Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ksiądz a kobieta

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
15-09-2006 23:09sokołowska (51 punktów)Ksiądz a kobieta
Właśnie taki temat wpadł mi dzisiaj do moej główki.Stosunki księdza z kobietą jak sami wiemy są różne.Jest ich kilka:
1)normalny
2)półnormalny
3)pożądanie
4)przyjaźń
5)przyjaźń i pożądanie
6)czasami prawdziwa miłość
Poruszam taki temat ze względu na siebie, pierwszy raz mi się zdarzyło żeby jakiś ksiądz aż tak się (użyję określenia możę nie zbyt ładnego)podwalał.Nie rozumiem dlaczego oni to robią ?brakuje mu kobiety to niech poszuka sobie delikatnie a nie w tak oczywisty sposób, zastanawiam się co moje rówieśniczki widzą w nich. Owszem niektóre lecą na kasę, na wygląd i aparycję , problem że oni jak wybierają to te najładniejsze okazy i najsmaczniejsze, nie wiem jak wy ale ja naprawdę się im dziwię i nie rozumiem kościoła , jak można grać tak podle i fałszywie , ich nie rozumiem za dwulicowość , wykorzystywanie.Jak macie uwagi i doświadczenia to piszcie.
Pozdrawiam,
Ania
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jarek Kubaszewski
> Poruszam taki temat ze względu na siebie, pierwszy raz mi
>się zdarzyło żeby jakiś ksiądz aż tak się (użyję określenia
>możę nie zbyt ładnego)podwalał.
Powiedzenie ksiądz też człowiek mogłoby tłumaczyć wiele natomiast zastanawiająca jest tu pruderia KRK który oficjalnie jest ponad takie ziemskie sprawy ale jednak przymyka oko na wyczyny swoich funkcjonariuszy.
>Nie rozumiem dlaczego oni to
>robią ?brakuje mu kobiety to niech poszuka sobie delikatnie
>a nie w tak oczywisty sposób,
Cóż, niektórzy księża nie mają tego wyczucia a może nie potrafią bo kilka lat żyli w dużej izolacji, w swiecie mężczyzn.
> zastanawiam się co moje
>rówieśniczki widzą w nich. Owszem niektóre lecą na kasę,
Niewątpliwie życie księdza jest łatwiejsze a taki związek potrafi dać wiele stabilizacji-on przynajmiej nie straci pracy.
> na wygląd i aparycję ,
Do seminarium przyjmowani są tylko tacy mężczyźni.
> problem że oni jak wybierają to te
>najładniejsze okazy i najsmaczniejsze,
Tu akurat bym się nie dziwił.
Odwróć sytuację. Ładna, bardzo ładna dziewczyna czy zwiąże się z tzw. przeciętniakiem (mówię o związku na stałe) i czy będzie go traktowała poważnie, jak partnera. Oczywiście bywają wyjątki ale wyjątek potwierdza regułę.
> nie wiem jak wy ale
>ja naprawdę się im dziwię i nie rozumiem kościoła , jak
>można grać tak podle i fałszywie , ich nie rozumiem za
>dwulicowość , wykorzystywanie.
Jestem mężczyzną hetroseksualnym i nie mam doświadczeń jak to ujęłaś z "podwalaniem się " księży. Ale parafrazując słowa poety możnaby powiedzieć: "A to Kościół Katolicki właśnie"
Oczywiście zdaję sobie sprawę że nie wszyscy księża postępują w ten sposób który wyżej opisałaś.
Pozdrawiam
suvorov (82 punktów)

>> na wygląd i aparycję ,
>Do seminarium przyjmowani są tylko tacy mężczyźni.

o, to ciekawe, nie wiedziałem że jest stosowane takie kryterium,
mógłbyś to trochę rozwinąć?

lasciate ogni speranza
jarekland (142470 punktów)
>mógłbyś to trochę rozwinąć?
A widziałeś kiedyś księdza inwalidę?( pomijam przypadki że po święceniach uległ wypadkowi lub zachorował).
suvorov (82 punktów)

> problem że oni jak wybierają to te
>najładniejsze okazy i najsmaczniejsze

ale w czym tu problem?
nie kwalifikujesz się?

lasciate ogni speranza
sokołowska (51 punktów)
>> problem że oni jak wybierają to te
>>najładniejsze okazy i najsmaczniejsze
>ale w czym tu problem?
>nie kwalifikujesz się?

Nie chodzi o mnie tylko o inne kobiety ,które nie są jakby to określić tymi najładniejszymi ,to wyobrażają sobie nie wiadomo ile....i później nadchodzi rozczrowanie, często depresja chodzi tylko o nie ja nie mam akurat z tym problemów
suvorov (82 punktów)

>Nie chodzi o mnie tylko o inne kobiety ,które nie są jakby to określić tymi
>najładniejszymi ,to wyobrażają sobie nie wiadomo ile....i później nadchodzi rozczrowanie, >często depresja chodzi tylko o nie ja nie mam akurat z tym problemów

uhm, tak, ale to chyba jest ogólnie problem kobiet "które nie sa najładniejszymi",
nie bardzo rozumiem czemu to w kategorii "księża i kobiety" rozpatrywać ...


lasciate ogni speranza
sokołowska (51 punktów)

>uhm, tak, ale to chyba jest ogólnie problem kobiet "które nie sa najładniejszymi",
>nie bardzo rozumiem czemu to w kategorii "księża i kobiety" rozpatrywać ...
>
lasciate ogni speranza


Dlatego taki tytuł bo to są stosunki tylko między nimi
greg13 (187 punktów)

>ale w czym tu problem?
>nie kwalifikujesz się?

Przepraszam, ale pomijając problem, człowiekowi myślącemu nie przystoi taki sarkazm i poniżanie człowieka, który chciał opowiedzieć o problemie, który trafia w jego uczucia i który go boli! Zachowałeś się nieładnie, dobra rada przeproś Anię, bo tutaj komentujemy i snujemy swoje przemyślenia, a zgorzkniałych nam nie potrzeba!!!
Będę stawał w obronie Ani i takie przytyki nie są wskazane bo to zwykłe chamstwo!!!
Jeżeli trochę za ostro to przepraszam, ale należało Ci się!!! Sam nie jestem za takim sposobem podrywu przez księży, ale troszeczkę szacunku dla osoby dzielącej się z nami na forum problemem nie zaszkodzi, zwłaszcza, gdy nie masz konkretów i nie jesteś w stanie powiedzieć czy Ania jest grzechu warta czy nie (nota bene sam też na oczy jej nigdy nie widziałem, ale korespondujemy i jest młodym ale bardzo obiecującym i wartościwym człowiekiem)
No, chyba że jesteś księdzem, który przez omyłkę trafił tutaj i podniecają Cię takie podrywy, ale dobra rada: przeczytaj jeszcze raz cały tekst, przemyśl wróć i przeproś!!!
Wcale nie pozdrawiam
Zdenerwowany Greg13
>
suvorov (82 punktów)
Oj, przesadziłeś kolego, i to mocno ...
Przypomnę tylko do czego sprowadzała się moja lekko żartobliwa uwaga,
dotycząca niezbyt szczęśliwego fragmentu wypowiedzi Ani:

>> problem że oni jak wybierają to te
>>najładniejsze okazy i najsmaczniejsze
>ale w czym tu problem?
>nie kwalifikujesz się?


"człowiekowi myslącemu" wystarczy rzut oka żeby zauważyć że Ania popełniła mały lapsus,
innymi słowy, z jej sformułowania wynika, że gdyby księża molestowali po równo dziewczyny brzydzsze i ładniejsze, to problemu by nie było.
Delikatnie jej to wskazałem, w zwięzłej formie, bynajmniej nie pastwiąc się nad tym.
Już po zamieszczeniu posta zorientowałem się że Ania jest bardzo młoda osobą,
i mozna było zastosować kartę ulgową, ale moja wypowiedź była takim drobiazgiem, że nie ma to dużego znaczenia

Jestem zaskoczony, że mogło to być powodem tak histerycznej reakcji:

> sarkazm i poniżanie człowieka (...)
> Zachowałeś się nieładnie,
> dobra rada przeproś Anię
> zgorzkniałych nam nie potrzeba!!!
> zwykłe chamstwo!!!
> należało Ci się!!!
> troszeczkę szacunku dla osoby
> chyba że jesteś księdzem, który przez omyłkę trafił tutaj i podniecają Cię takie podrywy
> przeczytaj jeszcze raz cały tekst, przemyśl wróć i przeproś!!!

przez którą na dodatek przebija kompletny brak logicznego myslenia i rozumienia tekstu:

> nie masz konkretów i nie jesteś w stanie powiedzieć czy Ania jest grzechu warta czy nie

- gdzie w mówię o tym w mojej wypowiedzi?

Przez tego dziwacznego posta przebija wyraźnie, jakis wątek osobisty:

> (nota bene sam też na oczy jej nigdy nie widziałem, ale korespondujemy i jest młodym ale bardzo obiecującym i wartościwym człowiekiem)

ale to nie usprawiedliwia jego żenującego poziomu.

>Będę stawał w obronie Ani

Uchowaj Boże od takich "obrońców"...

Aż mi głupio wobec dziewczyny, że musiałem teraz przeanalizować jej drobny lapsus,
(i za to ją przepraszam, w zastępstwie autora tej szczeniackiej napaści na mnie)
który zostałby zapewne niezauważony, gdyby nie niedźwiedzia przysługa grega 13

>Wcale nie pozdrawiam

Przeżyję

>Zdenerwowany Greg13

To widać,
powieneś najpierw ochłonąć, a dopiero potem napisać

lasciate ogni speranza
stokrotka (51 punktów)
>Oj, przesadziłeś kolego, i to mocno ...
>Przypomnę tylko do czego sprowadzała się moja lekko żartobliwa uwaga,
>dotycząca niezbyt szczęśliwego fragmentu wypowiedzi Ani:
>>> problem że oni jak wybierają to te
>>>najładniejsze okazy i najsmaczniejsze
>>ale w czym tu problem?
>>nie kwalifikujesz się?

>"człowiekowi myslącemu" wystarczy rzut oka żeby zauważyć że Ania popełniła mały lapsus,
>innymi słowy, z jej sformułowania wynika, że gdyby księża molestowali po równo dziewczyny brzydzsze i ładniejsze, to problemu by nie było.
>Delikatnie jej to wskazałem, w zwięzłej formie, bynajmniej nie pastwiąc się nad tym.
>Już po zamieszczeniu posta zorientowałem się że Ania jest bardzo młoda osobą,
>i mozna było zastosować kartę ulgową, ale moja wypowiedź była takim drobiazgiem, że nie ma to dużego znaczenia
>Jestem zaskoczony, że mogło to być powodem tak histerycznej reakcji:
>> sarkazm i poniżanie człowieka (...)
>> Zachowałeś się nieładnie,
>> dobra rada przeproś Anię
>> zgorzkniałych nam nie potrzeba!!!
>> zwykłe chamstwo!!!
>> należało Ci się!!!
>> troszeczkę szacunku dla osoby
>> chyba że jesteś księdzem, który przez omyłkę trafił tutaj i podniecają Cię takie podrywy
>> przeczytaj jeszcze raz cały tekst, przemyśl wróć i przeproś!!!
>przez którą na dodatek przebija kompletny brak logicznego myslenia i rozumienia tekstu:
>> nie masz konkretów i nie jesteś w stanie powiedzieć czy Ania jest grzechu warta czy nie
>- gdzie w mówię o tym w mojej wypowiedzi?
>Przez tego dziwacznego posta przebija wyraźnie, jakis wątek osobisty:
>> (nota bene sam też na oczy jej nigdy nie widziałem, ale korespondujemy i jest młodym ale bardzo obiecującym i wartościwym człowiekiem)
>ale to nie usprawiedliwia jego żenującego poziomu.
>>Będę stawał w obronie Ani
>Uchowaj Boże od takich "obrońców"...

>Aż mi głupio wobec dziewczyny, że musiałem teraz przeanalizować jej drobny lapsus,
>(i za to ją przepraszam, w zastępstwie autora tej szczeniackiej napaści na mnie)
>który zostałby zapewne niezauważony, gdyby nie niedźwiedzia przysługa grega 13
>>Wcale nie pozdrawiam
>Przeżyję
>>Zdenerwowany Greg13
>To widać,
>powieneś najpierw ochłonąć, a dopiero potem napisać
>
lasciate ogni speranza


Chciałam powiedzieć że nie obraziłam się i dziękuję za zauważenie błedu jeśli kogoś uraził to przepraszam , uważam że należy błedy wytykać , zostało to zrobione w bardzo kulturalnej formie i za to też dziękuje .Uważam żę grzegorz nie musiał aż tak się denerwować , ja podchodzę do świata z dystansem i to że ktoś postępował wobec mnie tak jak ten ksiąz strasznie na mnie nie wpłynęło bo nie ma się czym przejmować, napisałam post o tym żeby dać prawdziwy przykład, to wszystko a jak zrobi się nieprzyjemnie to zaalarmuje kogo trzeba o tej sprawie obiecuje, a jak na raie nie ma co się denerwować , a i grześkowi też dziękuję za obronę
greg13 (187 punktów)
>Oj, przesadziłeś kolego, i to mocno ...
>Przypomnę tylko do czego sprowadzała się moja lekko żartobliwa uwaga,
>dotycząca niezbyt szczęśliwego fragmentu wypowiedzi Ani:
>>> problem że oni jak wybierają to te
>>>najładniejsze okazy i najsmaczniejsze
>>ale w czym tu problem?
>>nie kwalifikujesz się?

>"człowiekowi myslącemu" wystarczy rzut oka żeby zauważyć że Ania popełniła mały lapsus,
>innymi słowy, z jej sformułowania wynika, że gdyby księża molestowali po równo dziewczyny brzydzsze i ładniejsze, to problemu by nie było.
OK. Przesadziłem, ale takie wypowiedzi mnie mocno denerwują, ponieważ znam niejeden taki przypadek, w którym takie wypowiedzi dają do zrozumienia autorowi, że jest niższej kategorii i często prowadzą do złego stanu rzeczy. W mojej pracy często się spotykam z przypadkami molestowania przez księży nieletnich i dla mnie jest to krok co kolwiek lekkomyślny, ale: NA ZIMNE DMUCHAĆ!!!
>Delikatnie jej to wskazałem, w zwięzłej formie, bynajmniej nie pastwiąc się nad tym.
>Już po zamieszczeniu posta zorientowałem się że Ania jest bardzo młoda osobą,
>i mozna było zastosować kartę ulgową, ale moja wypowiedź była takim drobiazgiem, że nie ma to dużego znaczenia
I właśnie tu się troszkę mylisz kolego! Właśnie było to twoje "delikatne" wskazanie nie na miejscu
>Jestem zaskoczony, że mogło to być powodem tak histerycznej reakcji:
>> sarkazm i poniżanie człowieka (...)
>> Zachowałeś się nieładnie,
>> dobra rada przeproś Anię
>> zgorzkniałych nam nie potrzeba!!!
>> zwykłe chamstwo!!!
>> należało Ci się!!!
>> troszeczkę szacunku dla osoby
Chyba nie znasz jeszcze histerycznych reakcji!!! Gdybyś zajmował się takimi problemami na codzień, przyznałbyś mi rację, że nie jest to reakcja histeryka i osoby nie myślącej tylko wielce przygotowanej do tematu molestowania przez osoby duchowne nieletnich!!!
Nawet nie zdajesz sobie sprawy jaki jest to problem i ile takich przypadków w skali roku jest w naszym kraju!!!!!

>> chyba że jesteś księdzem, który przez omyłkę trafił tutaj i podniecają Cię takie podrywy
>> przeczytaj jeszcze raz cały tekst, przemyśl wróć i przeproś!!!
O tym księdzu to ja PRZEPRASZAM, oczywiście tu mnie poniosło!!! WYBACZ
>przez którą na dodatek przebija kompletny brak logicznego myslenia i rozumienia tekstu:
>> nie masz konkretów i nie jesteś w stanie powiedzieć czy Ania jest grzechu warta czy nie
>- gdzie w mówię o tym w mojej wypowiedzi?
>Przez tego dziwacznego posta przebija wyraźnie, jakis wątek osobisty:
>> (nota bene sam też na oczy jej nigdy nie widziałem, ale korespondujemy i jest młodym ale bardzo obiecującym i wartościwym człowiekiem)
Osobisty wątek jest taki, że z Anią czasem piszemy na GG i tyle, więc trochę poznałem jej osobowość i mogę powiedzieć, że jednak mogła się poczuć trochę nieswojo, choć to może wiedzieć tylko Ona
>ale to nie usprawiedliwia jego żenującego poziomu.
Mówisz o lapsusie! Tutaj właśnie występuje lapsus, ale popełniony przez Ciebie, bo ja odpowiadam na krytykę, ba cenie ją sobie i jeśli zgadzam się z tym co się mi wytyka to potrafię przeprosić, a to chyba zaleta nieprawdaż??? W twoim przypadku racja ma stać tylko po stronie Twojej. No nie wiem czy tak zachowuje się człowiek myślący
"Prawdziwy krytyk cnoty się nie boi...", a cnotą w tym przypadku jest przemyślenie reakcji obu stron i po głębszym zapoznaniem się z tematem odpowiedzieć na temat w sposób racjonalny!
>>Będę stawał w obronie Ani
>Uchowaj Boże od takich "obrońców"...

Co do Boga, no cóż ja mam do niego zapewne zdecydowanie inny stosunek niż ty! Dla mnie Go nie ma, więc czy On uchowa czy nie to tylko Jego i Twoja sprawa
>Aż mi głupio wobec dziewczyny, że musiałem teraz przeanalizować jej drobny lapsus,
>(i za to ją przepraszam, w zastępstwie autora tej szczeniackiej napaści na mnie)
>który zostałby zapewne niezauważony, gdyby nie niedźwiedzia przysługa grega 13
Niedźwiedzie przysługi wyrządza się przyjaciołom, a my aż tak bardzo się nie lubimy prawda???
>>Wcale nie pozdrawiam
>Przeżyję
>>Zdenerwowany Greg13
>To widać,
>powieneś najpierw ochłonąć, a dopiero potem napisać
Ochłonąłęm i teraz mogę powiedzieć, że jeżeli Cię tą odpowiedzą uraziłem to szczere PRZEPRASZAM
>
lasciate ogni speranza

EX nihilo nihil fit!!!

Teraz szczerze pozdrawiam
greg13 (187 punktów)

>>>Będę stawał w obronie Ani
>>Uchowaj Boże od takich "obrońców"...

>Co do Boga, no cóż ja mam do niego zapewne zdecydowanie inny stosunek niż ty! Dla mnie Go nie ma, więc czy On uchowa czy nie to tylko Jego i Twoja sprawa

I tutaj uprzedzę Twoją odpowiedź: pisząc słowo Bóg z wielkiej litery nie oznacza to, że jeśli w Niego nie wierzę to czemu piszę o Nim WIELKĄ literą???
Otóż nie wierzę, ale szanuję każdą religię i Abyś nie poczuł się urażony tak napisałem
Pozdrawiam
Greg13
suvorov (82 punktów)
Nie przyjmuję tych przeprosin, są wewnętrznie sprzeczne,
składają się z bełkotu i dalszych bezpodstawnych insynuacji.
Wypuściłeś się kolego a teraz brniesz w zaparte.
Jak chcesz przepraszać to po prostu przeproś i nie opatruj tego żadnym "ale"

Ponieważ zaczęło się od tego, że chciałeś nieudolnie odstawić d'Artagnana,
w obronie czci damy (naruszonej wyłącznie w twej głowie),
zakończę mój udział w tej słownej przepychance z tobą parafrazą słów innego znanego szermierza:

"Skończ waść, wstydu sobie oszczędź"


lasciate ogni speranza
greg13 (187 punktów)
>Nie przyjmuję tych przeprosin, są wewnętrznie sprzeczne,
>składają się z bełkotu i dalszych bezpodstawnych insynuacji.
>Wypuściłeś się kolego a teraz brniesz w zaparte.
>Jak chcesz przepraszać to po prostu przeproś i nie opatruj tego żadnym "ale"
>Ponieważ zaczęło się od tego, że chciałeś nieudolnie odstawić d'Artagnana,
>w obronie czci damy (naruszonej wyłącznie w twej głowie),
>zakończę mój udział w tej słownej przepychance z tobą parafrazą słów innego znanego szermierza:
>"Skończ waść, wstydu sobie oszczędź"
Imć ów "szermierz powiedział:"...Kończ Waść, wstydu oszczędź", ale wcześniej powiedział, parafrazując: "suvorova będą chować to i niebo płacze..."
Tak jasne jeżeli mocno domagasz się przeprosin to jeszcze raz PRZEPRASZAM!!!!!!!!!!
Niestety jednak "ale" muszę wstawić poddaj siebie samego krytyce i przyznaj rację, że nie byłeś przygotowany do takiej krytyki i naprawdę nie obchodzi mnie czy przyjmiesz moje przeprosiny czy nie(choć były szczere), bo ja nalżę do ludzi, którzy bronią swego zdania i jeżeli ktoś udowodni mi, że jest inaczej to poprostu przepraszam i stosuje się do ogólnie stosowanych metod myślenia wobec większości uważanych za słuszne, Ty z przykrością muszę stwierdzić, krytyki nie uznajesz i to mnie boli kolego!!!!!!!!!!!
>
lasciate ogni speranza

greg13 (187 punktów)

>Ponieważ zaczęło się od tego, że chciałeś nieudolnie odstawić d'Artagnana,
>w obronie czci damy (naruszonej wyłącznie w twej głowie),
D'Artagnan tak jak i ja stawał w obronie czci kobiety, która zresztą, później podziękowała mi, a co do czci naruszonej w mojej głowie to Ci się chyba z Don Kichotem pomyliło kolego, ale ja z wiatrakami nie walcze tylko z suvorovem i gdzie do diaska jest moj Sancho Pansa
>zakończę mój udział w tej słownej przepychance z tobą
No właśnie zakończmy tę przepychankę, bo temat zdawał się być zupełnie inny, a nam tu prywatna wojna wybuchła, tak jak Benek - kontra Muzułmanie, apropos, ciekawe co z tego wyniknie i czyż nie jest to temat na kolejne przemyślenia na forum???
Pozdrawiam
Greg13
greg13 (187 punktów)

>Aż mi głupio wobec dziewczyny, że musiałem teraz przeanalizować jej drobny lapsus,
>(i za to ją przepraszam, w zastępstwie autora tej szczeniackiej napaści na mnie)
>który zostałby zapewne niezauważony, gdyby nie niedźwiedzia przysługa grega 13

A tak poza tematem polecam przestudiowanie DOGŁĘBNE etymologii słowa LAPSUS i jego konkretne zrozumienie tzn. Co autor miał na myśli pisząc tę nazwę konkretnego zachowania, przyczyny itp.
Pozdrawiam
Greg13
Thorvoy (6588 punktów)
Jeśli mogę wiedzieć- podwalał się w jakich okolicznościach? Spotkał Cię na ulicy i zaczął zapraszać na kolację, mrugnął na Ciebie z ambony podczas kazania, czy przymilał się w trakcie lekcji (tfu!) religii?
sokołowska (51 punktów)
>Jeśli mogę wiedzieć- podwalał się w jakich okolicznościach? Spotkał Cię na ulicy i zaczął zapraszać na kolację, mrugnął na Ciebie z ambony podczas kazania, czy przymilał się w trakcie lekcji (tfu!) religii?

jak ci powiem że w trakcie lekcji
Thorvoy (6588 punktów)
Aha, czyli do szkoły chodzisz. Moja rada: olej zajęcia z religii. I tak niczego sensownego się raczej nie dowiessz, a poza tym będziesz miała spokój z nachalnym księdzem.
greg13 (187 punktów)
>Aha, czyli do szkoły chodzisz. Moja rada: olej zajęcia z religii. I tak niczego sensownego się raczej nie dowiessz, a poza tym będziesz miała spokój z nachalnym księdzem.

Ja bym proponował zacząć go zaginać pytaniami typu: jeżeli na początku był Adam i E wa i mieli tylko dzieci to w jaki sposób nie doszło do kazirodztwa, przecież na początku nie było znane rozmnażanie typu partenogeneza lub invitro???

Lub z innej beczki: Jeżeli jest Bóg i jest wszechmocny to czy potrafiłby stworzyć taki kamień, że nikt z ludzi nie potrafiłby go udźwignąć???
Pewnie klecha odpowie, że: " TAK!!! BO JEST WSZECHMOCNY !!!"
Idąc za ciosem zapytaj: A jeśli jest wszechmocny to czy potrafiłby stworzyć taki kamień, którego Sam nie potrafiłby udźwignąć???
Większość młodych wyrywających panienki księży gubi się na tych pytaniach, co daje wiele radości reszcie klasy na lekcjach religii, a ileż jest wesela jak się denerwuje i wychodzi z klasy!!!! "... Bo ta uczennica jest niepokorna i stwarza problemy..."itd.
Pozdrawiam
greg13 (187 punktów)
>>Aha, czyli do szkoły chodzisz. Moja rada: olej zajęcia z religii. I tak niczego sensownego się raczej nie dowiessz, a poza tym będziesz miała spokój z nachalnym księdzem.
>Ja bym proponował zacząć go zaginać pytaniami typu: jeżeli na początku był Adam i E wa i mieli tylko dzieci to w jaki sposób nie doszło do kazirodztwa, przecież na początku nie było znane rozmnażanie typu partenogeneza lub invitro???
>Lub z innej beczki: Jeżeli jest Bóg i jest wszechmocny to czy potrafiłby stworzyć taki kamień, że nikt z ludzi nie potrafiłby go udźwignąć???
>Pewnie klecha odpowie, że: " TAK!!! BO JEST WSZECHMOCNY !!!"
>Idąc za ciosem zapytaj: A jeśli jest wszechmocny to czy potrafiłby stworzyć taki kamień, którego Sam nie potrafiłby udźwignąć???
>Większość młodych wyrywających panienki księży gubi się na tych pytaniach, co daje wiele radości reszcie klasy na lekcjach religii, a ileż jest wesela jak się denerwuje i wychodzi z klasy!!!! "... Bo ta uczennica jest niepokorna i stwarza problemy..."itd.
>Pozdrawiam

oglądnijcie sobie starawy film pt.: "Siostry Magdalenki"
wiele wyjaśnia
Pozdrawiam
Greg13
Thorvoy (6588 punktów)
Pralnie Sióstr Magdalenek... Nie tak znów starawy. Wymowny, niestety. Nawiasem mówiąc, w rankingu najbardziej antykatolickich filmów, zajął II miejsce, a I- SinEater. Nie wiem kto tworzy te rankingi, ale widzi mi się że głupek jakiś.
greg13 (187 punktów)
>Pralnie Sióstr Magdalenek... Nie tak znów starawy. Wymowny, niestety. Nawiasem mówiąc, w rankingu najbardziej antykatolickich filmów, zajął II miejsce, a I- SinEater. Nie wiem kto tworzy te rankingi, ale widzi mi się że głupek jakiś.

Jest taki (u nas nazwalibyśmy to Departament) w Watykanie i w OSSERWATORE ROMANO
Zasada jest identyczna jak w "Folwarku Zwierzęcym" Orwela - Kto nie z nami ten przeciwko nam!!!
Pozdrawiam Greg13
Thorvoy (6588 punktów)
Ale SinEater najbardziej antykatolicki? No luuuudzie...
greg13 (187 punktów)
>Ale SinEater najbardziej antykatolicki? No luuuudzie...
Ja mówiłem o Magdalenkach co doSinEater nie mówiłem nic takiego, zrozumiałeś mnie trochę omylnie, a zresztą to ja chyba wprowadziłem Ciebie w bład. Przepraszam chciałem powiedzieć co innego, a wyszło jak zwykle Lepperowi, jeszcze raz przepraszam głupi błąd
Greg13
Thorvoy (6588 punktów)
Ksiądz zamiast wymiękać, wystarczy że powie, by nie zadawała niemądrych pytań, albo z rozbrajającą szczerością odpowie "kto to wie?", względnie co bardziej gorliwa część klasy dopełni dzieła i zakrzyczy nieszczęśniczkę. Przeżywałem coś podobnego w swej szkole, ale ponieważ katechetka była osobą nad wyraz grzeczną osobą i pozwalała wypowiadać mi się na forum klasy do końca, więc ostatecznie kapitulowali wszyscy poza mną.

Brakuje mi teraz czasów liceum. Gdyby można było cofnąć się chociaż o 4-5 lat...
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
Thorvoy (6588 punktów)
Łał, natrzaskałaś postów, nie ma co! Dobry patent na osiągnięcie rewelacyjnych wyników w rankingu punktowym.

Pozdrawiam.
Basia (364 punktów)
>Łał, natrzaskałaś postów, nie ma co! Dobry patent na osiągnięcie rewelacyjnych wyników w rankingu punktowym.
>Pozdrawiam.

hihi dobre
Thorvoy (6588 punktów)
No przecież mówię.
greg13 (187 punktów)
>>Łał, natrzaskałaś postów, nie ma co! Dobry patent na osiągnięcie rewelacyjnych wyników w rankingu punktowym.
>>Pozdrawiam.
>hihi dobre

no zgadzam się, patent niezły
Pozdrawiam
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
lilith (16 punktów)

> jak ci powiem że w trakcie lekcji

W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem

tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić

<ktos>
Jarek (418 punktów)
>> jak ci powiem że w trakcie lekcji
>W gruncie rzeczy ja również jestem uczennicą i miałam ten sam problem
>
>tyle,Ze ja już od jakiś ładnych paru lat. od podstawówki trafiałam na takich idiotów, ale dzięki ostremu, ale nie wulgarnemu słownictwu można się do tego przyzwyczaić
>

Czy coś się stało z głową ?!
jan 3,16
>dwulicowość , wykorzystywanie.
> Pozdrawiam,
Ania

Wybrali sobie wygodne życie, bez żon, rodzin, dzieci, kłpotów - za to z wolnością seksualną w wyborach partnerek (też wśród zakonnic). Jan 3.16.
Thorvoy (6588 punktów)
Cwaniaki, nie?

Na drzwiach każdego seminarium powinno wisieć hasło: "Wstąp do nas i ciesz się wolnością seksualną".
miodek (108 punktów)
>Cwaniaki, nie?
>Na drzwiach każdego seminarium powinno wisieć hasło: "Wstąp do nas i ciesz się wolnością seksualną".

... a za wszystko zapłacisz pieniędzmi wiernych parafian

nikt nie zadecyduje za mnie co jest prawdą
Thorvoy (6588 punktów)
A widzisz inną możliwość?
rozumek
>Wybrali sobie wygodne życie, bez żon, rodzin, dzieci, kłpotów - za to z wolnością seksualną w wyborach partnerek (też wśród zakonnic)
oraz partnerów (też wśród nieletnich). Kto, poza nimi, ma taką swobodę, tak szeroki wybór, tak pełną bezkarność, takie ułatwienia? I kogo, w żadnych okolicznościach, nikt do żadnych wyznań prawdy, nawet nie próbuje zachęcić? I komu zarówno państwo (w podatkach, dotacjach..), jak obywatele (na tacę) płacą za takie wygody? Że też katolickiej większości nie żal własnych dzieci!
Basia (364 punktów)
A ja bym nie chciała mieć faceta w seminarium :p , choćby mi dawał góry brylantów. Bo to takie próżniaki są i wielkie filozofy. No i ta sutanna, nie najładniejsze wdzianko, acz niezmiennie modne od wieków.
greg13 (187 punktów)
>No i ta sutanna, nie najładniejsze wdzianko, acz niezmiennie modne od wieków.

No bo widzisz czarny wyszczupla i pasuje na każdą okazję
Pozdrawiam
Thorvoy (6588 punktów)
KaŻdą, powiadasz?

Grr, będę bił.

Pozdrawiam ciepło.
greg13 (187 punktów)
>KaŻdą, powiadasz?
>Grr, będę bił.
>Pozdrawiam ciepło.
Przepraszam naukę już dostałem(dwa razy), teraz oczekuje na pokutę i mogłbym dostać rozgrzeszenie???
Ale jednak to miło, że zwracasz na to uwagę. Poprawie się Obiecuje!!
Serdecznie pozdrawiam
Errare humanum est
Thorvoy (6588 punktów)
Nie tak może miło. Wiem że mój nawyk poprawiania jest dość paskudny, ale taka już moja natura... Jestem diabelnie wyczulony na błędy i rażą mnie one- zwłaszcza ze strony osób z których poglądami się zgadzam.
rozumek
>A ja bym nie chciała mieć faceta w seminarium :p , choćby mi dawał góry brylantów. Bo to takie próżniaki są i wielkie filozofy. No i ta sutanna, nie najładniejsze wdzianko, acz niezmiennie modne od wieków.
Żadna normalna kobieta pewnie by nie chciała, ale co ma zrobić dziewczynka (lub chłopiec), dla których rodzice przewidzieli tylko takich partnerów do "zabaw w doktorów"?
Basia (364 punktów)
oj biedni są oni.
20-10-2006 15:29 
 Ocena-1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>A ja bym nie chciała

A ja, gdybym tak miał górę brylantów i bardzo bym Ciebie chciał, to mam nadzieję, graniczącą z pewnościa, że miałbym bardzo duże szansę, pomimo tego żem stary próżniak i filozof.
Wdziankiem się nie przejmuj, każde można zdjąć.


A gdybym był młotkowym, to co byś powiedziała?
Basia (364 punktów)
>A ja, gdybym tak miał górę brylantów i bardzo bym Ciebie chciał, to mam nadzieję, graniczącą z pewnościa, że miałbym bardzo duże szansę, pomimo tego żem stary próżniak i filozof.

A ja mam wrażenie, że szanse miałbyś znikome, żeby nie powiedzieć: żadne.

>Wdziankiem się nie przejmuj, każde można zdjąć.

Wolałabym Cię nie widzieć w negliżu.

>A gdybym był młotkowym, to co byś powiedziała?

żegnaj
28-10-2006 16:37 
 Ocena-1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
@@@

Basia:
>A ja mam wrażenie, że szanse miałbyś znikome, żeby nie powiedzieć: żadne.

Proszę spokojnie pozostawać przy swoim przekonaniu, gdyż ja pewności rzeczywiście żadnej nie mam. Nawet tej, że sam bym tego chciał, ot wiem tylko, że w moim życiu parę bardzo atrakcyjnych "Baś" mi się trafiło, a worek brylantów żaden. Ale tym razem i ta Basia na pewno by mnie, wraz z worem brylantów, odrzuciła.

>Wolałabym Cię nie widzieć w negliżu.

Basieńko! O jejku, jejku, ale Ty masz myśli. Po zdjęciu wdzianka (sutanny) ksiądz zostaje przynajmniej w spodniach i koszuli, gdzie tu jeszcze do negliżu.

>>A gdybym był młotkowym, to co byś powiedziała?

Basia:
>Żegnaj!

I słusznie, całkiem słusznie. Ten związek (który nie zaistniał) i tak nie ma szans, gdyż zawsze wybierałem tylko te okazy które są najładniejsze i najsmaczniejsze. Z doświadczenia zaś wiem, że swojej wybrance dużo łatwiej wybaczę pewne niedostatki w urodzie, niźli w inteligencji i powiązanej z nią umiejętnością zrozumienia żartu, a Basia nie wybacza nigdy, nikomu i niczego.
"Zadufki" są przerażające i Dobry Bóg niech mnie przed nimi strzeże.

***
Basia (364 punktów)
> Z doświadczenia zaś wiem, że swojej wybrance dużo łatwiej wybaczę pewne niedostatki w urodzie, niźli w inteligencji i powiązanej z nią umiejętnością zrozumienia żartu, a Basia nie wybacza nigdy, nikomu i niczego.

ależ wybacza. I teraz też wybaczy.
I nawet zorientowałam się, że był to żarcik (wow).
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
@@@

>Właśnie taki temat wpadł mi dzisiaj do mojej główki.
>Stosunki księdza z kobietą jak sami wiemy są różne.
Na leżąco, na siedząco, na stojąco itd. itp.

>Jest ich kilka:
Czasem kilkaset, a nawet kilka tysięcy.

> Poruszam taki temat ze względu na siebie, pierwszy raz mi się zdarzyło
Zawsze jest "ten pierwszy raz".

> żeby jakiś ksiądz aż tak się (użyję określenia może nie zbyt ładnego) podwalał.
Dlaczego zaraz nieładnego?

>Nie rozumiem dlaczego oni to robią?
Bo to "normalne chłopy", choć czasami geje.

>Brakuje mu kobiety to niech poszuka sobie delikatnie, a nie w tak oczywisty sposób.
Szukają jak umieją. Jaką mają kulturę i jak zostali ukształtowani.

>Zastanawiam się co moje rówieśniczki widzą w nich. Owszem niektóre lecą na kasę, na
>wygląd i aparycję,
Oraz na wiele różnych przymiotów, które ksiądz może posiadać.
Wraca mąż niespodziewanie do domu i zastaje żonę w łóżku z księdzem. Zdenerwowany pyta:
- Co on tu robi?
I słyszy odpowiedź:
- Cuda, kochanie cuda!


>Problem że oni jak wybierają to te najładniejsze okazy i najsmaczniejsze.
Nie rozumiem, a mieliby wybierać tylko te, których już nikt nie chce. Nie jestem, co prawda księdzem, ale też wybierałem i wybieram, co smakowitsze kąski.
Jeżeli masz odpowiednią ilość lat, to niech Bozia da księdzu dużo szczęścia i zdrowia.
Każdy powinien pomyśleć, jeszcze przed zdobyciem nowych doświadczeń.
Ale gorzej, gdy tych lat jest mało lub bardzo mało, a księzulo nachalny.

>Nie wiem jak wy, ale ja naprawdę się im dziwię i nie rozumiem Kościoła , jak
>można grać tak podle i fałszywie, ich nie rozumiem za dwulicowość, wykorzystywanie.
>Jak macie uwagi i doświadczenia to piszcie.

Kościół, Drogie Dziecko, to ludzie (różni ludzie), ogromna i sprawna organizacja zarządzająca wielkim majątkiem. W Kościele zdarzało się wszystko. Tak rzeczy dobre, jak i złe, a nawet bardzo złe.


Pozdrawiam,
Thorvoy (6588 punktów)
>>Nie rozumiem dlaczego oni to robią?
>Bo to "normalne chłopy", choć czasami geje.

Gdyby te chłopy były normalne, nie zostawaliby księżmi.

>Wraca mąż niespodziewanie do domu i zastaje żonę w łóżku z księdzem. Zdenerwowany pyta:
>- Co on tu robi?
>I słyszy odpowiedź:
>- Cuda, kochanie cuda!


Wiem że niezwiązane z tematem, ale i tak opowiem dowcip, który mi się przy tej okazj przypomniał.

Jak wyżej, wraca mąż do domu, zastaje żonę z kochankiem w łóżku. Wrzeszczy:
- CO WY ROBICIE?
Żona odwraca się do kochanka.
- Mówiłam że idiota.
20-10-2006 15:06 
 Ocena-1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
@@@

>Gdyby te chłopy były normalne, nie zostawaliby księżmi.

To nie takie proste. Każdy z nas jest kształtowany w procesie socjalizacji. Nie każdy ma buntowniczą naturę. Jest młody, plastyczny. Różna jest presja środowiska, niekiedy ogromna.
Refleksja przychodzi później, czasem za późno, a czasem nawet wcale.
Polecam znakomitą książkę Eugena Drewermanna "Kler".

***
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
To proste. Pod wpływem środowiska można znienormalnieć.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
21-10-2006 16:15 
 Ocena-1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
@@@

>To proste. Pod wpływem środowiska można znienormalnieć.

To zbyt proste. Znakomita większość naszego poziomu intelektualnego zależy od genotypu i środowiska, w którym otrzymany potencjał mogliśmy i możemy rozwijać.
Istnieje tylko maleńki wycinek naszej samodzielności (możliwości wyboru). Róbmy co możemy, bo później to tylko można mieć pretensje.

***
Thorvoy (6588 punktów)
>To zbyt proste. Znakomita większość naszego poziomu intelektualnego zależy od genotypu i środowiska, w którym otrzymany potencjał mogliśmy i możemy rozwijać.
>Istnieje tylko maleńki wycinek naszej samodzielności (możliwości wyboru). Róbmy co możemy, bo później to tylko można mieć pretensje.

Różnie bywa.

Dziecko z wrodzonym kretynizmem nie będzie nigdy naukowcem.

Dziecko z odpowiednimi predyspozycjami będzie geniuszem nawet dorastając w patologicznych warunkach.

Podobnie jest z kierunkowaniem swej świadomości.
22-10-2006 13:17 
 Ocena-1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
@@@

>Dziecko z wrodzonym kretynizmem nie będzie nigdy naukowcem.

Jasne, bezgłowacz nie zostanie głowaczem!

>Dziecko z odpowiednimi predyspozycjami będzie geniuszem nawet dorastając w patologicznych warunkach.

A tu już przeróżnie bywa. Generalnie, łatwiej jest stłamsić predyspozycje niźli je rozbudzić. Spotkałem wielu "dobrze zapowiadających się", a tylko nieliczni z nich się zrealizowali.
Wyjątki raczej potwierdzają regułę niż jej przeczą.

Czy "geniusz zbrodni" jest porównywalny z "geniuszem nauki"?

>Podobnie jest z kierunkowaniem swej świadomości.

Nie wiem, na ile się "kierunkujemy" samodzielnie, a na ile jesteśmy "kierunkowani".
Mam spore wątpliwości, co do zbyt dużego zakresu wolnej woli u człowieka.

Ale co to ma wspólnego z nachalnymi księżmi? Podwalającymi się na lekcjach do naiwnych dziewczątek? Myślę, że najlepiej wytłumaczy im to katechetka Teresa.

***

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365