 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-07-2006 11:22 | Niebieski (34 punktów) | Koło historii się toczy. | Tak się ostatnio zastanawiałem, że żyjemy w niezwykle ciekawym momencie historii. Wydaje mi się, że historia zatacza obecnie koło. To co dzieje się obecnie w państwie niesłychanie przypomina sytuację Polski od połowy XVII w. do 1795r. Podobna jest sytuacja wyznaniowa (silny katolicyzm, jedność wyznaniowa, chrześcijaniskie przedmurze Europy) oraz wzrost roli kleru, podobny sarmacko-barokowy światopogląd (z całą jego ksenofobią i zapatrzeniem w tradycyjne wartości), z powodu słabego stanu gospodarki, kiesy w budżecie puste (co rządzący starają się zniwelować coraz większymi zobowiązaniaimi obywateli), magnateria (tutaj można by podstawić czołowych przedstawicieli świata biznesu) ustawiająca politykę i polityków pod siebie, podobnie rozpaczliwie wprowadzane reformy i władca starający się przenieść władzę w ręce króla (Kaczyński niczym August II  ). Pierwszy rozbiór już się dokonał (rozbiór gospodarczy a nie terytorialny), co dalej ...? Brakuje nam jeszcze przymusu propinacyjnego  i Konfederacji targowickiej (IV RP i zapowiadana zmiana konstytucji ?) "Polska dopiero w wieku piętnastym. Cała Europa osiemnasty wiek kończy." - Stanisław Staszic Zapraszam do rozważań. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| qazad | z jednym się mogę zgodzić - mamy w kraju coraz więcej organizacji, które siegają po pomoc do sąsiadów w walce z władzą, panstwem, obywatelami.
|
|
| Żukowski (5 punktów) | Obecny stan naszego kraju jest o wiele lepszy od osiemnastowiecznego. Sarmatyzm według mnie nie odrodził się niedawn, ale istniał w umysłach, jak lawa z zewnątrz zimna wewnątrz wrzała. Natomiast a propos katolicyzmu to znajdujemy się pod tym względem w regresie. Rzesze wierzących kurczą się wraz z silniejszą, bardziej zdecydowaną oświatą młodych ludzi. Wtedy gro nauki przypadało na Jezuitów. Jestem głęboko przekonany, że ewidentnym podobieństwem jest również tzw. chocholi taniec. Dzisiaj także brakuje naszej władzy motywacji, odwagi (co zresztą bywało zauważane przez literatów w przeciągu lat nas dzielących od rozbiorów, np. C.Baryka zarzuca wysokiemu urzędnikowi Sz.Gajowcowi brak wigoru, entuzjazmu, czy wreszcie planów). > Pierwszy rozbiór już się dokonał (rozbiór gospodarczy a nie> terytorialny), co dalej ...?Na pewno nie dokona się rozbiór terytorialny, przynajmniej w najbliższym czasie. Przejęcie większości na wielu rodzimych rynkach jest czystym skutkiem wejścia żywiołowego kapitalizmu. Tak naprawdę nie powinniśmy czynic z tej racji zarzutów, ponieważ niejednokrotnie okazuje się, że przynosi nam to niezmierne korzyści (mowa o globalizacji). > Brakuje nam jeszcze przymusu propinacyjnego i> Konfederacji targowickiej (IV RP i zapowiadana zmiana> konstytucji ?)PiS raczej nie optowałby stanowiska targowickiego. Mimo to któż to wie, jest on wszakże populistą, socjalistą(pod względem gosp.) oraz co gorsza nie ma stałego, obranego kierunku w swojej polityce (zauważmy, że decyzje tego rządu ani nie są rewolucyjne, ani zmierzające ku poprawie przedsiębiorczości. natomiast mówienie o radykalizmie jest po prostu grubą przesadą. Także moim skromnym zdaniem bracia Kaczyńscy mogliby przyłączyć się do zdracjów gdyby postawiono ich pod murem, ponieważ nie mają oni charakteru, ni charyzmy. wiadomo tonący brzytwy się chwyta, zatem postąpiliby jak oportuniści(jest to subiektywna wypowiedź-zaznaczam). > "Polska dopiero w wieku piętnastym. Cała Europa osiemnasty> wiek kończy." - Stanisław StaszicDzisiejsi specjaliści mówią raczej o 40, bądź 50 latach zacofania. Niestety dzięki naszej cesze narodowej - sklonności do anarchizacji życia publicznego oraz słabości intelektualnej(czasami nawet planistycznej) - nadal będziemy tkwili na 'szarym' końcu, czy też ogonie Europy silnej gospodarczo, mentalnie i umysłowo. > Zapraszam do rozważań.>
|
|
 | | Przemek K. | >PiS raczej nie optowałby stanowiska targowickiego. Mimo to któż to wie, jest on wszakże populistą, socjalistą(pod względem gosp.)
Protestuje! Nie znieważajcie socjalistów przyrównując ich do PiS. PiSu gospodarka nie interesuje. Jest gotów oddać zarząd nad nią "ekspertom z importu" (por. Zyta Gilowska), jest też gotów opowiadać ludziom co chcą słyszeć.
Socjaliści jednak mają zwykle jakiś program gospodarczy, a przede wszystkim poziom życia ludności jest dla nich bardzo ważny. Od leseferystów różnią się metodami, a nie celami. O celach zaś PiSu trudno mówić. Oczywiście nie licząc cel w zakładach karnych.
|
|
| Przemek K. | Nie, nie wydaje mi się.
Historia nie "zawraca kół". Historia to tylko nauka (czy lepiej literatura) opisują przeszłość. Można znajdować w niej dziesiątki analogii, niektóre błyskotliwe, ale nie stanowią one dowodów. I nie są zupełne.
Sytuacja wyznaniowa -- to nie nawrót, tylko kontynuacja. Polska nigdy nie przeszła poważnie Oświecenia i tego dziedzictwa nam brakuje. Od XVIII wieku do dziś, bez przerw.
Gospodarka -- a kiedy w Polsce było dobrze? Gdzieś widziałem wyliczenie, że nawet za Kazimierza Wielkiego budowało się u nas mniej niż u sąsiadów. O innych epokach lepiej nie wspominać.
Budżet -- skoro dochody są kiepskie, to jak kiesa ma być pełna?
Co do podatków -- znasz inny sposób na zapełnienie kiesy? Ale taki poważny, nie propagandowy? Oczywiście można ograniczać wydatki, ale biorąc pod uwagę nasze, polskie potrzeby, czy znajdzie się jakiś "władca", który na to pójdzie?
Co do ksenofobii i tradycjonalizmu -- z sytuacji w Polsce nie jestem zadowolony, ale nie jest też tak najgorzej. Nasze media i politycy są bardziej ksenofobiczny i tradycjonalni, niż samo społeczeństwo. Po prostu w dyskusji publicznej daliśmy sobie narzucić taki schemat myślenia. Ale tylko w dyskusji publicznej.
Jeśli chodzi o "magnaterię", to Polska ma wciąż wiele ze społeczeństwa egalitarnego. Bardzo bogaci ludzie to stosunkowo niewielka i umiarkowanie mocna grupa.
Co do wpływów magnaterii i próby ustawiania polityki i gospodarki -- czy znasz jakieś środowisko, które nie będzie naciskać na korzystne dla siebie rozwiązania? Owszem, trafiają się idealiści -- tak kiedyś w Rosji byli arystokraci-komuniści, a obecnie w Polsce bywają tacy idealistyczny liberałowie (gospodarczy). Są to jednak wyjątki. Problemem nie są same naciski, bo one są normą, ale kwestie jawności procesu decyzyjnego i rozróżnienia dozwolonych i niedozwolonych form nacisku.
Cała władza w ręce króla -- biorąc pod uwagę, że w Polsce bywała w XVIII wieku sytuacja patowa w rządzie, trudno uznać tego typu akcje za zgubne dla kraju. Ale -- problemem nie jest tyle silna władza, czy słaba władza, co władza skuteczna. Uleganie urokom silnej władzy, a zapominanie o tej "zwykłej" skuteczności, to rzeczywiście wspólny mianownik Kaczyńskich i... raczej Zygmuntna III Wazy, powiedziałbym.
Rozbiory? Nie ta kultura polityczna w Europie.
Targowica? Widze podobieństwa (katolicki tradycjonalizm przeciw kulturze oświecenia i europejskiemu liberalizmowi króla), ale też dostrzegam różnicę -- oparcie się na obcej sile w forsowaniu działan bezprawnych. A kto poprze Kaczyńskich?
* * *
Analogie? Czytam w tle o Henryku Brodatym. Sprowadzał on z zagranicy osadników i dawał im wolnizny, aby rozbudować gospodarkę Śląska. Był elastycznym politykiem (choć tradycjonalistą w miarę możliwości). A przeciw sobie miał Władysława Odonica, wielkiego obrońcę kleru, który dawał mu wielkie przywileje. I Konrada Mazowieckiego, awanturnika. (Zresztą Odonic nie był lepszy z zamachem na Leszka Białego i Henryka Brodatego). Czy to też nie jest dobra analogia? Pro-kościelni awanturnicy kontra pro-zachodni budowniczowie silnej gospodarki.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|