 |
Jaki procent Polaków naprawdę MYŚLI? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-05-2006 12:20 | Olszewski (65 punktów) | Jaki procent Polaków naprawdę MYŚLI? | Ciekawy jestem Waszego zdania na ten temat. Ja niestety mam bardzo niskie mniemanie o poziomie myślenia Polaków. Mam wielu kolegów, przyjaciół, rodzinę i zawsze napotykam na podobny mur u ludzi. Niemal każdy z nich chce sobie tylko ułatwiać życie. Czy myślenie naprawdę boli tych wszystkich ludzi wokół? Ja nie wyobrażam sobie ani chwili bez myśli, bez bawienia się słowami w głowie i różnymi hipotezami. Za to gdy staram się porozmawiać na jakieś trudniejsze tematy z osobami wokół mnie to napotykam na mur - nie powiem głupoty, ale .... - na taki swoisty mur przed rozważaniem czegoś trudnego. A już w ogóle trudno rozmawiac racjonalnie z Katolikami o religii czy tez filozofii. Mam wrażenie że zatopienie się człowieka w religii pozwala mu na pewną ucieczkę od prawdziwego rozwiązywania problemów w stronę fałszywie pojętego wybaczania - np. poprzez pustą spowiedź w kościele. A ile rozmów "przy piwie" w knajpie uznajecie za ciekawe i rozwijające? Bo ja czasem uznaję - nawet po fajnej zabawie, że czas spędzony przy rozmowach piwnych był czasem trochę straconym pod względem dowiedzenia się czegoś nowego i ciekawego. Tak, żebyście mieli do czego się odnieść to ja uważam, że 5% Polaków myśli i rozwija się, a reszta trwa co najwyżej w stagnacji umysłowej. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Kuba Cichy (98 punktów) | Myślę, że ciężko będzie jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ale może zamiast szacować, próbować pobudzić tych ludzi do myślenia ? Pisze to, bo sam kiedyś szukałem "myślących" ludzi w swoim otoczeniu i kiedy się okazałem, że znalazłem zaledwie dwóch, postanowiłem popracować nad tymi, którzy moim zdaniem mieli potencjał, aby wyjść z niewoli ciemnogrodu i zacząć myśleć. Praca trudna, ale myślę, że warta zachodu, bo dzięki temu wreszcie mam z kim porozmawiać na tematy filizoficzne, społeczne czy religijne na trochę wyższym poziomie.
"Bardzo roztropnie jest wątpić" - Wolter
|
|
| lipschitz (1674 punktów) | Wszyscy myślą, jedynie jedni w obrębie murów, odnosząc się w kółko do tych samych, "sprawdzonych" treści, drudzy starając się wychodzić poza ten mur - "rozwijać horyzonty".
|
|
| thraul (129 punktów) | > gdy staram się porozmawiać na jakieś> trudniejsze tematy z osobami wokół mnie to napotykam na mur> - nie powiem głupoty, ale .... - na taki swoisty mur przed> rozważaniem czegoś trudnego. A już w ogóle trudno rozmawiac> racjonalnie z Katolikami o religii czy tez filozofiiChyba zbyt pochopnie wysuwasz wnioski. Być może bierze się to stąd, że próbujesz w dyskusji narzucić ludziom swój punkt widzenia, starając się równocześnie obalić ich światopogląd, zamiast spróbować go może, w tej samej dyskusji, zgłębić. Lub też dlatego, że rozmawiając z ludzmi mniej wykształconymi używasz różnych trudnych pojęć i terminów, a to sprawia, że ludzie ci nie podejmą z toba dyskusji, bo zwyczajnie nie wiedzą o co ci chodzi. Nie wydaje tu oczywiście żadnego sądu, staram sie tylko znaleźć odpowiedź na twoje pytania. > Ja niestety> mam bardzo niskie mniemanie o poziomie myślenia Polaków> Tak, żebyście mieli do czego się odnieść to ja uważam, że> 5% Polaków myśli i rozwija się, a reszta trwa co najwyżej w> stagnacji umysłowejPamiętaj że ten poziom myślenia, jak to nazwałeś, niekoniecznie idzie w parze z wykształceniem. Znam wielu ludzi wykształconych, niewykształconych, mądrych, prostych, wierzących i niewierzących i wierz mi oni wszyscy myślą. Zadają samym sobie różne trudne pytania natury egzystencjalnej i nieraz latami szukają odpowiedzi. Robią to by bardziej poznać siebie lub Boga, albo też z czystej ciekawości. No a z tymi 5% to chyba przyznasz sam, że "LEKKO" przesadziłeś.
|
|
 | | Głąbiński (3538 punktów) | > ...No a z tymi 5% to chyba przyznasz sam, że "LEKKO" przesadziłeś.  Obawiam się, że nie przesadził. Ja też - gdyby nie Internet, nie miałbym nikogo z kim można porozmawiać o czymś więcej niż przysłowiowa .... Maryni. A jakiż to procent naszych rodaków bierze udział w dyskusjach sieciowych?
Stach M. G.
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
>Ja też - gdyby nie Internet, nie miałbym nikogo z kim można porozmawiać o czymś więcej niż przysłowiowa .... Maryni.
A kiedy ostatni raz próbowałeś zmienić ten, pasjonujący skądinąd, temat?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >>.... Maryni. > A kiedy ostatni raz próbowałeś zmienić ten, pasjonujący skądinąd, temat? W każdej rozmowie,jeśli tylko dojdę do głosu, staram się o to. Najczęściej zagaduję o przeczytane książki, gazety czy cośkolwiek. To pytanie wydaje mi się dającym największe możliwości natrafienia na wątek interesujący przynajmniej część uczestników spotkania. Na ogół kończy się to rozważaniem "naszych" szans na jakieś laury sportowe, lub biadoleniem nad ogólnym upadkiem moralnym ze szczególnym uwzględnieniem najbardziej znanych postaci z polityki, wszystko zgodnie z utartymi schematami. Nie jestem takimi tematami zafrapowany, ale na bezrybiu ... Niezależnie jednak od tematu, zawsze w rozmowie ma się możność spotkania z tajemniczym światem myśli i pragnień innej osoby, a to w każdym przypadku jest pasjonującą przygodą. Może ten świat być ubożuchny, ale jest niepowtarzalny i zawsze można w nim znalkeźć coś, co zdumiewa, zmusza do zastanowienia. Żal tylko, gdy widzę tyle niewykorzystanych możliwości. Gdyby tylko chcieli chcieć ...
Stach M. G.
|
|
| zima_bez_ciastka | Pytanie w kwestii formalnej: jak ktoś akurat śpi, to zalicza się do tych myślących, czy nie? Pozdrawiam
|
|
| Osieł (106 punktów) | > Za to gdy staram się porozmawiać na jakieś >trudniejsze tematy z osobami wokół mnie to napotykam na mur >- nie powiem głupoty, ale .... - na taki swoisty mur przed >rozważaniem czegoś trudnego.
Mam czasem takie wrażenie, że ludzie nie chcą o trudnych sprawach rozmawiać. Nie wiem, czy boją się poruszać trudne tematy, czy robią to z innych powodów??? Może nie mają własnego zdania na dany temat? Może boją się rozważać coś, co niezgodne może być z ich religią czy filozofią życiową? A może to w moim schizofrenicznym umyśle powstają jakieś dziwne pytania i wątpliwości i tak naprawdę nie mają one żadnego znaczenia? Sam chyba już nie wiem!!!
>A już w ogóle trudno rozmawiac >racjonalnie z Katolikami o religii czy tez filozofii. Mam >wrażenie że zatopienie się człowieka w religii pozwala mu >na pewną ucieczkę od prawdziwego rozwiązywania problemów w >stronę fałszywie pojętego wybaczania - np. poprzez pustą >spowiedź w kościele.
Coś chyba też w tym jest... Kościół moim zdaniem zamyka ludziom umysły. I też za to go nie lubię.
>A ile rozmów "przy piwie" w knajpie >uznajecie za ciekawe i rozwijające? Bo ja czasem uznaję - >nawet po fajnej zabawie, że czas spędzony przy rozmowach >piwnych był czasem trochę straconym pod względem >dowiedzenia się czegoś nowego i ciekawego.
Ja natomiast powiem krótko: zależy z kim się to piwo pije!!! Takie rozmowy mogą być naprawdę interesujące i nie muszą traktować o sporcie, seksie i imprezach.
|
|
| chinska zupka;) (118 punktów) | a ja powiem (poniewaz to forum ogolnopolskie) ze 10% a dlaczego, a dlatego, ze Polacy "myślą więcej" niż narody zachodniej Europy (o ktorych mniemam ze Francuzi , Niemcy, czy Włosi myślą wlasnie dzieki 5% swych nacji)-muyslenie nacjonalistyczne? (może  )... oczywiscie to zwykle droczenie sie, ale cos w tym jest..zdaje mi sie ze jak pojde na filozofie, albo jakis artystyczny kierunek, to moze natrafie na ludzi myslacych, a wtedy bede mogla powiedziec ze wiekszosc mojego obecnego srodowiska mysli...
|
|
 | | Osieł (106 punktów) | > oczywiscie to zwykle droczenie sie, ale cos w tym jest..zdaje mi sie ze jak pojde na filozofie, albo jakis artystyczny kierunek, to moze natrafie na ludzi myslacych, a wtedy bede mogla powiedziec ze wiekszosc mojego obecnego srodowiska mysli...No cóż, żebyś się nie przeliczył(a). Patrząc na dzisiejszych studentów... Teoretycznie każdy student każdej uczelni powinien być myślący. I w sumie chyba nie jest z tym też najgorzej, choć to może być tylko moje wrażenie. Często mam wrażenie, że na mojej uczelni (PWr) mam do czynienia z inteligentnymi ludźmi
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|