Nie można takiego onetowego sondażu w żadnym razie nazwać wiarygodnym. To samo tyczy się tych telewizyjnych sondaży poprzez SMS'y czy telefon. Przecież wiadomo, że po pierwsze nie każdy ma dostęp do Internetu tak samo jak nie każdy ma pieniędzy tyle, żeby wydawać je na jakiś głupi sondaż. Do tego dochodzi kwestia sposobu zadania pytania lub samego doboru kwestii jakiej ma dotyczyć pytanie. Wiadomo, że głos oddadzą ci bardziej zaangażowani emocjonalnie w daną sprawę, a w niektórych przypadkach emocjonalnie jest się nastawionym raczej po jednej stronie. Żeby wyniki sondażu w dość dużym stopniu odzwierciedlały rzeczywistość, potrzeba kilku rzeczy. 1. to my mamy dzwonić do ludzi (lub spotkać się z nimi osobiście) a nie czekać aż ktoś zadzwoni do nas. 2. Nie mogą to być ludzie kompletnie przypadkowi, trzeba zrobić losowy dobór próby badanych. 3. No i musi być ich troche (no tak z 400, ale 20-30 nie wystarczy  ). A na to, czy szczerze ludzie odpowiedzą to już nie zależy od badacza
|