 |
Relatywistyczne dziwactwa do kosza? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-07-2007 18:37 | M. Satanisław (499 punktów) | Relatywistyczne dziwactwa do kosza? | No to rozpoczynam kolejny temat, bo w temacie o paradoksie bliźniąt czasowo brak dyskutantów:
Udowodniono, że ZMIERZONA prędkość światła jest niezależna od kierunku i szybkości ruchu emitera światła. Einstein by to wyjaśnić użył pokręconej, dziwacznej jak z Talmudu teorii zakładającej zmieniający się czas, skracającą przestrzeń, zerową masę fotonu mimo dowodów na to, że masa obiektu po emisji fotonu maleje - czyli podszedł od d...rugiej strony w mało spójny, często sprzeczny sposób. Gdy zakładanie takich kabalistycznych dziwactw chyba wcale nie było potrzebne!!!!!
By wyjaśnić jednakową ZMIERZONĄ niezależnie od miejsca emisji prędkość światła wystarczy uznać niezawierającą dziwactw teorię, że światło jest wysyłane nie z poruszającego się obiektu materialnego, lecz z konkretnego miejsca niezmiennej, nieruchomej przestrzeni. W takim założeniu prędkość światła nie sumuje się ani nie odejmuje z prędkością ruchu obiektu, z którego widzimy wychodzący foton. Dokładnie tak samo jest w przypadku mierzenia prędkości światła, które przybyło do odbiornika.
W tym założeniu prędkość światła w próżni względem innych obiektów może być różna, lecz jej nie potrafimy zmierzyć, bo nie potrafimy zmierzyć prędkości fotonu bez zatrzymania jego biegu i nie dysponujemy uniwersalnym zegarem w miejscu detekcji światła, dającym się dokładnie zsynchronizować z innym zegarem w miejscu emisji światła na odległość - a przeniesienie jednego z zegarów z miejsca synchronizacji będzie zmieniało jego tempo "tykania".
Einsteinowe bajania oparto na pomiarach wykonanych zegarami, które zakłamują wynik, bo prędkość ich "tykania" zmienia się wraz ruchem - o czym za chwilę.
Teraz rozważmy, dlaczego wydaje nam się, że czas zwalnia, gdy zwalniają tylko zegary, nie czas podczas ruchu:
Zegar atomowy emituje pakiety fotonów o stałej częstotliwości, a odbiornik je rejestruje. Jesli ten układ będzie w spoczynku, odbiornik będzie odbierał częstotliwość identyczną z częstotliwością emisji promieniowania. Za to jak ten uklad będzie w ruchu to częstotliwość odbierana przez odbiornik będzie zalezeć od kierunku ruchu ukladu i od jego usytuowania emiter- odbiornik lub odbiornik-emiter. Zatem wyobraźmy sobie, ze ten zegar wstawiamy do rakiety lecącej z prędkością podświetlną. Układ emiter- odbiornik ustawiony jest w nim tak, że odbiornik jest bliżej dzioba rakiety, a emiter bliżej ogona. W tym przypadku zegar będzie tykal wolniej gdyż pakiety fotonów emitowane z emitera będą musiały pokonać dluższą drogę, jako że odbiornik będzie uciekał od punktow, w których emisja światla nastapila, w tym przypadku punkty z których światlo zostało wyemitowane, zostają w tyle w stosunku do odbiornika. W przypadku gdy uklad zegara będzie ustawiony odwrotnie, zegar będzie się spieszył gdyz detektor będzie poruszał się w kierunku jak gdyby na spotkanie się z nieruchomymi źródłami światla i będzie miał do pokonania krótszą drogę. Detektor będzie rejestrował wyższą częstotliwość zatem zegar będzie tykał cześciej. I to tłumaczy wszystkie anomalie różnic chodu zegarów bez konieczności stosowania jakichkolwiek skróceń czegokolwiek, wydłużeń i innych paranoicznych dylatacji, ktore są konieczne przy przyjęciu baśniowych założeń Einsteina.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Reasumujac, piszesz, ze w czasoprzestrzeni predkosc rozchodzenia sie informacji jest stala, niezalezna od ukladu odniesienia i z niej wynikaja wszystkie efekty relatywistyczne. Nie znam teorii Einsteina na tyle, by powiedziec na ile to, co piszesz odbiega od niej. Jestem jednak ciekaw czy ktos wymysli eksperyment, by sprawdzic/ podwazyc to, co napisales. Pozdrawiam
|
|
| Miau (116 punktów) | W szkole mi powiedziano - nie staraj się zrozumieć. Podano przykład: Mamy pionowo ustawiony kanał o długości y. W punkcie A wypuszczono wiązkę światła w kanał, w czasie biegu wiązki przesunięto kanał z punktu A do B o odległość x. Mierzono czas do chwili, gdy wiązka dotarła do końca kanału. Wynika z tego, że względem ziemi przebyła drogę równą z , gdzie z2=y2+x2 (2= kwadrat). A że światło może poruszać się wg dowolnego punktu odniesienia tylko z określoną prędkością musiała wystąpić dylatacja.Zakładamy, że prędkość = droga/czas. Do mnie osobiście takie postawienie sprawy nie odpowiada, jako że wiązka nie będzie przemieszczać się równolegle do ścianek kanału, tylko odbijać o ściany bądź poruszać na skos. Ale jedyna odpowiedź to: nawet nie staraj się zrozumieć. Moja wiedza jest na poziomie licealnym i stwierdziłam, że przyjmę teorię "na wiarę", jak większość uczniów na mooim poziomie intelektualnym. Mógłby ktoś wytłumaczyć "łopatologicznie" skąd założenie, że światło może poruszać się tylko z prędkością 299792458 m/s lub podać odpowiedni link (nie chodzi mi o odpowiedź: E=mc2)? Tudzież podać wytłumaczenie równań Maxwella i baśniowej teori o dylatacji? Jeśli wykazałam się kompletną nieznajomością tematu, może lepiej mój post zignorujcie. Pozdrawiam
|
|
| Wojtek G. (8 punktów) | >Jesli ten układ >będzie w spoczynku, odbiornik będzie odbierał częstotliwość >identyczną z częstotliwością emisji promieniowania. Za to >jak ten uklad będzie w ruchu to częstotliwość odbierana >przez odbiornik będzie zalezeć od kierunku ruchu ukladu i >od jego usytuowania emiter- odbiornik lub odbiornik-emiter.
Zależy względem czego, bo na pewno nie kierunku ruchu i umieszczenia układu. Ten układ (emiter-odb.), o ile się wcześniej nie rozleci, będzie w spoczynku względem samego siebie!
>Zatem wyobraźmy sobie, ze ten zegar wstawiamy do rakiety >lecącej z prędkością podświetlną. Układ emiter- odbiornik >ustawiony jest w nim tak, że odbiornik jest bliżej dzioba >rakiety, a emiter bliżej ogona. W tym przypadku zegar >będzie tykal wolniej gdyż pakiety fotonów emitowane z >emitera będą musiały pokonać dluższą drogę, jako że >odbiornik będzie uciekał od punktow, w których emisja >światla nastapila,
:D Liczy się TYLKO różnica prędkości między nadajnikiem a odbiornikiem. Skoro nadajnik i odbiornik na jednym wozie jadą, to dlaczego wzajemnie miałyby się oddalać?? Rakieta się nie rozciąga tylko dlatego że ma prędkość podświetlną ("prawie" robi wielką różnicę). Nadajnik i odbiornik nie oddalają się od SIEBIE nawzajem. Natomiast względem twojego punktu obserwacji emiter owszem ucieka (*względnie zbliża się), tyle że odbiornik robi dokładnie to samo. To ty! zauważysz wydłużenie długości fali świetlnej, spadek częstotliwości czy przesunięcie ku czerwieni (*względnie coś przeciwnego). W rakiecie tego byś nie zarejestrował.
Nie trzeba w ogóle takiej kosztownej i zaawansowanej aparatury pomiarowej, żeby o tym się przekonać. Analogiczne zjawiska zachodzą np. z falami dźwiękowymi... O efekcie Dopplera czytałeś, być może gdzieś o uszy się obiło?
>w tym przypadku punkty z których światlo >zostało wyemitowane, zostają w tyle w stosunku do >odbiornika. [...]
Setka Żyt-niej koszernej to mało.... Z tyłu to ty zostajesz (i to coraz dalej) a nie punkt, z którego wyemitowano światło w stosunku do odbiornika, ponieważ: punkt, z którego wyemitowano światło = emiter. No chyba, że rakieta uległa uszkodzeniu i odpadł jej dziób ;]
|
|
 | | M. Satanisław (499 punktów) |
>Zależy względem czego, bo na pewno nie kierunku ruchu i umieszczenia układu. Ten układ (emiter-odb.), o ile się wcześniej nie rozleci, będzie w spoczynku względem samego siebie!<
Zgadza się, będzie w spoczynku względem samego siebie. Lecz rozpatrujemy hipotetyczny przypadek, że światło nie wychodzi z ruchomego lub nieruchomego emitera, lecz z nieruchomego względem stałej przestrzeni punktu.
>Liczy się TYLKO różnica prędkości między nadajnikiem a odbiornikiem.<
Patrz wyżej.
>Skoro nadajnik i odbiornik na jednym wozie jadą, to dlaczego wzajemnie miałyby się oddalać??<
Nadajnik i odbiornik nie oddalają się od siebie. W tym modelu oddala się lub przybliża tylko stałe wobec nieruchomej przestrzeni miejsce emisji fotonu.
>W rakiecie tego byś nie zarejestrował.<
A sprawdzał ktoś?
>Analogiczne zjawiska zachodzą np. z falami dźwiękowymi... O efekcie Dopplera czytałeś, być może gdzieś o uszy się obiło?<
Jak analogia - to pełna. Skoro falę dźwiekową i elektromagnetyczną traktujemy tak samo, to zmieniać się powinna nie tylko długość fali względem róznych punktów odniesienia, ale i prędkośc rozchodzenia się tej fali.
>Setka Żyt-niej koszernej to mało....<
Od pejsachówki wolę słowiańską Wyborową.
>Z tyłu to ty zostajesz (i to coraz dalej) a nie punkt, z którego wyemitowano światło<
Rzeczywiście, z rozpędu napisałem odwrotnie. Skorygowałem pomyłkę - i już zgadza się.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|