> Glemp grozi palcem: Rydzyk -łobuzie> Tadzio z uśmiechem nadyma buzie.> Pieronek błaga: Daj na wstrzymanie,> a on rozkręca nową kampanię.> Życiński prosi: raz odpuść sobie,> a Rydzyk: z radiem co zechcę - zrobię.>To już po rydzykowym szale! Bo Glemp jest dobry w temperowaniu. Wierzę, że fałszu nie ma wcale W jego grożeniu i błaganiu. Muszę być prostym i łatwowiernym, By w lisa wierzyć czcze gadanie, Że dla kur odtąd jest miłosiernym I jeno owies żre na śniadanie! Na ujadanie Glempa, Pieronka To tylko powiem Panie Michale, Że psy szczekają gdy jest nagonka, A karawana jedzie dalej.  Pozdrawiam
|