 |
Konserwatywne "młode pokolenie"? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-04-2006 08:34 | Cymer (497 punktów) | Konserwatywne "młode pokolenie"? | Przed trzydziestoma minutami, w porannych "Faktach" wrocławskiej TVP3, pewna pani (prawdopodobnie dziennikarka gazety - niestety nie dosłyszałem) zaproszona do studia w związku z obchodami pierwszej rocznicy śmierci Jana Pawła II, z pewną dumą w głosie wypowiedziała się o intensywnie wzrastającym nowym pokoleniu młodzieży, hołdującemu konserwatywnym wartościom, w tym wszelkiej świętości w pojęciu religijnym. Czy ma ona rację? Czy w naszym kraju wyrasta takie pokolenie, jeśli tak to co jest tego przyczyną? Czy Wasze obserwacje to potwierdzają? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| jarekland (142470 punktów) | > intensywnie> wzrastającym nowym pokoleniu młodzieży, hołdującemu> konserwatywnym wartościom, w tym wszelkiej świętości w> pojęciu religijnym. Czy ma ona rację? Czy w naszym kraju> wyrasta takie pokolenie, jeśli tak to co jest tego> przyczyną? Czy Wasze obserwacje to potwierdzają?"Hedonista, konserwatysta, hipokryta". Warto przczytać ten jeden z najnowszych tekstów Racjonalisty. Ale sprawa nie jest tak jednoznaczna-przynajmiej w moim odczuciu. Zwróćmy uwagę na fak że KRK w Polsce stracił ok. 1/3 swoich wyznawców (mówię o ludziach chodzących do kościoła-są to dane ISKK). Ten spadek nastąpił w ciągu ostatnich 15 lat. A to właśnie KRK wpaja konserwatywne poglądy. Czyli nieprawdą jest fakt że młodzież dziedziczy swoje konserwatywne przekonania po swoich rodzicach. Natomiast zgadzam się z autorem raportu że młodzież nie bardzo chce się angażować w życie społeczne. Prawdą jest również fakt że młodzież przyjmuje łatwe wzorce a środki przkazu a także szkoła nie sprzyjają pobudzaniu myślenia. Zabawa, zabawą ale czasami trzeba też pomyśleć (choćby dla zdrowia psychicznego). Myślenie nie boli.
|
|
 | | zima (560 punktów) | > Myślenie nie boli.  A ja myślałem, że wychowuje się ludzi tak, żeby bolało... Pozdrawiam
|
|
 | | Przemek K. | Kościół zwykle jest konserwatywny, ale nie musi być aż tak konserwatywny, jak Kościół w Polsce. Co więcej -- nie musi być tak bezrefleksyjny, jak Kościół w Polsce. A to drugie zagraża chyba wszelkiej działalności społecznej i myśleniu bardziej, niż sam konserwatyzm.
|
|
| Balkowski (5685 punktów) | Nie sądzę. Jak popatrzysz np. internecie to takich zwolenników tradycyjnych wartości jest mniejszość, i nie mam tu na myśli tylko portalu Racjonalista gdzie taka proporcja byłaby cokolwiek zrozumiała.
A skoro już rozmawiamy na przykładzie rocznicy śmierci papieża... to nasuwa się pytanie - co jest bardziej reprezentatywne, czy przekaz TV (który można podsumować w ten sposób że nic się w kraju innego nie dzieje, a życie stanęło w miejscu bo wszycy wyszli na ulicę paląc świece i modląc się itp.) czy internet gdzie z wypowiedzi wynika że jednak większość nie tylko nie wyszła na ulicę, ale nawet uważa formę tych obchodów za pewien przerost formy nad treścią czy próbę promowania sztucznych tworów w stylu "pokolenie JP2".
|
|
 | | Przemek K. | > Nie sądzę. Jak popatrzysz np. internecie to takich zwolenników tradycyjnych wartości jest mniejszość, i nie mam tu na myśli tylko portalu Racjonalista gdzie taka proporcja byłaby cokolwiek zrozumiała.Telewizja by na to odpowiedziała, że internet to "śmietnik"  > A skoro już rozmawiamy na przykładzie rocznicy śmierci papieża... to nasuwa się pytanie - co jest bardziej reprezentatywne, czy przekaz TV (który można podsumować w ten sposób że nic się w kraju innego nie dzieje, a życie stanęło w miejscu bo wszycy wyszli na ulicę paląc świece i modląc się itp.) czy internet gdzie z wypowiedzi wynika że jednak większość nie tylko nie wyszła na ulicę, ale nawet uważa formę tych obchodów za pewien przerost formy nad treścią czy próbę promowania sztucznych tworów w stylu "pokolenie JP2".Nie wiem, co jest bardziej reprezentatywne, choć faktycznie, nie widziałem jakiegoś wielkiego zaangażowania w rocznicę śmierci Papieża, poza tym, urzędowym. Także lokalny Kościół, choć o rocznicy pamiętał, wydawał się być bardziej umiarkowany w formie... Natomiast należy pamiętać o kilku czynnikach: -- Po pierwsze, internet pozwala wylać swoje żale i żółcie, a to zawsze da więcej głosów osób zawiedzonych, niechętnych, często nieżyczliwych. Nie oznacza to automatycznie popularności tego, co głoszą. -- Po drugie, w internecie dominują stosunkowo młodzi i dość zamożni ludzie, z lepszym niż przeciętne dla swojej grupy wiekowej wykształceniem. Ostoją narodowego konserwatyzmu (bo się nam pan Koraszewski obrazi, że nie każdy konserwatyzm jest zły  ) są zaś osoby kiepsko wykształcone, biedne, często starsze, które z internetu nie korzystają. -- Po trzecie, to telewizja kształtuje ludzi, a nie internet. Ona dociera masowo i prezentuje jednoznaczny przekaz. To telewizja ustala normy naszej polskiej politycznej poprawności. Osoby, które mają inne poglądy będą się czuły raczej samotne, odizolowane i zwyczajnie często braknie im odwagi, na głoszenie tego, co sądzą. A Polacy to obecnie straszliwi konformiści...
|
|
|  | | Balkowski (5685 punktów) | >Nie wiem, co jest bardziej reprezentatywne (...) >Natomiast należy pamiętać o kilku czynnikach: >-- Po pierwsze, internet pozwala wylać swoje żale i żółcie, a to zawsze da więcej głosów osób zawiedzonych, niechętnych, często nieżyczliwych. Nie oznacza to automatycznie popularności tego, co głoszą. To również brałem pod uwagę. Dlatego ująłem to w formie pytania "co jest bardziej reprezentatywne", nie sugerując że jest to internet (choć skłaniam się ku tej opcji). >-- Po drugie, w internecie dominują stosunkowo młodzi i dość zamożni ludzie, z lepszym niż przeciętne dla swojej grupy wiekowej wykształceniem. Ta tendencja powoli się zaciera. Zauważ że przed ~10 laty internet (polski zwłaszcza) to były w gruncie rzeczy środowiska akademickie - czyli prawie 100% osób z wykształceniem wyższym, plus ewentualnie garstka studentów jeśli uczelnia łaskawie nie uważała że dostęp to przywilej należny jedynie pracownikom. Teraz się to poważnie wyrównało - a choć nadal nie do końca, to myślę że ten błąd wywołany p-tem drugim zostaje nieco wyrównany przez to co wspomniałeś w p-cie pierwszym (czyli skrótowo - osoby o skrajnych poglądach są w internecie liczbowo niedoreprezentowane, ale nadrabiają to aktywnością i głośnością) >-- Po trzecie, to telewizja kształtuje ludzi, a nie internet. Ona dociera masowo i prezentuje jednoznaczny przekaz. To telewizja ustala normy naszej polskiej politycznej poprawności. Racja. Ciekawe czy tak samo będzie za kilka lat - czy również w tej kwestii szala przeważy się na korzyść internetu.
|
|
 | | Zyga | >Nie sądzę. Jak popatrzysz np. internecie to takich zwolenników tradycyjnych wartości jest mniejszość, i nie mam tu na myśli tylko portalu Racjonalista gdzie taka proporcja byłaby cokolwiek zrozumiała. >A skoro już rozmawiamy na przykładzie rocznicy śmierci papieża... to nasuwa się pytanie - co jest bardziej reprezentatywne, czy przekaz TV (który można podsumować w ten sposób że nic się w kraju innego nie dzieje, a życie stanęło w miejscu bo wszycy wyszli na ulicę paląc świece i modląc się itp.) czy internet gdzie z wypowiedzi wynika że jednak większość nie tylko nie wyszła na ulicę, ale nawet uważa formę tych obchodów za pewien przerost formy nad treścią czy próbę promowania sztucznych tworów w stylu "pokolenie JP2". >
Jako administrator jednego z największych polskich portali tematycznych, w większości odwiedzanengo przez młodych ludzi, zaobserwowałem... Za równo rok temu jak i teraz w rocznicę śmierci JPII na forum pojawiały sie dziesiątki postów opłakujacych śmierć i wręcz krzyczących "czemu strona nie jest na czarno", "jesteśmy pokoleniem JPII i powinniśmy być z tego dumni" itp. Pominę juz wiadomości jakie otrzymywałem z groźbami typu "wiecej nie odwiedze waszej strony skoro kawałek czarnego przy logo to dla was taki problem". Fakt, że wiekszość tych wypowiedzi "padała z klawiatury" obsługiwanej przez dziaci świadczy o wysoce posuniętym procesie prania mózgu przez media. Wśród tych wypowiedzi były też opinie przemyślane jednak te były w zdecydowanej mniejszości. Odniosłem wrazenie ze wiele osób boi sie presji otoczenia i nie moze sprzeciwić się stylowi "żałby na pokaz" propagowanemu przez media.
|
|
| outsider (2469 punktów) | W sytuacji daleko posuniętego rozdźwięku między moralnością głoszoną a praktykowana przez moralizatorów (to akurat zjawisko bardziej dotkliwe dziś niz było w PRL-u) nieuchronne są próby jakiegoś uspójnienia obrazu świata - chcemy wszak żyć w świecie dającym się objąć naszym własnym rozumem. Standardowym zjawiskiem jest mit dobrego władcy, któremu tylko źli urzędnicy przeszkadzają: to mit pozornie konstruktywny - ale najczęściej tylko mit petryfikujący rzeczywistość. Jeśli mam rację owo Umiłowanie Ojca Świętego jest rodzajem psychicznej bariery, pozwalającej nie dostrzegać, jak bardzo zgrzyta nam rzeczywistość, religijna i jakakolwiek: zatem bedzie dość trwałe.
Pytanie natomiast - na ile rzeczywiście wpływa na postawy: tu nie potrafię niczego powiedzieć.
Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej (Nie-boska komedia}
|
|
 | | Cymer (497 punktów) | > Pytanie natomiast - na ile rzeczywiście wpływa na postawy: tu nie potrafię niczego powiedzieć.Osobiście muszę stwierdzić, że ten wpływ tak naprawdę nie jest wielki. Media trąbią o pokoleniu JPII, o deklaracjach wyznawania wartości przez niego propagowanych (szalikowcy  ),o tym że coraz więcej młodych ludzi deklaruje się np. nie współżyć z partnerem przed ślubem (czytałem jakiś czas temu krótką wzmiankę w prasie na ten temat) lub odchodzi od najpopularniejszych form antykoncepcji stosując wstrzemięźliwość i inne metody naturalne. Rozglądam się wokół i jakoś tego nie widzę, mimo tego że z racji mojej pracy codziennie spotykam się z ludźmi o różnych poglądach, stanowczo jednak stwierdzam, że w przeważającej większości "nie płakali oni po papieżu". Czy aby media rodzącej się IV RP przypadkiem nie zaczynają lansować stylu życia pewnej niewielkiej grupy młodych ludzi związanych z ruchami religijnymi KRK (oazy itp.) aby wykorzystując mechanizmy medialne rozreklamować produkt jakim jest "nasz papież" (to określenie pada bardzo często i równie często towarzyszy mu wydźwięk "jedyny i słuszny") a którego pozycja w dzisiejszym społeczeństwie polskim przypomina jako żywo inne ikony popkultury.
|
|
|  | | Maciek (50 punktów) | Tak to prawda, media lansują sztuczny twór pokolenia JP2, było pokolenie Kolumbów itd teraz pora na coś nowego  Jeśli to pokolenie naprawdę istnieje, i jest takie jak opisują je w tv, to znam może z jedną dwie osoby pasujące do tego szablonu, mimo, że swoich rówieśników w moim mieście ( Słupsk) znam bardzo, ale to bardzo dużo. Owszem kilkoro znajomych poszło zapalić świece na ulicy, ale to raczej jedno razowy lans na dobrego katolika, niż cokolwiek pozatym, puste to, próżne i zakłamane, ale co poradzić...  Pozdr all
|
|
|  | | Przemek K. | Mnie zawsze uderza to, że Polska jest obecnie bardzo konformistyczna. Myślę, że wielu młodych ludzi podpisze się pod ideałami pokolenia JPII, dlatego że tak wypada, a nie dlatego, że się rzeczywiście z nimi utożsamiają i według nich żyją.
Ja zresztą nie wykluczałbym, że wiele osób w nie wierzy i stara się dostosować. Bo to jedyny świat wartości, jaki został im dotąd ukazany -- nie znają dla niego żadnej alternatywy.
|
|
| |  | | zima (560 punktów) | >Mnie zawsze uderza to, że Polska jest obecnie bardzo konformistyczna. Myślę, że wielu młodych ludzi podpisze się pod ideałami pokolenia JPII, dlatego że tak wypada, a nie dlatego, że się rzeczywiście z nimi utożsamiają i według nich żyją. >Ja zresztą nie wykluczałbym, że wiele osób w nie wierzy i stara się dostosować. Bo to jedyny świat wartości, jaki został im dotąd ukazany -- nie znają dla niego żadnej alternatywy. Wielu się podpisze, bo tak naprawdę stwierdzenie: 'ideały pokolenia JP2' nic nie znaczy. Pokój na świecie i dobro dla wszystkich, dosyć to wyświechtane dzisiaj i nie przekłada się na żadne dalej działania. Można więc bezpiecznie podpisywać się pod czymś takim. Pozdrawiam
|
|
| włodarczyk (87 punktów) | ja tylko się obawiam tego że rządy kościoła katolickiego nie do końca są zgodne z Pismem świętym.Kościół przestał być tolerancyjny a o gorsza zaczyna być typową instytucją naszych czasów.Konserwatyści??az kąd oni sie biorą. No skąd czerpią motywacje jak nie z kościoła.pokolenie JPII to sie zobiła mamona naszych czasów ,prestiż na zbawienie.Szanuje Jana Pawła II z całego serca i dochodze do wniosku że gdyby nie ten świetny polityk , papież , człowiek ,który wszystko zawierzyl bogu to Polski nie byłoby dzisiaj na mapie. Przed jego pontyfikatem mówiono że przyjdzie i potępi aborcje będzie ustanawiał prawa .a on zdobył nasze serca miłoscią ,wiarą i życiem.Określając pokolenie JPII mamoną mówie o ludziach którzy klęczą na kolanach w kościele na pokaz , a gdy wyjdą z kościoła umierają w duchu chsześćjańskim.Konserwatyści czerpią siłe nie z miłości i wiary a z prawa i do nich się zwróce BIBLIE im cytując. te słowa jezus powiedział.Ewangelia wg św mateusza "Kazanie na górze": JEZUS mówi :..."nie sądźcie iż przyszedłem znieść prawo i proroków.nie przyszedłem znieść a wypełnić.Zaprawdę powiadam wam dopóki Niebo i Ziemia nie przeminą ani jedna jota sie w prawie nie zmieni...".a czemu my zmieniamy??? 2 cytat :"NIE Sądźcie abyście nie byli osądzeni" czemu sądzimy. 3cytat:Gdy modlicie sie nie badźcie jak obłudnicy.Oni to lubią sie modlitwą obnosić.ty módl sie w ukryciu a ojciec który widzi w ukryciu odda ci.
|
|
 | | Cymer (497 punktów) | >...Konserwatyści czerpią siłe nie z miłości i wiary a z prawa i do nich się zwróce BIBLIE im cytując...>
Celna riposta.
Pozdrawiam.
|
|
| Volrath (3440 punktów) | Nie zauważyłem, wręcz przeciwnie - zauważam większą laicyzację niż w "moich czasach" czyli kiedy chodziłem do podstawówki/liceum.
W podstawówce w klasie nie było nikogo, kto by jawnie mówił, że nie wierzy, w liceum w klasie miałem jednego kolegą jawnie ateistycznego i trochę lekko wątpiących (razem ze mną).
Obecnie jak obserwuję młodzież to widzę więcej osób jawnie ateistycznych i wątpiących (nie tylko lekko) - a mam okazję, rodzice nauczyciele, brat uczy się w szkole.
|
|
 | | Cymer (497 punktów) | > Nie zauważyłem, wręcz przeciwnie - zauważam większą laicyzację niż w "moich czasach" czyli kiedy chodziłem do podstawówki/liceum.> W podstawówce w klasie nie było nikogo, kto by jawnie mówił, że nie wierzy, w liceum w klasie miałem jednego kolegą jawnie ateistycznego i trochę lekko wątpiących (razem ze mną).Pamiętam czasy podstawówki i obowiązkową  religię w kościelnych salach, w tamtych czasach nie było mowy o jakimkolwiek wątpieniu a za stwierdzenie że coś się nie zgadza w kwestii prezentowanej przez zakonnicę można było nawet oberwać linijką po rękach  . W liceum natomiast, tuż po zmianach ustrojowych, za podobne wątpiące stwierdzenia usłyszałem tylko od katechety, że najlepiej by było gdybym od następnego roku szkolnego nie przychodził na religię i "nie siał (sic!) fermentu". Łezka się w oku kręci na wspomnienie tamtych czasów  .
|
|
 | | włodarczyk (87 punktów) |
>Obecnie jak obserwuję młodzież to widzę więcej osób jawnie ateistycznych i wątpiących (nie tylko lekko).
Zgodzę sie z tym.Ale jestem ciekaw czy ci "Jawnie ateistyczni" jak mówisz ludzie w ostatniej chwili swego życia nie chcieli by być namaszczeni.Bo ja zauważam coraz więcej osób chodzących do kościoła bo "tak wypada" np:jeden z ,moich kumpli chodzi na religię , co roku na wiglię użądza uroczystom kolację,do kościoła chodzi ,a tłumaczy sie tradycjom a nie wiarom.Dochdzę do wniosku że prawdziwy chsześćjanin w naszych czasach nie koniecznie na 1 plan rzuca sobie kościół,a np:pomoc innym.Ja do młodych chsześćjan powiedział bym tak: wierzcie w boga i pismo,a jeżeli instytucja jaką jest kościół was przeraża łącznie z tymi "dewodkami" ,które chcą sie pokazać to rzudżcie tą instytucje , bo jak mówi bóg: "jeżeli jedna część ciała przeszkadza ci w zbawieniu to utnij ją sobie, bo lepiej dla ciebie gdy jeden twój członek zginie niż cały masz zginąć w ogniu piekielnym".Kieruje to do młodych no bo przecież starsi ludzie by mnie za takie słowa zabili.Oni boją sie prawdy i nie wejdą przez bramę.Mówiac dewodki chodzi mi o tak dziś znane zwolenniczki radia Maryja zwane "mocherowe berety".Widzicie dziś zamęt na świecie i w rządzie i w ogóle do okoła.Za prawdę mówie wam ludzie , że gdyby ojciec Rydzyk znał pismo i był oddany Bogu dawno rzuciłby swe bogactwo bo jest napisane W BIBLI :łatwiej wielbłądowi przejść przez oko igielne niż bogatemu wejść do nieba"
|
|
|  | | Volrath (3440 punktów) | >Zgodzę sie z tym.Ale jestem ciekaw czy ci "Jawnie ateistyczni" >jak mówisz ludzie w ostatniej chwili swego życia nie chcieli by być namaszczeni.
Obecnie należę do owych jawnie ateistycznych i nie, nie chciałbym: - nie jest mi to do niczego potrzebne, pomóc najprawdopodobniej w niczym nie pomoże, nie bardziej niż odtańczenie szamańskiego tańca czy odprawienie dowolnego innego rytuału dowolnej innej religii - nie rozumiem po co miałbym być jeszcze dodatkowo męczony na łożu śmierci - pewnie wiązałoby się to z jakąś opłatą lub datkiem co łaska itp., nie wiem po co moja rodzina miałaby na to dawać, mi do szczęścia to nie potrzebne - to mogłoby być potem postrzegane: "o, nawrócił się na łożu śmierci", co byłoby nie prawdziwym o mnie świadectwem, nie chciałbym by tak potem o mnie myślano, moje poglądy są dla mnie ważne, pozostawienie pamięci po nich też
>Bo ja zauważam coraz więcej osób chodzących do kościoła bo "tak wypada" np:jeden z ,moich kumpli chodzi na religię , co roku na wiglię użądza uroczystom kolację,do kościoła chodzi ,a tłumaczy sie tradycjom a nie wiarom.
Ja do kościoła nie chodzę, chodziłem kiedy jeszcze byłem wierzącym wątpiącym.
Za to uroczysta wigilijna kolacja to moim zdaniem całkiem dobra (także z punktu widzenia rozwoju rodziny oraz psychologii czy więzi i relacji rodzinnych) tradycja. A to święto jest starsze niż chrześcijaństwo, wcześniej było związane z kultem słońca. Chociaż nie wiem jak tradycja, podejrzewam, że ta zmieniała się i ewoluowała. Przy czym ta obecna jest czymś pozytywnym nawet z punktu osoby nie wierzącej w całą mistyczną i religijną otoczkę.
>Dochdzę do wniosku że prawdziwy chsześćjanin w naszych czasach nie koniecznie na 1 plan rzuca sobie kościół,a np:pomoc innym.
Myślę, że coś w tym jest. Sporo osób uważających się za chrześcijan krytykuje kościół lub/i na pierwszym miejscu stawia właśnie bliźniego czy pewne zasady wiary niż msze, księży, kościół.
>Ja do młodych chsześćjan powiedział bym tak: wierzcie w boga i pismo,a jeżeli instytucja jaką jest kościół was przeraża łącznie z tymi "dewodkami" ,które chcą sie pokazać to rzudżcie tą instytucje , bo jak mówi bóg: "jeżeli jedna część ciała przeszkadza ci w zbawieniu to utnij ją sobie, bo lepiej dla ciebie gdy jeden twój członek zginie niż cały masz zginąć w ogniu piekielnym".
To całkiem rozsądne, abstrahując od tego, że mnie osobiście doświadczenia i wiedza przekonują raczej do tego by nie wierzyć niż wierzyć w bogów czy święte księgi i ich głosicieli. Każdej religii.
|
|
| |  | | włodarczyk (87 punktów) | Wydaje mi się że przynajmniej częściowo się rozumiemy.mi wydaje się że jeżeli człowiek tak jak ty z własnej woli całkiem świadomie odchodzi od jakiejś religi a co ważne jest w tym konsekwentny to ma on rację.widać że nie trafiłem na zakłamanego człowieka gdyż ty masz uporzadkowane poglady,umiesz je uzasadnić i jesteś w nich konsekwentny.Więcej takich ludzi ,a na świecie byłby spokój święty.wszystkie wojny i spory wydaje mi sie wywodzą się właśnie z decyzji ludzi którzy nie dokońca w swych przekonaniach są pewni.Wiem że nie przekonam cię do swoich poglądów chsześćjańskich ale w takim razie co będzie z tobą po śmierci...?
|
|
| | |  | | Volrath (3440 punktów) | >... ale w takim razie co będzie z tobą po śmierci...?
Nie wiem. Prawdopodobnie nic, ale i to nie jest pewne.
|
|
| mahu | By przylepić lątkę pokolenia poczekajmy aż zejdziemy z tego świata. Tłumne ekscytowanie się jest wpisane w rodzaj ludzki od początków cywilizacji, mając szeroki wachlarz zastosowań- oczywista sprawy bogów i boga na pierwszym miejscu.Aztekowie, piękny ludek musowo i masowo obchodzili Swięta religijne, średniowieczna Europa pokazywała ludkowi diabła, teraz Ojciec Dyrektor.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|