałem wszystkich odpowiedzi, więc nie wiem, czy ktoś przedtem wspomniał o Stevenie Wilsonie - założycielu zespołu Porcupine Tree ( www.porcupinetree.com/) czy chociażby Blackfield'u ( www.blackfield.org/), o którym zapewne połowa Polski nigdy nie słyszała. Jego teksty są barwne, wymagają myślenia od odbiorcy oraz są idealnie złożone (naprawdę trudno było mi znaleźć jakieś błędy w utworach Porcupine). W zupełności zachwyciły mnie płyty Up The Downstair, Stupid Dream, Lightbulb Sun oraz In Absentia (gdzie muzyka staje się o wiele mroczniejsza). Jeśli ktoś poszukuje wirtuozerii w metalu to może przesłuchać Dream Theater. Zespół posiada w sobie energię, moc, perfekcjonizm, melodię i brzmienie na wysokim poziomie. Zespół gra progresywny metal. Z polskich zespołów lubię Riverside. Mogę powiedzieć, że słucham wszystkiego po trochę, ale nie lubie przytłaczającej komerchy. Lubię też posłuchać dobrego rock'a, hard-rocka, heavy metalu, thrash metalu... czy nawet opery. Również nie można zapomnieć o takich zespołach jak Pendragon, Ayreon (Arjen Anthony Lucassen), Yes, Pink Floyd, Arena, Marillion, Mostly Autumn i wielu innych, które grają muzykę, a nie tworzą ją w studiu lub na komputerze (nie wszystkie z wymienionych grają progresyw). Pozdrawiam.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|