Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dla mnie jesteście zerami.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
02-12-2005 15:44Kuźmicki (6 punktów)Dla mnie jesteście zerami.
Co to znaczy racjonalista? Czy to nie jest dumne, że tak powiem, nazwać siebie racjonalistą? Ale czy Wy tak na prawdę jesteście trzeźwo myślący? Gdyby tak było nie przyjmowalibyście do swej listy podpisów ludzi skompromitowanych samym uczestnictwem w najgorszym rządzie III RP; SLD - UP? Chodzi mi tu o panią "ministerkę" Jarugę - Nowacką. Jak mogliście mieszać się do tej polityki?! Nie tego szukałem, wkraczając w Wasze szeregi. Szukałem idealistów, a znalazłem cyników i prowokatorów. Zagłosowałem tej jesieni na PiS i nie wstydzę się swego wyboru. Dalej jestem racjonalistą i rozczytuję się w Lukrecjuszu, ale Wasza droga nie jest moją. Pozostaje mi jedynie nadzieja, ut aliquid fecisse videatur, że nie wszyscy tak jak Wy się zachowują. Zawód, zawód te słowa krążą mi po głowie. To zwykła, nic nie obchodzi mnie, że tak twierdzą też faszyści z Młodzieży Wszechpolskiej, prowokacja sił lewicy - tej w której kiedyś pokładałem nadzieję, wobec obecnego rządu. I nie interesuje mnie również odpowiedź, na tak często zadawane pytanie: "Czy premier Marcinkiewicz wita się z ministrami per "Niech będzie pochwalony" Bo mnie nie interesuje jaką kto ma religie czy orientację. A Was widać tak, bo się z tym afiszujecie. Prawdziwi homoseksualiści zostają podczas takich parad w domu. Z poważaniem Sallustius.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Artur Klepacz (20 punktów)Odp: Dla mnie jestście zerami.
>Gdyby tak było nie
>przyjmowalibyście do swej listy podpisów ludzi
>skompromitowanych samym uczestnictwem w najgorszym rządzie
>III RP; SLD - UP?

Nie jestem pewien, ale czy chodzi panu o listę protestacyjną przeciwko oczywistemu złamaniu praw człowieka w związku z rozpędzeniem Marszu Równości w Poznaniu ? Ależ to nie Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów to zorganizowało ! O czym my więc piszemy ? No chyba, że źle zrozumiałem tekst...

To po pierwsze. Po drugie, czy jeśli ktoś był w złym rządzie to należy mu zakazać składania podpisów pod dowolną rzeczą, z którą się zgadza ? Dość dziwny tok rozumowania...

,,Ktokolwiek wierzy w sprawiedliwość na świecie, ten jest fałszywie poinformowany"
J.F. Keneddy
mohawk (2936 punktów)
>Po drugie, czy jeśli ktoś był w złym rządzie to należy mu zakazać składania podpisów pod dowolną rzeczą, z którą się zgadza ? Dość dziwny tok rozumowania...
Jaki tok, taki racjonalizm... Ot, kaczystowski.
placownik (17853 punktów)

   Wkrocz więc w inne szeregi. Może będą one przyjmowały do swej listy podpisy ludzi rozczytujących się w Lukrecjuszu? Może docenią znajomość zachowań prawdziwych homoseksualistów? Może nawet zrozumieją, o co Ci chodzi?

   Zrób tak, ut aliquid fecisse videatur.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Kuźmicki (6 punktów)

Już wkroczyłem na inną drogę, Panie Moderatorze. Myślę zaś, że ludzie dostatecznie inteligentni, nawet z pożal się Boże tej racjonalistycznej strony, zrozumieją co mam na myśli, jeśli oczywiście zechcą i jeśli pozwoli im na to ich pycha (którą nieprzeciętnie eksponują) Również pozdrawiam!
Patuszkin
>Jak mogliście mieszać się do tej polityki?! Nie
>tego szukałem, wkraczając w Wasze szeregi. Szukałem
>idealistów, a znalazłem cyników i prowokatorów.

Dla mnie jesteś zerem, oszustem i prowokantem.
Kuźmicki (6 punktów)
>>Jak mogliście mieszać się do tej polityki?! Nie
>>tego szukałem, wkraczając w Wasze szeregi. Szukałem
>>idealistów, a znalazłem cyników i prowokatorów.
>Dla mnie jesteś zerem, oszustem i prowokantem.

Przyznam szczerze, niewybredne słowa. Ja podobne przynajmniej umiem maskować urodą innych... Si quispiam nil scribere vult, non scribat!
Volrath (3440 punktów)
> Gdyby tak było nie przyjmowalibyście do swej listy podpisów ludzi skompromitowanych samym uczestnictwem w najgorszym rządzie III RP;

Po pierwsze: to nie jest lista Racjonalisty (chyba, że jest jakaś, o której nie wiem).
Po drugie: co to za pomysł, by ograniczać komuś prawo do podpisania się pod czymś, co popiera, tylko dlatego, że była w kiepskim rządzie lub rządziła kiepsko?

> SLD - UP? Chodzi mi tu o panią "ministerkę" Jarugę
>- Nowacką. Jak mogliście mieszać się do tej polityki?!

Nie rozumiem co ma wspólnego jej podpis do mieszania się do jakiejś polityki?
To jej decyzja o złożeniu podpisu.
Ja też złożyłem podpis (jeśli to jest ta lista, o której myśle, że jest) bo popieram walkę przeciwko ograniczaniu praw obywatelskich, konstytucyjnych i praw człowieka w Polsce.
I nie ma to nic wspólnego z tym, że ona złożyła - ma prawo także to popierać.

> Nie tego szukałem, wkraczając w Wasze szeregi. Szukałem idealistów, a znalazłem cyników i prowokatorów.

Wypraszam sobie.
Nie czuję się cynikiem ani prowokatorem dlatego, że podpisałem się na liście, na której podpisał się ktoś z kiepskiej ekipy rządzącej.

>Zagłosowałem tej jesieni na PiS i nie wstydzę się swego wyboru. Dalej jestem racjonalistą i rozczytuję się w Lukrecjuszu, ale Wasza droga nie jest moją.

Polemizowałbym co do racjonalności głosowania na PiS.
Oni bynajmniej wolnomyślicielstwa nie popierają.
Racjonalistów też nie - założeniu PSR sprzeciwiał się i próbował działać przeciwko temu sam Kaczyński.

> Bo mnie nie interesuje jaką kto ma religie czy orientację. A Was widać tak, bo się z tym afiszujecie. Prawdziwi homoseksualiści zostają podczas takich parad w domu. Z poważaniem Sallustius.

To była demonstracja na rzecz tolerancji (m.in. homoseksualistów - którzy są największą tak nietolerowaną grupą - w końcu jest ich więcej niż milion [nie znam dokładnych danych, ale myślę, że gdzieś między 1 a 2 miliony]). Nie była to, mimo tego co mówią w telewizorni, "parada gejów i lesbijek". Homoseksualistów było może z 20%.

I także nie o to w niej chodziło - nie o afiszowanie tym, czy innym, ale działanie na rzecz tolerancji i pokazania, że nietolerowani ludzie nie są tymi ze stereotypów, ale są normalnymi przeciętnymi ludźmi. Oraz o solidarność z nietolerowanymi.

A jak chodzi o listę - to niezależnie czyje prawa byłyby łamane (czyli np. gdyby zabroniono z powodów ideologicznych procesji kościelnej to też) złożyłbym podpis. Chcę żyć w państwie tolerancyjnym, demokratycznym i respektującym prawa człowieka.
mohawk (2936 punktów)
Inni silą się na poważne traktowanie tych bzdur. Dla mnie to zwykły ROTFL. Głosujący na PiSuar racjonalista... Hehe. To mniej więcej tak, jak ten rzekomy wyborca Platformy, dzwoniący bodaj do programu Forum (lub jakiegoś innego publicystycznego, nie pamiętam) i wyrzucający Platformersom, że jest strasznie zawiedziony, bo nie weszli w koalicje, i w związku z tym czuje się oszukany. Tyle, że na kilometr czuć było od niego kaczyzm. Kaczki świetnie opanowały triki marketingowe. Pocieszne.
Kuźmicki (6 punktów)
No, niewybredne słowa...
Volrath (3440 punktów)
A Pańskie bardzo wybredne??

Zasłanianie się Lukrecjuszem nie dodaje im lukru ani nie ukrywa niewybredności i obelg.
Kuźmicki (6 punktów)

O ile "Kaczki świetnie opanowały triki marketingowe", o tyle Szanowny Pan niezbyt opanował sztukę myślenia. Wam PiS nie pasuje z jednego powodu - bo się nie zgadza z Waszą doktryną racjonalizmu. A ja go rozumiem inaczej. Działać racjonalnie - tzn iść w każdej sytuacji naprzód, bez względu na wszystko, działać wspólnie w jakimś celu. W tym przypadku - celem jest dobro kraju. Już widzę jak się Pan wykrzywia czytając "dobro kraju", które wszak brzmi tak endecko, albo w najlepszym razie sanacko. A niech sobie brzmi.
Co się zaś tyczy tego wspólnego działania - to wcale nie jest nim chodzenie w marszach równości. Problem jest tam gdzie się go kreuje. Ponoć PiS straszy - to Wy straszycie łamaniem praw homoseksualstów. Może mi Pan powiedzieć jakie prawa homoseksualisty (człowieka) są w Polsce łamane? No chyba nikogo, z tego co wiem nie mordują. Chyba, że tu chodzi o śluby, czy adopcje dzieci - a to są już problemy którym poświęcić trzeba więcej czasu na dyskusję. Odpowiedziałem właśnie Panu, ponieważ Pana list obluzgał mnie w pewnym sensie błotem, musiałem więc je w jakiś sposób "strzepnąć" z siebie. Mimo wszystko polecam na raz następny bardziej cywilizowane metody wyrażania opinii, bo to co Pan powyżej zaprezentował, to jest raczej mało racjonalne. Taka postawa "nic nie muszę głupkowi argumentować, bo i tak mam rację". Ciekawi mnie czy Pan potrafił dobrnąć aż do tego miejsca tekstu. Nie męczę już więcej.
Jacek Krysztofik
Pan, jako pierwszy "wyjechał" z obelgą (vide temat wątku).

każdy mówi o apatii ale nikoku nie chce się z tym nic zrobić
mohawk (2936 punktów)
>O ile "Kaczki świetnie opanowały triki marketingowe", o tyle Szanowny Pan niezbyt opanował sztukę myślenia.
Hmm... To chyba nie ja wpadłem na pomysł, żeby nazwać zerami ludzi, którzy podpisali się pod petycją, którą - zdarzyło się - podpisała również Izabela Jaruga-Nowacka. Jeśli to jest ta sztuka (racjonalnego) myślenia, to dziękuję, nie skorzystam. Możesz sposób opatentować i "dzierżawić" - będzie jak znalazł w rydzyjku.

>Wam PiS nie pasuje z jednego powodu - bo się nie zgadza z Waszą doktryną racjonalizmu. A ja go rozumiem inaczej.
Cóż, nie jestem skłonny przystać na tak szeroką definicję racjonalizmu. Znaczenie słów w języku potocznym jest - mimo pewnej, nieuchronnej, nieostrości - określone. Definiując słowa całkowicie arbitralnie, unieważnilibyśmy komunikację językową. Kogo bowiem przy takim rozumieniu nie da się nazwać racjonalistą? Swoją drogą, jestem ciekaw, czy np. Lech Kaczyński przystałby na nazwanie go racjonalistą...

>Działać racjonalnie - tzn iść w każdej sytuacji naprzód, bez względu na wszystko,
Po trupach?

> działać wspólnie w jakimś celu. W tym przypadku - celem jest dobro kraju. Już widzę jak się Pan wykrzywia czytając "dobro kraju", które wszak brzmi tak endecko, albo w najlepszym razie sanacko. A niech sobie brzmi.
Oczywiście, nie problem w endeckim brzmieniu, lecz w języku debaty publicznej, w demokratycznej orientacji polityki, pluralizmie światopoglądowym, w dopuszczeniu do głosu wielu opcji. W Waszym zaś przypadku mamy do czynienia z próbą narzucenia Waszego rozumienia pojęcia 'dobra kraju' jako monopolistycznego i nie podlegającego dyskusji.

>Co się zaś tyczy tego wspólnego działania - to wcale nie jest nim chodzenie w marszach równości. Problem jest tam gdzie się go kreuje. Ponoć PiS straszy - to Wy straszycie łamaniem praw homoseksualstów. Może mi Pan powiedzieć jakie prawa homoseksualisty (człowieka) są w Polsce łamane? No chyba nikogo, z tego co wiem nie mordują.
Kolejny przykład osobliwej definicji pojęć. Naprawdę dla Ciebie dyskryminacja zaczyna się wtedy, gdy kogoś mordują? Na tym to się jednak na ogół dyskryminacja kończy...

No dobra, ale poodkręcajmy trochę tych przeinaczeń, bo zauważam, że niektórzy głoszą je w dobrej wierze. Mógłbym oczywiście spytać, dlaczego owe marsze - które [hehe] nie są 'wspólnym działaniem dla dobra kraju' - spotykają się z zakazem ze strony władz, przywołującym względy bezpieczeństwa jako powód odmowy, choć więcej niż oczywistym jest, że to tylko pretekst. Ale darujmy to pytanie - naruszenie prawa do zgromadzeń jest tu ewidentne, oczywiste, nie podlegające najmniejszej dyskusji. Chodzi o inne, mniej spektakularne przykłady dyskryminacji. Wspomniana już ex-wicepremier Jaruga-Nowacka w programie Sekielskiego i Morozwoskiego (albo u Lisa, nie pamiętam) na zadane wprost pytanie nie bardzo umiała podać przykłady dyskryminacji homoseksualistów. Nie umiała, gdyż dała sobie narzucić konwencję rozmówców. Otóż w społeczeństwach formalnie demokratycznych na ogół nie ma otwartych mechanizmów prawnych dyskryminacji (choć przykład marszów pokazuje, że mają miejsce wysiłki również w kierunku wykorzystania instrumentarium prawnego do celów dyskryminacji). Domaganie się od osoby wskazującej na dyskryminację przywołania owych prawnych mechanizmów jest nonsensem. Podobnie, uprzywilejowanie kościoła katolickiego w Polsce znajduje swój wyraz w mniejszym stopniu w konkretnych rozwiązaniach prawnych, w większym zaś w codziennej praktyce władz różnych szczebli i sieci pozaformalnych powiązań. Nietolerancja wobec homoseksualizmu w społeczeństwie jest jednak - jeśli nie chce się jej sprowadzać do dyskryminacji w prawie - niewątpliwa, choć nie zawsze przechodzi w czynną agresję. Poczucie zagrożenia tej społeczności musi być duże skoro tylko garstka odważyła się na ujawnienie, a każdy niemal ich obrońca spoza tego środowiska najprzód sam nerwowo zastrzega się, że on wprawdzie nie, ale... Zapewne na stronach gejowsko-lesbijskich można napotkać na wiele opisów nietolerancji - od łomotu spuszczonego przez zawiedzionych swoją pociechą rodziców po liczne, często drobne sytuacje życia codziennego [odwiedziny chorego partnera, dziedziczenie, niezręczności towarzyskie, ostracyzm środowiskowy]. Można się zastanawiać, jakie rozmiary i formy przybrałaby dyskryminacja w tak jednoznacznie homofobicznym społeczeństwie, jak polskie, gdyby homoseksualiści powszechnie ujawniali swoją preferencję. Pewne zdanie co do możliwych 'opcji' w tym zakresie można sobie wyrobić czytając opinie zamieszczane na "ten temat" na głównych portalach internetowych (pamiętając, że internauci to ma być rzekomo elita intelektualna polskiego społeczeństwa).

>Chyba, że tu chodzi o śluby, czy adopcje dzieci - a to są już problemy którym poświęcić trzeba więcej czasu na dyskusję.
Zaiste PiS jest tą właśnie partią, która gotowa jest do jakiejkolwiek dyskusji na ten temat... Dream on...

>Odpowiedziałem właśnie Panu, ponieważ Pana list obluzgał mnie w pewnym sensie błotem, musiałem więc je w jakiś sposób "strzepnąć" z siebie. Mimo wszystko polecam na raz następny bardziej cywilizowane metody wyrażania opinii, bo to co Pan powyżej zaprezentował, to jest raczej mało racjonalne. Taka postawa "nic nie muszę głupkowi argumentować, bo i tak mam rację". Ciekawi mnie czy Pan potrafił dobrnąć aż do tego miejsca tekstu. Nie męczę już więcej.
Możesz się nie silić na pozę pokrzywdzonego. Styl w jakim zacząłeś ten wątek zezwalał na niemal dowolną odpowiedź, a moja - jak sądzę - nie wykraczała poza ramy dopuszczalnej krytyki na forum internetowym. To Ty zbluzgałeś ludzi tego serwisu i tego forum pod zupełnie bezsensownym pretekstem (i byłby on bezsensowny nawet wówczas, gdybyś nie mijał się z prawdą, tzn. gdyby inicjatywa zbierania podpisów rzeczywiście wyszła od Racjonalisty). Kwestie poboczne - oceny konkretnych rządów Najjaśniejszej Pomrocznej - w ogóle pomijam, zaznaczę jedynie, iż nie powinno Ci się wydawać, że choćby w tej kwestii głosisz opinie niekwestionowalne i powszechnie podzielane.
sabishi (246 punktów)
heh przypomniało mi się millerowskie "jest pan zerem panie Ziobro"
ja się bynajmniej nie czuję zerem i mało mnie, szczerze mówiąc interesuje co Pan szanowny czytuje, nie życzę sobie za to żeby ktoś mnie w ten sposób obrażał tylko dlatego, że ma inne poglądy na politykę,

"Kobiety są najsilniejsze, ale przede wszystkim zwycięża prawda" Ks. Ezdry
Kuźmicki (6 punktów)

Dużo dychotomii - ja z Panem Millerem nigdy nie trzymałem... Szkoda, że Pan wyżej wspomnianego Lukrecjusza nie czytuje, bo to jest właśnie prawdziwy racjonalizm, nie ta parszywa oświeceniowa kopia... Ale jeśli chodzi o jedno, zgadzam się z Panem (a właściwie z przytoczonym cytatem) całkowicie - prawda zwycięży. A w polityce tej jesieni nawet zwyciężyła.
sabishi (246 punktów)
po pierwsze jestem kobietą co jest wyraźnie zaznaczone w moim profilu
a po drugie nie powiedziałam nic na temat tego co czytuję bądź czego nie, tylko tyle, że nie życzę sobie być obrażana,

"Kobiety są najsilniejsze, ale przede wszystkim zwycięża prawda" Ks. Ezdry
Kuźmicki (6 punktów)
>po pierwsze jestem kobietą co jest wyraźnie zaznaczone w moim profilu

Bardzo przepraszam, w ferworze walki nie zauważyłem.
Jacek Krysztofik
Pozostaje nam zacytować jednego z członków PiSuaru:

"SPIEPRZAJ DZIADU!"

Jak (?!) można twierdzić, że PiS jest racjonalny skoro działa w sprzeczności z tym, co reprezentuje swoją nazwą. Dokładne odwzorowanie zachowania KRK.

każdy mówi o apatii ale nikoku nie chce się z tym nic zrobić
placownik (17853 punktów)

>Bardzo pszepraszam, w ferworze walki nie zauważyłem

   Mam wrażenie, że gdyby Lukrecjusz przywiązywał tak mało uwagi do ortografii jak Ty, lektura jego dzieł sprawiałaby Ci znacznie mniej przyjemności.

   Błąd (kolejny) poprawiłem, ale zaczyna mnie to nużyć. Weź to proszę pod uwagę.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
default
Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że w temacie wątku jest "literówka."
Pozdrawiam.
placownik (17853 punktów)
>Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że w temacie wątku jest "literówka."

   Dziękuję za zwrócenie uwagi.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
placownik (17853 punktów)

>prawda zwycięży. A w polityce tej jesieni nawet zwyciężyła.

   Tyle było tych prawd, że się zgubiłem. Czy masz na myśli prawdę:

   -o trzech milionach mieszkań ?
   -o obniżeniu podatków ?
   -o koalicji z PO ?
   -o zakazie piastowania mandatu posła przez osoby ukarane prawomocnym wyrokiem ?

   czy może jeszcze jakąś inną ?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Kuźmicki (6 punktów)
Zauważyłem już u Was ten cynizm wcześniej teraz go doświadczam.. W dalszej ewentualnej konwersacji życzyłbym sobie jednak od Pana Moderatora zwrotów per "Pan". Chociaż wątpię czy tu coś jeszcze jest do gadania. Myślę, że każdy o zdrowym rozsądku osądzi kto tu myśli bardziej racjonalnie, a komu nie chce się nawet użyć swych komórek (szarych) i wysilic na inne zarzuty pod adresem PiS, niż to czyni Wasze guru, boski Donald Tusk. Nawiasem mówiąc błądząca owieczka wróciła na łono kościoła...Pocieszne
Bistzack (697 punktów)
No proszę, troll zawitał na forum Racjonalisty. Nie rozumiem, po co zadaje się Pan z zerami. Masochizm? Kompleksy? A może jest Pan jednym z tych opłaconych przez zainteresowaną partię forumowiczów próbujących pozyskać nowych sympatyków, ew. zasiać zwątpienie wśród przeciwników? Doprawdy, daremne trudy.
Volrath (3440 punktów)
> Zauważyłem już u Was ten cynizm wcześniej teraz go doświadczam..

Cynizm Pan widzi, szkoda, że argumentów już nie.

> W dalszej ewentualnej konwersacji życzyłbym sobie jednak od Pana Moderatora zwrotów per "Pan".

Na forach utarł się taki niepisany zwyczaj, że rozmawia się bez użycia zwrotów Pan.
Ale oczywiście - skoro sobie Pan tak życzy, to ja to uszanuję.

> Chociaż wątpię czy tu coś jeszcze jest do gadania.

Ja też - skoro rozmówca ignoruje argumenty i rzuca ciągle sloganami "guru, boski Donald Tusk" i innymi, a nie zastanowi się nad tym, co napisał współrozmówca, ani się do tego w żaden konstruktywny sposób nie odnosi.

> Myślę, że każdy o zdrowym rozsądku osądzi kto tu myśli bardziej racjonalnie, a komu nie chce się nawet użyć swych komórek (szarych) i wysilic na inne zarzuty pod adresem PiS, niż to czyni Wasze guru, boski Donald Tusk.

Akurat Donald Tusk nie jest "naszym guru". Podejrzewam, że dla większości wręcz przeciwnie. A przynajmniej ja go nie popieram.

> Nawiasem mówiąc błądząca owieczka wróciła na łono kościoła...Pocieszne

Za przeproszeniem szanownego Pana, ale co ma piernik do wiatraka??

To, że Donald Tusk używa podobnych argumentów nie oznacza jeszcze, że my mamy z nim lub on z nami jakiś związek.
Po prostu widocznie pewne rzeczy słusznie zauważa.

Moje zarzuty wobec PiS:
- nie spełnia obietnic (placownik kilka z nich wymienił)
- jest anty-racjonalne
- jest silnie pro-katolickie (może nie aż tak jak LPR, ale związanie państwa z Kościołem i państwo Kościelne zamiast demokratycznego to jest coś, do czego dążą)
- skoro dla władzy oszukali społeczeństwo oraz PO (nie żebym popierał PO - głosowałem na SLD), to nie budzą zaufania.

Znalazłyby się też inne - natury programowej - które spowodowały, że nie głosowałem ani na PO ani na PiS ani na ich kandydatów (w drugiej turze nie brałem udziału).

Moje zarzuty wobec Kaczyńskiego:
- w Warszawie pokazał na co go stać w rządzeniu (nie był dobrym prezydentem Warszawy, a zarzuty można by mnożyć)
- Sławny cytat "spieprzaj dziadu!"
- Wyraźne ideologiczne nastawienie oraz wykorzystywanie władzy i pozycji do własnych celów (głównie ideologicznych) - przykłady to parada równości oraz blokowanie możliwości założenie stowarzyszenia PSR (które udało się założyć tylko dzięki dobrego zaznajomienia się z prawem przez założycieli, a także sąd, który odrzucił zarzuty Kaczyńskiego).
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Po co marnujesz czas na trolla? Nie szkoda Ci czasu?
Domaga się szacunku, a nazywa Cię zerem.
Rozmowa z trollem to dla niego nobilitacja. Sądzisz, że coś mu wytłumaczysz?
Przecież spodziewał się ataku, teraz gra rolę zaszczutego, chyba o to mu chodzi.

Lacho calad, drego morn
outsider (2469 punktów)
>Co to znaczy racjonalista? Czy to nie jest dumne, że tak
>powiem, nazwać siebie racjonalistą?

Zamiast od razu wartościować, radzę się zapoznać z definicją racjonalizmu, choćby encyklopedyczną.

>Ale czy Wy tak na prawdę
>jesteście trzeźwo myślący? Gdyby tak było nie
>przyjmowalibyście do swej listy podpisów ludzi
>skompromitowanych samym uczestnictwem w najgorszym rządzie
>III RP; SLD - UP? Chodzi mi tu o panią "ministerkę" Jarugę
>- Nowacką.

Czyli - racjonalistą jest tylko ten, kto zgadza się z Pańską oceną tego czy innego rządu? Mozna i tak - tym bardziej jednak usilnie zalecam zapoznanie się ze znaczeniem terminu "racjonalizm": bez tego nie postąpimy ani kroku dalej.

>Jak mogliście mieszać się do tej polityki?! Nie
>tego szukałem, wkraczając w Wasze szeregi. Szukałem
>idealistów, a znalazłem cyników i prowokatorów.

Idealizm = racjonalizm? Coś nowego, dla mnie przynajmniej. I nie tyle oryginalnego, co idealistycznego do szpiku kości: rozumiem, że Pańska ocena rządu SLD-UP z takiego właśnie (mylnie przez Pana nazwanego "racjonalizmem") idealizmu się wywodzi.

>Zagłosowałem tej jesieni na PiS i nie wstydzę się swego
>wyboru. Dalej jestem racjonalistą i rozczytuję się w
>Lukrecjuszu, ale Wasza droga nie jest moją. Pozostaje mi
>jedynie nadzieja, ut aliquid fecisse videatur, że nie
>wszyscy tak jak Wy się zachowują. Zawód, zawód te słowa
>krążą mi po głowie.

Powiedziałbym z kolei, że mnie niewiele obchodzi Pański stan emocjonalny - choc to oczywiscie przykre. Cóż, na własny użytek może Pan rzecz jasna nazywać siebie "racjonalistą": to nikomu nie przeszkadza, bo nie po deklaracjach racjonalistę odróżniamy, ten termin nie oznacza przynależności partyjnej.

>To zwykła, nic nie obchodzi mnie, że
>tak twierdzą też faszyści z Młodzieży Wszechpolskiej,
>prowokacja sił lewicy - tej w której kiedyś pokładałem
>nadzieję, wobec obecnego rządu.

Rozumiem - rozczarowanie. Postawa typowa dla idealistów - cóż, bywa.

>I nie interesuje mnie
>również odpowiedź, na tak często zadawane pytanie: "Czy
>premier Marcinkiewicz wita się z ministrami per "Niech
>będzie pochwalony",

Czy to częste pytanie nie wiem. Należy jednak odróżniać polskość od katolicyzmu, inny kontekst. Oficjalnie p. Marcinkiewicz jest premierem rządu Polski - a to byt zbiorowy nietożsamy z Kościołem.

>Bo mnie nie interesuje jaką kto ma
>religie czy orientację.

To po co w ogóle ten Pański tekst: wbrew sobie?

>A Was widać tak, bo się z tym
>afiszujecie. Prawdziwi homoseksualiści zostają podczas
>takich parad w domu. Z poważaniem Sallustius.

Taaa... Coś w tym jest - kiedyś "klasa robotnicza" też zostawała w domu wpatrzona w telewizor. Tylko te "warchoły" - pamięta Pan, panie Kuźmicki? Ja zapamiętałem ówczesną stylistykę.



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365