Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ekonomia po polsku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
04-09-2007 19:12Michał Aleksy Mentrak (10563 punktów)Ekonomia po polsku
ŚWIATOWE MODELE SPOLECZNO-EKONOMICZNE wyjaśnione na przykładzie krów:

Socjalizm - masz dwie krowy, jedną musisz oddać sąsiadowi.

Komunizm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i daje ci w zamian trochę
mleka.

Faszyzm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i sprzedaje ci trochę
mleka.

Nazizm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i rozstrzeliwuje cię za
twoje niejasne pochodzenie.

Biurokratyzm - masz dwie krowy, państwo zabiera ci obie, jedną zabija,
drugą doi i wylewa mleko.

Kapitalizm - masz dwie krowy, sprzedajesz jedną i kupujesz byka, wkrótce
masz pokazne stadko i jestes "zarobiony".

Model amerykański - masz dwie krowy, sprzedajesz trzy fikcyjnej spółce
zarejestrowanej na Kajmanach, a przy okazji prowadzonej przez twojego
brata, jednocześnie składasz wniosek o zwrot nadpłaconego podatku za pieć
krów, prawa do pozyskiwania mleka od tych sześciu krów przekazujesz
poprzez pośrednika posiadaczowi pakietu wiekszościowego, który odsprzedaje
Ci prawa własności do wszystkich siedmiu krów. Doroczny raport informuje
że twoja firma posiada osiem krów z mozliwością pozyskania jeszcze jednej,
sprzedajesz jedną krowe by kupic sobie posadę senatora, wiec zostaje ci
dziesięć krów.

Model francuski - masz dwie krowy, ogłaszasz strajk, wywołujesz zamieszki
i organizujesz blokadę dróg, poniewaz chcesz mieć trzy krowy.

Model japoński - masz dwie krowy, drogą zmian genetycznych sprawiasz, że są
dziesieć razy mniejsze i dają dwadzieścia razy wiecej mleka. Powstaje
kreskówka o twoich krowach.

Model niemiecki - masz dwie krowy, żyją sto lat, jedzą raz w miesiacu i
same sie doją.

Model włoski - masz dwie krowy, ale nie wiesz gdzie one są, postanawiasz
iść na lunch.

Model rosyjski - masz dwie krowy, liczysz je i wychodzi, że masz pięć krów,
liczysz ponownie i tym razem wychodzi jedenaście, wszystko jest ok,
pijecie dalej.

Model szwajcarski - masz pięć tysięcy krów, żadna z nich nie jest twoja,
każesz ich właścicielom słono płacić za przechowanie.

Model chinski - masz dwie krowy, doi je trzysta osob, chwalisz się niskim
bezrobociem i dużą wydajnością, aresztujesz dziennikarza, który próbuje
dociec prawdy.

Model hinduski - masz dwie krowy, czcisz je...

Model brytyjski - masz dwie krowy, obie są chore...

Model iracki - wszyscy uważają, że masz mnóstwo krów, mówisz im, że nie masz
żadnych krów, nikt ci nie wierzy wiec bombardują cię i ostrzeliwują, wciaż
nie masz żadnej krowy, ale przynajmniej jesteś teraz cześcią demokracji.

Model IV RP - masz dwie krowy, specjalnie powołana komisja sejmowa wymusza
zmiany w prawie i posiadanie krów staje sie niezgodne z Konstytucją, twoje
krowy zostają zarekwirowane, a dochód z ich sprzedaży przeznaczony na
budowę Światyni Bożej Opatrzności.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

estetka (708 punktów)
dodatek

- model Unii Europejskiej - masz dwie krowy, UE ustala wytyczne co mozesz im dac do jedzenia i w jaki sposob je doic. po czym daje ci subwencje abys nie doil krow. ostatecznie wychodzi zarzadzenie aby jedna krowe przeznaczyc na uboj a mleko drugiej krowy zniszczyc. wypelniajac setny formularz zdajesz sobie sprawe, ze nie masz krow.

- talibanizm - masz dwie krowy. nie doisz ich, gdyz nie masz prawa dotykac partii intymnych innego stworzenia. w nocy, gdy nikt nie widzi doisz je, po czym je zabijasz i opowiadasz, ze bomba amerykanska je zabila podczas gdy przebywaly w szpitalu.

-pragmatyzm szwedzki - potrzebujesz dwoch krow. jedna kupujesz w ikei. co do drugiej to sie zastanawiasz, krowa volvo nie jest moze w modzie ,ale za to trwalsza.

-surrealizm - masz dwie zyrafy, malujesz je na zielono i uczysz gry na harmonijce

-matrix -masz dwie krowy, nie mozesz je doic. przypomnij sobie, to nie krowy sie doi ale ciebie.

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
Wy tu sobie grażdany priwislanskiego ełroregiona szutki dziełatie, a od czasu wuniowstąpienia z krowami u nas same kłopoty.

Wołowina zdrożała o 100%.
Mleko tylko od wakacji tego roku zdrożało 15%, sery 30%.

Mleka na całym świecie brakuje. Polskie mleczarnie sprzedałyby więcej mleka i jego przetworów za granicę, niż produkuje się w całej Polsce. Gdyby był normalny, zdrowy wolny rynek - chłopstwo rzuciłoby się na produkcje mleka.

Niestety nie da się - bo tak debilna, że aż groteskowa Unia Europejska wprowadziłaa limity na produkcję mleka - i tych, którzy mleka wyprodukują więcej - traktuje jak przestępców!!!!!!!!!

No żesz K.U.R.W.A. MAĆ (proszę nie kasować) - traktować producentów najzdrowszego źródła białka tak samo, jak przemysłowych trucicieli wywalających do środowiska toksyny???? Karać ich za to, że dzieci mogą pić więcej mleka???

Działanie debilokratów unijnych w sprawach żywnościowych doprowadziły do tego, że drożeją najzdrowsze żródła białka (ryby, wołowina, cielęcina, baranina), a tanie są niezdrowe, tłuste, naszpikowane antybiotykami, pestycydami i herbicydami świnina i kurczakopodobne brojlery. Wywiesić na szubienicach tę socdebilną zgraję!!!!!
aenigma (455 punktów)
>(a ja skasowałam) - traktować producentów najzdrowszego źródła białka tak samo, jak przemysłowych trucicieli wywalających do środowiska toksyny???? Karać ich za to, że dzieci mogą pić więcej mleka???
może nie na temat, ale to mleko wcale takie zdrowe nie jest (nie mówiąc już o tym, czym szpikuje się krowę i co zrobią z nim po drodze) zresztą kto to widział, aby dorosły ssak pił mleko? Na zachodzie dzieci mleka nie piją...

Jeśli chcesz wychować zagorzałego ateistę, musisz mu udzielać surowych lekcji religii.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>może nie na temat, ale to mleko wcale takie zdrowe nie jest (nie mówiąc już o tym, czym szpikuje się krowę i co zrobią z nim po drodze) zresztą kto to widział, aby dorosły ssak pił mleko? Na zachodzie dzieci mleka nie piją...

Na zachodzie spora część dzieci (nie pamiętam ile, ale sporo tego było) uważa, że chipsy i hamburger to........ WARZYWA! Mówię całkiem serio.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Gosia (9452 punktów)

>Na zachodzie spora część dzieci (nie pamiętam ile, ale sporo tego było) uważa, że chipsy i hamburger to........ WARZYWA! Mówię całkiem serio.

Dzieci uważają też, że wróżki i krasnoludki są na świecie.Ich prawo, póki są dziećmi.Nie zmienia to jednak faktu, że picie krowiego mleka ( o ile nie jest się cielakiem), do najzdrowszych nawyków nie należy.
www.medserwis.pl/?p=2080,1686,92017

Pozdrawiam.
jarcio (1198 punktów)
>Nie zmienia to jednak faktu, że picie krowiego mleka ( o ile nie jest się cielakiem), do najzdrowszych nawyków nie należy.
>www.medserwis.pl/?p=2080,1686,92017

Ja jednak pozostane przy swoich naturalnych nawykach, jak i złożę hołd historii mojego gatunku, który od niepamiętynych czasów żywi się mlekiem. Najwyraźniej UE za pomocą swoich popleczników, w starym i sprawdzonym już stylu, zaczyna tłumaczyć socjalistyczną gospodarkę róznymi niegospodarczymi teoriami. Jak już wykazała historia tego ustroju - socjaliści nigdy nie potrafili uzsadnić swojej gospodarki gospodarczo. Woleli więc pisać o walce klasowej, burżujach czy o schorowanych mlekopijcach. Czekamy na kolejne rewelacje z frontu walki o jedynie słuszną gospodarkę.

pozdrawiam popijając szklanką mleka
Gosia (9452 punktów)

>Ja jednak pozostane przy swoich naturalnych nawykach, jak i złożę hołd historii mojego gatunku, który od niepamiętynych czasów żywi się mlekiem.

Coś słabo znasz historię swego gatunku.Dorośli Europejczycy mogą trawić mleko dopiero od jakiś 7000 lat.Zdecydowana większość ludzkości (rdzenni mieszkańcy Afryki, Azji i obu Ameryk) nie ma tej zdolności do dziś.

>pozdrawiam popijając szklanką mleka

Pozdrawiam popijając kufelkiem piwa.
jarcio (1198 punktów)
>>Ja jednak pozostane przy swoich naturalnych nawykach, jak i złożę hołd historii mojego gatunku, który od niepamiętynych czasów żywi się mlekiem.
>Coś słabo znasz historię swego gatunku.Dorośli europejczycy mogą trawić mleko dopiero od jakiś 7000 lat.

No i w deche. Czekałem na kolejne rewelacje i proszę - okazuje się iż człowiek to tak naprawdę nie gatunek ssaka bo przez większą część historii swojej egzystencji mleka nie potrafił przetrawić. Więc co pił z piersi matki - piwo ? Co to za gatunek w takim razie ? Pewni ludzie twierdzili iż oto narodził się Homo Sovieticus - nie chciałem im wierzyć ...
Gosia (9452 punktów)

>No i w deche. Czekałem na kolejne rewelacje i proszę - okazuje się iż człowiek to tak naprawdę nie gatunek ssaka bo przez większą część historii swojej egzystencji mleka nie potrafił przetrawić.

Podtrzymuję opinię o niskim stanie Twojej wiedzy o własnym gatunku i dorzucam hipotezę o trudnościach z czytaniem ze zrozumieniem.Mówiłam o dorosłej części populacji.www.biotechnolog.pl/news-537.htm

Pozdrawiam.
jarcio (1198 punktów)
>Podtrzymuję opinię o niskim stanie Twojej wiedzy o własnym gatunku i dorzucam hipotezę o trudnościach z czytaniem ze zrozumieniem.Mówiłam o dorosłej części populacji.www.biotechnolog.pl/news-537.htm

To nie ja wychodze z założenia jakoby historia gatunku homo sapiens nie obejmowała okresu życia człowieka w którym ten odżywia się mlekiem matki, a jedynie okres dorosłości. Wydawało mi się iż pisząc o historii gatunku będzie jasne, że mam na myśli człowieka, który się urodził, trwał i umarł, a nie jedynie tego co od pewnego okresu swojego życia trwał, a następnie umarł. Nietstety i tutaj się pomyliłem ...

Co do linka to nie są dla mnie dowodem nauki, wnioski streszczone językiem literatury.
placownik (17853 punktów)

>Co do linka to nie są dla mnie dowodem nauki, wnioski streszczone językiem literatury.

   Czas już chyba sprawić sobie okulary, aby dostrzec, pod artykułem przywołanym przez Gosię, wypisane drobną czcionką źródła. A potem zawołać: Kończ Waćpanna, wstydu oszczędź!

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
katalina
Gosiu !
Szczescie Ty Moje!
Jestem Ci wdzieczny za umieszczenie adresu strony ,ktora
jest kopalnia wiedzy.Mysle ,ze Nasi Dyskutanci zajeliby sie problemami
opisywanymi na tej stronie a nie "bzdyczenie" o tak malo waznych
rzeczach jak religia i do tego jeszcze katolicka.
Podaje adres tej cudownej strony;
.www.biotechnolog.pl/news-537.htm
____________________________________musisz byc madra dziewczyna
duza madrzejsza od Twych adwersarzy z fobia religijna.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^katalina
Gosia (9452 punktów)
Pięknie dziękuję.

Pozdrawiam.
PS.Chyba założę swój fan club
Michał Aleksy Mentrak (10563 punktów)
>Chyba założę swój fan club

Poproszę o nr 1., mogę???


fides ex necessitate esse non debet
Gosia (9452 punktów)

>Poproszę o nr 1., mogę???
W moim fan clubie wszyscy są nr 1., ale niniejszym mianuję Ciebie Honorowym Prezesem.
Pozdrawiam.
Gosia
Pięknie dziękuję.
Pozdrawiam.
PS.Chyba założę swój fan club
*************************
Warunek przyjecia to wysoki iloraz inteligencji
Niewielu by sie tutaj znalazlo ze swoim humanistyczno-
biologicznym wyksztalceniem i ze sklonnoscia do labilnego
myslenia.Moze jedynie Pan Zbyslaw,by sie zmiescil ?
ps.
Ci z wyksztalceniem teologicznym sa bez szans !
katalina
________________________________________
Gosia (9452 punktów)
>Pięknie dziękuję.
>Pozdrawiam.
>PS.Chyba założę swój fan club
>*************************
>Warunek przyjecia to wysoki iloraz inteligencji
>Niewielu by sie tutaj znalazlo ze swoim humanistyczno-
>biologicznym wyksztalceniem i ze sklonnoscia do labilnego
>myslenia.Moze jedynie Pan Zbyslaw,by sie zmiescil ?
>ps.
>Ci z wyksztalceniem teologicznym sa bez szans !
> katalina
>________________________________________

Katalino.
Czy byłbyś tak uprzejmy i sygnował swoje posty własnym nickiem?
Wprowadzasz na forum nieco bałaganu.Nie mówiąc już na naginaniu regulaminu.
Pozdrawiam.
PS.Moje wykształcenie jest jak najbardziej humanistyczno-biologiczne.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>Dorośli Europejczycy mogą trawić mleko dopiero od jakiś 7000 lat.Zdecydowana większość ludzkości (rdzenni mieszkańcy Afryki, Azji i obu Ameryk) nie ma tej zdolności do dziś.<

Malutki wykładzik - dokładnie chodzi o tolerancję laktozy - dwucukru zawartego w mleku. Każdy zdrowy ssak (w tym każdy zdrowy człowiek) ma wrodzoną zdolność wytwarzania enzymu laktazy (dokładniej beta-D galaktozydazy), która rozkłada laktozę na dwa cukry proste - glukozę i galaktozę. Wrodzona nietolerancja laktozy dotyczy niewielkiej grupy ludzi i objawia się już w okresie noworodkowym.
To, o czym piszesz, jest nietolerancją nabytą.
Gdy wytwarzające laktazę dziecko przestaje być karmione piersią i nie podaje się mu mleka innego (krowiego, koziego, owczego, wielbłądziego, kobylego itp.) - zatraca zdolność wytwarzania laktazy, lub wytwarza ją w niedostatecznej ilości.
Dlatego dorosły Chińczyk wychowany w Chinach gdzie żrą różne paskudztwa, lecz mleka nie tkną - po wypiciu mleka będzie miał ferbrechy i durszfale, a blisko z nim spokrewniony Mongoł - pastuch, który od dziecka pił krowie, wielbłądzie, owcze i kobyle mleko - będzie mleko dobrze trawił.

>Pozdrawiam popijając kufelkiem piwa.<

A który inny ssak poza człowiekiem raczy się piwkiem?
Gosia (9452 punktów)

>A który inny ssak poza człowiekiem raczy się piwkiem?

Pies mojej sąsiadki, ale nie wychodzi mu to chyba na zdrowie. Usiłuje się zaprzyjaźnić (bezskutecznie) z moimi kotami i z zapałem godnym lepszej sprawy, obszczekuje własnych domowników.Ale być może ma tylko jakieś problemy z tożsamością, bez związku z jego upodobaniem do piwa.

Pozdrawiam.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>mleko wcale takie zdrowe nie jest<

Mleko jest najzdrowszym źródłem białka. Tak dobrym, że wszystkie ssaki dają je tym osobnikom, które wymagają najlepszego pokarmu i najlepszej opieki - czyli osobnikom nowo urodzonym.

> zresztą kto to widział, aby dorosły ssak pił mleko?<

Ja widziałem. W lustrze. Jestem dorosłym ssakiem i mleko - a zwłasza jego przetwory, czyli sery - spożywam. Zresztą co komu do tego - ludzie chcą jeść nabiał i mają do tego prawo - i ktoś, kto im to utrudnia powinien jako sabotażysta zawisnąć na brukselskiej gałęzi.
panna.m (33 punktów)
>>mleko wcale takie zdrowe nie jest<
>Mleko jest najzdrowszym źródłem białka.
Nie do końca. Mleko jest dobrym źródłem białka dla osobników młodocianych, które protein potrzebują do budowy ciała. Później białka potrzebne do procesów metabolicznych pobierane są z innymi pokarmami. Wyjaśniam dlaczego. Jako że będąc małym dzieckiem spożywa się tylko płyny(w domyśle: mleko matki), które w żołądku nie goszczą zbyt długo, wręcz od razu przechodzą do jelit, a że w żołądku właśnie zachodzi istotny etap trawienia białek(hydroliza niektórych wiązań peptydowych przez taki enzym jak pepsyna), nic by z tego nie było(chociaż pewnie część białek ścina kwas solny...). Aby zapobiec utracie w ten sposób cennego budulca, jakim jest białko, w żołądkach młodych ssaków występuje specjalny enzym podpuszczka, która ścina białka mleka, a tym samym zamienia je w pokarm stały, który może być trawiony przez soki żołądkowe. Jednakże w miarę wzrastania i zmniejszonego zapotrzebowania na matczyne mleko wydzielanie podpuszczki, inaczej renniny zostaje coraz bardziej ograniczone. Dla dorosłego osobnika mleko może być ciężkostrawne, gdyż żołądkowy etap trawienia białek w nim zawartych jest częściowo pomijany..."mleczne śmieci" ponoć długo zalegają w jelitach i nie robią tam nic dobrego, jak sądzę. Jeśli chodzi o produkty mleczne np. sery, jogurty, to wskazane jest ich spożywanie, gdyż albo do ich produkcji jest używana podpuszczka (sery-pokarm stały) lub zawierają kultury pożytecznych bakterii, które "odwalają" za nas ciężką trawienną robotę (jogurty). Większość informacji zasięgnęłam z podręcznika biologii do liceum (wyd. PWN), resztę znam z różnych artykułów(to na wszelki wypadek, jakby ktoś miał wątpliwości, co do wiarygodności).
waldmarc (4307 punktów)
>Ja widziałem. W lustrze. Jestem dorosłym ssakiem i mleko - a zwłasza jego przetwory, czyli sery - spożywam.

No to w końcu wiemy, co Ci tak szkodzi na mózg.

PS. Po raz kolejny dziwię się, że moderator puszcza posty Satanisława bez patrzenia na wulgaryzmy i groźby jakie one zawierają.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>No to w końcu wiemy, co Ci tak szkodzi na mózg.<

Galaktoza, jeden z cukrów prostych wchodzących w skład mleka na udowodniony korzystny wpływ na rozwój mózgu.

>PS. Po raz kolejny dziwię się, że moderator puszcza posty Satanisława bez patrzenia na wulgaryzmy i groźby jakie one zawierają.<

Kolega jest brukselskim debilokratą, że tak się gróźb obawia?
APawłowski (1150 punktów)
>Galaktoza, jeden z cukrów prostych wchodzących w skład mleka na udowodniony korzystny wpływ na rozwój mózgu.
A co się dzieje z mózgiem po przedawkowaniu togo cukru?
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>A co się dzieje z mózgiem po przedawkowaniu togo cukru?<

Nic szczególnego. Wątroba zamienia galaktozę w glukozę, która jest najcenniejszym źródłem energii dla organizmu, w tym dla mózgu.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
S: >>Galaktoza, jeden z cukrów prostych wchodzących w skład mleka
   Galaktoza wchodzi w skład laktozy, której wielu ludzi nie toleruje (nie trawi).

S: >>[m]a udowodniony korzystny wpływ na rozwój mózgu.

   Galaktoza [egzogenna] nie ma absolutnie żadnego wpływu na rozwój mózgu, ponieważ, zanim zostanie użyta w mózgu, musi zostać przekształcona w glukozę.

>A co się dzieje z mózgiem po przedawkowaniu tego cukru?

   Galaktoza egzogenna bywa toksyczna &mdash na przykład w galaktozemii, kiedy nie jest w pełni metabolizowana i jej metabolit pośredni powoduje uszkodzenie m.in. wątroby i mózgu.

Gott weiß ich will kein Engel sein
&mdash Rammstein, Engel
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
Kto wycina moje posty?
Rozumiem jeszcze, gdy rozmowa jest o polskojęzycznych. Ale w tematach medycznych proszę tego nie robić - jeszcze jakiś niedowarzony student medycyny przeczyta wypociny mister Krysztofika bez mojego sprostowania i zacznie tak ludzi "leczyć"...
Jak ten argument nie wystarcza, to pragnę dodać, że tak "leczony" może być nie tylko Polak, ale również hołubiony tu polskojęzyczny

Teraz do rzeczy:

1. Glukozy w postaci jednocukru w pożywieniu otrzymujemy zdecydowanie za mało. Musi zostać zatem być ona wytworzona w organizmie z innych związków chemicznych, w tym z galaktozy. Zatem galaktoza ma wpływ (korzystny) na pracę mózgu, choć nie bezpośredni.

2. Galaktozemia jest przykładem choroby metabolicznej, a nie przedawkowania galaktozy. Tak samo cukrzyca nie jest przykładem przedawkowania glukozy. Zajmijcie się lepiej kulego Krysztofik zaszczytną fuchą pomocnika murarza.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Kto wycina moje posty?
   Również uważam, że niepotrzebnie. Za mało ludzi widzi, jakim jesteś prostakiem.

>wypociny mister Krysztofika bez mojego sprostowania
   Żart miesiąca... Prostacka forma nie oznacza, że to, co napisałeś było sprostowaniem.
skasowany post:
>Galaktoza [egzogenna] nie ma absolutnie żadnego wpływu na rozwój mózgu, ponieważ, zanim zostanie użyta w mózgu, musi zostać przekształcona w glukozę.

A z czego koniu ma powstawać niezbędna dla mózgu glukoza, gdy w pożywieniu mamy jej w postaci jednocukru zbyt mało? [...] Jak nie będzie się dawać dziecku substratów glukozy (np. laktozy), to wyrośnie człowiek o intelekcie Jacka Krysztofika.

>>A co się dzieje z mózgiem po przedawkowaniu tego cukru?
>Galaktoza egzogenna bywa toksyczna na przykład w galaktozemii, kiedy nie jest w pełni metabolizowana

Rozumiesz ty koniu pojęcie "choroba"? Galaktozemia jest chorobą, a nie objawem przedawkowania. Tak samo cukrzyca nie jest objawem przedawkowania glukozy.

>Teraz do rzeczy:
   Raczej od rzeczy, dziecko.

>1. Glukozy w postaci jednocukru w pożywieniu otrzymujemy zdecydowanie za mało.
   W pożywieniu glukoza jest zupełnie niepotrzebna w postaci jednocukru. Skrobia jest lekkostrawnym źródłem łatwo przyswajalnych węglowodanów. Mleko, jako źródło energetyczne dla dorosłych, jest idiotycznym pomysłem. Zawiera ono zbyt dużo białka, które jest potrzebne noworodkom i niemowlętom, jako budulec. Dorosłe osoby takich ilości białka nie potrzebują, a jego nadmiar im szkodzi: obciąża nerki i wątrobę a nawet może prowadzić do uszkodzenia mózgu.

>Zatem galaktoza ma wpływ (korzystny) na pracę mózgu, choć nie bezpośredni.
   Pisałeś o "potwierdzonym" korzystnym wpływie egzogennej galaktozy na rozwój mózgu. Wiesz, co piszesz, czy Ci mleko zaszkodziło - na mózg?
Biochemia Harpera:
Przemiana galaktozy w glukozę [...] jest katalizowana przez epimerazę. [...] Ponieważ reakcja epimerazy jest swobodnie odwracalna, glukoza może być przemieniana w galaktozę tak, że obecność gotowej galaktozy nie jest niezbędna w pokarmach.

   To jest wiedza z drugiego roku medycyny, panie "doktorze".

>2. Galaktozemia jest przykładem choroby metabolicznej, a nie przedawkowania galaktozy.
   Wiem o tym. Nie napisałem, że to przedawkowanie, podałem tylko przykład, że galaktoza może być toksyczna w pewnych warunkach. Przedawkować można natomiast fruktozę.

>Zajmijcie się lepiej kulego Krysztofik zaszczytną fuchą pomocnika murarza.
   Masz jakiś kompleks? Zgłoś się do Barwiejskiej. Co zaś do Twojej rzekomej profesji - może by Cię ktoś zatrudnił na etacie technika w prosektorium. Zdrowsze by to było dla Twoich rzekomych pacjentów.

Gott weiß ich will kein Engel sein
&mdash Rammstein, Engel
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>W pożywieniu glukoza jest zupełnie niepotrzebna w postaci jednocukru.<

Właśnie o tym pisałem, zatem z kim szanowny porypek dyskutuje?

>Mleko, jako źródło energetyczne dla dorosłych, jest idiotycznym pomysłem. Zawiera ono zbyt dużo białka, które jest potrzebne noworodkom i niemowlętom, jako budule. Dorosłe osoby takich ilości białka nie potrzebują, a jego nadmiar im szkodzi: obciąża nerki i wątrobę a nawet może prowadzić do uszkodzenia mózgu.<

Litr mleka krowiego zawiera ok. 25 gramów białka. Zapotrzebowanie dorosłego człowieka na białko wynosi ok. 100 gramów białka dziennie, tyle jest w aż 4 litrach mleka. By przedawkować białko z widocznymi skutkami podczas picia mleka trzeba by je pić wiadrami. Różnych porypów widziałem, np. takich co pili wiadro piwa, ale takich co piją wiadrami mleko jeszcze nie, szanowny porypku Jacusiu

>glukoza może być przemieniana w galaktozę tak, że obecność gotowej galaktozy nie jest niezbędna w pokarmach. To jest wiedza z drugiego roku medycyny<

Jak już jakimś cudem zdasz biochemię, to na starszych latach dowiesz się ignorancie, że mimo że większość potrzebnych do życia związków organicznych może być w wątrobie przetworzona na inne, lecz to wcale nie znaczy, że możesz odżywiać się glukozą z odrobiną witamin, mikroelementów i niektórych związków nie syntetyzowanych w organizmie - bo ci porypku wątroba wysiądzie.

>Nie napisałem, że to przedawkowanie, podałem tylko przykład, że galaktoza może być toksyczna w pewnych warunkach.<

W pewnych warunkach wszystko może być toksyczne. Nawet woda i tlen. Dowiesz się o tym porypku na starszych latach, jak cię przepchną. I patrz, co napisałeś poprzednio - rozmowa była o przedawkowaniu.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>z kim szanowny porypek dyskutuje?
   Żebyśmy mieli jasność: o jałowości prób rzetelnej dyskusji z Tobą przekonałem się już dawno, od tego czasu tylko Cię dokarmiam, a skoro lubisz mleczko, to ssij.

J: >W pożywieniu glukoza jest zupełnie niepotrzebna w postaci jednocukru.
S: >Właśnie o tym pisałem,
   Nic podobnego, przypomnijmy:
1. z czego [...] ma powstawać [...] glukoza, gdy w pożywieniu mamy jej w postaci jednocukru zbyt mało?
2. Glukozy w postaci jednocukru w pożywieniu otrzymujemy zdecydowanie za mało.

   Śmieszne.

S: >Galaktoza [...] ma udowodniony korzystny wpływ na rozwój mózgu.
J: >Galaktoza egzogenna nie ma [...] wpływu na rozwój mózgu.
S: >[jako substrat energetyczny] galaktoza ma wpływ (korzystny) na pracę mózgu
   Zdecydujesz się? Podpowiem Ci: laktoza ułatwia wchłanianie wapnia.
   No i dodam, jako sprostowanie własnej wcześniejszej wypowiedzi, że galaktoza ma udowodniony negatywny wpływ na rozwój mózgu (w pewnych warunkach &mdash jakich?).

>Litr mleka krowiego zawiera ok. 25 gramów białka. Zapotrzebowanie dorosłego człowieka na białko wynosi ok. 100 gramów białka dziennie, tyle jest w aż 4 litrach mleka.
   Po pierwsze, jak to się ma do twojego twierdzenia, jakoby mleko było najzdrowszym źródłem białka?
   Po drugie, mleko krowie zawiera 3,3% białka, czyli w jednym litrze jest go prawie 34g.
   Po trzecie, pisałem o mleku, jako (hipotetycznym) głównym źródle energetycznym, ponieważ postulowałeś konieczność spożywania laktozy w tym celu. Wartość energetyczna kilograma mleka wynosi około 600kcal. Dorosły mężczyzna o wadze 70kg, jeżeli nie wykonuje ciężkiej pracy, potrzebuje około 3000kcal dziennie, czyli około 5l mleka, co odpowiada około 170g białka.
   Po czwarte, Komitet Ekspertów FAO/WHO:
Bezpieczny poziom spożycia białka wynosi 0,9-1,0 g/kg/dzień [...]. Powyższe normy odnoszą się do zdrowych ludzi niewykazujących zaburzeń metabolicznych [...].


>By przedawkować białko z widocznymi skutkami podczas picia mleka trzeba by je pić wiadrami.
   Aby wpłynąć negatywnie na pracę wątroby i nerek wystarczy regularnie przyjmować nadmiar białka - w normalnych warunkach, u pierwotnie zdrowego człowieka.

>>glukoza może być przemieniana w galaktozę tak, że obecność gotowej galaktozy nie jest niezbędna w pokarmach.
>Jak już jakimś cudem zdasz biochemię [...]
   Nie zrozumiałeś - piszesz ciągle o potrzebie spożywania laktozy, jako substratu energetycznego, a ja Ci odpisuję, że się mylisz.

>Jak już jakimś cudem zdasz biochemię,
   Ten etap już dawno za mną.

>to na starszych latach dowiesz się ignorancie,
   To też wiadomości z drugiego roku. Biochemia i fizjologia.

>większość potrzebnych do życia związków organicznych może być w wątrobie przetworzona na inne,
   Racja, ale miałeś na myśli, że mogą być wytworzone z innych, prawda? Pytam, bo tylko wtedy Twoja wypowiedź miałaby tutaj sens.

>nie znaczy, że możesz odżywiać się glukozą z odrobiną witamin, mikroelementów i niektórych związków nie syntetyzowanych w organizmie - bo ci porypku wątroba wysiądzie.
   Niczego takiego nie twierdziłem.
   Poza tym, wątroba nie będzie pierwszym narządem, który da sobie spokój i dlaczego trzymasz się tej nieszczęsnej glukozy? W dodatku opisałeś po prostu niekompletny skład pokarmu urozmaiconego, tylko sprowadzonego do substancji prostych - wchłanianych z jelita i doprowadzanych do wątroby. Jeśli przez "związki nie syntetyzowane w organizmie" rozumiesz aminokwasy egzogenne i minerały, to jest troszkę lepiej. Przy odpowiednich proporcjach można spokojnie taką breję łykać lub nawet podawać IV.

>W pewnych warunkach wszystko może być toksyczne. Nawet woda i tlen. Dowiesz się o tym porypku na starszych latach
   To również jest materiał drugiego roku.

>I patrz, co napisałeś poprzednio - rozmowa była o przedawkowaniu.
   Wiem, co napisałem i jestem przekonany, że każdy (prócz Ciebie) zrozumiał, o co mi chodziło: że, poza nietolerancją laktozy, można mówić o szkodliwości jej spożywania jeszcze w galaktozemii, gdzie efekt, z powodu niewydolności odpowiednich szlaków enzymatycznych, można luźno traktować, jako "przedawkowanie".

   Nie wypluwaj, połknij ładnie.
Gott weiß ich will kein Engel sein
&mdash Rammstein, Engel
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>70kg, jeżeli nie wykonuje ciężkiej pracy, potrzebuje około 3000kcal dziennie, czyli około 5l mleka, co odpowiada około 170g białka.<

Jezusicku, i takie głąby studiują medycynę...
Czyżby porypek w swej ignorancji uważał, że całość związków organicznych w mleku jest zamieniana po spożyciu na białko???

>>By przedawkować białko z widocznymi skutkami podczas picia mleka trzeba by je pić wiadrami.
>Aby wpłynąć negatywnie na pracę wątroby i nerek wystarczy regularnie przyjmować nadmiar białka - w normalnych warunkach, u pierwotnie zdrowego człowieka<

Czyli własnie wiadrami, porypku.
Jak jesteś innego zdania - to podaj nazwę zespołu niszczącego wątrobę i nerki w wyniku podawanego nadmiaru białka, z granicznymi ilościami przyjmowanego w pożywieniu białka.

>Jeśli przez "związki nie syntetyzowane w organizmie" rozumiesz aminokwasy egzogenne i minerały, to jest troszkę lepiej.<

Nie tylko, witaminy również, niedouczku.
Jezusicku, takich głąbów teraz przepychają z roku na rok...

>Wiem, co napisałem i jestem przekonany, że każdy (prócz Ciebie) zrozumiał, o co mi chodziło: że, poza nietolerancją laktozy, można mówić o szkodliwości jej spożywania jeszcze w galaktozemii, gdzie efekt, z powodu niewydolności odpowiednich szlaków enzymatycznych, można luźno traktować, jako "przedawkowanie".<

Luźno to można traktować ciebie jako niedouczonego, aroganckiego porypka. Gdybyś powiedział na egzaminie dowolnemu profesorowi, że chorobę metaboliczną "traktujesz luźno" jako "przedawkowanie", to luźno byś leciał po swój indeks, który z luźno wpisaną pałą luźno wyfrunął za okno.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
   Luźno to można traktować ciebie jako uprzedzonego demagoga i prostackiego wtórnego analfabetę. Poproś kogoś, żeby ci przeczytał i wytłumaczył.

>>przez "związki nie syntetyzowane w organizmie" rozumiesz aminokwasy egzogenne i minerały
>Nie tylko, witaminy również, niedouczku.
>>>odżywiać się glukozą z odrobiną witamin [...] i niektórych związków nie syntetyzowanych w organizmie
   O witaminach sam już napisałeś (pogrubione). Wasza wiedzieć, co wasza pisać?

>[...] całość związków organicznych w mleku jest zamieniana po spożyciu na białko?
   W moim przykładzie całość związków organicznych (cukry, tłuszcze, białko) jest zamieniana na energię. Tak, trzeba pić "wiadrami", ale błędu tu nie ma.

>>zespołu niszczącego wątrobę
   Pisałem o szkodliwości nadmiaru białka w diecie zdrowego człowieka: miażdżyca, cukrzyca, osteoporoza, kamica moczowa...

>Gdybyś powiedział na egzaminie dowolnemu profesorowi, że chorobę metaboliczną "traktujesz luźno" jako "przedawkowanie",
   Niczego takiego nie napisałem, i żaden profesor nie byłby na tyle tępy, żeby to, co napisałem "zrozumieć" tak, jak ty. Co więcej, niejeden profesor luźno pozbyłby się asystenta, który ma takie problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu, nie wspominając o ogólnym poziomie wypowiedzi. To grozi niezrozumieniem historii choroby i niemożnością zebrania wywiadu.
   Nigdzie w tym wątku nie utożsamiam galaktozemii z przedawkowaniem galaktozy. Przedawkowanie:
przyjęcie jakiejkolwiek substancji farmakologicznej w ilości powodującej ostrą, szkodliwą dla organizmu reakcję somatyczną lub psychiczną. Przedawkowanie może wywołać skutki trwałe lub przejściowe, może także spowodować zgon. Dawka śmiertelna danego środka zależy do pewnego stopnia od cech osobniczych i okoliczności zażycia.

   U chorych z galaktozemią spożywanie źródeł galaktozy (zwłaszcza mleka) prowadzi do objawów przedawkowania. Quod erat demonstrandum, doktorku.
   Jeśli uważasz inaczej, wskaż fragment mojej wypowiedzi, z którego jednoznacznie wynika, że stawiam znak równości między galaktozemią a przedawkowaniem.

   Galaktoza wchodzi w skład błon komórkowych (nie tylko w mózgu), ale w diecie wcale nie dlatego jest wskazana, a niespożywanie jej źródeł nie ma negatywnego wpływu na rozwój ośrodkowego układu nerwowego, ponieważ galaktoza jest w organizmie wytwarzana stale.

   Miłego weekendu.

Gott weiß ich will kein Engel sein
&mdash Rammstein, Engel
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>O witaminach sam już napisałeś (pogrubione). Wasza wiedzieć, co wasza pisać?<

Moja wiedzieć.
Twoja durna nie wiedzieć, co pisać, a raczej pisać, co nie wiedzieć, skoro jeszcze umieścić w swoim niezbędnym do życia menu również "minerały".
Ja z minerałów potrzebuję jedynie chlorku sodu. Twoja użyć liczba mnoga, czyli żreć jeszcze inna minerał, moja ciekawa być, jaki?
Jacuś porypek zakąszać granitem, czy może bazaltem?

>Tak, trzeba pić "wiadrami", ale błędu tu nie ma.<

Miło mi, że nawet porypek Jacuś dzięki mojej lekcji wreszcie zrozumiał. że do przedawkowania białka podczas picia mleka zdrowy "somatycznie" osobnik musiał by spożywać ilości pite przez wyjątkowych porypów. W praktyce klinicznej kazuistyka. I dlatego błędem było Jacusiowe traktowanie picia mleka jako zagrożenia przedawkowaniem białka.

>>>zespołu niszczącego wątrobę
>Pisałem o szkodliwości nadmiaru białka w diecie zdrowego człowieka: miażdżyca, cukrzyca, osteoporoza, kamica moczowa...<

Nie pisałeś o osteoporozie. Pisałeś o niszczniu wątroby i nerek. Porypek Jacuś zatem uważa osteoporozę z schorzenie nerek lub wątroby???

I dalej Jacuś nie podał granicznych ilości spożywanego białka, które uszkadzają te narządy, które sam Jacuś wymienił. A już szczególnie zainteresowało mnie to w przypadku osteoporozy i miażdżycy. Plus badania naukowe - bo jakby Jacuś nie wiedział, medycyna nie polega na wyssanych z Jacusiowego brudnego palucha lewej stopy urojeniach, lecz na badaniach naukowych. GMP Jacusiu, GMP...
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Ja z minerałów potrzebuję jedynie chlorku sodu.
   Smacznego nadciśnienia!

>Twoja użyć liczba mnoga, czyli żreć jeszcze inna minerał, moja ciekawa być, jaki?
   Związki mineralne - słyszałeś o wapniu, fosforze, potasie, żelazie, itd? To są oczywiście pierwiastki, ale występują w związkach.

>Pisałeś o niszczniu wątroby i nerek.
   Zacytuj, proszę, gdzie mówię o niszczeniu wątroby lub nerek, czy o zespole jakimś.

>Porypek Jacuś zatem uważa osteoporozę z schorzenie nerek lub wątroby???
   Nie, za wynik kwasicy metabolicznej i hiperkalciurii, m.in., które występują w wyniku nadmiaru białka.

>I dalej Jacuś nie podał granicznych ilości spożywanego białka, które uszkadzają te narządy, które sam Jacuś wymienił.
   Nie uszkadzają, buziaczku.

>A już szczególnie zainteresowało mnie to w przypadku osteoporozy i miażdżycy. Plus badania naukowe
   Zajrzyj do jakiegoś nowszego podręcznika interny. Polecam Szczeklika.

>bo jakby Jacuś nie wiedział, medycyna nie polega na wyssanych z Jacusiowego brudnego palucha lewej stopy urojeniach, lecz na badaniach naukowych.
   Jacuś wie. A kto wyssał wiadomości o wpływie galaktozy na rozwój OUN i dobrodziejstwach spożywania nabiału?

>GMP Jacusiu, GMP...
   Elementarz, Roberciku, elementarz. I EBM.

PS.
>dzięki mojej lekcji wreszcie zrozumiał.
   Pisał od samego początku, że mleko, jako główne źródło energetyczne dla dorosłego jest idiotycznym pomysłem.
>I dlatego błędem było Jacusiowe traktowanie picia mleka jako zagrożenia przedawkowaniem białka.
   Błędem było Robercikowe niezrozumienie czytanego tekstu.

Gott weiß ich will kein Engel sein
&mdash Rammstein, Engel
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>>Ja z minerałów potrzebuję jedynie chlorku sodu.
>Smacznego nadciśnienia!<

To ty nie potrzebujesz chlorku sodu? No to po diecie absolutnie pozbawionej chlorku sodu na pewno nadciśnienia mieć nie będziesz - trupy mają RR 0/0 mm Hg

>>Twoja użyć liczba mnoga, czyli żreć jeszcze inna minerał, moja ciekawa być, jaki?
>Związki mineralne - słyszałeś o wapniu, fosforze, potasie, żelazie, itd? To są oczywiście pierwiastki, ale występują w związkach.<

Pisałeś Jacusiu nie o "pierwiastkach", nie o "związkach", tylko o "minerałach". Twoja nie wiedzieć, co to być "minerał"? Jak twoja zdać matura?

>>Pisałeś o niszczniu wątroby i nerek.
>Zacytuj, proszę, gdzie mówię o niszczeniu wątroby lub nerek<

Proszę bardzo:
>Aby wpłynąć negatywnie na pracę wątroby i nerek wystarczy regularnie przyjmować nadmiar białka<

Negatywny wpływ na konkretny narząd - to jego niszczenie. Bo bez niszczenia konkretnego narządu negatywny wpływ może być na inne narządy, lub na całość funkcjonowania organizmu, mój ty miły felczerku...

>>I dalej Jacuś nie podał granicznych ilości spożywanego białka, które uszkadzają te narządy, które sam Jacuś wymienił.
>Nie uszkadzają, buziaczku.

Wreszcie widać efekty mojego nauczania Jacusia. Jeszcze kilkanaście lat cię pouczę i może będziesz mógł poćwiczyć leczenie na myszkach...

>A kto wyssał wiadomości o wpływie galaktozy na rozwój OUN i dobrodziejstwach spożywania nabiału?<

Nikt nie wyssał. Ja podałem prawdę, że galaktoza, jako łatwo przemieniana w niezbędną dla życia mózgu glukozę, ma korzystny wpływ na mózg.
A jak nie wiesz, jakie jest dobrodziejstwo spożywania nabiału, to poczytaj sobie ignoranciku np. o wzorcach białka - białka jaja kurzego i mleka są najbardziej zbliżone do optimum.

>>I dlatego błędem było Jacusiowe traktowanie picia mleka jako zagrożenia przedawkowaniem białka.
>Błędem było Robercikowe niezrozumienie czytanego tekstu.<

No to przypomnijmy, co Jacuś wypocił o mleku:
>Zawiera ono zbyt dużo białka, które jest potrzebne noworodkom i niemowlętom, jako budulec. Dorosłe osoby takich ilości białka nie potrzebują<

Podałem Jacusiowi na talerzu pobieżne wyliczenie, że by przedawkować białko w wyniku spożywania mleka u zdrowego, dorosłego człowieka, trzeba by je pić w ogromnych, niepraktykowanych ilościach - a Jacuś jak był ciemny, tak jest dalej.

Jacuś, nie lecz ludzi, błaaaaagam...
A jak upierasz się nieszczęśników leczyć - to podaj adres miejsca twojego partaczenia, bym mógł pacjentów ostrzegać...
17-09-2007 02:41 
 Ocena 1 na 1
Jacek Krysztofik (1390 punktów)Finis coronat opus
>To ty nie potrzebujesz chlorku sodu?
   Nie. Sód i chlor mogę dostarczać do organizmu w innej postaci, niż halit.

>No to po diecie absolutnie pozbawionej chlorku sodu na pewno nadciśnienia mieć nie będziesz
   Mogę mieć nadciśnienie mimo braku soli w diecie. Odsyłam do podręcznika interny.

>trupy mają RR 0/0 mm Hg
   Mierzyłeś?! Zgadłem z tym prosektorium...

>Pisałeś Jacusiu nie o "pierwiastkach", nie o "związkach", tylko o "minerałach". Twoja nie wiedzieć, co to być "minerał"?
   No tak, tak, głupi jestem, bo miałem nadzieję, że zrozumiesz kolokwializm.

>Jak twoja zdać matura?
   I Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica w Lublinie, klasa o profilu matematyczno-fizycznym, matura w roku 1999. Część pisemna: język polski - 5, matematyka - 6; część ustna: język polski - 6, język angielski - 6, chemia - 5. Geografii nie zdawałem.

   >>Błędem było Robercikowe niezrozumienie czytanego tekstu.
>>Aby wpłynąć negatywnie na pracę wątroby i nerek wystarczy regularnie przyjmować nadmiar białka
>Negatywny wpływ na konkretny narząd - to jego niszczenie.
   Według ciebie narząd to praca narządu? Analogicznie, na przykład: żarówka to światło?

   >>Błędem było Robercikowe niezrozumienie czytanego tekstu.
>I dalej Jacuś nie podał granicznych ilości spożywanego białka
   Jacuś podał, zanim zapytałeś.

   >>Zacytuj, proszę, gdzie mówię o niszczeniu wątroby lub nerek.
>[...]
   >>Nie [chodziło mi o to, że] uszkadzają, buziaczku.
>Wreszcie widać efekty mojego nauczania Jacusia.
   Nawet nie zdajesz sobie sprawy, czego mnie uczysz, Robusiu.

>Ja podałem prawdę, że galaktoza [...] ma korzystny wpływ na mózg.
   Tak samo, jak woda ma korzystny wpływ na mięśnie. Poza tym, pisałeś, że ma korzystny wpływ na rozwój mózgu, a ja ci już udowodniłem, że galaktoza z zewnątrz nie robi różnicy.

>>>I dlatego błędem było Jacusiowe traktowanie picia mleka jako zagrożenia przedawkowaniem białka.
   >>Błędem było Robercikowe niezrozumienie czytanego tekstu.
>>>>>Litr mleka krowiego zawiera ok. 25 gramów białka. Zapotrzebowanie dorosłego człowieka na białko wynosi ok. 100 gramów białka dziennie, tyle jest w aż 4 litrach mleka.
   >>>>Po pierwsze, jak to się ma do twojego twierdzenia, jakoby mleko było najzdrowszym źródłem białka?

>A jak nie wiesz, jakie jest dobrodziejstwo spożywania nabiału, to poczytaj sobie ignoranciku np. o wzorcach białka - białka jaja kurzego i mleka są najbardziej zbliżone do optimum.
   1. Jajek nie zalicza się do nabiału.
   2. Sam pokazałeś, że spożywanie mleka ma niewielkie znaczenie, jeśli chodzi o dostarczanie białka, chyba, że piłbyś ok. 2 litrów mleka dziennie (przy twojej wadze taka ilość powinna zaspokajać nieco ponad połowę dziennego zapotrzebowania).


   >>>>>>Podpowiem Ci: laktoza ułatwia wchłanianie wapnia.
   Ponieważ nie zrozumiałeś podpowiedzi, to wyjaśnię: mleko jest dobrym źródłem wapnia. Jeszcze lepszym są jogurt i kefir - mają florę bakteryjną i mniej laktozy. Nie zmuszaj mnie, żebym ci tłumaczył rolę laktozy.

   Wychodzi na to, że nasz apologeta mleka Robuś, którego podejrzewałem o to, że jest ortopedą i lekarzem medycyny sportu, nie wie czego broni i dlaczego. Wstyd...

>Jacuś, nie lecz ludzi, błaaaaagam...
   Na razie nie mam uprawnień, jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie.

>A jak upierasz się nieszczęśników leczyć - to podaj adres
   Podam, kiedy zacznę praktykę. Niewykluczone, że zostanę psychiatrą, jeśli tak, to chętnie zaoferuję ci swoje usługi.


Gott weiß ich will kein Engel sein
&mdash Rammstein, Engel
08-09-2007 15:20 
 Ocena 1 na 1
Jacek Krysztofik (1390 punktów)Odp: Ekonomia po polsku
>Wołowina zdrożała o 100%.
>Mleko tylko od wakacji tego roku zdrożało 15%, sery 30%.
   A cena ziółek ani drgnie.

Gott weiß ich will kein Engel sein
&mdash Rammstein, Engel
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Drugi model IV RP: Masz dwie krowy: zostawiasz je w cholerę, idziesz do sejmu, zostajesz ministrem rolnictwa, molestujesz kobiety i wylatujesz z zeń... Nic się nie martwisz, bo i tak jesteś rozpoznawany więc "z głodu nie zginiesz".

Model z Etiopii: Chciałbyś kiedyś zobaczyć dwie krowy...

Wybaczcie czarny humor, proszę - nie mogłem się powstrzymać.

Pozdrawiam.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
glab pospolity
>Drugi model IV RP: Masz dwie krowy: zostawiasz je w cholerę, idziesz do sejmu, zostajesz ministrem rolnictwa, molestujesz kobiety i wylatujesz z zeń... Nic się nie martwisz, bo i tak jesteś rozpoznawany więc "z głodu nie zginiesz".
>Model z Etiopii: Chciałbyś kiedyś zobaczyć dwie krowy...
>Wybaczcie czarny humor, proszę - nie mogłem się powstrzymać.
>Pozdrawiam.
**************************************************

Nie polemizuj nigdy z idiotą i katolikiem! Najpierw cie wystraszy
ogniem piekielnym,,,,,a potem ochrzci.
**************************************************
Ojcze Dyrektorze !
Stale powtarzasz te same lub zblizone watki myslowe w swych postach??
Posiadasz dar dzielenia wlosa na czworo!
Chyba bredzisz ale niech bedzie Ci wybaczone.
(dem,,,,, senilis in stadio incipientem)Amen.
********************************
Ojciec Dyrektor
>>Drugi model IV RP: Masz dwie krowy: zostawiasz je w cholerę, idziesz do sejmu, zostajesz ministrem rolnictwa, molestujesz kobiety i wylatujesz z zeń... Nic się nie martwisz, bo i tak jesteś rozpoznawany więc "z głodu nie zginiesz".
>>Model z Etiopii: Chciałbyś kiedyś zobaczyć dwie krowy...
>>Wybaczcie czarny humor, proszę - nie mogłem się powstrzymać.
>>Pozdrawiam.
**************************************************
hr>Nie polemizuj nigdy z idiotą i katolikiem! Najpierw cie wystraszy
ogniem piekielnym,,,,,a potem ochrzci.
**************************************************
Ojcze Dyrektorze !
Zapamietaj sobie Ty "mordko" prawicowo-koscielna.
**************************************
Podzial jest prosty;
ateisci to ludzie przewazni madrzy,prawi i tolerancyjni*to wynika
z ich mentalnosci a inni ,jak to inni, roznie to z nimi bywa
*pokretni ,obludni i nieszczerzy.Tak Ojcze Dyrektorze.
Przemysl to sobie .!
^^^^^^^^^^^^
APawłowski (1150 punktów)
To my mamy jakiś model?
Michał Aleksy Mentrak (10563 punktów)
>To my mamy jakiś model?

Dobre pytanie!!!

fides ex necessitate esse non debet
Zaratustra (145 punktów)

Model białoruski: Masz dwie krowy, a i tak nikt w Europie nie uwierzy, że Białorusin może mieć krowę.

Model argentyński: Masz dwie krowy = masz obiad i kolację.

Model holenderski: Masz dwie krowy. Nie, to niemożliwe. Tam można mieć tylko jedną żonę.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
A gdzie model izraelski?

Oto on:

Usłyszałeś, że żyjący kilka tysięcy kilometrów od ciebie pół wieku wcześniej, nie spokrewniony z tobą Mosze miał dwie krowy, które zabił Hans. Domagasz się od Jeana, Istvana, Iwana i Jana, by ci oddali pieniądze za te krowy (od Hansa i jego spadkobierców nie domagasz się, bo aktualnie prowadzisz z nimi dobre interesy). Pieniądze otrzymujesz, lecz nie kupujesz za nie krów, tylko broń, by odebrać przy jej pomocy krowy Abdulowi. Jak Abdul protestuje - burzysz dom jego matki. Cały czas naturalnie płaczesz, jak to cię Abdul, Jan, Iwan, Istvan i Jean prześladują, by mieć pretekst do zdobycia następnych krów.

Po pewnym czasie masz wiele krów, co tak zmienia twoje życie, że wymuszasz na innych ludziach, by traktowali cię jak krowę. Świętą krowę naturalnie
Osnowa
I antysemicki: miałeś dwie krowy, obie ci zdechły, bo zamiast je doić, sprawdzałeś czy nie mają pejsów.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Jestem dumny z tego, że jedynie Polak potrafiłby wymyślić sposób na to, aby z Chińczyka zrobić misia koalę.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>I antysemicki<

Jak widać, moja uwaga o izraelskich świętych krowach okazała się wyjątkowo trafna - w tym wesołym wątku nabijano się już z Francuzów, Niemców, Polaków, Argentyńczyków, Etiopczyków, Irakijczyków, Amerykanów, Szwajcarów, Chińczyków, Białorusinów, Hindusów, Brytyjczyków, Szwedów, Japończyków, Włochów, Rosjan - i wszystko było w porządku.
Ale wystarczyło poruszyć w identyczny sposób temat Izraelczyków, by pojawiło się hasło "antysemityzm". Jesteś kandydatką na świętą krowę, czy tylko ich wyznawczynią?
Osnowa
>Jak widać, moja uwaga o izraelskich świętych krowach okazała się wyjątkowo trafna
>wystarczyło poruszyć [...]temat Izraelczyków, by pojawiło się hasło "antysemityzm".

Jak widać moje hasło "antysemityzm" okazało się wyjątkowo trafne: wystarczyło je poruszyć, by skupiać uwagę.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>Jak widać moje hasło "antysemityzm" okazało się wyjątkowo trafne: wystarczyło je poruszyć, by skupiać uwagę.<

Eeeee tam - po prostu odpisywałaś na moją wypowiedź, to ja z grzeczności odpisałem na Twoją, miła święta krówko lub sanktowakkofilko.
Zaratustra (145 punktów)
I europejski: Miałeś dwie krowy, ale komisja uznała, że to jednak nie są krowy.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
Model Satanisława:
   Masz kota. I mleko pod nosem.

Gott weiß ich will kein Engel sein
&mdash Rammstein, Engel
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>
Gott weiß ich will kein Engel sein
&mdash Rammstein, Engel


   Chodzi o Engelsa? To był taki mniejszy Marks, prawda?
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
   >Chodzi o Engelsa? To był taki mniejszy Marks, prawda?
   Tam od razu... Ja mam milsze skojarzenie.

Gott weiß ich will kein Engel sein
&mdash Rammstein, Engel
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
>   >Chodzi o Engelsa? To był taki mniejszy Marks, prawda?
>   Tam od razu... Ja mam milsze skojarzenie.
>
Gott weiß ich will kein Engel sein
&mdash Rammstein, Engel


   Niestety, nie kopię nawet pod napięciem. Częściej bywam kopany.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
Model Krysztofika:

Krysztof fika.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Model Krysztofika:
>Krysztof fika.
"A nie mówiłem?"
Gott weiß ich will kein Engel sein
&mdash Rammstein, Engel
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
>A nie mówiłem?<

Nie mówiłeś - przynudzałeś nie na temat.
placownik (17853 punktów)
>Model Krysztofika:
>Krysztof fika.

   Nawet czytać dużo nie musisz. Już jesteś jak brzytwa.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365