Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chciałbym usłyszeć wasze zdanie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
24-10-2006 20:03Bigosik (7 punktów)Chciałbym usłyszeć wasze zdanie
Mam 16 lat i od niedawna zacząłem się interesować filozofią. Wieć jako młody i jeszcze nie do końca naprowadzony na dobrą drogę człowiek, podjąłem się dosyć wielkiego wyzwania. Mianowicie: WZIĄŁEM UDZIAŁ W OLIMPIADZIE FILOZOFICZNEJ. W związku z tym muszę napisać pracę pisemną. Wybrałem sobie temat: "Czy możliwa jest dziś rewolucja i na czym miała by polegać?" Chciałbym poznać wasze zdania. Jakie artykuły z tego serwisu byście mi polecili?? Proszę o pomoc
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

hitgaddel (3 punktów)
Nie jestem pewna czy podjąłeś właściwą decyzję. Ja od dwóch lat jestem niemalże zmuszana do wziecia udziału w tejże olimpiadzie. Uległam dopiero teraz - w klasie maturalnej (a zaznaczam, że filozofia "kręci mnie" od zawsze)... Mój temat to: >>Czy i w jaki sposób filozofia wspólczesna pomaga ludziom w szukaniu odpowiedzi na wezwanie: "poznaj samego siebie".<<
Jestem sceptycznie nastawiona do tego typu olimpiad, ale coż, Twoja wola. Niestety temat który Ty wybrałeś mnie odstraszył jako pierwszy, więc niestety powiem i tylko, że to nie jest taka łatwa sprawa jakby się mogło początkowo wydawać.
Tutaj, jak już zdążyłam się zorientować jest co nieco, co mogłoby Ci pomóc, ale.... hmmmm..... musisz sam troszkę poszperać.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Bigosik (7 punktów)
No jak napisałem na początku: Jetem młody. Niedawno zacząłem się tym interesować. A zacząłem od Fryderyka Nietzschego:P On ma dosyć krytyczne podejście do świata (o ile tak to można nazwać).
Ale cieszę sie że jest osoba zainteresowana pomocą młodszemu i mniej doświadczonemu. Jakby co liczę na pomoc A Twój temat jest ciekawy ale ja nie doszedłem jeszcze do filozofii współczesnej więc tu sie nie wykażę. A może coś mi doradzisz jeśłi chodzi o sam konkurs?
IQ955 (2355 punktów)
   Cenię wysoko u Drobnera Jego temperament szarżującego nosorożca - niemniej jednak sam miałbym dla Ciebie propozycje nieco bardziej wyważone:

   Myślę, że sentencja "primum vivere, deinde philosophari" zawiera dużo zdrowego sensu. Dlatego też wydaje mi się, że filozofii należy (by tak powiedzieć) "używać z umiarem". Łatwo prowadzi ona bowiem do "międlenia słów", dlatego też osobiście radziłbym ją przeplatać z innymi, bardziej konkretnymi rzeczami. Jako młody człowiek też się tym zaczytywałem (pewnie jak wielu w tym wieku) szukając "wytrychu do życia" i nie muszę chyba dodawać, że takiego nie znalazłem. Kiedyś jednak przy pewnej lekturze z zakresu etyki uświadomiłem sobie, że to, co autor napisał na 200 stronach językiem pogmatwanym, mój śp. Tato wyjaśnił mi w 2 minuty językiem zrozumiałym dla nastolatka. Stąd też mój odrobinkę sceptyczny stosunek do tyrad filozofów. Choć, oczywiście, nie odradzam.

   Co do lektur, to warto może pamietać, że Nietzsche był filozofem nieco ekstremalnym (skończył zresztą w obłędzie). I choć napisał dużo mądrych rzeczy, jest też wyrazistym przykładem na to, że powinniśmy dobrze "filtrować" i krytycznie odnosić się do tego, co czytamy.

   W myśl postulowanej powściagliwości - polecam jednego z moich ulubieńców lekturowych - wyważonego, spokojnego, zdrowego i trzeźwego Bertranda Russella. Ten, na pewno nie zrobi Ci żadnej krzywdy! A lektura bywa momentami wręcz rozkoszna ("Krótka historia bzdury" na przykład).


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Drobner (19539 punktów)
Tytuł brzmi: >Chciałbym usłyszeć wasze zdanie
Moje, Drobnera, zdanie brzmi tak:
Jeśli >od niedawna zacząłem się interesować filozofią
oraz mówisz:
> WZIĄŁEM UDZIAŁ W OLIMPIADZIE FILOZOFICZNEJ
to radzę Ci NATYCHMIAST SIĘ WYPISAĆ Z TEJ OLIMPIADY.
Drobner, jeden z zapytanych.

NIE PRZESTAŃ jednak ZAJMOWAĆ SIĘ FILOZOFIĄ!
Zajmij się NIĄ jedynie!
To JEDYNA DROGA DO ZADAWANIA DOBRYCH PYTAŃ!.
To JEDYNA DROGA DO NIE UFANIA NIE SWOIM ODPOWIEDZIOM.
To jedyna droga....

Witam Cię na jednej ze ścieżek.
Może spotkamy się na tej JEDYNEJ DRODZE?

Drober, scieżkowicz i drogowicz, a zwłaszcza autostopowicz.

B. Serdecznie - pozdrawiam
Drobner
hiyoshiro (278 punktów)
elo ziomek rap rap
ja mam bardzo sceptyczne podejscie do olimpiad filozoficznych. Nie wiem dlaczego, ale wynika to raczej z mojej intuicji i jakiejś pierwotnej inteligencji niż ze zdrowego rozsądku - po prostu wydaje mi się, iż Olimpiada filozoficzna to obraza dla filozofii. Oczywiscie nikogo nie atakuje i nie obrazam, po prostu chcialem ci przedstawic moje subkietywne zdanie. Uwazam tak dlatego, ze pobudką prawdziwej filozofii wg. mnie (a jesli nie prawdziwej to mojej) jest stawianie sobie pytan i odpowiadanie na nie. Te pytania muszą wynikać z ciebie, twojego życia i twojego doświadczenia. Muszą być naturalne. Prawdziwe filozofowanie musi dziać się w tobie, być spontaniczne. Dlatego wybranie sobie jakiegoś tematu i opisanie/rozważenie go wydaje mi się czyms trochę nienaturalnym w filozofii. Bardziej mi się to kojarzy z rozprawką z języka polskiego.. Pozatym piszesz żeby wygrać, bo po to bierzesz udział w olimpiadzie żeby gdzieś zajść, ew. coś osiągnąć. Taka pobudka jest niedostateczna, ja wole filozofować (próbować filozofować:D) w spokoju kiedy myśli same do mnie przychodzą i kiedy żaden temat nie stawia mi ograniczen, a nauczyciel nie kaze wkuwac zyciorysow filozofow na pamiec (ta, znam takich co uchodzą za swietnych z filozofii, bo znają zyciorysy filozofow zgodnie z ich najdrobniejszymi szczegolami na wyrywki). To jest tylko moja skromna opinia i nie zrazaj sie nia, jesli cie odstrasza, jesli natomiast dostrzegasz w tym jakies ziarno prawdy, zastanow sie jeszzce nad ta olimpiada.

Bertrand Russel jest swietny - jak najbardziej przychylam sie do jego rekomendacji.
Kierkegaard, Szestow - ja tych na razie poznaje.

Neurosis
Bigosik
Nie chcę wygrać tej Olimpiady. Przecież to oczywiste, że początkujący nie wygra konkursu. Chodzi o to, by pod jakąś motywacja przzyczynić się do pogłebienia swojej wiedzy:P A doswiadczeni polecając mi rózne dzieła pomagają mi w zdobywaniu tej wiedzy
hiyoshiro (278 punktów)
>Nie chcę wygrać tej Olimpiady. Przecież to oczywiste, że początkujący nie wygra konkursu. Chodzi o to, by pod jakąś motywacja przzyczynić się do pogłebienia swojej wiedzy:P A doswiadczeni polecając mi rózne dzieła pomagają mi w zdobywaniu tej wiedzy

no ok, jezeli dla ciebie motywacja do zajecia sie filozofia jest olimpiada filozoficzna to raczej słabo. Powinenes raczej sam chciec. Z tego co piszesz wynika ze w jakims stopniu chcesz, w takim razie nie potrzebna ci motywacja typu olimpiada, wiec po co brac w niej udzial? Przez to mozesz jedynie stracic czas czytajac cos co niekoniecznie jest ciekawe/interesujace/spostrzegawcze i warte przeczytania tylko cos co porusza dany temat niekoniecznie w taki sposob jakbys chcial. Dla mnie to tak jak ze szkola: po co siedziec na biologi jezeli cie w ogole nie interesuje? Lepiej spedzic czas czytajac ciekawe ksiazki ktore interesuja na lawce w parku.

No ale jezeli wybrales temat ktory cie faktycznie interesuje, i do tego mozesz i chcesz wziac udzial w tej olimpiadzie to sprawa jest jasna. To jest twoja decyzja i ja nie mam tu raczej nic do gadania.
Niepotrzebnie napisałem o moich wrazeniach na temat olimpiad filozoficznych, moja to jest wina, wiec koniec z tymi sprawami.

Niestety nie moge ci polecić żadnych lektur, bo nie znam sie za bardzo na tym temacie.

Neurosis
Łysuniec (221 punktów)
>Nie chcę wygrać tej Olimpiady.

to po co w niej startujesz???

>Przecież to oczywiste, że początkujący nie wygra konkursu.

a takie olimpiady to organizowane sa dla samych doktorantów???

>Chodzi o to, by pod jakąś motywacja przzyczynić się do pogłebienia swojej wiedzy:P

to nasze zdanie i polecenia sa dla ciebie motywujące??

>A doswiadczeni polecając mi rózne dzieła pomagają mi w zdobywaniu tej wiedzy

jedynym sposobem na zdobycie wiedzy jest nauka, więc ucz się synu ucz


battlehorn
Lauantai
>>Nie chcę wygrać tej Olimpiady.
>to po co w niej startujesz???
>>Przecież to oczywiste, że początkujący nie wygra konkursu.
>a takie olimpiady to organizowane sa dla samych doktorantów???
>>Chodzi o to, by pod jakąś motywacja przzyczynić się do pogłebienia swojej wiedzy:P
>to nasze zdanie i polecenia sa dla ciebie motywujące??
>>A doswiadczeni polecając mi rózne dzieła pomagają mi w zdobywaniu tej wiedzy
>jedynym sposobem na zdobycie wiedzy jest nauka, więc ucz się synu ucz
>
battlehorn

A ja Cie zachecam do brania udzialu w olimpiadzie. W tamtym roku bylam w pierwszej klasie LO wzielam udzial i nie zalowalam a teraz z przyjemnoscia zabieram sie za pisanie kolejnej pracy. W tym roku stawiam sobie za cel zrobienie jeszcze jednego kroku do przodu czyli przejscia tym razem do etapu ustnego. Uwazam ze to jest naprawde pozyteczna i przyjemna przygoda! Jesli ktos lubi filozofie nie bedzie dla niego problemem uczenie sie materialu a taki trening uczy tez myslec i zadawac pytania naprawde wiele daje...
PS. co do Twojego tematu to sama sie nad nim zastanawialam ale ostatecznie wybralam o "zyciu autentycznym" wiec w tej kwestii nie umiem Ci pomoc ale gdybys mial jakies inne pytania czy watpliwosci chetnie sluze rada i wprawdzie malym ale jednak doswiadczeniem jakby cos to pisz pod adres lp.pw@zhkp-elekrep
Pozdrawiam i zycze powodzenia

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365