Interesejuąca lektura w rzeczy samej. Ale czy pouczająca? Mam poważne wątpliwości. Wg mnie, to kolejny przyczynek do spiskowej teorii dziejów tego świata. Rządą nim, jak powszechnie wiadomo, Żydzi, pedały i komuniści.  Nihil novi. A mówiąc poważnie: tekst jest mało przekonujący, gdyż "fakty" w nim zawarte są praktycznie nieweryfikowalne (ew. bardzo trudne do weryfikacji) przez zwykłego czytelnika. Musi on przyjąć "na wiarę" to, co autor chce mu "sprzedać". Przypomina to trochę broszury reklamowo-propagandowe koncernów specjalizujących się w sprzedaży bezpośredniej, gdzie w materiałach przeznaczonych dla danego kraju "cytuje się" entuzjastyczne wypowiedzi klientów z... antypodów (z podaniem danych personalnych, a jakże). Wiadomo bowiem, że i tak nikt tego nie sprawdzi, a efekt "wiarygodności" pozostanie. Pozdrawiam i nie polecam przywiązywania zbyt dużej wagi do tych "sensacji".
fides ex necessitate esse non debet
|