 |
Apostazja a "szkody moralne" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-05-2007 13:06 | Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | Apostazja a "szkody moralne" | Nie pytam całkiem na poważnie, ale skoro (zwłaszcza na zachodzie) zdarzają się nieraz całkiem uzasadnione, a innym razem "głupie" wyroki o to, że ktoś komuś coś zrobił, pokazał, powiedział o czymś, a to coś wywarło na nim tak wielkie wrażenie, spowodowało taki szok, że sąd zasądza odszkodowanie o poniesione "straty moralne". Sam będąc deistą zauważam, a może zauważałem pewne poważne "odruchy" wpojone mi przez katolicyzm - chociażny "obowiązek" przeżegnania się przy kapliczce czy Kościele. Oczywiście - nie świadomie, bo taki gest jest zupełnie bezcelowy, ale sam odruch, chęć trudno wykorzenić. Podobne przypadki można mnożyć. Czy były w takim razie jakieś pozwy apostatów pod adresem organizacji religijnych, które opuścili umotywowane w ten sposób? Jeśli tak, to jaki wyrok zapadł?  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| plodzien (7378 punktów) | > Sam będąc deistą zauważam, a może zauważałem pewne poważne> "odruchy" wpojone mi przez katolicyzm - chociażny> "obowiązek" przeżegnania się przy kapliczce czy Kościele.> Oczywiście - nie świadomie, bo taki gest jest zupełnie> bezcelowy, ale sam odruch, chęć trudno wykorzenić.> Podobne przypadki można mnożyć.>Gdy kiedyś po powrocie z ostrej imprezy przebudziłem się nad ranem nadal jeszcze niezupełnie trzeźwy - nie mogłem wpaść na to, skąd na dłoniach i na kolanach spodni jest mnóstwo błota i są one podarte. Dopiero żona wytłumaczyła mi, że na najprostszej drodze do domu stoi kapliczka. Ale do głowy mi nie przyszło, żeby pozywać do sądu kościół katolicki za mój w końcu odruch klękania przy przydrożnych miejscach kultu. --- Twój pomysł jest ciekawy. Rozgraniczyłbym tutaj dwie sytuacje: 1) wystąpienie z organizacji religijnej, do której wstąpiłeś świadomie - wówczas popełniłeś grzech naiwności i sam wyrządziłeś sobie szkodę, 2) wystąpienie z organizacji do której cię wpisano jak sikałeś jeszcze w pieluchę. Jeśli byłbyś w stanie udowodnić, że te utrwalone odruchy przyniosły ci jakąś realną szkodę - mógłbyś pozwać rodziców o odszkodowanie. To przecież oni cię do kościoła zanieśli i później tak wychowywali. > Czy były w takim razie jakieś pozwy apostatów pod adresem> organizacji religijnych, które opuścili umotywowane w ten> sposób? Jeśli tak, to jaki wyrok zapadł? >W Polsce? Blokowanie dróg jest przestępstwem, ale procesja czy pielgrzymka to kontratypy. Zakłócanie spokoju donośnym hałasem jest niedozwolone, ale 120 dB z ogromnych dzwonów przewiercające uszy mieszkańców pobliskich domów to prawo uświęcone tradycją. A Ty chciałbyś pozywać kościół, że podczas przechodzenia obok czegoś sprawdzasz czy masz okulary, portfel, zegarek i zapięty rozporek? Staraj się mieć zajęte ręce np. ciężkimi zakupami.  Pozdrawiam
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) |
> Staraj się mieć zajęte ręce np. ciężkimi zakupami.  Plus za to zdanie.  I za cały wywód w drugiej części.
---
|
|
|  | | plodzien (7378 punktów) | > >Staraj się mieć zajęte ręce np. ciężkimi zakupami.  > Plus za to zdanie. >Chodzi Ci o to, że przy okazji leczenia natręctw - będzie przydatny żonie?
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) | Masz coś przeciw łączeniu przyjemnego z pożytecznym?  To przecież takie racjonalne... 
---
|
|
| | |  | | plodzien (7378 punktów) | > Masz coś przeciw łączeniu przyjemnego z pożytecznym?>  > To przecież takie racjonalne... > ---W zasadzie nie. Jednak w tej metodzie chodzi o wyleczenie a nie zastąpienie jednego natręctwa - drugim. W przypadku opisanym przez inicjatora wątku metoda może być skuteczna. W końcu widok faceta wywijającego reklamówkami i walącego nimi przechodniów jest o niebo bardziej czymś nieakceptowalnym społecznie, niż faceta żegnającego się przed gipsową figurką (że tak powiem) gołymi ręcami. Chodzi jednak też o to, żeby nie weszło mu w krew noszenie reklamówek. W społeczeństwie bowiem, w którym mężczyzna nadal jest księciem, a do noszenia zakupów ma babę - może to spowodować pewne niedowartościowanie i obniżenie poczucia własnej godności. P.s. Zaznaczam, że tylko sobie miło gaworzę z naszą miłą J. Szulc i proszę Atlantisa inicjatora wątku, aby absolutnie nie brał tego wszystkiego do siebie.  Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) | Fajnie... Miła pogawędka... Baba z reklamówkami...  Jeśli mamy gościa oduczać czynienia znaku krzyża, czy jakichś innych, bałwochwalczych czynności( na kolankach w błocie itp.  ) , dobrze byłoby poszukać jeszcze czegoś innego, prawda? Po co ma, biedaczek, nasz KSIĄŻĘ, czuć sie niedowartościowany...? Może by tak autor wątku zaczął nosić za obszerne spodnie i to bez paska?  . Musiałby ten nasz wrażliwy Pan i Władca (co to noszenia toreb nie może przeżyć) trzymać swoje porcięta w garści, coby śmiechu na ulicy nie wywoływać swoim obnażaniem się. Tego bałby się chyba bardziej niż machania łapkami przy figurce, co? Jak podoba Ci się mój pomysł? Pozdrawiam.
---
|
|
| | | | |  | | plodzien (7378 punktów) | > Może by tak autor wątku zaczął nosić za obszerne spodnie i to bez paska> .> Musiałby ten nasz wrażliwy Pan i Władca (co to noszenia toreb nie może przeżyć) trzymać swoje porcięta w garści, coby śmiechu na ulicy nie wywoływać swoim obnażaniem się.>Eee. Znam wielu facetów, którzy uważają, że nie mają się czego wstydzić. > Tego bałby się chyba bardziej niż machania łapkami przy figurce, co> Jak podoba Ci się mój pomysłTrudności się mnożą. A gdyby dając dowód wyleczenia się z katolickich natręctw - chciał zagwizdać palcami obu dłoni na widok przechodzącego proboszcza ?  Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
> Eee. Znam wielu facetów, którzy uważają, że nie mają się czego wstydzić.Sam napisałeś, że to właśnie faceci TAK uważają.  Gdyby gość chciał sobie pogwizdać, cóż......... musiałby wybierać. A co, gdyby ksiądz okazał się "kochającym inaczej"? Nasz teoretyczny człowieczek musiałby i taka ewentualność wziąć pod uwagę...  Pozdrawiam.
---
|
|
| | | | | |  | | APawłowski (1150 punktów) | > A gdyby dając dowód wyleczenia się z katolickich natręctw - chciał zagwizdać palcami obu dłoni na widok przechodzącego proboszcza ?  Nie za każdą sukienką się gwiżdże. Chyba że ktoś lubi, to co innego.
|
|
| |  | | APawłowski (1150 punktów) | > Chodzi Ci o to, że przy okazji leczenia natręctw - będzie przydatny żonie?  Mam nadzieję że wytrzyma taką terapię finansowo. Żona wytrzyma i będzie szczęśliwa co najmniej z takiej zwiększonej naraz możliwości robienia zakupów. Ale to już nie mój problem.  Sposób całkiem dobry, lepszy niż lanie po łapach.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|