Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy w Polsce istnieja organizacje pacyfistyczne. Poglądy i działalnoś

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-05-2006 22:19Anna Bem Czy w Polsce istnieja organizacje pacyfistyczne. Poglądy i działalnoś
Obserwujac polska rzeczywistość od lat kilku, wydaje mi się że brak w naszym kraju zorganizowannego ruchu pacyfistycznego o spójnej idelogii negującej wojnę i wypływających z tych poglądów aktywnych działań. Rozliczne organizacje, które głoszą bardzo niespójne i wybiórczo rozumiane hasła pacyfistyczne w obliczu większych konfliktów podejmują jakies akcje, po czym ich działalność zamiera. Czy w Polsce zatem brak prawdziwych pacyfistów czy istnieje tylko pacyfizm ,, sezonowy" i to umiarkowany?

OskarOdp: Czy w Polsce istnieja organizacje pacyfistyczne. Poglądy i dział
Z żadną poważniejszą organizacją się nie spotkałem, ale po co nam one? Wszak nasze wojska nie biorą udziału w wojnach, ale jedynie "zaprowadzają demokrację" i uczestniczą w "misjach stabilizacyjnych"
Nardo
>Obserwujac polska rzeczywistość od lat kilku, wydaje mi
>się że brak w naszym kraju zorganizowannego ruchu
>pacyfistycznego o spójnej idelogii negującej wojnę i
>wypływających z tych poglądów aktywnych działań.

Dobrze Ci sie wydaje. Nie ma u nas zadnego stowarzyszenia, organizacji pacyfistycznej, do ktorej moznaby sie bylo zapisac.

>Czy w Polsce zatem brak prawdziwych pacyfistów czy
>istnieje tylko pacyfizm ,, sezonowy" i to umiarkowany?

Pacyfistow nie brak, wiec stworzenie takiego stowarzyszenia/organizacji jest obecnie mozliwe. Tym bardzie, ze Polska prowadzi obecnie wojne z Irakiem i pewnie pisze sie na ewentualna z Iranem. Mamy XXI wiek, a w Polsce nadal mamy niewolnictwo - obowiazkowa sluzbe wojskowa. Takze istnieje realna potrzeba takiej organizacji, ktora zrzeszylaby rozproszonych pacyfistow (obecnie dzialaja oni w partiach politycznych albo pojawiaja sie na jednorazowych protestach) co pozwoliloby na skuteczniejsze dzialanie poprzez naciski na rzad. Tylko zjednoczeni pacyfisci sa w stanie jakos wplynac na decyzje rzadu. Rozproszenie nam nie sprzyja.

Kiedys istnial ruch "Wolność i Pokój" i po jego rozwiazaniu nic sie nie dzieje w kwestii pacyfizmu w Polsce. Jedynie sporadyczne demonstracje roznych srodowisk.

Moze powolamy takie stowarzyszenie? Tylko trzeba by zebrac ludzi i naglosnic troche sprawe, wyrwac ludzi z biernosci .... Ktos musi to zaczac. Zamiast dyskutowac zacznijmy lepiej dzialac!
mohawk (2936 punktów)
>>Obserwujac polska rzeczywistość od lat kilku, wydaje mi się że brak w naszym kraju zorganizowannego ruchu pacyfistycznego o spójnej idelogii negującej wojnę i wypływających z tych poglądów aktywnych działań.
>Dobrze Ci sie wydaje. Nie ma u nas zadnego stowarzyszenia, organizacji pacyfistycznej, do ktorej moznaby sie bylo zapisac.
W sensie czysto formalnym, nie macie racji: istnieją organizacje pacyfistyczne (choćby Inicjatywa "Stop Wojnie"). A że są żałośnie słabe - jak cała lewica - to już odrębna historia.

>[...] co pozwoliloby na skuteczniejsze dzialanie poprzez naciski na rzad. Tylko zjednoczeni pacyfisci sa w stanie jakos wplynac na decyzje rzadu. Rozproszenie nam nie sprzyja.
To prawda. Jednak recydywa militaryzmu jest tak potężna, że nawet wielosettysięczna mobilizacja (o jakiej w Polsce możemy i jeszcze długo będziemy mogli tylko pomarzyć) w stolicach zachodnioeuropejskich nie wpłynęła na politykę rządów.
Free Mind (55 punktów)
Oczywiście istnieją organizacje pacyfistyczne. Fakt, że są jeszcze nieliczne.
Np.
www.mlodzisocjalisci.pl/
www.irak.pl/
Głąbiński (3538 punktów)
>Oczywiście istnieją organizacje pacyfistyczne. Fakt, że są jeszcze nieliczne.
Jestem pacyfistą, lecz nie widzę sensu istnienia organizacji nastawionej na sprzeciw wobec militaryzmu jako główny cel. Przekonie, że wojna jest złem, stanowi jeden z elementów światopoglądu. O ile jest sens organizacyjnego łączenia się ludzi wyznających wspólny im system wartości, to tworzenie niezależnych kółek dla realizacji jednego tylko składnika tego nastawienia, wprowadza zamieszanie. Natomiast popieram współpracę wspólnot, których członkowie z założenia są pacyfistami. W wypadku konkretnej potrzeby, członkowie tych organizacji byliby zawiadamiani o podejmowanych akcjach i agitowani do wzięcia udziału. Jest to wskazane tym bardziej, że samo pojęcie pacyfizmu znacznie zależy od motywujących go założeń ideowych. Inaczej widzi go buddysta, inaczej chrześcijanin, lewicowiec itp. Przykładowo: nie mogę dopatrzyć się motywacji pacyfistycznej w protestach przeciw utrzymywaniu wojska w Iraku, chyba że chodzi tu o całkowity i bezwzględny zakaz użycia broni jaki obowiązuje Jehowitów.
Z całym natomiast przekonaniem poparłbym protest przeciwko nadmiernej u nas czci bohaterów wojennych. Jestem pełen podziwu dla poświęcenia ryzykujących życie w słusznej w swym przekonaniu sprawie, potwierdzam słuszność wymowy wielu pomników i tablic pamiątkowych, jednak pod warunkiem, że uwidoczniona jest przy tym prawda, iż wojna jest sprawą brudną, jest złem, które w wyjątkowych okolicznościach trzeba tolerować jako narzuconą konieczność. Przecież utrzymanie czystości też jest bardzo ważne, ale nie stawiamy pomników babciom klozetowym. Jest konieczne dawać wyraz uznania dla altruistycznego poświęcenia, ale nie dla zasług wojennych. Czy babcia klozetowa, czy generał, jeżeli solidnie wywiązują się ze swoich obowiązków, należy im się odpowiednie uznanie i wynagrodzenie stosowne do odpowiedzialności i rangi, natomiast gloryfikacja, stawianie jako przykład wychowawczy itp. są niewłaściwe. Gotów jestem zaakceptować uznanie dla Piłsudskiego czy Bora Komorowskiego jako polityka, ale ich udział w rozpętaniu awantur wojennych budzi zastrzeżenia i raczej wymagałby napiętnowania.

Stach M. G.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365