Racjonalista - Strona głównaDo treści
Gdzie ta cudowna łąka?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
19-05-2007 14:05Zbysław Śmigielski (8639 punktów)Gdzie ta cudowna łąka?
   Wszystko to, co chytruski w sutannach, relatywni w swej moralności, uczynili niezgodnego z zasadami głoszonej przez się religii - niesłychanie, wręcz nieprawdopodobnie przewyższa wagę tego, co uczynili zgodnie z tymi zasadami.

   Nie bez sensu zwą się pasterzami. Wyjąwszy pierwszy szereg faworytek pasterza, pozostałe prostoduszne owieczki mają przed oczyma jedynie widok poprzedzającego je owczego zadka, za którym postępują radośnie i bezmyślnie, wierząc ze wszystkich sił, że już niebawem znajdą się na cudownej łące.

   Tymczasem droga jest trudna, wilki czyhają, a łąki nie ma i nie ma...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

J.Szulc (5723 punktów)
Mam wrażenie, że zarzuty uzasadnione, ale tak bardzo zawoalowane, że dyskusja (ewentualna, mam nadzieję) będzie mogła toczyć się wieloma torami.

Mam wrażenie, ze było to jak najbardziej umyślne.
Plus za wielowątkowość, Panie Śmigielski.
Pod tym względem jest Pan wielki.

Pozdrawiam.

---
APawłowski (1150 punktów)
>   Tymczasem droga jest trudna, wilki czyhają, a łąki nie
>ma i nie ma...
Bo nie jest istotne aby dojść, lecz aby iść. A i to się złudnym wydaje, że to taki zorganizowany i uładzony redyk, stado raczej bezładnie się porusza drepcząc w miejscu, wierząc dość oględnie swoim juhasom, bo gdzieś tam resztki rozsądku przypominają że baca prędzej czy później ostrzyże do gołej skóry, bo o wełnę tu chodzi a nie o jakieś tam łąki cudowne.
michiko (596 punktów)
>Bo nie jest istotne aby dojść, lecz aby iść.


Tak, ale za to jaka w tym przekonaniu tkwi głębia? Często sama z siebie odwracająca uwagę od absurdalności wytyczonego celu.
Ocykan (3528 punktów)
>   Wszystko to, co chytruski w sutannach, relatywni w
>swej moralności, uczynili niezgodnego z zasadami głoszonej
>przez się religii - niesłychanie, wręcz nieprawdopodobnie
>przewyższa wagę tego, co uczynili zgodnie z tymi zasadami.

Oczywiście Ty, osoba szlachetna, bezstronna, posiadajaca pełną wiedzę o czynach oraz ich pobudkach i skutkach, masz pełne kompetencje aby to ocenić. Bo że wyrokujesz na podstawie tego, co przeczytałeś w wiarygodnych (dla Ciebie) publikacjach - nie śmiem nawet przypuścić.

>wierząc >ze wszystkich sił, że już niebawem znajdą się na cudownej łące.

Nie wiem o jaką religię Ci chodzi, ale z pewnością nie o chrześcijaństwo. Ono nie obiecuje szczęścia "niebawem". I nie ukrywa, że ścieżka do niego jest wąska, ciernista i wyboista.

To bardzo nieuczciwa i niegodna prawdziwego rcjonalisty metoda - dyskusja z wymyślonymi przez siebie a przypisanymi komuś poglądami.

Poza tym prawdziwy racjonalista raczej nie "ustawia" czytelnika, serwując mu na wstępie własną ocenę ("chytruski w sutannach, relatywni w swej moralności"). Racjonalista przytacza fakty (i to bezdyskusyjne), a wyciagnięcie wniosków należy już do czytelnika.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Ech, Ocykan, teoretyku...
DawidKarolkievitz (984 punktów)
Możesz mi wytłumaczyć dlaczego jeśli juz postanowisz wrzucić swoje trzy grosze do dyskusji to post twój wymierzony jest zawsze w postać autora- mniej tyczy się tego co autor miał w poście do zaoferowania?
Pomijam, rzecz jasna, legendarny cykl "Zagadka Ocykana".


Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna.
W. Lenin
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   No ja niby też - w Ocykana...

   Trochę mnie tłumaczy osobny wątek "Jak dyskutować?".
Ocykan (3528 punktów)
>Możesz mi wytłumaczyć dlaczego jeśli juz postanowisz wrzucić swoje trzy grosze do dyskusji to post twój wymierzony jest zawsze w postać autora
Nie w "postać" - bo nic o niej nie wiem. Nie spodobała mi się tylko arbitralność oceny zaserwowanej przez autora i pozwoliłem sobie na wyrażenie wątpliwości co jego kompetencji i bezstronności. Fakt, uczyniłem to uszczypliwie. Mam jednak nadzieję, że go nie obraziłem. Mnie też szczypią a nie czuję się z tego powodu dotknięty.

>mniej tyczy się tego co autor miał w poście do zaoferowania
Ale jednak się tyczy.

>Pomijam, rzecz jasna, legendarny cykl "Zagadka Ocykana".
Miło mi.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Nie obrażam się na Ocykana, nawet, gdy mnie wkurza. Zwykle robi to w sposób do przyjęcia. A wkurza mnie, kiedy jest uparty i namolny jak...no, jak ten z zakręconymi rogami.

   W każdym razie między innymi do niego adresowałem wątek "Jak się porozumieć?", w poprzednim poście źle nazwany "Jak dyskutować?", za co przepraszam.
,bachir (114 punktów)
(zablokowany)
>   Wszystko to, co chytruski w sutannach, relatywni w
>swej moralności, uczynili niezgodnego z zasadami głoszonej
>przez się religii - niesłychanie, wręcz nieprawdopodobnie
>przewyższa wagę tego, co uczynili zgodnie z tymi zasadami.
>   Nie bez sensu zwą się pasterzami. Wyjąwszy pierwszy
>szereg faworytek pasterza, pozostałe prostoduszne owieczki
>mają przed oczyma jedynie widok poprzedzającego je owczego
>zadka, za którym postępują radośnie i bezmyślnie, wierząc
>ze wszystkich sił, że już niebawem znajdą się na cudownej
>łące.
>   Tymczasem droga jest trudna, wilki czyhają, a łąki nie
>ma i nie ma...
Tak,to "święta" prawda,że od stuleci paterze pasąc owieczki wzbogacili doswiazdczenie w manipulacji i prowadzeniu ich na rzeż.Kazda wojna jest z udzialem pasterzy.Blogoslaswienstwo faszystow wyrzynajacych ślowian ,zydow ,wspolpraca z dyktatorami oraz udzial kaplanow w mordowaniu inowercow to tylko czubek gory lodowej.Sutanna jest splamiona krwią milionow niewinnych istnien.Jednak nadal pokornie owieczki idą za swoimi pasterzem.Nie wazne ,ze to zdrajcy(Mossakowski,Kossak,Poniatowski-biskupi),ze zboczedncy,pedofile i koloboranci.Polacy to patologiczni katolicy.Czestochowa,odpusty,mnostwo swiąt religijnych i duma ze Karol Wojtyla czyni juz cuda.Duzo wody uplynie w Wisle nim zmieni sie swiadomosc Polakow.A poki co modlić sie i chwalic Kaczoryzm. Obawiam sie,ze mogą i nas usunąć z internetu.Demokracja w ujęciu Karlowatych braci poczyna bezczelnie nie licząc sie z odmiennoscią myslenia.,bezczelnośc nie ma granic.Czarna sutanna nie miala takich przewilejow nawet za sanacji.Polska to owczarnia z dziesiatkami tysiecy pasterzy,pomocnikow pasterzy.A tak naprawdę ile mamy w Polsce namiestnikow ziemskich Boga? Wliczajac zakony, fundacje katolickie,seminaria, rozglosnie,wydawnictwa to liczba jest niebogatelna i olbrzymi majątek,wielka nieopdatkowana kasa.Warto wiec być pasterzem.Pozdrawiam

opcjonalnie

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365