 |
Czy wierzysz w istnienie duszy? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-05-2006 20:50 | arnua (25 punktów) | Czy wierzysz w istnienie duszy? | 1.Chciałbym się dowiedzieć czym jest dusza-w kraju religijnym takim jak PL jest to chyba bardzo proste-ale czy na pewno ? 2.Chodzi mi o instruktaż doświadczenia istnienia duszy u siebie lub u innych istot 3.Czy zwierzęta mają duszę ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| olafbur (27 punktów) | Ja wierzę w istnienie duszy i dla mnie jestem to po prostu ja sam. Oczywiście nie jest to definicja obowiązująca wszystkich, bo to zagadnienie dość skomplikowane. Ponieważ mam takie zdanie a nie inne, to odpowiadając na Twoje pytania: 1.Odpowiedź na pytanie czym jest dusza wcale nie jest prosta, niezależnie czy kraj jest Katolicki czy nie. 2.Instrukcja doświadczenia duszy? Wymyśl jak doświadczyć tego że istniejesz. 3.Co do zwierząt, to nie słyszałem dotąd wiążącej odpowiedzi. Skoro pytasz katolików, to jeśli nawet zwierzęta mają duszę to inną niż ludzie. Wg Pisma Świętego człowiek jest wart więcej niż wiele wróbli. Dokładna definicja nie jest podana, więc jeżeli ktoś ją poda jako religijną, to moim zdaniem będzie to nadinterpretacja.
|
|
| Olszewski (65 punktów) | > 1.Chciałbym się dowiedzieć czym jest dusza-w kraju> religijnym takim jak PL jest to chyba bardzo proste-ale czy> na pewno ?> 2.Chodzi mi o instruktaż doświadczenia istnienia duszy u> siebie lub u innych istot> 3.Czy zwierzęta mają duszę ?Moim zdaniem nie znajdziesz dobrej odpowiedzi na swoje pytania, bo to jest jedna z kwestii które nigdy jeszcze nie zostały nawet zdefiniowane, nie mówiąc już o racjonalnym wyjaśnieniu. Ciekawe jest, że utożsamiłeś postrzeganie duszy od geografii  . Moim zdaniem większość ludzi w Polsce (oczywiście większość z tych co myślą, bo w Polsce jest niestety ogromna większość ludzi, którzy takim myślom nie poświęcają więcej czasu niż dwie sekundy, nie dochodząc do żadnego wniosku dla nich samych - ale to temat na zupełnie inną dyskusję) utożsamia pojęcie "dusza" z czymś nienamacalnym (albo z czymś namacalnym i ważącym 21 gramów), czymś co pozwala na życie wieczne i zbawienie przed obliczem Boga. Ja nie do końca wierzą naukom kościoła - ale akurat dyskretnie się zgadzam, że mając duszę mam coś wartościowego, coś co wyróżnia człowieka (i mnie) spośród innych znanych istot. Moim zdaniem dusza daje coś takiego co pozwala człowiekowi wchodzić na wyższe stany świadomości niż zwierzęta czy rośliny. Zwierzęta moim zdaniem duszy w takim pojęciu nie mają. Ale podkreślam - to tylko kwestia mojej wiary w duszę, nigdy nie doświadczyłem dowodu na istnienie duszy ani tez nie poznałem sposobu na zobaczenie duszy. Może jeszcze za krótko żyję .... Sam się chętnie dowiem jak inni "doświadczyli" duszy  .
|
|
| plodzien (7378 punktów) | >1.Chciałbym się dowiedzieć czym jest dusza-w kraju >religijnym takim jak PL jest to chyba bardzo proste-ale czy >na pewno Wydaje się, że akurat w PL jest bardzo dużo ludzi bezdusznych
>2.Chodzi mi o instruktaż doświadczenia istnienia duszy u> >siebie lub u innych istot> Instruktaż doświadczenia duszy u siebie. 1. Wsyp cyjanek do jednej z trzech identycznych filiżanek kawy. 2. Wymieszaj dokładnie zawartość wszystkich. 3. Zamknij oczy i poprzestawiaj je. 4. Wypij jedną albo nawet dwie.
Wówczas nie tylko doświadczysz duszy. Będziesz nawet wiedział gdzie ona jest. Na ramieniu.
>3.Czy zwierzęta mają duszę Dusza ma 21 gramów. Nie może to być jednak egzemplarz uniwersalny do zainstalowania we wszystkich zwierzętach. Niektóre bowiem ważyłyby mniej niż ich dusza. Mucha nie miałaby szans latać z takim obciążeniem. Pozdrawiam
|
|
 | | Elfir | W zasadzie w dawnym katolicyzmie wykladnia tego co dzieje sie z czlowiekiem po smierci odnosi sie do spraw cielesnych: kary i męki piekielne bylyby straszne wylacznie dla kogos kto dysponuje ukladem nerwowym, Sad Ostateczny dzieli ludzi na prawych i nieprawych - ci wybrani maja wrocic na ziemie, gdzie beda sobie zyli w szczesciu i harmoni z Jezusem.
Obecnie mekę piekielna okresla sie jako "brak mozliwosci uczestnicznenia w radosci przebywania z Bogiem" - tylko co to za frajda dla ateisty czy buddysty?
|
|
| arnua (25 punktów) | Moim zdaniem odpowiedz dla człowieka który podpisuje się pod konkretną religią jest jasna i klarowna-wręcz podręcznikowa,choć już na zrozumienie definicji czy dyskusją nad nią nie ma miejsca...
ja wyznaję kult umysłu Uważażam że jestem TYLKO cząstką wszechświata-cudowną cząstką, jak wszystko co żyje,ale jednak TYLKO ciałem i umysłem.Zeby zdefinować umysł trzeba się odwołać do ciała, a konkretnie do mózgu gdzie dzieje się wszystko co wpływa na naszą świadomość-emocje,uczycia,pomysły,wspomnienia.(NEUROBIOLOGIA)
--Uczucia i emocje to sterta wzorów chemicznych które już są ludziom znane(tym których to interesuje-reszta woli wierzyć że jak odczuwa miłość(fenyloetyloamina) to jest to dar od boga ,a nie efekt pobudzenia chormonalnego przysadki mózgowej) --Na pomysły i myśli które wytwarza nasz mózg mają właśnie wpływ uczucia i emocje,dzięki czemu jesteśmy stymulowani do wykorzystywania inteligencji czyli dorobku ewolucyjnego zapewniającego nam przetrwanie(analogicznie zwierzęta są stymulowanę chemią mózgu do czynności zapewniających im przetrwanie-rozmnażanie,jedzenie itd) .
Jednak nie moge zrozumieć gdzie w wizji świata wg wierzących, jest DUSZA a gdzie ŚWIADOMOŚĆ-bo wydaje mi się że chcą oni postawić między tym znak =
Jeśli ktoś uwarza że dusze ma tylko człowiek(choć ja nie wierze w dusze) to od jakiej formy ewolucyjnej stała się ona jego częścią ? Czy miał ją australopitekus ,czy może małpa człekokształtna? Czyli- jeśli nabywana ona była przez jakiś czas tz że wiązała się ona z rozwojem umysłowym(inteligencją)
PS> Czy wymyślilibyście istnienie duszy sami(bez nauczania z zewnątrz) ?
Lepiej jest zginąć stojąc niż żyć na kolanach
|
|
 | | Elfir | W kwestii podpisu-motta autora powyzej: mniej wiecej o moja odpowiedz na zaczepki Swiadkow Jehowy: Nie znize sie do oddawania czci bogu o tak pokretnej moralnosci
|
|
|  | | Asha (3 punktów) | Człowiek nie ma duszy... wszystko co pojmowane jest jako dusza to funkcjonowanie mózgu. Jeśli miałby duszę, świadomą, czującą, od chwili poczęcia to każdy pamietałby okres swojego zycia przed urodzeniem. Skoro kaltolicy twierdzą że dusza po śmierci gdzieś tam sie udaje i coś przeżywa i czuje męki to to samo powinno tyczyć się "samoistnego, samodzielnego życia duszy" przed narodzeniem człowieka. arnua... zgadzam się
|
|
| |  | | arnua (25 punktów) | ODP na słowa przedmówcy Skoro nie wiemy jak się czuję duszę(o ile można poczuć że istnieje) to jak możemy pamiętać narodziny-czy dusza ma materialną pamięć ? Czy dusza ma pamięć by pamiętać to co robiliśmy:czy grzeszyliśmy czy może czyniliśmy dobrze-wszystko według narzuconej hierarchii od "Boga" .Wiec sprowadza się to do zrównania duszy do świadomości...  Przypomniała mi sie jeszcze jedna bardzo ważna rzecz i chciałbym usłyszeć od was opisnie na ten temat: łączenia duszy(i jej czystości) z grzechami i dobrymi czynami.  Jak ktoś kto myśli racjonalnie może tak twierdzić?!  Założenie pierwsze-jak można potwierdzić istnienie abstrakcyjnej duszy? Złożenie drugie-nawet jeśli już w nią uwierzę to jak można sądzić i oceniać człowieka według skali bezwzględnej-wg szablonu ? Jak można być tak ograniczonym by twierdzić że takie szablonowe ocenianie jest sprawiedliwe i jest nakazem boskim? Przecież każdy z nas inaczej odczuwa gniew,ma inny poziom agresjii,w inny sposób okazuje uczucia i swoją dobrą wolę,każdy z nas jest kompletnie inny pod względem emocjonalnym(temperament).Czy ktoś nieświadomy "grzechu"(czymkolwiek to jest) może być za niego sądzony?  Ludożerca który jest nauczony że zabijanie dla pożywienia jest dobre powinien nie mieć życia wiecznego przez to że zabił ? Podobnie ja nie czuje się winny wobec zarzutów ...antykoncepcji  . Am I right ?
Lepiej jest zginąć stojąc niż żyć na kolanach
|
|
| | |  | | Asha | arnua... mówiłam jak postrzega to krk (co nie znaczy ze sie z tym zgadzam) twierdzi ze po śmierci dusz czy jakkolwiek to nazwac ma ona swiadomosc, bo "czuje i wie" co sie dzieje... wg mnie to bład, bo dusza o ile istnieje to nie to samo co świadomośc... chyba zostałam zle zrozumiana...
|
|
| | | |  | | arnua (25 punktów) |  Zostalaś dobrze zrozumiana,problem w tym że to forum nie jest funkcjonalne(jak inne standartowe fora np.tlenowe) i przez to odpowiadając "przedmówcy" pisałęm nie do Ciebie(nie było uporządkowane wg dat) Podzielam Twoje zdanie
Lepiej jest zginąć stojąc niż żyć na kolanach
|
|
| superkuku (191 punktów) | >1.Chciałbym się dowiedzieć czym jest dusza-w kraju >religijnym takim jak PL jest to chyba bardzo proste-ale czy >na pewno ?
Nasz kraj jest bezduszny, dlatego zamierzam emigrować.
>2.Chodzi mi o instruktaż doświadczenia istnienia duszy u >siebie lub u innych istot
Ja mam duszę na ramieniu, bo czekam na obiecaną podwyżkę, ale mój szef jakoś się ociąga, a ja muszę oddać ludziom pożyczoną kaskę.
>3.Czy zwierzęta mają duszę ?
Biblia Warszawska i Gdańska mówi, że "krew to dusza"(5Mojż.12,23), i że nie należy spożywać zwierząt z krwią, to jest z duszą ich. Zatem zwierzęta mają duszę.
Pozdrawiam.
|
|
 | | arnua (25 punktów) | Rozgoryczenie rzeczywiście wzrasta-powoli przestają mnie bawić słowa potencjalnych emigrantów takie jak: W PL trzyma mnie tylko grawitacja,czy Pl to kraj w którym ptaki zawracają a diabeł mówi dobranoc. Smutne to ale uważam że skoro mamy możliwość LEPSZEGO to nie będziemy zostawać w GORSZYM-w sumie proste ale ten nasz patriotyzm(o ile nie nacjonalizm)... Teraz odnośnie topicu:gdyby nikt mi nie powiedział że może istnieć cos takiego jak dusza to raczej sam bym tego nie wymyślił.Wielu może się niezgodzić twierdząc że albo jestem za głupi albo poprostu mylę się. Jednak odkryto część mózgu(nie pamiętajm który płat) która wykazuje niezwykłą aktywność podczas kontemplacji\modlitwy-ogólnie gdy odczuwamy więź z Istotą Wyższą. Moze niektórzy wykazują mniejszą aktywność(mózgu) w tym zakresie a inni nie.Wiec niektórzy mają potrzebę szukania Boga i wręcz odczuwają jego obecność i kontakt z duszą,a drudzy nawet nigdy się nad tym nie zastanawiali(nie z powodu głupoty) 
Lepiej jest zginąć stojąc niż żyć na kolanach
|
|
| chinska zupka;) (118 punktów) | z ontologicznego punktu widzenia to dusza itnieje, bo jest w naszych umysłach, myslimy o niej, mowimy, piszemy tzn ze jest, ale wiadomo to nie jest odpowiedz (bo tak jest z kazda abstrakcja) moja odpowiedz brzmi-ja wierze w rozum, czyli moją dusze czyli te 21 gramow... abstrachując od tego czy ona istnieje czy nie, wczoraj ogladalam fragment glupiego, bo oczywiscie kiepskiego kina amerykanskiego(ocena subiektywna, nie chce jednak nikogo urazic) w ktorym diabeł zwodził gl. bohatera słowami: " dusza jest jak wyrostek robaczkowy, który trzeba usunąć":D
|
|
 | | marcel | do Ashy: wg.teologii dusza stwarzana jest w momencie poczęcia przez Boga,więc nie ma sensu mówienie o życiu duszy przed narodzeniem. dusza w nauczaniu katolickim nie jest niczym osobnym,wystarczającym sobie bytem,nie jest ani "ja",ani osobą. jej celem jest być jednością z ciałem i formować je jakby od wewnątrz,podnosić i ożywiać. człowiek jest osobą,a osoba jest całością, po smierci więc dusza istnieje w nienaturalnym dla siebie stanie i dziś mówi się w teologii o zmartwychwstaniu być może zaraz po smierci, o połączeniu duszy z nowym,choć przemienionym,duchowym ciałem wczesniej niż koniec dziejów.
do Elfir: Kościół nie naucza o żadnym zyciu po śmierci na ziemi. nie ma w ogóle czegoś takiego w teologii,to nauczanie Świadków Jehowy. po życiu na ziemi i smierci nie ma powrotu do materialnego życia,tylko uczestnictwo w niestworzonym,duchowym życiu Boga.
dusza też wg.teologii chrześcijańskiej,z tego powodu,że jest duchowa nie waży ani 21 gram,ani pół grama,ponieważ to,co ma naturę duchową nie waży w ogole,bo jest poza materią.
teologia zawsze mówiła o duszy zwierząt,a nawet roślin. wszystko bowiem co żyje posiada formę,która od wewnątrz kształtuje materię(tak Kościół nazywa duszę). rozróznił tylko Kościół duszę zwierząt i roslin jako śmiertelną od duszy ludzkiej,która z powodu godności bycia przez człowieka obrazem Bożym i kimś przeznaczonym do wiecznego trwania jest niesmiertelna. ktoś zapyta dlaczego akurat człowiek ma sie wywyższać i twierdzić o sobie,że posiada większe przywileje niż zwierzeta. dlatego własnie,że z samych podstaw wiary wynika,że Bóg stworzył wszystko ze względu na człowieka,na istnienie osób, osoby też odkupił i rozwój osoby,głównie poprzez miłość i poznanie jest celem w ogole powołania świata materialnego do istnienia.
oczywiście wszystko to jest tylko ukazaniem w straszliwym skrócie,jak Kościół widzi te rzeczy,dlatego nie ma sensu polemizowanie,że to nie musi być prawdą itd.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|