 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-12-2006 17:18 | Monia | Do szkoly matoly?? | Co powinien umiec wspolczesny czlowiek starujacy w samodzielne zycie, aby bez przerwy sie nie potykal? Moim zdaniem 25 -letni czlowiek powinien posiadac nastepujace umiejetnosci/wiedze ( przynajmniej ja chcialabym zeby moje dziecko to wszystko umialo) aby poprawnie i bez wiekszych klopotow funkcjonowac we wspolczesnym, zlozonym, i pelnym oczekiwan i wymagan swiecie. 1. konkretny zawod (moze byc fryzjer, moze byc bankier) poparty praktyka - opanowany na wynik bdb 2. bardzo dobry angielski 3. prawo jazdy 4. obsluga komputera, swobodna poruszanie sie w Internecie 5. savoir-vivre plus podstawowe tance standardowe 6. finanse (inwestycje, kredyty, systemy emerytalne, ubezpieczenia) 7. podstawowe umiejetnosci sportowe (plywanie, gry, itd) 8. prawo cywilne i karne - podstawy - wiedza co moge a co nie, umiejetnosc napisania pozwu, itp 9. UMIEJETNOSC AUTOPREZENTACJi - bardzo rzadka umiejetnosc!!! a chyba jedna z najistotniejszych 10. NEGOCJACJE - zawodowe, rodzinne, ciagle to robimy  11. ZASADY WSPOLZYCIA SPOLECZNEGO (rodzina, znajomi) to jest troche powiazane z savoir-vivre i psychologia 13. ogolna wiedza o swiecie i kulturze 14. psychologia, socjotechnika, metody wyciszania sie, walki ze stresem 15. zdrowy tryb zycia, dieta, styl zycia 16. relna wiedza o co chodzi ( jak nie wiesz o co chodzi to zawsze o kase  mam tu na mysli przygotowanie do zycia, troche przeciwstawne temu co ucza na lekcjach religii, przygotowanie do tego ze moze byc ciezko, a ludzie nie zawsze sa mili, przyjemni i nie trzymajacy noza w kieszeni, wiedza o mobbingu, manipulacjach, sektach i innych patologiach Troche to chaotycznie wypisalam, ale pislalam wszystko co mi przychodzilo do glowy. Co dorzucilibyscie do tej listy, jakich umiejetnosci i wiedzy brakuje Wam na codzien?? Kolejne pytanie - jaki udzial w zdobywaniu tej wiedzy ma/mialo formalne wyksztalcenie proponowane przez szkoly? W moim przypadku z tej listy umiem na dzien dzisiejszy jakies 60%, z czego 10% wynioslam ze szkoly. Jako dumna absolwentka bylam totalnie nieprzygotowanym do zycia aniolkiem ktory dosyc szybko zostal wyprasowany przez zycie. Co oczywiscie nie oznacza utraty wiary w idealy. |
| Thorvoy (6588 punktów) | Odp: do szkoly matoly?? | Pewnych punktów nie poruszam, oznacza to że w pełni się z nimi zgadzam i nie mam nic do dodania. > 1. konkretny zawod (moze byc fryzjer, moze byc bankier)> poparty praktyka - opanowany na wynik bdbLub własna działalność. > 5. savoir-vivre plus podstawowe tance standardoweSavoir vivre- tak. Taniec do niczego nie jest potrzebny. > 6. finanse (inwestycje, kredyty, systemy emerytalne,> ubezpieczenia)Myślę że to wręcz najważniejsze. Bez finansów nie możesz pozwolić sobie na spełnienie większości pozostałych wymogów. > 7. podstawowe umiejetnosci sportowe (plywanie, gry, itd)Po co? > 14. psychologia, socjotechnika, metody wyciszania sie,> walki ze stresemPsychologia i socjotechnika- tak. Pozostałe można sobie darować. Jeśli spełniasz resztę wymogów, albo masz odpowiedni charakter, agresja i stres nie dotyczą Cię w takim stopniu, by mogły rzutować na Twoje powodzenie. > 15. zdrowy tryb zycia, dieta, styl zyciaBez przesady. > 16. relna wiedza o co chodzi ( jak nie wiesz o co chodzi to> zawsze o kase  > mam tu na mysli przygotowanie do zycia, troche> przeciwstawne temu co ucza na lekcjach religii,> przygotowanie do tego ze moze byc ciezko, a ludzie nie> zawsze sa mili, przyjemni i nie trzymajacy noza w kieszeni,> wiedza o mobbingu, manipulacjach, sektach i innych> patologiachTo już zawarłbym w punkcie z socjotechniką, wiadomo bowiem że trzeba ogólnego obeznania, by móc mieć podstawy teoretyczne. > Co dorzucilibyscie do tej listy, jakich umiejetnosci i> wiedzy brakuje Wam na codzien??Nie mam więcej pomysłów dzisiaj. Moim zdaniem najważniejszy punkt to ten z pieniędzmi. Bez nich jesteśmy nikim, choćbyśmy każdy z nas był profesorem gentleman (gentlewoman), znakomicie umiejącymi grać w golfa i tańczyć gawota. > Kolejne pytanie - jaki udzial w zdobywaniu tej wiedzy> ma/mialo formalne wyksztalcenie proponowane przez szkoly?Niewielki, ale jednak. Zależy też od tego czy chodziłaś do ogólniaka, czy szkoły ukierunkowanej na konkretny zawód. > W moim przypadku z tej listy umiem na dzien dzisiejszy> jakies 60%, z czego 10% wynioslam ze szkoly.A wiesz, to widać że trochę ponaciągałaś w niektórych punktach, żeby wyszło na Twoją korzyść.  Domyślam się że spełniasz większość wymogów, do których się odniosłem, zgadłem? Pozdrawiam.
|
|
 | | Monia | >Savoir vivre- tak. Taniec do niczego nie jest potrzebny. no czasem jest bo idziesz na elegancki bal i wszyscy tancza walca a Ty musisz sie kryc, taniec nalezy do savoir-vivre bardzo scisle podstawowe umiejetnosci sportowe (plywanie, gry, itd) >Po co? zeby bywac z ludzmi wiekszosc interesow zwiazuje sie na polach golfowych >>14. psychologia, socjotechnika, metody wyciszania sie, >>walki ze stresem >Psychologia i socjotechnika- tak. Pozostałe można sobie darować. Jeśli spełniasz resztę wymogów, albo masz odpowiedni charakter, agresja i stres nie dotyczą Cię w takim stopniu, by mogły rzutować na Twoje powodzenie. chyba masz racje >>15. zdrowy tryb zycia, dieta, styl zycia >Bez przesady. Bardzo wazne zaraz obok finansow Domyślam się że spełniasz większość wymogów, do których się odniosłem, zgadłem? Czasem mi sie wydaje ze im wiecej wiem tym mniej. No ucze sie caly czas w kazdym razie . pozdr
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | > >Savoir vivre- tak. Taniec do niczego nie jest potrzebny.> no czasem jest bo idziesz na elegancki bal i wszyscy tancza walca a Ty musisz sie kryc, taniec nalezy do savoir-vivre bardzo scisleI tańczyć pewnie akurat umiesz, zgadłem? Nie, słuchaj. Jeśli powiesz że nie umiesz tańczyć, nikt Ci nie zrobi z tego powodu problemów. Żyjemy w XXI wieku, nie w XIX. Problemy mogą się zacząć, jeśli na eleganckim balu będziesz głupio dowcipkować, przeklinać, bekać przy stole, siorbać, mlaskać, być arogancka, etc. Umiejętność nieczynienia takich rzeczy jest dziś znacznie istotniejsza niż znajomość tańca towarzyskiego. > podstawowe umiejetnosci sportowe (plywanie, gry, itd)> >Po co? zeby bywac z ludzmi wiekszosc interesow zwiazuje sie na polach golfowychPytasz, co musi umieć 25-letni człowiek, żeby móc zawsze odnaleźć się w życiu, ale nie dodałaś że tegoż człeka stać na uprawianie tak drogiego sportu, jakim jest golf. Powiem Ci coś: jeśli przyjmujesz że stać Cię na znakomite lekcje tańca, golfa i inne takie, to ja dodam że tak naprawdę nie potrzebujesz tych umiejętności, żeby się w życiu odnaleźć. Same pieniądze wystarczą. > >>15. zdrowy tryb zycia, dieta, styl zycia> >Bez przesady.> Bardzo wazne zaraz obok finansowPozwól że zgadnę jeszcze raz: taki właśnie tryb życia próbujesz nie bez sukcesów prowadzić.  > Domyślam się że spełniasz większość wymogów, do których się odniosłem, zgadłem?> Czasem mi sie wydaje ze im wiecej wiem tym mniej. No ucze sie caly czas w kazdym razie .Na moje pytanie jednak NIE odpowiedziałaś.
|
|
| |  | | Monia | > I tańczyć pewnie akurat umiesz, zgadłem?No umiem  > Nie, słuchaj. Jeśli powiesz że nie umiesz tańczyć, nikt Ci nie zrobi z tego powodu problemów. Żyjemy w XXI wieku, nie w XIX. Problemy mogą się zacząć, jeśli na eleganckim balu będziesz głupio dowcipkować, przeklinać, bekać przy stole, siorbać, mlaskać, być arogancka, etc. Umiejętność nieczynienia takich rzeczy jest dziś znacznie istotniejsza niż znajomość tańca towarzyskiego.zgadza sie, ale jednak uwazam ze trzeba umiec odnalezc sie w zyciu towarzyskim i umiec poprosic do tanca zone kogos tam > > podstawowe umiejetnosci sportowe (plywanie, gry, itd)> >>Po co? zeby bywac z ludzmi wiekszosc interesow zwiazuje sie na polach golfowych> Pytasz, co musi umieć 25-letni człowiek, żeby móc zawsze odnaleźć się w życiu, ale nie dodałaś że tegoż człeka stać na uprawianie tak drogiego sportu, jakim jest golf. Powiem Ci coś: jeśli przyjmujesz że stać Cię na znakomite lekcje tańca, golfa i inne takie, to ja dodam że tak naprawdę nie potrzebujesz tych umiejętności, żeby się w życiu odnaleźć. Same pieniądze wystarczą.Nigdy w golf anie gralam, ale mysle ze trzeba umiec choc troszke jezdzic na nartach grac w tenisa, plywac itp. Nie jest to priorytet ale bardzo sie przydaje > >>>15. zdrowy tryb zycia, dieta, styl zycia> >>Bez przesady.> >Bardzo wazne zaraz obok finansow> Pozwól że zgadnę jeszcze raz: taki właśnie tryb życia próbujesz nie bez sukcesów prowadzić.  Oj musze taki styl zycia prowadzic, bo jestem chorowita a nie moge sobie pozwolic na migreny i niedyspozycje, bardzo zdrowo zyje a przynajmniej staram sie > >Domyślam się że spełniasz większość wymogów, do których się odniosłem, zgadłem?> >Czasem mi sie wydaje ze im wiecej wiem tym mniej. No ucze sie caly czas w kazdym razie .> Na moje pytanie jednak NIE odpowiedziałaś.  Naprawde nie potrafie odpowiedziec. Duzo jeszcze przede mna. Bardzo duzo. Dopiero zaczelam  . Straszna harowa ale tak to juz jest
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > >I tańczyć pewnie akurat umiesz, zgadłem?> No umiem  Nie pytaj skąd wiedziałem. > zgadza sie, ale jednak uwazam ze trzeba umiec odnalezc sie w zyciu towarzyskim i umiec poprosic do tanca zone kogos tamA ja uważam że tańcem można sobie zadek podetrzeć, jeśli nie zna się zasad dobrego wychowania. Jeśli zaś znasz wspomniane zasady, taniec nie jest Ci do niczego potrzebny, możesz bowiem elegancko odmówić, tłumacząc się ze zbolałym uśmiechem że "nie umiesz tańczyć". Nikt mądry się nie obrazi, bądź pewna. > Nigdy w golf anie gralam, ale mysle ze trzeba umiec choc troszke jezdzic na nartach grac w tenisa, plywac itp. Nie jest to priorytet ale bardzo sie przydajePowiem Ci że sam prędzej docenię ludzi, którzy zamiast grać w golfa, grają na fortepianie. Żeby uprawiać sport, trzeba tylko UMIEĆ go uprawiać. Żeby wykonywać sztukę, trzeba finezji, która u ludzi zbyt rzadko jest spotykana. > >Pozwól że zgadnę jeszcze raz: taki właśnie tryb życia próbujesz nie bez sukcesów prowadzić.  > Oj musze taki styl zycia prowadzic, bo jestem chorowita a nie moge sobie pozwolic na migreny i niedyspozycje, bardzo zdrowo zyje a przynajmniej staram sieNo i jak myślisz, skąd wzięła się moja pewność że akurat ten wymóg jest kolejnym, który akurat spełniasz? Dlatego że ja sam nigdy zdrowego trybu życia nie dodałbym do Twojej listy. Podobnie z tańcami. W ogóle wygląda to tak, jakbyś chciała przyznać sobie publiczne medal w pewnych kategoriach. Wiesz że można przyznać odznaczenie za odwagę na polu bitwy, albo specjalne zasługi, ale ponieważ nie spełniasz żadnego z tych wymogów, dodajesz kategorię: "wybitne obieranie ziemniaków", albo "umiejętność jazdy w tył na BMX-ie" i nagle odkrywasz: "O! Spełniam kilka wymogów!" i przyznajesz sobie "Order Kartofla", albo "Krzyż Potłuczonych Kolan". Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | | Monia | > W ogóle wygląda to tak, jakbyś chciała przyznać sobie publiczne medal w pewnych kategoriach. Wiesz że można przyznać odznaczenie za odwagę na polu bitwy, albo specjalne zasługi, ale ponieważ nie spełniasz żadnego z tych wymogów, dodajesz kategorię: "wybitne obieranie ziemniaków", albo "umiejętność jazdy w tył na BMX-ie" i nagle odkrywasz: "O! Spełniam kilka wymogów!" i przyznajesz sobie "Order Kartofla", albo "Krzyż Potłuczonych Kolan".> Pozdrawiam.No dobra z tym tancem moze przesadzam, akurat w moim stylu zycia on jest potrzebny, ale masz racje wystarczy bon ton. A wiec wywalamy z listy taniec ok. Co do zdrowego stylu zycia to zapytajmy rencistow co o tym sadza. Naprawde przyjemnie byc zdrowym a nic nie ma za darmo. Trzeba wiedziec jak nie stac sie chorym. Lubie sobie medale przyznawac ale innym tez
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > No dobra z tym tancem moze przesadzam, akurat w moim stylu zycia on jest potrzebny, ale masz racje wystarczy bon ton. A wiec wywalamy z listy taniec ok.Ciekawi mnie Twój styl życia. Masz- w moim domyśle- zapewnioną stabilność finansową, znacznie starszego narzeczonego i zamiłowanie do kategorii życia, dostępnych Polakom na wyższym od przeciętnego poziomie społecznym. Kim jesteś? Czym się zajmujesz? O ile mogę spytać, rzecz jasna. > Co do zdrowego stylu zycia to zapytajmy rencistow co o tym sadza. Naprawde przyjemnie byc zdrowym a nic nie ma za darmo. Trzeba wiedziec jak nie stac sie chorym.Jeśli rencistę stać na kiepskie jadło, nie będzie kupował sobie kiełków fasoli i świeżo wyciśniętego soku z tego czy tamtego, ale będzie żył na kawałku chlebka ze słoniną. > Lubie sobie medale przyznawac ale innym tez  Poproszę o jakiś.
|
|
| | |  | | Vendetta (62 punktów) | Się wtrącę  > zeby bywac z ludzmi wiekszosc interesow zwiazuje sie na polach golfowychA jak ktoś nie lubi grać w golfa, jeździć na nartach, tylko grać w szachy albo wspinać się po górach ? To można czy nie ?  Ano tak po górach nie można, bo wisząc na ścianie skalnej nie da się trzymać w ręce długopisu do podpisywaia kontraktu. Czy naprawdę uważasz, że wszystko trzeba umieć po coś ? > Oj musze taki styl zycia prowadzic, bo jestem chorowita a nie moge sobie pozwolic na migreny i niedyspozycje, bardzo zdrowo zyje a przynajmniej staram sieA co rozumies pod pojęciem zdrowego życia, jeżeli wolno zapytać ? > Nie pytaj skąd wiedziałem.Ja zapytam  - objawienie ?  > Uwazam ze 20 lat ktore poswiecilam na edukacje byly bardzo nieefektywnie.A może ty nieefektywnie z nich korzystalaś ? Albo w ogóle. Nikt ci na silę nie wbije porcji wiedzy do glowy jeżeli nie chcesz. > Egzamin dojrzalosci powinien stwierdzac dojrzalosc czyli zdolnosc do samodzielnego funkcjonowania w spoleczenstwie.No. Będziemy się uczyć grać na gieldzie nie umiejąc tabliczki mnożenia. > Wezmy finanse. Brak elemanternej wiedzy powoduje ze wiekszosc mlodych ludzi wpada w pulapke kredytowa i wyscig szczurow.Ekhem. Podkreslam jeszcze raz - nie mam pojęcia do jakiej szkoly uczęszczalaś, że tego się tam nie nauczylaś. Bo ja np: ucząc się w liceum, wlaśnie zmagam się z wypelnieniem zeznania podatkowego na ocenę (  ) > Żyjemy w XXI wieku, nie w XIX.Eureka ! Droga użytkowniczko; teraz ja Ci coś opowiem: Uczęszczałam przez 3 lata na lekcje bon tonu (ambicje roziny...). Nauczyłam się tam mnóstwa róznych rzeczy, np: jak zajadać homary, ślimaki i inne świństwwa, po której stronie mężczyzny trzeba się ustawić aby się dobrze prezentować w różnych sytuacjach, wznosić toasty, być wzorową panią domu, nakrywac stół, wiedzieć o czym z kim można rozmawiać, i wieeeeele innych. Nauka, a weryfikacja to drugie. Nawet nie wiesz jak bardzo przydają mi się umiejętności zachowania się przy stole, gdy jem jakiegoś kurczaka ociekającego keczupem w jakimś ke fej si, albo kebab z frytkami w jakimś mini barze. Wzorową panią domu również nigdy nie będę, bo zamierzam pracować. Sztuki wznoszenia toastów też nie wykorzystuję podnosząc butelkę z piwem i mówiąc - pijemy za .... Ślimaków nigdy nie zjem, bo chyba zwymiotowałabym. Chodziłam również na lekcje tańca. I na imprezach ze znajomymi baaaaardzo często tańczę walca wiedeńskiego lub też paso doble w ramach rozrywki. Co do zdrowego trybu życia, to na biologii przygotowaliśmy referaty i w ogóle dużo mówiliśmy na temat zdrowych diet. I mimo, iż otrzymalam dobrą ocenę nie zamierzam się do wymogów zastosować. Wnioski ? ! Nr. 1 Zmieniły się czasy, zmieniły sie wymogi. Dzisiaj na przyjęciach biznesowych nie podaje się sznycla cielęcego z kartofelkami i wina (kieliszek trzyma się za nóżkę), tylko jest mini bufet z przekąskami, które zjada się na stojąco i drinki. Nie tańczy się polki ani walca, tylko freestyle i każdy kiwa się mniej lub bardziej w rytm muzyki, która wcale nie jest poważną. Przedstawione wymogi są zupełnie nieżyciowe. Tyle mówisz o praktyce, ale tak naprawde nie masz o niej pojęcia. Proponujesz utopijny model wychowania, który sprawi, iż staniesz się aniołem wśród zwykłych zjadaczy chleba. Nie będziesz miała z kim i o czym pogadać, ani pójśc na imprezę. Bo mimo iż nikt nie neguje roli teatru w życiu człowieka, to teraz częsciej ogląda się performance, niż Antygonę. Nr. 2 Gdyby każdy posiadał wszystkie wymogi z tej listy, świat byłby śmiertelnie nudny. Wszyscy identyczni, jak z fabryki Coca coli. Są różni ludzie, różne zachowania. Nie możesz wymagać od prostego rolnika, który zna się na uprawach zbóż aby znał ważniejsze nurty w sztuce i wiedział kto napisał "Odę do młodości". Jemu jest to niepotrzebne do szczęścia tak samo jak tobie wiedza na temat środków ochorny zbóż uprawnych. Koniec, bo czuję że nudzę jak nowelizacja ustawy podatkowej.
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Co mogę powiedzieć... masz plusika.
|
|
| placownik (17853 punktów) | Odp: Do szkoly matoly?? |
Liczne rzesze niespełnionych humanistów dręczonych twierdzeniem Pitagorasa pospołu z niemniej licznymi zastępami posiadaczy umysłów "ścisłych" zmuszonych do bezowocnych dociekań co taki czy inny autor miał na myśli, pisząc to lub tamto, ozłociliby Cię, gdyby udało Ci się jednoznacznie określić, co należy rozumieć przez >ogólną wiedzę o świecie i kulturze.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | Monia | > Liczne rzesze niespełnionych humanistów dręczonych twierdzeniem Pitagorasa pospołu z niemniej licznymi zastępami posiadaczy umysłów "ścisłych" zmuszonych do bezowocnych dociekań co taki czy inny autor miał na myśli, pisząc to lub tamto, ozłociliby Cię, gdyby udało Ci się jednoznacznie określić, co należy rozumieć przez >ogólną wiedzę o świecie i kulturze. > Pozdrawiam > Niech strój słów podkreśla urodę myśli
mysle ze tak po lebkach ogolnie cos z geografii, historii , sztuki, polityki, itd. Nie wiem, nie to trudne do okreslenia, ale przyszlo mi to do glowy jak czytalam ostatnia ksiazke Donalda Trumpa i on pisal ze musial zwolnic niezwykle kompetentna sekretarke pochodzenia europejskiego tylko dlatego ze nie mieszkalal A Ameryce wiedzialal kto to jest Paul Anka, Joan Collins i inni z amerykanskiego show biznesu. Popelniala przez to gafy i podejmowalal niewlasciwe decyzje. Chodzi mi o takie ogolne obycie, odroznianie Leppera od Picassa.
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
>mysle ze tak po lebkach ogolnie cos z geografii, historii , sztuki, polityki, itd.
Bieda w tym, że mamy ambitnych dydaktyków, którzy nie potrafią "tak po łebkach" i "ogólnie coś" i czują się zobowiązani nauczać wszystkiego, dokładnie. Nie mamy natomiast wychowawców, którzy potrafiliby wzbudzać u ucznia zainteresowania otaczającym go światem i pokazywać mu narzędzia do samodzielnego rozwijania tych zainteresowań. Efekt jest taki, że ambitny kandydat na medycynę ma biologię i spory kawałek chemii z fizyką w małym palcu, a o Lepperze i Picassie nawet nie słyszał. I wcale go to nie martwi!
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | sukulent (2309 punktów) | >Efekt jest taki, że ambitny kandydat na medycynę ma biologię i spory kawałek chemii z fizyką w małym palcu, a o Lepperze i Picassie nawet nie słyszał. I wcale go to nie martwi!
Śmiem zaprotestować.
W imieniu tych ambitnych kandydatów.
"Moje czasy" nauki w szkołach ogólnokształcących były naznaczone piętnem ogólnokształcenia - ile się da i we wszystkim. Jednym szło do głowy, drugim - nie. Jedni czuli sie stymulowani do samodzielnych poszukiwań przez tych samych nauczycieli, których drudzy uważali w najlepszym razie za nudziarzy, jeżeli nie za twardogłowych tyranów. Dalsze lata życia nauczyły mnie, ze każda wiedza może się przydać - i nic na to nie mogę poradzić. Czekam w napięciu na moment, w którym przydatna okaże się jedna z bardziej egzotycznych wiadomości z dziedziny geografii gospodarczej zdobyta nie wiadomo kiedy, że w Kuala Lumpur wydobywa się fosforany.
Jedni ambitni kandydaci wiedzą, kto to Lepper i Picasso, inni - nie. Zaś, aby spać spokojnie, chcę wierzyć, że wszyscy mają biologię, chemię i fizykę w małym palcu. W razie czego będą weryfikować swoją znajomość prawa Bernoulliego na moich tętnicach.
Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka")
|
|
 | | IQ955 (2355 punktów) | Już wiesz. Chodzi o to, abyś wiedział, że Lepper to ten z obrazów Picassa.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| Vendetta (62 punktów) | >przynajmniej ja chcialabym zeby moje dziecko to wszystko umialo Kreacja idealnego dziecka ? Najczęście w ten spoób krzywdzi się dziecko. Niespełnione ambicje rodziców etc...
Nr 4,6,8,9,10 to szkolny program przedmiotów wiedzy o społeczeństwie i przedsiębiorczości.
>relna wiedza o co chodzi A o co chodzi ?
>Jako dumna absolwentka bylam totalnie nieprzygotowanym do zycia aniolkiem ktory dosyc szybko zostal wyprasowany przez zycie Życie jest brutalne. A może nie umiałaś wykorzystać zdobytej wiedzy ? A czego spodziewałaś się od szkoły ? Zarzucasz, że tylko 10% wiedzy wymienionej tutaj z niej wyniosłaś. Wg tej listy umiejętności, to ja mogę śmiało dać szkole własnie 60%. Nie wiem do jakiej szkoły uczęszczałaś. Nie spodziewasz się chyba, że do programu nauczania zostanie wprowadzona nowa dieta bananowa albo jednoskładnikowa dieta białkowo- z czymś tam, oczyszczająca coś tam i poprawiająca wygląd cery.
|
|
 | | Monia | spodziewałaś się od szkoły ? Zarzucasz, że tylko 10% wiedzy wymienionej tutaj z niej wyniosłaś. Wg tej listy umiejętności, to ja mogę śmiało dać szkole własnie 60%. Nie wiem do jakiej szkoły uczęszczałaś. Uwazam ze 20 lat ktore poswiecilam na edukacje byly bardzo nieefektywnie. Edukacja polska jest szalenie nieefektywna ( oczywiscie z wyjatkami) i jednokierunkowa. Nikt nie mowi rodzicom ze ich dziecko powinno nauczuc sie calej listy umiejetnosci, podczas gdy szkola jedynie przygotuje ich do zawodu a i zazwyczaj kiepsko. Egzamin dojrzalosci powinien stwierdzac dojrzalosc czyli zdolnosc do samodzielnego funkcjonowania w spoleczenstwie. Wezmy finanse. Brak elemanternej wiedzy powoduje ze wiekszosc mlodych ludzi wpada w pulapke kredytowa i wyscig szczurow. Zachecam do przeczytania rewelacyjnej ksiazki "Bogaty ojciec , biedny ojciec" i innych z tej serii napisana min dla rodzicow dzieci zdanych na okrojona edukacje szkolna. Moze zamiast uczyc o budowie komorki lepiej byloby zagrac na lekcjach w cash flow i zapewnic sobie spokojna stabilna finansowo przyszlosc? A dlaczego nie mielibysmy sie uczyc w szkole co jest zdrowe do jedzenia? Czy to wedlug Ciebie zbyt prozaiczne?? Chyba brakuje nam jednak tej wiedzy skoro mlodziez jest otyla lub anemiczna i zajada sie mimo to hamburgerami i coca-cola. A dlaczego szkola nie mialaby tego uczyc? Wiekszosc ludzi zaczyna interesowac sie tym co je jak zachoruje na cos powaznego. Szkoda....Na Zachodzie to firmy ubezpieczeniowe zainteresowane sa propagowaniem zdrowego stylu zycia, aby ludzie mniej chorowwali a oni sami mniej wydawali pieniedzy na leki i lekarzy. Bezplatne seminaria, ksiazki, prelekcje. U nas nie ma prywatnych kas chorych wiec dlatego temat mamy uznac za niesitniejacy lub zbyt prozaiczny zeby zajela sie tym szkola?
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | > Moze zamiast uczyc o budowie komorki lepiej byloby zagrac na lekcjach w cash flow i zapewnic sobie spokojna stabilna finansowo przyszlosc?
A może lepiej uczyć budowy komórki, żeby nie zapomnieć że coś takiego jak "komórka" w ogóle istnieje, a w ramach zajęć pozalekcyjnych zagrać w to cośtam, o czym wspominasz.
>A dlaczego nie mielibysmy sie uczyc w szkole co jest zdrowe do jedzenia? Czy to wedlug Ciebie zbyt prozaiczne?? Chyba brakuje nam jednak tej wiedzy skoro mlodziez jest otyla lub anemiczna i zajada sie mimo to hamburgerami i coca-cola.
Ja tam na biologii uważałem i mówione było dość wyraźne co jest zdrowe, co nie, w dodatku podane nawet były określone ilości optymalne dla zapewnienia zdrowia i długiego żywota. A kto lubi hamburgery i colę, będzie je spożywał mimo wszystko, tak jak ja. Lubię niezdrową żywność.
Nawiasem mówiąc, nigdy nie zajadałem się coca-colą.
>Na Zachodzie to firmy ubezpieczeniowe zainteresowane sa propagowaniem zdrowego stylu zycia, aby ludzie mniej chorowwali a oni sami mniej wydawali pieniedzy na leki i lekarzy.
I jaki tego efekt? Taki że Polacy są zdrowsi.
> Bezplatne seminaria, ksiazki, prelekcje. U nas nie ma prywatnych kas chorych wiec dlatego temat mamy uznac za niesitniejacy lub zbyt prozaiczny zeby zajela sie tym szkola?
Bo ludzie nie chcą zrywać z pewnymi przyzwyczajeniami, które nadają odrobiny smaku ich życiu. Nie będę wcinał kiełków sojowych, jeśli mogę zjeść solidnego, niedosmażonego schabowego z dużą ilością soli. Lubię czasem zapalić, choć aż za dobrze wiem, co powoduje dym tytoniowy. Nie uprawiam joggingu, bo mi się nie chce, a gruby od hamburgerów i coli jakimś cudem nie jestem.
Dzięki temu człowiek nie martwi się non-stop, czy dobrze wyważył swój dzisiejszy posiłek co do dwóch dziesiątych kalorii, czy aby zrzucił podczas ćwiczeń wystarczająco kilogramów w ciągu tygodnia, żeby znaleźć się w pobliżu optymalnej wagi, czy też przypadkowe wsadzenie niewłaściwego klucza w zamek nie spowodowało właśnie zaburzeń Twojego feng shui, prowadzących do ciężkich powikłań, mogących skończyć się za kilkadziesiąt lat nawet śmiercią.
|
|
| |  | | Monia | >Bo ludzie nie chcą zrywać z pewnymi przyzwyczajeniami, które nadają odrobiny smaku ich życiu. Nie będę wcinał kiełków sojowych, jeśli mogę zjeść solidnego, niedosmażonego schabowego z dużą ilością soli. Lubię czasem zapalić, choć aż za dobrze wiem, co powoduje dym tytoniowy. Nie uprawiam joggingu, bo mi się nie chce, a gruby od hamburgerów i coli jakimś cudem nie jestem. >Dzięki temu człowiek nie martwi się non-stop, czy dobrze wyważył swój dzisiejszy posiłek co do dwóch dziesiątych kalorii, czy aby zrzucił podczas ćwiczeń wystarczająco kilogramów w ciągu tygodnia, żeby znaleźć się w pobliżu optymalnej wagi, czy też przypadkowe wsadzenie niewłaściwego klucza w zamek nie spowodowało właśnie zaburzeń Twojego feng shui, prowadzących do ciężkich powikłań, mogących skończyć się za kilkadziesiąt lat nawet śmiercią. nie presadzajmy, nie jestesmyniewolnikami, ja tez uwielbiam tonami czekoladki i nie znosze joggingu, ale chodzi o to co robimy przez 6 dni w tygodniu a w niedziele mozna grzeszyc do woli,
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >nie presadzajmy, nie jestesmyniewolnikami, ja tez uwielbiam tonami czekoladki [...]
Te czekoladki "Tonami" to jakies z importu?
> [...] i nie znosze joggingu [...]
No i dobrze, bo wbrew obiegowej opinii, jest on niezdrowy.
> [...] ale chodzi o to co robimy przez 6 dni w tygodniu a w niedziele mozna grzeszyc do woli,
Ja raczej grzeszę przez 6 dni w tygodniu, a w niedzielę kuszę się na coś teoretycznie rozsądnego. Jakoś żyję i mam się całkiem dobrze.
|
|
| | | |  | | Monia | > Te czekoladki "Tonami" to jakies z importu?milka z orzechami, rafaello i ritterspot wszystkie rodzaje polecam  > No i dobrze, bo wbrew obiegowej opinii, jest on niezdrowy.powaznie??
|
|
| | | | |  | | Monia | > >No i dobrze, bo wbrew obiegowej opinii, jest on niezdrowy.wiesz co no glupio mi tak pisac o trzeciej osobie, ale moj narzeczony uprawia jogging no i chyab wlasnie z tego powodu w wieku 42 lat moze i moze  chyba nie chce zeby ten jogging przestal uprawiac
|
|
| | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > wiesz co no glupio mi tak pisac o trzeciej osobie, ale moj narzeczony uprawia jogging no i chyab wlasnie z tego powodu w wieku 42 lat moze i moze  No właśnie. A mógłby na pewno i na pewno! Trochę poważniej- w tym wieku to jeszcze żadna rewelacja. Poczekaj jakieś 10 lat. > chyba nie chce zeby ten jogging przestal uprawiac  Lepiej by z Tobą poćwiczył, zamiast tracić czas na bieganie.
|
|
| | | | | |  | | qazad | > wiesz co no glupio mi tak pisac o trzeciej osobie, ale moj narzeczony uprawia jogging no i chyab wlasnie z tego powodu w wieku 42 lat moze i moze chyba nie chce zeby ten jogging przestal uprawiac  --- te 16 punktów, które z takim zaangażowaniem wymieniłaś, to wynik przemyśleń po kolizji z postudencką rzeczywistością? czy może może potrzeba Twojego ~17 lat starszego partnera, by móc Cię bez żadnego "ale" wprowadzić w środowisko swoich równiesników, będących przecież z innego niż Ty pokolenia ?
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > >Te czekoladki "Tonami" to jakies z importu?> milka z orzechami, rafaello i ritterspot wszystkie rodzaje polecam  Ależ ja znam te pyszności. Chyba żartu nie załapałaś. Nawiasem mówiąc najbardziej lubię Lindta (nie licząc pistacjowej i gorzkich). > >No i dobrze, bo wbrew obiegowej opinii, jest on niezdrowy.> powaznie??Od biegania siada Ci kręgosłup. Znacznie zdrowsze są długie spacery.
|
|
 | | Monia | >>przynajmniej ja chcialabym zeby moje dziecko to wszystko umialo >Kreacja idealnego dziecka ? Najczęście w ten spoób krzywdzi się dziecko. Niespełnione ambicje rodziców etc...
przeciez napislalam ze moze byc fryzjerem...zadaniem rodzica jest wychowac samodzielnego, szczesliwego czlowieka
|
|
| lipschitz (1674 punktów) | Dobrze, aby unikał naśladownictwa na rzecz posługiwania się własnym rozumem. Pozwoli mu to za 25 lat zaktualizować listę i wykreślić z niej zbędne zadania
|
|
 | | Monia | > Dobrze, aby unikał naśladownictwa na rzecz posługiwania się własnym rozumem. Pozwoli mu to za 25 lat zaktualizować listę i wykreślić z niej zbędne zadania masz racje!!! dorzucam do listy!!!
|
|
|  | | AstralStorm (558 punktów) | > >Dobrze, aby unikał naśladownictwa na rzecz posługiwania się własnym rozumem. Pozwoli mu to za 25 lat zaktualizować listę i wykreślić z niej zbędne zadania > masz racje!!! dorzucam do listy!!!A jak ktoś to wykreśli po posłużeniu się własnym rozumem, to co? Sprzeczność? Ależ ludzie są ich pełni...
|
|
| Łukasz Mastalerek | Moim zdaniem umiejętność grania w takie rzeczy jak piłka nożna czy siatkówka jest bardzo ważna,ponieważ takie rzeczy się podziwia i jest to odpoczynek dla ciała,kto tego nie potrafi,uznawany jest za cieniasa,trzeba też umieć się bić,żeby nikt nie chciał robić z Ciebie wała,prawdziwy facet też musi znać się na technice,mechanice,budownictwie,na metalach,mało mówić,dużo robić i być twardzielem
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | I znać budowę telewizora, w razie gdyby się zepsuł podczas meczu, oraz ogólny skład piwa.
|
|
 | | Monia | > Moim zdaniem umiejętność grania w takie rzeczy jak piłka nożna czy siatkówka jest bardzo ważna,ponieważ takie rzeczy się podziwia i jest to odpoczynek dla ciała,kto tego nie potrafi,uznawany jest za cieniasa,trzeba też umieć się bić,żeby nikt nie chciał robić z Ciebie wała,prawdziwy facet też musi znać się na technice,mechanice,budownictwie,na metalach,mało mówić,dużo robić i być twardzielemjaki fajny chlopak
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | Gdzie? GDZIE?
|
|
| |  | | Monia | > Gdzie? GDZIE?tam w gorze, jakies 5 cm
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > tam w gorze, jakies 5 cm  Tam to ja widzę Twój post.
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
> jaki fajny chlopak  Podchodzący do życia bardzo praktycznie. Boję się jednak, że nie znajdziecie zbyt wielu wspólnych tematów. Ale może się mylę? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | Monia | > >jaki fajny chlopak  > Podchodzący do życia bardzo praktycznie. Boję się jednak, że nie znajdziecie zbyt wielu wspólnych tematów. Ale może się mylę?wystarczy ze kilka znajdziemy chociazby ten praktycym
|
|
| mohawk (2936 punktów) | To trochę jak wymagania pracodawców, żeby pracownik był młody, atrakcyjny, dyspozycyjny, tani i z dwudziestoletnim doświadczeniem w lotach kosmicznych.
|
|
| Kika (222 punktów) |
> 9. UMIEJETNOSC AUTOPREZENTACJi - bardzo rzadka> umiejetnosc!!! a chyba jedna z najistotniejszychMoże nie jestem na czasie, ale mam wrażenie, że właśnie ta umiejętność jest dość często omawiana w mediach. Zresztą dość niemile kojarzy mi się z umiejętnością nadrabiania braków merytorycznych odpowiednio zainscenizowanym "show". .... ale może tak to ma być. > 16. relna wiedza o co chodzi ( jak nie wiesz o co chodzi to> zawsze o kase  Możesz rozwinąć, o co Ci chodzi w tym punkcie?  > Troche to chaotycznie wypisalam, ale pislalam wszystko co> mi przychodzilo do glowy.> Co dorzucilibyscie do tej listy, jakich umiejetnosci i> wiedzy brakuje Wam na codzien??Można by do tej listy dorzucić pewnie jakieś przydatne cechy charakteru, które można u siebie wypracowywać. Nie wiem, .... może wytrwałość, cierpliwość, kreatywność, otwartość na zmiany. To się przydaje.
|
|
 | | szukacz | >>9. UMIEJETNOSC AUTOPREZENTACJi - bardzo rzadka Kiedyś tłumaczono w telewizji - nie masz pracy, bo nie umiesz napisać listu motywacyjnego.To była jedyna przyczyna bezrobocia. Teraz zwraca się uwgę na autoprezentację. Cżęsto dochodzi do sytuacji komicznych. Z jednej strony biurka siedzi przyszły pracodawca wyedukowany, jak oceniać przyszłego pracownika, a z drugiej kandydat na pracownika, który na pamięć nauczył się jak ma się zachować i jakich odpowiedzi udzielić na zadane pytania. (autoprezentacja) Może po prostu powinni się wymienić scenariuszami. Żyjemy w groteskowym społeczeństwie? Czy ktoś nami manipuluje?
|
|
|  | | Kika (222 punktów) | > >>9. UMIEJETNOSC AUTOPREZENTACJi - bardzo rzadka> Z jednej strony biurka siedzi przyszły pracodawca wyedukowany, jak oceniać przyszłego pracownika, a z drugiej kandydat na pracownika, który na pamięć nauczył się jak ma się zachować i jakich odpowiedzi udzielić na zadane pytania. (autoprezentacja) Może po prostu powinni się wymienić scenariuszami. Słusznie. Ale w czasach wszelkiej maści poprawności ludzie lubią zachowywać pozory racjonalizmu w swoich decyzjach. Jeśli między panią x, y, z nie ma żadnej merytorycznej różnicy, to jako kryterium wyboru można uznać np. taką komiczną autoprezentację. Zresztą i tak pan Szef dokona pewnie wyboru pod wpływem nieuświadomionych przesłanek. Na przykład wybierze dziewczynę o typie urody znacząco różnym od typu urody własnej żony. Słyszałam taką historię z branży budowlanej, jak to firma zatrudniła gościa, który udawał, że reguluje temperaturę w pomieszczeniach, w których pracowały kobiety. Jeśli któraś twierdziła, że jej za gorąco, posłuszny fachman biegł dogodzić zduszonej niewiaście i rzekomo podkręcał sterownik. Po okrążeniu truchtem budynku wracał informując, że spełnił pokornie życzenie. Wszyscy byli zadowoleni. Pani od razu czuła się lepiej, a pozór racjonalnego związku przyczynowo-skutkowego zostawał zachowany.  I tak dalej ................... > Żyjemy w groteskowym społeczeństwie?To na pewno. Można sobie tylko życzyć przewagi śmiechu nad łzami.  > Czy ktoś nami manipuluje?Zawsze ktoś nami manipuluje. Od rodziców poczynając. Problem z manipulacją nie leży chyba w jej istnieniu, ale w jej nasileniu. pozdrawiam
|
|
|  | | Monia | >>>9. UMIEJETNOSC AUTOPREZENTACJi - bardzo rzadka >Kiedyś tłumaczono w telewizji - nie masz pracy, bo nie umiesz napisać listu motywacyjnego.To była jedyna przyczyna bezrobocia. Teraz zwraca się uwgę na autoprezentację. Cżęsto dochodzi do sytuacji komicznych. Z jednej strony biurka siedzi przyszły pracodawca wyedukowany, jak oceniać przyszłego pracownika, a z drugiej kandydat na pracownika, który na pamięć nauczył się jak ma się zachować i jakich odpowiedzi udzielić na zadane pytania. (autoprezentacja) Może po prostu powinni się wymienić scenariuszami. >Żyjemy w groteskowym społeczeństwie? Czy ktoś nami manipuluje? Autoprzentacja nie poleg ana nauczeniu sie gotowych odpowiedzi, lecz na opanowaniu warsztatu - glos, sylwetka, wizerunek, mimika gesty retoryka oarz za jego pomoca przedstawinie swoich zalet w odniesieniu do stawianych zadan. Wszyscy wolimy czekoladki w zlotkach i ladnym opisemniz w szarym papierze
|
|
| |  | | Kika (222 punktów) | >>>>9. UMIEJETNOSC AUTOPREZENTACJi - bardzo rzadka
>Autoprzentacja nie poleg ana nauczeniu sie gotowych odpowiedzi, lecz na opanowaniu warsztatu - glos, sylwetka, wizerunek, mimika gesty retoryka oarz za jego pomoca przedstawinie swoich zalet w odniesieniu do stawianych zadan. Wszyscy wolimy czekoladki w zlotkach i ladnym opisemniz w szarym papierze
Nie chcę być złośliwa, ale Twoja autoprezentacja w prezentowaniu poprawności językowej - nieco kuleje.
Pewnie masz w dużym stopniu rację. Mój sceptycyzm w tej mierze wynika pewnie z tego, że obracam się może w kręgu innego typu ludzi niż Ty. Każdy, dokładnie każdy prawdziwy fachowiec jakiego poznałam, od jazdy na nartach po tworzenie programów komputerowych koncentrował się wyłącznie na swojej pracy, a nie na mimice, czy gestach i to ona świadczyła o jego klasie.
|
|
| michiko (596 punktów) | >Co powinien umiec wspolczesny czlowiek starujacy w >samodzielne zycie, aby bez przerwy sie nie potykal?
Może powinien nauczyć się wyciągać wnioski ze swoich błędów, umieć spojrzeć obiektywnie na możliwości i ograniczenia. Te punkty są zbyt dogmatyczne. Prawie jak Dekalog. Nawet doskonała realizacja jednych i drugich nie daje gwarancji ani powodzenia w życiu, ani zbawienia. Poza tym stanowią raczej dowód lęku przed życiem, niż realną drogę rozwoju, więc mogą w konsekwencji okazać się bezużyteczne a nawet szkodliwe. To jakaś straszna próba zaprogramowania. I to wszystko musi umieć człowiek 25-letni. A ja myślałam, że człowiek może uczyć się całe życie. Chyba warto przemyśleć jeszcze raz cele tych postulatów.
|
|
 | | Monia | >>Co powinien umiec wspolczesny czlowiek starujacy w >>samodzielne zycie, aby bez przerwy sie nie potykal? >Może powinien nauczyć się wyciągać wnioski ze swoich błędów, umieć spojrzeć obiektywnie na możliwości i ograniczenia. Te punkty są zbyt dogmatyczne. Prawie jak Dekalog. Nawet doskonała realizacja jednych i drugich nie daje gwarancji ani powodzenia w życiu, ani zbawienia. Poza tym stanowią raczej dowód lęku przed życiem, niż realną drogę rozwoju, więc mogą w konsekwencji okazać się bezużyteczne a nawet szkodliwe. To jakaś straszna próba zaprogramowania. >I to wszystko musi umieć człowiek 25-letni. A ja myślałam, że człowiek może uczyć się całe życie. >Chyba warto przemyśleć jeszcze raz cele tych postulatów. No pewnie ze to nie da zadnej gwarancji. Nie mam pojecia czy to sluszne. Po prostu w obliczu swoich niezadowalajacych osiagniec zyciowych zrobilam pare lat temy taka liste i ciagle ja uzupelniam. Jakies efekty sa choc jestem opiero przy 60%. pozdr
|
|
| Cieślański (994 punktów) | > Współczesny człowiek startujący w samodzielne życie, aby bez przerwy się nie potykał,i z nie zaspokojonego głodu śliny nie przełykał, lecz w zamian tego wyrwał się z bogoojczyźnianego marazmu, przede wszystkim powinien umieć doprowadzać się samodzielnie i własnoręcznie do orgazmu. Jeśli już TO potrafimy, to droga do orgazmu wspólnie przeżywanego z partnerem, jest krótsza o parę odległości od Marsa do Wenus. A wtedy, starania o futro z norek lub nowe czerwone Ferrari, staje się czystą, łatwą przyjemnością. Jeśli wspinając się na wyżyny sztuki kochania, potrafimy od ręki, tzn. od zaraz i ot tak sobie (lub od członka wspólnoty małżeńskiej) szczytować wspólnie, to zarabienie pieniędzy, nawet w procesie samodzielnej działalności gospodarczej, pod postacią świadczenia usług seksualnej przyjemności, dla instytucji i dla ludności, przybiera postać rzeczy łatwej i banalnej. Odruch rozkoszy orgazmu trzeba po prostu wytresować sobie w mózgowym ośrodku przyjemności. Problem anorgazmii dotyczy w głównej mierze kobiet. Mężczyźni z natury rzeczy bez problemów szczytują, bo od, pardon, "małego", nawet nieświadomie, systematycznie trenują. Główny narząd do osiągania rozkoszy, (czyli własnego penisa), mają oni łatwo dostępny do ćwiczeń manualnych, już od urodzenia, ze względu na relatywnie duży w stosunku do całego ciała rozmiar "corpus delekti", jak mawiają księża anty-Onan-niści i katoliccy stróże moralności. Każdy chyba widział w końcowej scenie "Seksmisji", męskie niemowlaki słodkie, tarmoszące swego grzechotnika, pardon grzechotkę. A niektóre gibkie samczyki, potrafiące względnie wcześnie tj. przed zwapnieniem kości, utrzymać mimowolne ruchy mięśni w ryzach, potrafią naginać karku aby robić z niego nawet gryzak, ku obopólnej radości. Gorzej jest u kobiet, u których zalążek penisa wykształca się w trudną do znalezienia, ukrytą w fałdach skóry stosunkowo mikrowymiarową łechtaczkę. Jeśli ktoś potrafi sam sobie sprawić przyjemność, to nie jest już tak bardzo uzależniony od tej "drugiej", rywalizującej o dobra materialne i inne korzyści namacalne, -"strony". Dlatego mężczyźni z natury są bardziej samodzielni i, pardon, "przed-się biorczy", wręcz, chwytający interes w swoje ręce. Innymi słowy osiągając perfekcjonizm na odcinku zachowań lubieżnych, każdy człowiek staje się, -od wszelkich religijnych naciągaczy (obiecujących niebiańską rozkosz dopiero po śmierci), już w młodości, niezależny. Jest więc sporo fizjologicznych i społecznych racji, w teorii mówiącej o manipulacyjno-merkantylnym podłożu kościelnych fobi i krucjat, wiedzionych przeciwko auto-erotycznemu samozaspokajaniu, czyli tzw. masturbacji. Choć wiem, że mogę być postrzegany jako nieobyty w sztuce savoir-vivre, niewychowany cham, to z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że odpowiednio rozreklamowana domniemana legenda perfekcyjnego opanowania sztuki doprowadzania innych partnerów do stanu szczytowania, zupełnie, nie wymaga (do posiadania satysfakcjonujących kontaktów towarzyskich), umiejętności >"popraszania do tańca kogoś, tam". Dodatkowo ilość kalorii tracona podczas orgazmu, wprowadza aportem, możliwość bezwarunkowego "dania sobie luzu tj. spokoju" z każdym innym sportem. Jeżeli w sztuce obopólnego szczytowania osiągniemy pełną kompetencję negocjacyjno-handlową, to bez wątpienia taka umiejętność, zagwarantuje nam również pełną samowystarczalność finansową. Natomiast nie jestem w 100% pewien, czy zachodzące podczas pieszczot orano-genitalnych, "prosto w usta" -spełnienie, można "podciągnąć" pod kategorię racjonalnie-zdrowe i ekologiczne żywienie? A już zupełnie, (jako erotUman-gawędziarz), przepadłbym z kretesem, gdybym zapomniał wspomnieć o usypiająco-rozluźniającym działaniu endorfin, wydzielanych na skutek orgazmu, które to działanie wybitnie pomaga w sztuce wyciszania i ogólnej walce ze stresem. Wszystkim, którym znudzi się rozprawianie o potrzebie umiejętności tańca i dobrego wychowania, podczas forumianej konwersacji prowadzonej w trudzie i znoju, zapraszam celem odreagowania i relaksu, do działu ABC, w temacie "Orgazm dla Pokoju?". 
bóg jest oszustwem
|
|
| mefta (480 punktów) | Marzenia się spełniają. A tak na poważnie może sama wykonaj to w 100 procentach, bo w przeciwnym razie Twoje dziecko przez całe życie będzie musiało chodzić z "listą niespełnionych życzeń mamy" a to może być dla niego męczące. Poza tym ono samo może stworzyć własną listę o wiele bardziej wartościową i nie będą o tym stanowiły kroki czaczy...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|