 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-08-2006 19:30 | sokołowska (51 punktów) | Wiara i ja | Odkąd pamiętam to zawsze nudziło mi się w kościele , (piszę przez małe "k" , bo to dla mnie instytucja) , na komunii , bierzmowaniu. Miałam tyle wątpliwości że powiedziałam wreszcie dość. Przestałam chodzić do kościoła , w rodzinie nie mam problemów bo to sami antyklerykałowie . Jestem teraz szczęśliwsza , cieszę się życiem ale w Boga nadal wierze . Bo wiem że jest we wszystkim co żywe a nie w kamiennych budynkach pełnych przepychu i aroganckich klechów jeśli ktoś chce na ten temet pogadać to napiszcie mój gg to:6722005
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Zyga (1539 punktów) | > Odkąd pamiętam to zawsze nudziło mi się w kościele... Przestałam chodzić do kościoła...> Jestem teraz szczęśliwsza , cieszę się życiem ale w Boga nadal wierze .Odkąd pamiętam to zawsze....  Bałem się! Bałem się, że jak nie pojdę na mszę to kara boska na nas spadnie (słowa mojej mamy) Bałem się, że jeżeli zwątpię to zamknę sobie drogę do szczęscia wiecznego przy boku Pana Bałem się, że jak nie będę modlił się do Pana" to mogę narazić się na jego gniew Bałem się, że onanizując się robię coś złego Bałem się, że powiedzieć co naprawdę myślę Bałem się, że Pan miłujący rozzłości się na mnie za to, że pomyślałem o czymś "nie tak" Bałem się, że kiedyś mogę "poczuć powołenie" aby zniszczyć sobie życie jako sługa pana Bałem się, że grzesząc wbijam gwoździe w ciało Jezusa (tak mnie niszczyli psychicznie w szkole na religii) Bałem się, że nawet po spowiedzi zostaja blizny Bałem się, że wyjawiając te pierdoły, które jawiły mi się jako grzechy, mogę nie dostać rozgrzeszenia Bałem się, że każdy poglad inny od tych jakie mi wpajano to bluźnierstwo karane "śmiercią wieczną" itd Podrosłem i przyszło opamiętanie. Głos rozsądku wrzasnął "co to za g....". Bóg jawił mi sie jako osoba miła, nie majaca nic wspólnego z kłamstwami o jego okrucieństwie, kościół jako jakaś dziwna pozostałość z czasów "ciemności"... Im więcej się zastanawiam tym bardziej widzę potrzebę zdelegalizowania jedynego prawdziwego kościoła, tym bardziej odległy wydaje mi się model Boga w 3 osobach, tym bardziej niedorzeczny wydaje mi się wizerunek Boga osobowego. To naprawde wspaniałe - nieoczekiwać żadnej kary ani nagrody w.... w sumie to nie wiadomo nawet gdzie i kiedy.
|
|
 | | Osieł (106 punktów) | >Bałem się!
Jednym słowem: BAŁEŚ SIĘ. Tak jak pisałeś: straszą w domu, szkole, kościele itp. Zastraszanie. To słowo o szczególnie negatywnym znaczeniu. Kojarzy się z terrorem, totalitaryzmem, przemocą, złem, destrukcją itp. Czy wiara też musi polegać na zastraszaniu?
|
|
|  | | Zyga (1539 punktów) | > Czy wiara też musi polegać na zastraszaniu?
To wspaniałe narzędzie kontroli. Człowiek, który się boi, nie myśli logicznie. Jednak wystarczy chwila zastanowienia, aby zrozumieć, że wiara została zaszczepiona w sercach, nieomal wszystkich, za pomoca strachu przed kara z nieba, stosem, mieczem, reakcja społeczeństwa, gniewem pana itd. Wiara opiera się na strachu ukrytym pod płaszczem dobra, miłości i sprawiedliwości. W tym miejscu wiara się kończy.
Odpowiedź na pytanie brzmi - musi - ewentualnie na jakiejś sprytnej manipulacji (niebo/życie wieczne/piekło jako system motywacyjny typu nagroda kara). Kto przyjmie jako pewnik istnienie super istoty bez najmniejszego dowodu i elementu motywujacego w postaci strachu lub innych jak obietnica życia wiecznego?
PS. Wybaczcie. Nie działa mi litera, która powinna się pojawić po wciśnięciu alt+a.
|
|
| greg13 (187 punktów) | > Odkąd pamiętam to zawsze nudziło mi się w kościele ,> (piszę przez małe "k" , bo to dla mnie instytucja) , na> komunii , bierzmowaniu. Miałam tyle wątpliwości że> powiedziałam wreszcie dość. Przestałam chodzić do kościoła> , w rodzinie nie mam problemów bo to sami antyklerykałowie> . Jestem teraz szczęśliwsza , cieszę się życiem ale w Boga> nadal wierze . Bo wiem że jest we wszystkim co żywe a nie w> kamiennych budynkach pełnych przepychu i aroganckich klechów> jeśli ktoś chce na ten temet pogadać to napiszcie mój gg> to:6722005> Anno w pełni się z Tobą zgadzam!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie kościól nasz tam gdzie trzech spotka się w imię moję, bo tam przepychem będze pachniało, lecz tam gdzie ludzie naszych poglądów powiedzą On był pierwszym zaczątkiem ateistycznego podejścia do wiary!!!!!!!!!!!!!!!!! On pogardził złym bogiem ze Starego Testamentu i dał nam ludziom wolnym wolną wole myślenia!!!!!!!!!!!!!!!!!! A my wierni lub nie wierni zbeszcześciliśmy to i za sprawą Pawła Szawła uwierzyliśmy w mit!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ON lub jemu podobni dawali nam różne drogi do celu i nie jedynego Boga prowadzące, lecz do wiary kultu natury!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Lecz znaleźli się kaplani z których KK powstał i mamy dwie nacje sejm i KK errare humanum est!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
 | | rozumek | >Lecz znaleźli się kaplani z których KK powstał i mamy dwie nacje sejm i KK Ale mamy też siebie, czyli ludzi wierzących w Boga prawdziwego. Co z tego, że tak ich mało w Sejmie i KK? Przecież, tak czy inaczej, również dzięki nam, w końcu ich w Sejmie przybędzie. A KK? Na drzewo i niech nadal piłuje gałąź, na której siedzi. Przecież w końcu samodzielnie osiągnie ostateczny "sukces", do którego dąży od wieków.
|
|
|  | | greg13 (187 punktów) | > >Lecz znaleźli się kaplani z których KK powstał i mamy dwie nacje sejm i KK> Ale mamy też siebie, czyli ludzi wierzących w Boga prawdziwego. Co z tego, że tak ich mało w Sejmie i KK? Przecież, tak czy inaczej, również dzięki nam, w końcu ich w Sejmie przybędzie. A KK? Na drzewo i niech nadal piłuje gałąź, na której siedzi. Przecież w końcu samodzielnie osiągnie ostateczny "sukces", do którego dąży od wieków.Tak, owszem, ale czy obserwowałeś ewolucje innych religii??? One widząc, że idą w złym kierunku diametralnie się zmieniają! Czasem na lepsze, czasem na gorsze, ale jednak zmieniają się i na tym polega ich "mały" sukces. A KK stoi w miejscu i dzięki swoim bogactwom, strukturze piramidy finansowej i chęci bytu w przepychu sam pokazuje jak wygląda piekło za życia! Może to jest jedyne piekło, którego wyznawcy wiary katolickiej powinni się bać??? Czasem mógłbyś mi przyznać rację! Pozdrawiam kolego po piórze
|
|
| |  | | Osieł (106 punktów) | >Tak, owszem, ale czy obserwowałeś ewolucje innych religii??? One widząc, że idą w złym kierunku diametralnie się zmieniają! Czasem na lepsze, czasem na gorsze, ale jednak zmieniają się i na tym polega ich "mały" sukces. A KK stoi w miejscu i dzięki swoim bogactwom, strukturze piramidy finansowej i chęci bytu w przepychu sam pokazuje jak wygląda piekło za życia! Może to jest jedyne piekło, którego wyznawcy wiary katolickiej powinni się bać???
Jest chyba mały problem - KK nie uważa wcale, że idzie w złym kierunku, wręcz przeciwnie.
|
|
|  | | Osieł (106 punktów) | >Ale mamy też siebie, czyli ludzi wierzących w Boga prawdziwego. Co z tego, że tak ich mało w Sejmie i KK? Przecież, tak czy inaczej, również dzięki nam, w końcu ich w Sejmie przybędzie. A KK? Na drzewo i niech nadal piłuje gałąź, na której siedzi. Przecież w końcu samodzielnie osiągnie ostateczny "sukces", do którego dąży od wieków.
Ciekawi mnie tylko, jak szybko to nastąpi?
|
|
| judi (120 punktów) | > Odkąd pamiętam to zawsze nudziło mi się w kościele ,> (piszę przez małe "k" , bo to dla mnie instytucja) , na> komunii , bierzmowaniu. Miałam tyle wątpliwości że> powiedziałam wreszcie dość. Przestałam chodzić do kościoła> , w rodzinie nie mam problemów bo to sami antyklerykałowie> . Jestem teraz szczęśliwsza , cieszę się życiem ale w Boga> nadal wierze . Bo wiem że jest we wszystkim co żywe a nie w> kamiennych budynkach pełnych przepychu i aroganckich klechów> jeśli ktoś chce na ten temet pogadać to napiszcie mój gg> to:6722005> Mnie również zawsze nudziło się w kościele. I mimo usilnych starań części rodziny, nie "nawróciłam się". Teraz nie chodzę do kościoła i cieszę się z tego wyboru. Rodzina już się przyzwyczaiła. Zastanawia mnie jednak coś innego - jak to jest, że moje wychowanie było oparte na "tradycyjnych katolickich wartościach" (zanim rodzice z nich zrezygnowali  ), posłano mnie do komunii i bierzmowania, a jednak wciąż był we mnie wewnętrzny sprzeciw? Nie godziłam się na takie życie - w ciasnych ramach ograniczonych poglądów. Skąd taki sprzeciw u małego przecież dziecka, zwłaszcza, że wówczas jeszcze nie dostrzegałam nic podobnego w najbliższym otoczeniu? I dlaczego wciąż jest tylu ludzi, którzy (panicznie) boją się wyjść poza te ramy?
|
|
 | | sokołowska (51 punktów) | I dlaczego wciąż jest tylu ludzi, którzy (panicznie) boją się wyjść poza te ramy? Witam, Chciałam odpowiedzieć na twoje pytanie .Po pierwsze ludzie boją się jak zareaguje społeczeństwo. Nasze polskie jest nietolerancyjne i nie potrafi zrozumieć , że ktoś może żyć tak po prostu bez księży czy kościoła , dla nich to nie- normalne, weź pod uwagę młodzież wszechpolską , to jest jeden z wielu przykładów , tacy ludzie mogą posunąć się do wszystkiego. Po drugieludzie boją się kleru, który ma teraz nieograniczoną władzę , mają dojścia , wpływy po prostu ,robią co chcą i z kim chcą . Na pewno sama to nie raz zauważyłaś. Społeczeństwo boi się podpaść księdzu bo później mogą go spotkać, czy jego rodzinę przytkre kosekwencje. On czy ona nagle straci pracę, mimo iż dobrze ją wykonywali , a tylko dlatego że ksiądz szepnął słówko dyrektorowi, dzieci mają problemy w szkole mimo iż się dobrze uczą , jest wiele takich przykłądów których nie wymieniam bo na pewno je znasz , tylko strach nie pozwala ludziom żyć tak jak by chcieli, ale to tylko w naszym pństwie tak jest i w tych gdzie dominuje tak ortodyksyjna religia ,innym przykłądem jest muzułmanizm , prawosławie..... a w krajach wolnych choć trochę od tego typu religi życie jest kompletnie inne , przyjemniejsze i inne idee są brane bardziej pod uwagę..... chyba wiesz co mam na myśli .  Pozdrawiam, Ania
|
|
|  | | judi (120 punktów) | tylko strach nie pozwala ludziom żyć tak jak by chcieli Witam Aniu. Zgadzam się z tym, co napisałaś, ale ja dodałabym jeszcze wygodnictwo - niektórym niewygodnie jest mieć wątpliwości, bo one dręczą tak długo, aż się je rozwieje, a przynajmniej spróbuje to zrobić. Łatwiej jest zatem uniknąć tego dodatkowego wysiłku i żyć spokojnie, niż niepotrzebnie i za wiele myśleć  To właśnie smuci mnie najbardziej: to, że ludziom po prostu się nie chce. A co do strachu - może boją się też, że w konfrontacji z innym światopoglądem ich własny okaże się jakiś taki ciasny i trzeba będzie przyznać się do błędu, a co gorsza: dokonać przewartościowania swojego życia, co wcale nie jest takie łatwe, proste i przyjemne. Pozdrawiam
|
|
| |  | | greg13 (187 punktów) | > tylko strach nie pozwala ludziom żyć tak jak by chcieli> Witam Aniu.> Zgadzam się z tym, co napisałaś, ale ja dodałabym jeszcze wygodnictwo - niektórym niewygodnie jest mieć wątpliwości, bo one dręczą tak długo, aż się je rozwieje, a przynajmniej spróbuje to zrobić. Łatwiej jest zatem uniknąć tego dodatkowego wysiłku i żyć spokojnie, niż niepotrzebnie i za wiele myśleć To właśnie smuci mnie najbardziej: to, że ludziom po prostu się nie chce. A co do strachu - może boją się też, że w konfrontacji z innym światopoglądem ich własny okaże się jakiś taki ciasny i trzeba będzie przyznać się do błędu, a co gorsza: dokonać przewartościowania swojego życia, co wcale nie jest takie łatwe, proste i przyjemne.> Pozdrawiam  O i to właśnie jest racjonalistyczne myślenie!!!! W pełni popieram i bardzo serdecznie pozdrawiam Greg13
|
|
 | | greg13 (187 punktów) | > >Odkąd pamiętam to zawsze nudziło mi się w kościele ,> >(piszę przez małe "k" , bo to dla mnie instytucja) , na> >komunii , bierzmowaniu. Miałam tyle wątpliwości że> >powiedziałam wreszcie dość. Przestałam chodzić do kościoła> >, w rodzinie nie mam problemów bo to sami antyklerykałowie> >. Jestem teraz szczęśliwsza , cieszę się życiem ale w Boga> >nadal wierze . Bo wiem że jest we wszystkim co żywe a nie w> >kamiennych budynkach pełnych przepychu i aroganckich klechów> >jeśli ktoś chce na ten temet pogadać to napiszcie mój gg> >to:6722005> >Mnie również zawsze nudziło się w kościele. I mimo usilnych starań części rodziny, nie "nawróciłam się". Teraz nie chodzę do kościoła i cieszę się z tego wyboru. Rodzina już się przyzwyczaiła. Zastanawia mnie jednak coś innego - jak to jest, że moje wychowanie było oparte na "tradycyjnych katolickich wartościach" (zanim rodzice z nich zrezygnowali ), posłano mnie do komunii i bierzmowania, a jednak wciąż był we mnie wewnętrzny sprzeciw? Nie godziłam się na takie życie - w ciasnych ramach ograniczonych poglądów. Skąd taki sprzeciw u małego przecież dziecka, zwłaszcza, że wówczas jeszcze nie dostrzegałam nic podobnego w najbliższym otoczeniu? I dlaczego wciąż jest tylu ludzi, którzy (panicznie) boją się wyjść poza te ramy?Powiem Ci więcej , ja musiałem wziąć ślub kościelny mimo moich zasad, ale dostałem pozwolenie KK, któremu jako instytucji musiałem 550 zł zapłacić za nie wiem co??? Bo zgode wyraził klecha, abym katoliczkę poślubił!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|  | | Osieł (106 punktów) | >Powiem Ci więcej , ja musiałem wziąć ślub kościelny mimo moich zasad, ale dostałem pozwolenie KK, któremu jako instytucji musiałem 550 zł zapłacić za nie wiem co??? >Bo zgode wyraził klecha, abym katoliczkę poślubił!!!!!!!!!!!!!!!
Musiałeś?
|
|
| |  | | greg13 (187 punktów) | >>Powiem Ci więcej , ja musiałem wziąć ślub kościelny mimo moich zasad, ale dostałem pozwolenie KK, któremu jako instytucji musiałem 550 zł zapłacić za nie wiem co??? >>Bo zgode wyraził klecha, abym katoliczkę poślubił!!!!!!!!!!!!!!! >Musiałeś? nie nie musiałem, zresztą nie znam ludzi co muszą!!! Chciałem, a to inna historia!!!
|
|
| | |  | | Nelchael |
> nie nie musiałem, zresztą nie znam ludzi co muszą!!!> Chciałem, a to inna historia!!!Lubisz krzyczeć, prawda?  Wcześniej pisałeś, że musiałeś... wiem, nie wypada pisać, że to wina kobiety (poprawność polityczna  ), ale chyba tak było, co nie?
|
|
| | | |  | | greg13 (187 punktów) | > > nie nie musiałem, zresztą nie znam ludzi co muszą!!!> >Chciałem, a to inna historia!!!> Lubisz krzyczeć, prawda?  > Wcześniej pisałeś, że musiałeś... wiem, nie wypada pisać, że to wina kobiety (poprawność polityczna ), ale chyba tak było, co nie?  > Mylisz się w ten sposób mnie oceniając, wcześniej napisałem w sensie strikta, że musiałem 550zł dać klesze, aby się zgodził, a kobiecie wierzącej takiej jak moja żona mogło być tylko przykro, że jej organizacja tak traktuje innych(swoich zresztą też) To k' woli wyjaśnienia, a krzyczeć nie lubie na studjach nawet ksywe "cichy" miałem  Przybrałeś sobie anielskie imię, a starasz się ludziom dokuczyć, moje dwie wypowiedzi, były przeze mnie źle skonstruowane i dlatego tylko ci bystrzejsi pojęli sens, Tobie mam nadzieję już teraz wyjaśniłem
|
|
 | | Osieł (106 punktów) | > I dlaczego wciąż jest tylu ludzi, którzy (panicznie) boją się wyjść poza te ramy?
Niektórzy po prostu nie chcą. Duży wpływ ma, moim zdaniem, na taki stan rzeczy wychowanie (w domu i w szkole) w duchu katolicyzmu.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|