A tak se napisałem pokrzepion obserwacjami.
Gdzie indziej szary zjadacz chleba Swój fach ma w ręku i nie trzeba By znał na wszystkim się dosłownie Aby móc w miarę żyć wygodnie.
Lecz jest na świecie taki zakątek Gdzie od reguły tej jest wyjątek. To w Polsce – nie mam wątpliwości, Trzeba mieć wszystkie umiejętności.
Wiedz - gdy chcesz kupić używane Auto zza Odry sprowadzane, Że wóz przejechał 200 tysięcy. Tu jedną trzecią ma – nie więcy.
Techniczne studia miej ukończone By nabyć lokum bez wad zrobione. Żeby cię potem krew nie zalała, Gdy woda na łeb się będzie lała.
Prawniczą wiedzę miej nadzwyczajną Umowę skrobiąc notarialną, No bo notariusz gażę pobiera Tak bardzo często od dewelopera.
Mój kumpel nie był onkologiem, Pewnie dlatego spotkał się z Bogiem. Bo lekarz prosił go uprzejmie, Aby sam sobie wybrał chemię.
Na WZW się zaszczepić chciałem Do farmaceuty więc poleciałem. Wszystko tak gładko szło i tak cudnie Lek miał być zaraz.... na popołudnie.
Wieczorem widzę: preparat A. Och! Co to wszystko znaczyć ma? W recepcie jak byk jest: A i B Pani oszukać próbuje mnie?
No skąd, Psze Pana, ale gdzie tam! Ja doświadczenie duże mam. Każda szczepionka jest przeciw B To jasne. Tego nie pisze się.
A że jest również przeciw A, To dodatkowo ten zapis ma. Niechże należność Pan wysupła I mi się tutaj nie wygłupia!
Sam nie wiem, czy to nasze cnoty Ten bezmiar chamstwa i głupoty? W którą nie ruszył byś się stronę Tam kłody będą rozrzucone.
Mimo że to nagminnie się zdarza Nikt się nie dziwi i nikt nie zraża. A mnie natrętna myśl skądś się wzięła: Żeby kometa w nas p...... ęła.
|