Racjonalista - Strona głównaDo treści
Biblia, a autorzy "natchnieni"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
28-11-2005 13:51Maciek (50 punktów)Biblia, a autorzy "natchnieni"
Nie zamieściłem tego wątku w dziale o religiach, z prostego powodu. Otóż post ten ma wywołać dyskusje na temat samego postrzegania, przez osoby o róznym wyznaniu, bądź też jego braku, faktu "ułożenia" Biblii przez pierwsze instytucje kościelne w okresie formowania się chrześcijaństwa jako takiego, i papiestwa jakie znamy ze schyłku starozytności i średniowiecza. Czemu większość katolików jakich znam tak boi sie tego tematu, w ogóle nie chcą o tym dyskutować, ani rozmawiać, ni pozwalają poznać swoich poglądów, zasłaniają się uczuciami i wiarą. Tymczasem odnosze wrażenie jakby nie wiedzieli o czym w ogóle mowa, i co mają odpowiedzieć.
Przytaczajcie fakty związane z Biblią, swoje poglądy, może dojdziemy do ciekawych wniosków.
Pozdrawiam Maciek.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Oless (982 punktów)
Nie wiem o jakie fakty Ci biega ale chcąc rozpocząć dyskusję na temat formowania się NT to może zacznijmy od tego że nie jest to dzieło żadnych instytucji a tym bardziej tych z końca średniowiecza. NT uformował się w I wieku, biorąc pod uwagę sceptyczny punkt widzenia do 150 roku. Natomiast kanon formował się w II,III i do połowy IV wieku.
Maciek (50 punktów)
Oless, nie chodzilo mi o schylek sredniowiecza, a schylek starozytnosci, czyli wieki II, III i IV. Nie jestem teraz pewien ale czy ewangelii do biblii nie wybrano na którymś z pierwszych soborów? I co znaczy, że NT "uformował się", mam rozumiec, że Biblia sama staa sie taka jaka jest? Chyba jednak ktos ją ułożył, nie uwarzasz? Nie mniej jednak to co napisałeś motywuje mnie do dalszych poszukiwań info. na ten temat.
Podoba mi sie argument z drugiej odp. o nie doinformowaniu katolikow, to by wiele tłumaczyło, i fakt z tymi uczuciami przesadziłem ;P

pozdrawiam Maciek, dzieki za odp.
Oless (982 punktów)
Co do średniowiecza to oczywiście się przejęzyczyłem, jeśli można tak odnieść się do tekstu pisanego, chodziło mi o schyłek starożytności.

>Nie jestem teraz pewien ale czy ewangelii do biblii nie wybrano na którymś z pierwszych soborów?

Nie,nie było nic takiego. W II wieku ustalono że cztery Ewangelie są obowiązujące dla chrześcijan. Był to naturalny proces, bez pojedynczej instytucji.

> I co znaczy, że NT "uformował się", mam rozumiec, że Biblia sama staa sie taka jaka jest?

To było pytanie retoryczne? Przez formowanie tekstu NT rozumiem proces/czas jego powstania. A formowanie kanonu to odcedzanie tego co ma być uważane za tekst ortodoksyjny a co nie.

Jeśli chcesz dla odmiany pozanć apologetyczny punkt widzenia to luknij:
www.koscio(*)=20041119020726196&query=Palla
Chociaż teskt jest w sumie odpowiedzią na książkę Browna i jest silnie apologetyczny to wymienione zasady ustalania kanonu NT są jak najbardziej na miejscu.
Maciek (50 punktów)
Dzięki za link, fakt tekst mało obiektywny, ale z niektórymi zawartymi w nim sprawami sie juz zetknąłem... Niemniej jednak, nadal mnóstwa wątpliwości nastręczają mi te rozbieżności między tekstami zwolenników różnych teorii rozwoju wczesnego chrześcijaństwa. Na razie mam troszkę punktów zaczepienia, więc będę porównywał, jak znasz jeszcze jakieś ciekawe stronki z wiadomościami na te i podobne tematy, to jestem otwarty
Andro (1185 punktów)
>Czemu większość
>katolików jakich znam tak boi sie tego tematu, wogóle nie
>chcą o tym dyskutować, ani rozmawiać, ni pozwalają poznać
>swoich poglądów, zasłaniają się uczuciami i wiarą.
Mogę bez problemu odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ sam do niedawna miałem takie problemy z odpowiedziami i ograniczałem się do chowania głowy w piasek.
Myślę, że efekt taki następuje z powodów:
1.Katolicyzm to dogmat, a dogmat nie uznaje dyskusji i innych spojrzeń na sprawę.
2.Katolicy są niedoedukowani jeśli chodzi o znajomość historii swojego kościoła i w związku z tym boją się rozmów na ten temat (boją się kompromitacji).
3.Katolicy, którzy wiedzą co tam się powyrabiało po Chrystusie wolą nie mówić o tych wszystkich wyprawach krzyżowych, paleniu czarownic, podtruwaniu papieży, naciąganiu biblii, zmieniania wykładni itp. itd.
4.A co do zasłaniania się wiarą to nie dziw się - wierzą w nieomylność papieża nie chcą słyszeć więc o dowodach omylności papieża i ojców kościoła. Co do uczuć też się nie dziw - też byłoby ci łyso a to nieprzyjemne uczucie.

>Tym czasem odnosze wrażenie jakby nie wiedzieli o czym wogóle
>mowa, i co mają odpowiedzieć.
To prawda - nie wiedzą....

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365