 |
Jezus w Starym Testamencie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-07-2006 11:57 | stokrotka (877 punktów) | Jezus w Starym Testamencie | Witam. Chciałabym się dowiedzieć ile razy w Starym Testamencie jest mowa o Chrystusie (że przyjdzie itp.) Czy w ogóle jest mowa o Duchu Św.? Dziękuję za wszelkie informacje na powyższy temat Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| joice (259 punktów) | >Witam. >Chciałabym się dowiedzieć ile razy w Starym Testamencie >jest mowa o Chrystusie (że przyjdzie itp.) >Czy w ogóle jest mowa o Duchu Św.? >Dziękuję za wszelkie informacje na powyższy temat >Pozdrawiam duch swiety przemawia przeciez nie raz do ludu,natomiast z tego co ja pamietam o samym Jezusie Chrystusie nie ma slowka./..jest mowa o mesjaszu nazorejczyku( wyzwolicielu narodu spod okupacji)ale to zuplenie inna bajka byla...
|
|
 | | stokrotka (877 punktów) | Ale czy gdy mowa o owym duchu to nie chodzi po prostu o boga? A jak często jest mowa o owym mesjaszu? Pozdrawiam
|
|
|  | | joice | >Ale czy gdy mowa o owym duchu to nie chodzi po prostu o boga? >A jak często jest mowa o owym mesjaszu? >Pozdrawiam chodzi.w tym caly sek. jak czesto? odrzuca mnie od starego testamentu szczegolnie,wiec nie przytocze,polecam zajzec do dzialu biblia/stary testament w tym portalu.
|
|
| |  | | ryba (15 punktów) | >>Ale czy gdy mowa o owym duchu to nie chodzi po prostu o boga? >>A jak często jest mowa o owym mesjaszu?
>odrzuca mnie od starego testamentu szczegolnie,wiec nie przytocze,polecam zajzec do dzialu biblia/stary testament w tym portalu.
Chodzi o Boga owszem, ale nie wiem, czy tak po prostu. "Bóg w Trojcy jedyny" - to chyba nie jest łatwy orzech do zgryzienia.
Jak często jest mowa o mesjaszu? Proponuję otworzyc sobie dwie niezadługie księgi proroka Izajasza i Jeremiasza. To tylko fragment Pisma, więc tylko fragmentarycznie odzwierciedla częstość wspominania o mesjaszu.
Pismo ma jeszcze kilka ciekawych właściwości. jest paralelne, metaforyczne i symboliczne. Tak je czytając znajdziesz odnisień do Mesjasza jeszcze więcej.
|
|
| | |  | | Stuglik (5 punktów) | > Chodzi o Boga owszem, ale nie wiem, czy tak po prostu. "Bóg w Trojcy jedyny" - to chyba nie jest łatwy orzech do zgryzienia.> Jak często jest mowa o mesjaszu? Proponuję otworzyc sobie dwie niezadługie księgi proroka Izajasza i Jeremiasza. To tylko fragment Pisma, więc tylko fragmentarycznie odzwierciedla częstość wspominania o mesjaszu.> Pismo ma jeszcze kilka ciekawych właściwości. jest paralelne, metaforyczne i symboliczne. Tak je czytając znajdziesz odnisień do Mesjasza jeszcze więcej.> Ruah hakodesh (Duch Sw. w judaizmie to po prostu esencja/substancja Boga JHWH, nie zas jedna z 2 (lub, liczac Jezusa, 3) osob. Co do Jezusa, to nie ma o nim wzmianki w ST: nie spelnia on zadnych, ale to zadnych warunkow (imie Emmanuel, budowa swiatyni, pochodzenie z linii Dawida etc.) by pretendowac do tego miana. Chrzescijanska idea Mesjasza calkowicie odbiega od wersji judaistycznej (tytul moshiach uzywany byl odnosnie krolow, wysokich kaplanow itp.): messiahtruth.com/response.html#messiahwww.askmoses.com/article.html?h=227&o=350www.askmoses.com/article.html?h=276&o=531 . Ponad to w katolocyzmie zrodzil sie mit, jako ze Jezus zrodzony zostal z dziewicy, co nie ma potwierdzenia w ST, ktorym rzekomo sugerowal sie ewangelista, "cytujac" jego fragment z blednie przetlumaczonym slowem "mloda kobieta" (almah - mloda kobieta zostalo przetlumaczone jako partenos - dziewica).
|
|
| | | |  | | ryba | >>Pismo ma jeszcze kilka ciekawych właściwości. jest paralelne, metaforyczne i symboliczne. Tak je czytając znajdziesz odnisień do Mesjasza jeszcze więcej.
>Ruah hakodesh (Duch Sw. w judaizmie to po prostu esencja/substancja Boga JHWH, nie zas jedna z 2 (lub, liczac Jezusa, 3) osob.
>Co do Jezusa, to nie ma o nim wzmianki w ST: nie spelnia on zadnych, ale to zadnych warunkow (imie Emmanuel, budowa swiatyni, pochodzenie z linii Dawida etc.) by pretendowac do tego miana.
Przyjście Jezusa-Boga na ziemię jest wypełnieniem znaczenia imienia Emmanuel. W trzy dni odbudował zburzoną świątynię - zmartwychwstał. Pochodzi z linii Dawida - jasno mówi o tym ewangelia Mateusza.
Nie moge w żaden sposób ocenic znaczeń cytowanych słów - ktore co i kiedy oznaczało. Nie wydaje mi się, żeby wyrywanie słów z kontekstu miało jakiekolwiek znaczenie dla całości interpretacji. Prosze się zainteresować całymi fragmentami i w kontekstach a nie pojedyńczych słowach szukać sensów.
Pismo św. jest przeznaczone do interpretacji dla ludzi wierzących, jeśli takim nie jesteś niczym bedzie dla ciebie Zesłanie Ducha Świętego, bo nie pojmiesz znaczenia tego wydarzenia dla twojhego wlasnego doświadczenia. Jeśli nie chcesz zasmakować - możesz tylko negować. Takie twoje smutne prawo.
|
|
| | | | |  | | Petite Violette (273 punktów) |
>Przyjście Jezusa-Boga na ziemię jest wypełnieniem znaczenia imienia Emmanuel. To imie pochodzi od Imanou E l co znaczy po hebrajsku "bog miedzy nami". Profet Isaiasz tak nazywal mesjasza, to mialo byc jego imie. Nie Jezus. Jezus byl bardzo powszechnym imieniem w tych czasach. No ale wiadomo, mesjasz Żydow nie moze byc mesjasz Chrzescijan...
>W trzy dni odbudował zburzoną świątynię - zmartwychwstał. Z starego testamentu dowiadujemy sie ze mesjasz ma odbudowac trzecia czesc swiatyni w Jerozolimie. Prosze przeczytac. No ale przepraszam bo tu znowu chodzi o mesjasza Żydow.
>Pochodzi z linii Dawida - jasno mówi o tym ewangelia Mateusza. Pochodzi z linii Dawida?! Nie, jest przyszywany do lini Dawida. Joseph byl z linii Dawida, nic nie wiadomo o linii Maryi (bo to tylko byla kobieta). Wiec jesli Jezus jest synem boga, to nie jest synem Josefa, w takim razie nie jest z linii Dawida. ewangelia Mateusza.
|
|
| | | | |  | | Stuglik (5 punktów) | Przeczytales linki?
>Przyjście Jezusa-Boga na ziemię jest wypełnieniem znaczenia imienia Emmanuel.
Kazde imie w jez. hebrajskim/aramejskim ma znaczenie, jesli wymienione jest inne imie, to znaczy, iz chodzi o kogo innego...
>W trzy dni odbudował zburzoną świątynię - zmartwychwstał.
Na to nie ma dowodow, poza tym jest to mit zapozyczony z religii poganskich:
"Krishna was born of the virgin Devaki; the Savior Dionysus was born of the virgin Semele. Buddha too was born of a virgin, as were the Egyptian Horus and Osiris. The old Teutonic goddess Hertha was a virgin impregnated by the heavenly Spirit and bore a son. Scandinavian Frigga was impregnated by the All-Father Odin and bore Balder, the healer and savior of mankind.
Mithras was born in a cave, on December 25th, of a virgin mother. He came from heaven to be born as a man, to redeem men from their sin. He was know as "Savior," "Son of God," "Redeemer," and "Lamb of God." With twelve disciples he traveled far and wide as a teacher and illuminator of men. He was buried in a tomb from which he rose again from the dead -- an event celebrated yearly with much rejoicing. His followers kept the Sabbath holy, holding sacramental feasts in remembrance of Him. The sacred meal of bread and water, or bread and wine, was symbolic of the body and blood of the sacred bull."
>Pochodzi z linii Dawida - jasno mówi o tym ewangelia Mateusza.
Oraz Lukasza, dwa zaprzeczajace sie stanowiska, nie ma zgodnosci nawet co do ojca Jozefa... (teoria o rzekomej genealogii Marii jest wykluczana przez historykow, poniewaz w owych czasach nie bylo powodow, by spisywac owe dokumenty w przypadku osob plci zenskiej) Poza tym, w genealogii spisanej przez Mateusza, Jezus jest wymieniony jako potomek Jekoniaha, ktory zostal wyklety przez samego Boga JHWH, i nie moze zasiasc na Tronie Dawida: Jeremiah 22: 24-30.
>Nie moge w żaden sposób ocenic znaczeń cytowanych słów - ktore co i kiedy oznaczało. Nie wydaje mi się, żeby wyrywanie słów z kontekstu miało jakiekolwiek znaczenie dla całości interpretacji. Prosze się zainteresować całymi fragmentami i w kontekstach a nie pojedyńczych słowach szukać sensów.
To proste, blad ewangelisty w tlumaczeniu wskazuje na jego brak znajomosci tekstu hebrajskiego oraz bledna interpretacje przepowiedni i wymyslanie calej bajki o objawieniu i partenogenezie...
>Pismo św. jest przeznaczone do interpretacji dla ludzi wierzących, jeśli takim nie jesteś niczym bedzie dla ciebie Zesłanie Ducha Świętego, bo nie pojmiesz znaczenia tego wydarzenia dla twojhego wlasnego doświadczenia. Jeśli nie chcesz zasmakować - możesz tylko negować. Takie twoje smutne prawo. >
Za to Ty, odrzucajac fakty i dowody, popadasz w ulude i sztuczne poczucie zrozumienia. Nie widziesz rzeczy oczywistych, bo nie chcesz ich widziec, zycie w niewiedzy jest latwe.
|
|
|  | | rozumek | >Ale czy gdy mowa o owym duchu to nie chodzi po prostu o boga? Nie o Boga, ale o ducha tych, którzy w niego (a nie reprezentujące Go obrazki) wierzą (niezależnie od werbalnego wyznania). Chodzi o ducha tych, którzy nie wierzą obrazkom, ale własnym oczom, uszom i właśnie własnemu duchowi (w przeciwieństwie do pragnień).
|
|
| |  | | ryba (15 punktów) | >>Ale czy gdy mowa o owym duchu to nie chodzi po prostu o boga? >Nie o Boga, ale o ducha tych, którzy w niego (a nie reprezentujące Go obrazki) wierzą (niezależnie od werbalnego wyznania). Chodzi o ducha tych, którzy nie wierzą obrazkom, ale własnym oczom, uszom i właśnie własnemu duchowi (w przeciwieństwie do pragnień).
Bzdura na bzdurze. Duch Święty jest "tchnieniem Boga".
|
|
| | |  | | Sapczyńska (39 punktów) | > >>Ale czy gdy mowa o owym duchu to nie chodzi po prostu o boga?> >Nie o Boga, ale o ducha tych, którzy w niego (a nie reprezentujące Go obrazki) wierzą (niezależnie od werbalnego wyznania). Chodzi o ducha tych, którzy nie wierzą obrazkom, ale własnym oczom, uszom i właśnie własnemu duchowi (w przeciwieństwie do pragnień).Aaaale głupoty!!! W jaki sposób cos takiego narodzilo się w twojej glowie?
|
|
| | |  | | joice (259 punktów) |
>Bzdura na bzdurze. Duch Święty jest "tchnieniem Boga". jest to ciekawa filozofia.dosc przejmujaca nawet. zapoznajac sie jednak z filozofiami dalekiego wschodu odnosi sie wrazenie,ze jest to najbardziej zalosna z wszystkich wymyslona przez czlowieka idea stworcy tej rzeczywistosci. cale niedopasowanie w niej tlumaczone boska wszechmoca ,caly brak logiki w tym bogu i swiecie przez niego stworzonym.a najsilniej boska hipokryzja powoduja,ze wzdrygam sie na mysl o wszelkich 'teistycznych' teoriach jako probe wytlumaczenia naszej rzeczywistosci.
|
|
| | | |  | | ryba | >>Bzdura na bzdurze. Duch Święty jest "tchnieniem Boga". >jest to ciekawa filozofia.dosc przejmujaca nawet. >zapoznajac sie jednak z filozofiami dalekiego wschodu odnosi sie wrazenie,ze jest to najbardziej zalosna z wszystkich wymyslona przez czlowieka idea stworcy tej rzeczywistosci. >cale niedopasowanie w niej tlumaczone boska wszechmoca ,caly brak logiki w tym bogu i swiecie przez niego stworzonym.a najsilniej boska hipokryzja powoduja,ze wzdrygam sie na mysl o wszelkich 'teistycznych' teoriach jako probe wytlumaczenia naszej rzeczywistosci.
Logika jest dziełem czlowieka, nie Boga, nie musi do dziełań boskich sie stosować. kategorie ludzkeij racjonalności doprowadzić cie mogą do stwierdzeń o "boskiej hipokryzji", w jakim sensie jest jednak ona boska, skoro owa "bh" jest tworem wyniklym z próby zastosowania kategorii poznawczych ludzkiego umyslu?
Prosze sie popisac swoja wszechstronna wiedzą filozoficzną, nie byc gołosłownym i zaprezentować w kilku prostych zdaniach, co filozofie wschodu mówią o stwórcy, bardzo proszę.
|
|
| | | | |  | | joice |
> Prosze sie popisac swoja wszechstronna wiedzą filozoficzną, nie byc gołosłownym i zaprezentować w kilku prostych zdaniach, co filozofie wschodu mówią o stwórcy, bardzo proszę.to chodzi o panteizm...bardzo piekna idea  kazdy przeciez wie o co chodzi. zaslanianie sie wszechmoca tego boga jako probe wyjasnienia jego alogicznego i hipokrytycznego objawienia to smieszne. prawa boskie nie moga przeczyc prawom tej rzeczywistosci,pomimo iz boga ZADNE prawa obowiazywac nie moga
|
|
| | | | |  | | joice (259 punktów) |
>Prosze sie popisac swoja wszechstronna wiedzą filozoficzną, nie byc gołosłownym i zaprezentować w kilku prostych zdaniach, co filozofie wschodu mówią o stwórcy, bardzo proszę. Spinoza po czesci oddaje idee panteizmu. bog nie jest bytem rownoleglym do ludzi,jest tozsamy ze wszelkim stworzeniem,jest ta sama 'substancja'
|
|
| | | | |  | | joice (259 punktów) |
> Logika jest dziełem czlowieka, nie Boga, nie musi do dziełań boskich sie stosować.logika,arytmetyka,fizyka opisuja swymi prawami ta rzeczywistosc.nie sa one 'dzielem' czlowieka,co najwyzej zawdzieczaja mu 'ludzka'interpretacje swoich praw tak jak elementarne prawa zachowania czastek...bog nie moglby zmienic pewnych praw lub wlasciwosci materii np.bo wtedy ta czasoprzestrzen przestalaby funkcjonowac. czyli ze wychodzi na to,ze wszechmocny bog,tworzac jakas ograniczona pewnymi prawami czasoprzestrzen,sam ograniczyl sie tymi prawami zamykajac sie w tej stworzonej przez siebie przestrzeni... no bo chyba nie ma wsrod teistycznych interpretacji rzeczywistosci ideii wielu wymiarow?,chyba ze to taki truman show...wystarczy znalezdz schodki na widnokregu  :P dlatego duchowni w kosciele anglikanskim juz kilka razy potwierdzali,ze 'prawa boskie nie moga przeczyc prawom naszej rzeczywistosci' a przecza...wykluczaja sie wzajemnie nakazy i zakazy...zmieniaja sie prawdy wiary.a wierni wraz z rozwojem nauki coraz to wiekszej gimnastyki w nadinterpretacjach musza dokonywac...
|
|
|  | | Sapczyńska (39 punktów) | >Ale czy gdy mowa o owym duchu to nie chodzi po prostu o boga? A słyszałas kiedyś o Trójcy Przenajswietszej? 3 w 1
|
|
| |  | | joice (259 punktów) | >>Ale czy gdy mowa o owym duchu to nie chodzi po prostu o boga? >A słyszałas kiedyś o Trójcy Przenajswietszej? 3 w 1 jest wiele produktow na rynku typu 2 w 1 czy 3 w 1 specjalisci jednak potwierdzaja,ze 'jak cos jest do wszystkiego,to jest do niczego':P)
|
|
| |  | | Petite Violette (273 punktów) | > >Ale czy gdy mowa o owym duchu to nie chodzi po prostu o boga?> A słyszałas kiedyś o Trójcy Przenajswietszej? 3 w 1Jeden z mojch ulubionych paradoksow religi chrzescianskiej : 3 w 1! Religia monoteistyczna ktora w sumie tulmaczy ze jest ich paru. Nie mowiac juz o Maryi ktora w Polsce jest czczona jeszcze wiecej niz sam bog katolicki. To suma jest 4... Wiem juz co bedzie w odpowiedzi....
|
|
| | |  | | Stuglik (5 punktów) | > Jeden z mojch ulubionych paradoksow religi chrzescianskiej : 3 w 1! Religia monoteistyczna ktora w sumie tulmaczy ze jest ich paru. Nie mowiac juz o Maryi ktora w Polsce jest czczona jeszcze wiecej niz sam bog katolicki. To suma jest 4...> Wiem juz co bedzie w odpowiedzi.... > ... a w dodatku kilku jej wersjach: Maryja Czestochowska, Fatimska itd. ... Hinduistow nazywaja politeistami, a smia mowic o sobie "monoteisci", jesli uznac kazda emanacje Boga hinduskiego za osobne bostwo, to do "panteonu" judaistycznego musialby dolaczyc "Plonacy Krzew" i tym podobne dziwy...
|
|
| | | |  | | Osito | Odniose do dwoch artykolow: 1. Swiadectwo Nawróconego Żyda i jego analiza free.polbox.pl/r/repucha/artyk_8.htm2. Troszke lekcji pojęć. Co rozumiemy przez Trójcę? Jednym z powodów dla których niektórzy odrzucają określanie Boga terminem Trójcy Świętej jest często niezrozumienie tego, czym ta koncepcja jest. Aby coś krytykować trzeba wiedzieć, co się krytykuje. Nie mogę nie zgadać się z... "nie wiem czym". Jaka zatem treść ukrywa się za tajemniczym hasłem Trójca Święta? Zanim do tego dojdę, spróbujmy przyjrzeć się kilku błędnym koncepcjom na ten temat, czyli co przez Trójcę nie rozumiemy: Tryteizm (słowo powstałym ze złożenia dwóch terminów greckich: tri + theos, czyli trzech bogów) = jest to pogląd twierdzący, że w Bogu istnieją nie tylko trzy hipostazy (byty), ale też trzy boskie natury, trzy istoty - innymi słowy: trzej bogowie. Nie istnieje więc jeden lecz trzej bogowie: Ojciec, Syn i Duch Święty. Jak widać tryteizm jest w rzeczy samej politeizmem, wiarą w istnienie wielu bogów. Czasami przeciwnicy Trójcy zarzucają trinitarianom wiarę w trzech Bogów. Nie rozumieją, że walczą z tryteizmem a nie z koncepcją Trójcy. Sabelianizm (modalizm) = pogląd głoszący, że Bóg istnieje tylko w osobie Ojca a Syn i Duch Święty to jego atrybuty, sposoby wyrażania się, nie istniejące jako osoby. Innymi słowy jest tylko jedna osoba Boga, który raz w historii objawił się jako Ojciec. Potem na ziemi przybrał rolę Syna, a póżniej Ducha Świętego. W związku z tym, że Bóg w tym poglądzie przejawiał się na 3 różne sposoby, pogląd ten też określa się jako modalizm (od łac. modus czyli sposób). Damianityzm = Trójca Św. składa się z trzech osób, ale żadna z nich pojedyńczo nie jest Bogiem. Cała Trójca jest Bogiem, którego częścią jest każda z Osób. Czyli ani Ojciec ani Syn ani Duch pojedyńczo nie jest Bogiem. Bogiem są tylko razem. Monarchianizm = Głosi, że Ojciec, Syn i Duch nie są w tym samym stopniu Bogiem. Syn jest Bogiem niższym, a Duch jeszcze niższym (niektórzy pozbawiają Ducha osobowości sprowadzając go jedynie do energii czy przejawu Boga). Po tym krótkim przeglądzie zdefiniujmy pojęcie Trójcy Świętej. Przez Trójcę Świętą rozumiemy pogląd głoszący, że istnieje tylko jedna istota Boża o pluralnej (mnogiej, tu: potrójnej) osobowości. Tzn. istnieje tylko jeden Bóg lecz ten Bóg nie posiada jednej lecz trzy osobowości (krócej: osoby) określane jako: Ojciec, Syn albo Duch Święty. Te trzy Osoby są współwieczne (tzn. nie było nigdy takiego czasu, że istniał Ojciec a nie było Syna czy Ducha Świętego), i jakościowo sobie równe co do natury (stąd każda z nich jednak może być określana Bogiem) choć funkcjonalnie są różnie (czyli Ojciec nie jest Synem i vice versa). Słowo Trójca kojarzy się niektórym z trzema bogami (tryteizmem), dlatego może lepiej zamiast słowa Trójca będę mówił o Trójjedynym Bogu. ... Ogólnie rzec można, że z nauką tą zgadzają się właściwie wszystkie kościoły chrześcijaństwa. Wielu wskazuje na to, że koncepcja Trójjedyności Boga jest skomplikowana i trudna do wyobrażenia. Zgadzam się, ale kto powiedział, że poznanie natury Nieskończonego powinno być czymś prostym i łatwym? Jak do tej pory nauka nie za bardzo sobie daje radę ze zrozumieniem Bożego stworzenia, a przecież zrozumieć skończone stworzenie jest czymś niezrównanie prostszym od poznania nieskończonego Stwórcy! Żródło cytatów pochodzi z watchtower.org.pl/jz-trojca.phpDzięki za przeczytanie..
|
|
| | | | |  | | plodzien (7378 punktów) | > Jak do tej pory nauka nie za bardzo sobie daje radę ze zrozumieniem Bożego stworzenia, a przecież zrozumieć skończone stworzenie jest czymś niezrównanie prostszym od poznania nieskończonego Stwórcy!> Żródło cytatów pochodzi z watchtower.org.pl/jz-trojca.php> Dzięki za przeczytanie.. >Nie tylko z Trójcą. Przykładowo nie daje sobie rady jeszcze z: 1) wagą pewnych kropli krwi, które razem ważą tyle co każda z osobna, 2) kwadratowym kołem, 3) okrągłym prostokątem,......, ..... itd Słowem, nauka zawsze nie daje sobie rady z czymś, co jest po prostu nielogiczne. Pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|