Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wszechświat i równowaga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
26-02-2008 18:06MJ#23 (103 punktów)Wszechświat i równowaga
Witam

Mam do was pytanie. Ostatnio usłyszałam takie oto stwierdzenie: "Wszystko we Wszechświecie dąży do zachowania równowagi". Jakie są tego dowody i dlaczego tak się dzieje? Wiem,że to dość obszerny temat, ale byłabym wdzięczna jakby ktoś napisał chociaż hasła, które pomogą mi znaleźć odpowiedź na postawione wyżej pytania.

Dziękuje i pozdrawiam
Asia
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ra-serafin
>Witam
>Mam do was pytanie. Ostatnio usłyszałam takie oto
>stwierdzenie: "Wszystko we Wszechświecie dąży do zachowania
>równowagi". Jakie są tego dowody i dlaczego tak się dzieje?
>Wiem,że to dość obszerny temat, ale byłabym wdzięczna jakby
>ktoś napisał chociaż hasła, które pomogą mi znaleźć
>odpowiedź na postawione wyżej pytania.
>Dziękuje i pozdrawiam
>Asia

a to nie chodzi o to że we wszechświecie będzie równowaga dopiero wtedy kiedy wszystkie siły czyli silne i słabe oddziaływanie, grawitacja i elektromagnetyzm będą miały taką samą wartość
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Witam
>Mam do was pytanie. Ostatnio usłyszałam takie oto
>stwierdzenie: "Wszystko we Wszechświecie dąży do zachowania
>równowagi". Jakie są tego dowody i dlaczego tak się dzieje?
>Wiem,że to dość obszerny temat, ale byłabym wdzięczna jakby
>ktoś napisał chociaż hasła, które pomogą mi znaleźć
>odpowiedź na postawione wyżej pytania.
Chodzi o to, że układy dążą do lokalnych minimów energetycznych. Poczytaj o hamiltonianach czy lagrangianach (lagranżianach). Równania Hamiltona lub Lagrangea (?) może pomogą.
Pozdrawiam
Odlogik
Mam nadzieje, że nie będzie to równowaga jeśli chodzi o przyjemność i ból, bo życie nie miało by za bardzo sensu. Lepsza była by tu harmonia, odpowiednia proporcja.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>"Wszystko we Wszechświecie dąży do zachowania równowagi".

To niezręczne sformułowanie II Zasady Termodynamiki. O wiele lepszym w tym kontekście jest "układ dąży do stanu o minimalnej energii", ale nawet pisząc coś takiego czuję, jak ciarka mi idzie po grzbiecie. "Stan równowagi" jest jednak absolutnie nie do przyjęcia jako "dążenie" w fizyce

doku
Ra-serafin
>>"Wszystko we Wszechświecie dąży do zachowania równowagi".
>To niezręczne sformułowanie II Zasady Termodynamiki. O wiele lepszym w tym kontekście jest "układ dąży do stanu o minimalnej energii", ale nawet pisząc coś takiego czuję, jak ciarka mi idzie po grzbiecie. "Stan równowagi" jest jednak absolutnie nie do przyjęcia jako "dążenie" w fizyce
>
doku


Czy chodzi o to że jak wreszcie gwiazdy zgasną , zacznie robić się ciemno i zimno to będzie mniej energii. Bo przecież reakcje termojądrowe w gwiazdach wydzielają bardzo duże ilości ciepła i energii więc jeśli zgasną produkowana energia zniknie i jej ilość we wszechświecie się zmniejszy.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>energia zniknie i jej ilość we wszechświecie się zmniejszy.

Energia nie zniknie, ale rozproszy się w postaci np. fotonów. Jednak suma energii rozproszonych cząstek będzie taka, jak była wcześniej suma energii skondensowanej w gwiazdach i innych miejscach.


doku
Ra-serafin
>>energia zniknie i jej ilość we wszechświecie się zmniejszy.
>Energia nie zniknie, ale rozproszy się w postaci np. fotonów. Jednak suma energii rozproszonych cząstek będzie taka, jak była wcześniej suma energii skondensowanej w gwiazdach i innych miejscach.
>
doku


Przecież energie w postaci fotonów zostanie wchłonięta .

ps.jestem w gimnazjum więc tam poziom nie jest za wysoki jednak znajduje sobie ciekawe książki i przeglądam to fajne forum ale mogę się mylić
uxbridge (5980 punktów)
>>>energia zniknie i jej ilość we wszechświecie się zmniejszy.
>>Energia nie zniknie, ale rozproszy się w postaci np. fotonów. Jednak suma energii rozproszonych cząstek będzie taka, jak była wcześniej suma energii skondensowanej w gwiazdach i innych miejscach.
>>
doku

>Przecież energie w postaci fotonów zostanie wchłonięta .
No musi byc jeszcze cos co je pochlonie. Np. reszta materii pozostala po tych wypalonych gwiazdach. Ale to nie oznacza ze energia znika, tylko przeksztalca sie na energie wewnetrzna czastek materii. I znow moze zostac wyemitowana.
Nb. Jeden z wiarygodnych scenariuszy konca Wszechswiata zaklada ze predzej czy pozniej cala materia i promieniowanie zniknie w czarnych dziurach w ktore przeksztalci sie czesc gwiazd. Ale czarne dziury tez promieniuja (kwantowo) zmniejszajac swoj horyzont. Mozna powiedziec ze "wyparowywuja". Tak wiec ostatecznie po niewiarygodnie dlugim czasie zostanie pustka wypelniona miekkim promieniowaniem pozostalym po czarnych dziurach.
Ale zaistnienie tego scenariusza zalezy od calkowitej ilosci materii/energii we Wszechswiecie. Czyli jego globalnej krzywizny. A tej wielkosci ostatecznie nie znamy.
MJ#23 (103 punktów)
>>"Wszystko we Wszechświecie dąży do zachowania równowagi".
>"Stan równowagi" jest jednak absolutnie nie do przyjęcia jako "dążenie" w fizyce

No właśnie te słowa wypowiedziała osoba, która aktualnie wykłada w szkole fizykę, więc zaczęłam się zastanawiać dlaczego i czy w ogóle tak jest

Niestety mój poziom wiedzy (jak narazie) nie jest wystarczający aby prowadzić jakąkolwiek dyskusję na ten temat. Dziękuję wam za odpowiedzi Oczywiście to nie oznacza, że zamykam temat. Jak jeszcze wam się coś przypomni, to piszcie

Asia
Ra-serafin
>>>"Wszystko we Wszechświecie dąży do zachowania równowagi".
>>"Stan równowagi" jest jednak absolutnie nie do przyjęcia jako "dążenie" w fizyce
>No właśnie te słowa wypowiedziała osoba, która aktualnie wykłada w szkole fizykę, więc zaczęłam się zastanawiać dlaczego i czy w ogóle tak jest

Dokowski jest nauczyciele. A to respekt bo nie wiedziałem
MJ#23 (103 punktów)
>Dokowski jest nauczyciele. A to respekt bo nie wiedziałem

No to chyba dobrze zrobiłam, pytając się was Nie mogłam znaleźć informacji, a nawet jeśli bym znalazła, wiązało by się to z możliwością niepoprawnego zrozumienia.Czasami czytając książki, które z reguły są pisane stylem naukowym, trudno niektóre rzeczy zrozumieć. Lepiej jak osoba, która to rozumie, wyjaśni "po swojemu".
MJ#23 (103 punktów)
>>Czasami czytając książki, które z reguły są pisane stylem naukowym, trudno niektóre rzeczy zrozumieć.

Chodzi oczywiście o książki naukowe
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Dokowski jest nauczyciele. A to respekt bo nie wiedziałem

Chodziło o nauczycieli, którzy w szkole źle uczą.

doku
jola
Każdy układ dynamiczny, a praktycznie tylko takie istnieją,
dąży do równowagi, i jakiegoś minimum energii, które wynika z ograniczeń zewnętrznych (otoczenie).

Z kolei, dany układ dążąc do tej swojej lokalnej równowagi wpływa na otoczenie, czyli zaburza równowagę innych układów.
I dlatego nigdy nie będzie równowagi - ani lokalnej, ani globalnej (entropia to dobry pomysł dla gazu doskonałego, zrobionego z punktów masowych, neutralnych, nieoddziałujących... czyli czysta abstrakcja matematyczna).

Takimi najmniejszymi układami dynamicznymi, które znamy, są cząstki elementarne - głównie elektrony.

Elektron jest trwały, ale tylko dzięki ciągłej współpracy z innymi elektronami.

Mamy około 10^80 sztuk elektronów i okazuje się, że promieniowanie nie wyjdzie ze środka kuli otoczonej tymi elektronami. One wyznaczają promień widzialnego Wszechświata (upraszczając problem założeniem jednorodności, które jest fałszywe, ale wynik jest dobry )
youzwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
>Witam
>Mam do was pytanie. Ostatnio usłyszałam takie oto
>stwierdzenie: "Wszystko we Wszechświecie dąży do zachowania
>równowagi". Jakie są tego dowody i dlaczego tak się dzieje?
>Wiem,że to dość obszerny temat, ale byłabym wdzięczna jakby
>ktoś napisał chociaż hasła, które pomogą mi znaleźć
>odpowiedź na postawione wyżej pytania.
>Dziękuje i pozdrawiam
>Asia

Z Wiki:

Śmierć cieplna Wszechświata

Z II zasady termodynamiki wynika też hipoteza tzw. śmierci cieplnej Wszechświata. Miałaby ona polegać na tym, iż po jakimś czasie Wszechświat, jako całość, dojdzie do stanu równowagi termodynamicznej, czyli będzie miał jednakową temperaturę w każdym punkcie i wymiana energii termicznej całkowicie zaniknie, a co za tym idzie zanikną wszelkie inne rodzaje wymiany energii, które w ten czy inny sposób są zawsze związane ze zmianą temperatury. Teoria śmierci cieplnej jest jednak nadinterpretacją, wynikającą z przeniesienia rozumowania pochodzącego z fizyki fenomenologicznej w dziedzinę przekraczającą zakres jej stosowalności - do kosmologii. Taka interpretacja II zasady termodynamiki, zakłada bowiem, że Wszechświat jako całość jest układem izolowanym, co jest nieprawdą, gdyż rozszerzający się wszechświat jest układem otwartym.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365