 |
Wicca a kościół katolicki Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-01-2007 11:34 | Undyna (14 punktów) | Wicca a kościół katolicki |
Witam,
Od pewnego czasu zaczęłam interesować się tzw. "religią czarownic" czyli Wicca. Różne ciekawe książki mam na ten temat i naukowe i również z podejścia mniej naukowego. O medytacji, o świadomym śnieniu, o rzucaniu zaklęć, naturalnej medycynie itp. Raczej nie kryję się ze swoimi poglądami - bo po co..? No i może to był mój błąd - bo od czasu gdy "znajomi" dowiedzieli się o moim zainteresowaniach, zostałam "wiedźmą" i w ogóle osobą "źle patrzącą" i rzucającą uroki... bo to przecież grzech odprawiać czary... no tak, ale ilu gorliwych katolików przydeptuje książkę gdy upadnie przed egzaminem, ma lęki przed czarnym kotem, czuje niepokój w piątek trzynastego... stałam się ogólnie ciekawą osobą - nawet w pracy... ludzie patrzą na mnie naprawdę podejrzliwie... Co do moich zainteresowań, takie same jak każde inne, dziwi mnie ciemnogród niektórych ludzi, którzy uważają mnie za "sekciarę"... co ma sekta do indywidualnego praktykowania magii? Wicca jest religią jak każda inna. -- pozdrawiam Undyna
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| ugaguga (134 punktów) | Lepiej szukać niż zadowalać się tym co podane "za tace". Dobrze jest błądzić bo przy okazji zdobywa się wiedzę , która czasem bywa przydatna. >Wicca jest religią jak każda inna. Wierzę na słowo  ..
|
|
| Gosia (9452 punktów) | W swoim profilu przedstawiasz się jako mężczyzna, a tutaj jako kobieta.Stajesz się przez to nieco mało wiarygodny/a. Problemy z tożsamością?
Pozdrawiam.
|
|
 | | Undyna (14 punktów) | > W swoim profilu przedstawiasz się jako mężczyzna, a tutaj jako kobieta.Stajesz się przez to nieco mało wiarygodny/a.> Problemy z tożsamością?> Pozdrawiam.Przepraszam - błąd podczas rejestrowania, nie zauważyłam, że jestem jako "mężczyzna" - już poprawiłam i jest ok
|
|
| Gosia (9452 punktów) |
>stałam się ogólnie ciekawą osobą - nawet w pracy... ludzie >patrzą na mnie naprawdę podejrzliwie...
"Nie pozwolisz żyć czarownicy" (Księga Wyjścia 22:17) Mam nadzieję, ze Cię nie zlinczują, kiedy automat do kawy przestanie serwować śmietankę...
>Co do moich zainteresowań, takie same jak każde inne, dziwi >mnie ciemnogród niektórych ludzi, którzy uważają mnie za >"sekciarę"... co ma sekta do indywidualnego praktykowania >magii? Wicca jest religią jak każda inna.
Dla katolików jesteś "sekciarą".Jak każdy spoza Kościoła. Wicca dla większości wierzących, trąci z lekka siarką i ogniem piekielnym.W kwestii podejścia do magii, nic się na dobrą sprawę nie zmieniło od Średniowiecza.Wystarczy zagaić w towarzystwie rozmowę na ten temat.Kiedyś to zrobiłam i osłupiałam, jak wiele osób deklarowało bliski kontakt z czarownicami, rzuconymi urokami i to w ujęciu "spojrzała i kury przestały się nieść"
Pozdrawiam.
|
|
 | | Undyna (14 punktów) | > >stałam się ogólnie ciekawą osobą - nawet w pracy... ludzie> >patrzą na mnie naprawdę podejrzliwie...> "Nie pozwolisz żyć czarownicy" (Księga Wyjścia 22:17)> Mam nadzieję, ze Cię nie zlinczują, kiedy automat do kawy przestanie serwować śmietankę...tak, kiedyś w żartach - powiedziałam koledze, że rzucę na niego urok... przez miesiąc patrzył na mnie podejrzliwie i wszystko co złe to było na mnie, że to moja wina... i mam nauczkę na przyszłość. Nikt nie wierzył, że biała magia może być wykorzystywana tylko w dobrym celu... > >Co do moich zainteresowań, takie same jak każde inne, dziwi> >mnie ciemnogród niektórych ludzi, którzy uważają mnie za> >"sekciarę"... co ma sekta do indywidualnego praktykowania> >magii? Wicca jest religią jak każda inna.> Wystarczy zagaić w towarzystwie rozmowę na ten temat.Kiedyś to zrobiłam i osłupiałam, jak wiele osób deklarowało bliski kontakt z czarownicami, rzuconymi urokami i to w ujęciu "spojrzała i kury przestały się nieść"tak, u mnie w pracy było: Internet przestał działać - "czarownica coś zrobiła", coś się sypnęło - "do czarownicy, to ona" - niby to było w żartach, ale czasami naprawdę czułam się jakby mieli mnie zaraz na stosie spalić...a dodam, że nie pracuję w małej firemce. I zaraz jest typowe pytanie: czy złożyłam już ofiarę z kury czy szczura... rece czasami opadają. Nauczyłam się już całkowice ignorować takie pytania
|
|
|  | | Gosia (9452 punktów) |
>tak, u mnie w pracy było: internet przestał działać - "czarownica coś zrobiła", coś się sypnęło - "do czarownicy, to ona" - niby to było w żartach, ale czasami naprawdę czułam się jakby mieli mnie zaraz na stosie spalić...a dodam, że nie pracuję w małej firemce.
Mam nadzieję, że nikomu z Twojego otoczenia nie przytrafi się prawdziwe nieszczęście, bo wtedy możesz się dowiedzieć jak to jest u nas z tolerancją i racjonalnym myśleniem.Czasy polowań na czarownice wcale nie minęły,zmieniły się tylko metody...
Pozdrawiam.
|
|
| Sir Valeq (379 punktów) | > Wicca jest religią jak każda inna.Dla mnie jak każda inna bezsensowna. Nie jesteś w moim mniemaniu lepsza od katolików tylko dlatego, że wyznawców Twojej "religii" jest mniej. Twoja wiara jest równie irracjonalna jak chrześcijaństwo i nie wiem czemu szukasz sprzymierzeńców wśród racjonalistów. Chyba że chodzi jedynie o sojusz antyklerykalny, choć tutaj i tak większego sensu nie widzę.
--------- "We cannot all be masters." - William Shakespeare artofcreation.strefa.pl
|
|
 | | Undyna (14 punktów) | >> Wicca jest religią jak każda inna.
>Dla mnie jak każda inna bezsensowna. Nie jesteś w moim mniemaniu >lepsza od katolików tylko dlatego, że wyznawców Twojej "religii" >jest mniej. Twoja wiara jest równie irracjonalna jak >chrześcijaństwo i nie wiem czemu szukasz sprzymierzeńców wśród >racjonalistów. Chyba że chodzi jedynie o sojusz antyklerykalny, >choć tutaj i tak większego sensu nie widzę.
nie uważam, że jestem lepsza i nigdy tak nie uważałam. Tak, chodzi o sojusz antyklerykalny - widać nie napisałam tego dość wyraźnie. Dokładnie chodziło mi o to, iż mam wielu dobrych znajomych ateistów lub wyznawców innych wiar (nie związanych z religią chrześcijańską) i nigdy nie czułam się tak linczowana czy może traktowana "inaczej" jak przez katolików. Zbieg okoliczności? - nie sądzę..
|
|
|  | | Sir Valeq (379 punktów) | Rozumiem. Jeśli miałbym wybierać mniejsze zło, to tak - walczyłbym o wolność światopoglądową ramię w ramię z takimi jak Ty. 
--------- "We cannot all be masters." - William Shakespeare artofcreation.strefa.pl
|
|
| Beatus (2528 punktów) | >Wicca jest religią jak każda inna. Wybacz mi moje niedouczenie, ale pierwszy raz słyszę o takiej religii. Skąd to się wzięło? Jaką ma historię? Ma kapłanów? Obrządek? Jakieś święte pisma? Prawa? A dużo was? W co się tak konkretnie wierzy w Wicca?
Moje zainteresowanie wypływa przede wszystkim stąd, że religia i magia są odwiecznymi wrogami. Nie tylko w KK lub szerzej w Chrześcijaństwie, każda religia i każda magia. Dlatego połączenie informacji: "religia jak każda inna", "czarownica", "biała magia" zdumiewa mnie. W głowie mi się to nie mieści, a trochę znam się na religioznawstwie. No ale człowiek uczy się całe życie. W związku z tym moje najważniejsze pytanie: Jakie miejsce, rolę i znaczenie ma owa magia w tej religii?
Pozdrawiam
|
|
 | | Petite Violette (273 punktów) | > >Wicca jest religią jak każda inna.> Wybacz mi moje niedouczenie, ale pierwszy raz słyszę o takiej religii. Skąd to się wzięło? Jaką ma historię? Ma kapłanów? Obrządek? Jakieś święte pisma? Prawa? A dużo was? W co się tak konkretnie wierzy w Wicca?> Moje zainteresowanie wypływa przede wszystkim stąd, że religia i magia są odwiecznymi wrogami. Nie tylko w KK lub szerzej w Chrześcijaństwie, każda religia i każda magia. Dlatego połączenie informacji: "religia jak każda inna", "czarownica", "biała magia" zdumiewa mnie. W głowie mi się to nie mieści, a trochę znam się na religioznawstwie. No ale człowiek uczy się całe życie. W związku z tym moje najważniejsze pytanie: Jakie miejsce, rolę i znaczenie ma owa magia w tej religii?> PozdrawiamNa tej stronie znajdziesz odpowiedzi na Twoje pytania : birch.wicca.pl/pl/page.php?dir=00&page=000Jesli mimo wszystko masz jeszcze pytania to bardzo prosze, sprobuje odpowiedziec. Pozdrawiam
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
|  | | Undyna (14 punktów) | > >>Wicca jest religią jak każda inna.> >Wybacz mi moje niedouczenie, ale pierwszy raz słyszę o takiej religii. Skąd to się wzięło? Jaką ma historię? Ma kapłanów? Obrządek? Jakieś święte pisma? Prawa? A dużo was? W co się tak konkretnie wierzy w Wicca?> >Moje zainteresowanie wypływa przede wszystkim stąd, że religia i magia są odwiecznymi wrogami. Nie tylko w KK lub szerzej w Chrześcijaństwie, każda religia i każda magia. Dlatego połączenie informacji: "religia jak każda inna", "czarownica", "biała magia" zdumiewa mnie. W głowie mi się to nie mieści, a trochę znam się na religioznawstwie. No ale człowiek uczy się całe życie. W związku z tym moje najważniejsze pytanie: Jakie miejsce, rolę i znaczenie ma owa magia w tej religii?> >Pozdrawiam> Na tej stronie znajdziesz odpowiedzi na Twoje pytania :> birch.wicca.pl/pl/page.php?dir=00&page=000> Jesli mimo wszystko masz jeszcze pytania to bardzo prosze, >sprobuje odpowiedziec.lub również tutaj: wicca.pl/
|
|
| |  | | Petite Violette (273 punktów) | > lub również tutaj:> wicca.pl/> Dziekuje, tej nie znalam.
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
|  | | Beatus (2528 punktów) | > Na tej stronie znajdziesz odpowiedzi na Twoje pytania :> birch.wicca.pl/pl/page.php?dir=00&page=000> Jeśli mimo wszystko masz jeszcze pytania to bardzo prószę, spróbuję odpowiedzieć.Trochę mi zajęło przeczytanie tego i przyznam, ze jeszcze nie wszystko przejrzałam dokładnie. Skoro jednak deklarowałaś odpowiedzi na pytania, pozwolę sobie. Do których Wiccan się zaliczasz, tradycyjnych czy eklektycznych? Inicjowanych, czy jeszcze nie? Przeglądając te materiały doszłam do wniosku, że mimo wszystko Wicca nie wpasowuje się w tradycyjne rozumienie religii. Dlaczego? Religia zawiera Prawdy dotyczące ostatecznego porządku świata. Są one jedyną Prawdą. W Wicca trudno mówić o czymś takim. Religia zawsze otwarcie głosi prawdy swojej wiary. Tutaj wiedza zależy w dużej mierze od wtajemniczenia, które nie jest wszystkim dostępne. Religia nie jest czymś dla osób wybranych, jest dla wszystkich. Wicca tym czasem nie spełnia tego warunku. Trzeba po pierwsze do niej dotrzeć, co nie jest łatwe. Po drugie trzeba posiadać jakieś magiczne predyspozycje. Jak to jest, czy wg Wicca wszyscy mają takie predyspozycje, czy nie? Czy to się jakoś zdobywa, wypracowuje, czy z daru "łaski"? Po trzecie trzeba zostać zaakceptowanym przez społeczność. Gburowaci introwertycy są tu na spalonej pozycji. W religii człowiek jest bytem zasadniczo różnym od bóstwa. Tutaj ta różnica się jakoś zaciera, albo ja po prostu nie mogę dojść na czym ona konkretnie polega. Zastanawiam się też nad tą całą magią. Czy owe umiejętności magiczne dają jakieś praktyczne rezultaty, których nie można uzyskać innymi sposobami? Być może popełniam tutaj błąd, który najczęściej zdarza się ateistom wobec osób religijnych - czyli psychologizm, sprowadzenie wiary do oddziaływań czysto psychologicznych. Jak wygląda sprawa bezpieczeństwa? Powszechnie wiadomo, ze człowiek może sam, lub mogą inni przy pomocy odpowiednich narzędzi i metod wprowadzić osobę w odmienny stan świadomości. Nie pozostaje to jednak bez wpływu na ogólną kondycję psychiczną? Kontynuując kwestie bezpieczeństwa. A demony są? Jakoś nie doczytałam się skąd Wicca się wzięła. Z Wielkiej Brytanii? Czy istnieje jakiś konkretny zbiór nakazów i zakazów moralnych na kształt dekalogu? Ja rozumiem, że uczysz się aż się nauczysz, ale ponoć łatwiej na cudzych błędach. Po przeczytaniu poleconej strony doszłam do wniosku, że Wicca jest neopogańską sektą. Całkiem ciekawą, bo bazującą z jednej strony na dość powszechnym przekonaniu czy też chciejstwie, że istnieje magia, tajemny świat pozamaterialnych oddziaływań. Z drugiej strony ma w zanadrzu sporo mistycznych elementów powszechnie występujących w religiach, jak np. święta przestrzeń. Chyba w jakiejś mierze już na podstawie moich pytań i wątpliwości możesz wywnioskować dlaczego nazywają cię sekciarą. O tym jak chrześcijanie odnoszą się do magii dyskutowaliśmy tutaj - www.racjonalista.pl/forum.php/s,69947 Odnosi się to również do Wicca. Sądzę, że mimo wszystko powinnaś najpierw zorientować się jakiego typu światopogląd prezentuje twój rozmówca, a dopiero wtedy zdecydować, czy o swoich zainteresowaniach będziesz mówiła otwarcie czy nie. Żyjemy w określonej kulturze, która ma swoje nawyki, uogólnienia, naleciałości. Nie od każdego i nie zawsze można oczekiwać otwartości. Uprzedzenia zaś mogą ci utrudniać życie. A po co? Pozdrawiam
|
|
| |  | | Petite Violette (273 punktów) | > >Na tej stronie znajdziesz odpowiedzi na Twoje pytania :> >birch.wicca.pl/pl/page.php?dir=00&page=000> >Jeśli mimo wszystko masz jeszcze pytania to bardzo prószę, spróbuję odpowiedzieć.> Trochę mi zajęło przeczytanie tego i przyznam, ze jeszcze nie wszystko przejrzałam dokładnie. Skoro jednak deklarowałaś odpowiedzi na pytania, pozwolę sobie.> Do których Wiccan się zaliczasz, tradycyjnych czy eklektycznych? Inicjowanych, czy jeszcze nie?Zaliczam sie do wiccan eklektycznych. > Przeglądając te materiały doszłam do wniosku, że mimo wszystko Wicca nie wpasowuje się w tradycyjne rozumienie religii. Dlaczego?> Religia zawiera Prawdy dotyczące ostatecznego porządku świata. Są one jedyną Prawdą. W Wicca trudno mówić o czymś takim.Owszem, bo czegos takiego nie ma. To co by sie do tego najbardzej zblizalo to sa prawa natury. Ale potem kazda sekta Wicca ma swoje wlasne wierzenia, moze i nawet kazdy osobnik jesli chodzi o wiccan eklektycznych. > Religia zawsze otwarcie głosi prawdy swojej wiary. Tutaj wiedza zależy w dużej mierze od wtajemniczenia, które nie jest wszystkim dostępne.Osobiscie nie uwazam Wicca za religie, bardziej jako duchowosc. To jest jeden z sposobow aby sie rozwinac. > Religia nie jest czymś dla osób wybranych, jest dla wszystkich. Wicca tym czasem nie spełnia tego warunku. Trzeba po pierwsze do niej dotrzeć, co nie jest łatwe. Po drugie trzeba posiadać jakieś magiczne predyspozycje. Jak to jest, czy wg Wicca wszyscy mają takie predyspozycje, czy nie? Czy to się jakoś zdobywa, wypracowuje, czy z daru "łaski"? Po trzecie trzeba zostać zaakceptowanym przez społeczność. Gburowaci introwertycy są tu na spalonej pozycji.Wg Wicca trzeba bardzo dulgo sie uczyc i uprawiac medytacje zanim sie zacznie praktykowac "magie". Kazdy moze do tego dojsc. Ale to jest moj punkt widzenia. > W religii człowiek jest bytem zasadniczo różnym od bóstwa. Tutaj ta różnica się jakoś zaciera, albo ja po prostu nie mogę dojść na czym ona konkretnie polega.Troche tak jak w Buddyzmie Zen, w kazdemu z nas jest czesc bostwa, ale potem (w Wicca eklektycznej) kazdy wybiera sobie Boginie i Bogow ktorych chce wielbic, bo to sa rozne inkarnacje Bogini i Boga. > Zastanawiam się też nad tą całą magią. Czy owe umiejętności magiczne dają jakieś praktyczne rezultaty, których nie można uzyskać innymi sposobami? Być może popełniam tutaj błąd, który najczęściej zdarza się ateistom wobec osób religijnych - czyli psychologizm, sprowadzenie wiary do oddziaływań czysto psychologicznych.W przypadku "zielonej magii" to jest po prostu fitoterapia. Przecież wiadomo ze dla niektorych schorzen rosliny sa skuteczne. Ale potem to jest znowu kwestia wiary...  > Jak wygląda sprawa bezpieczeństwa? Powszechnie wiadomo, ze człowiek może sam, lub mogą inni przy pomocy odpowiednich narzędzi i metod wprowadzić osobę w odmienny stan świadomości. Nie pozostaje to jednak bez wpływu na ogólną kondycję psychiczną?Metody uzywane przez Wiccan do wprowadzenia sie w odomienny stan swiadomosci sa te same co w yoga czy w buddyzmie. Badania prowadzone na roznych buddystach czy yogini z reguly udowadniaja o pozytywnych rezultatach dla psychiki czlowieka i dla jego zdrowia. > Kontynuując kwestie bezpieczeństwa. A demony są?Zalezy w ktorym odrebie Wicca jestes. Z reguly istneja stworzenia ktore sa bardzej lub mniej dowcipne. Ale mozesz i masz prawo sie przed nimi bronic, lub podarowac im cos aby cie zostawily w spokoju (np piwo lub ciasteczka). > Jakoś nie doczytałam się skąd Wicca się wzięła. Z Wielkiej Brytanii?Tak, wlasnie z Wielkiej Brytanii 1934, przez Gerald Gardner. > Czy istnieje jakiś konkretny zbiór nakazów i zakazów moralnych na kształt dekalogu? Ja rozumiem, że uczysz się aż się nauczysz, ale ponoć łatwiej na cudzych błędach.Istneje Rede ktory mozna porownac do chrzescianskiego Kredo. Link : wicca.pl/rede.htmlNajwazniejszy nakaz Wicca jest "Rob co chcesz poki nikomu nie robisz szkody". > Po przeczytaniu poleconej strony doszłam do wniosku, że Wicca jest neopogańską sektą. Całkiem ciekawą, bo bazującą z jednej strony na dość powszechnym przekonaniu czy też chciejstwie, że istnieje magia, tajemny świat pozamaterialnych oddziaływań. Z drugiej strony ma w zanadrzu sporo mistycznych elementów powszechnie występujących w religiach, jak np. święta przestrzeń.Tak, mozna powiedziec ze to jest neopoganska sekta. > Chyba w jakiejś mierze już na podstawie moich pytań i wątpliwości możesz wywnioskować dlaczego nazywają cię sekciarą. O tym jak chrześcijanie odnoszą się do magii dyskutowaliśmy tutaj - www.racjonalista.pl/forum.php/s,69947 Odnosi się to również do Wicca.Mnie nikt sekciara nie nazwal, to Undyna ktora ma ten problem. > Sądzę, że mimo wszystko powinnaś najpierw zorientować się jakiego typu światopogląd prezentuje twój rozmówca, a dopiero wtedy zdecydować, czy o swoich zainteresowaniach będziesz mówiła otwarcie czy nie. Żyjemy w określonej kulturze, która ma swoje nawyki, uogólnienia, naleciałości. Nie od każdego i nie zawsze można oczekiwać otwartości. Uprzedzenia zaś mogą ci utrudniać życie. A po co?Jestem tego dokladnie zdania, dlatego dziele sie moimi przekonaniami tylko z wybranymi osobami. > Pozdrawiam> Tez pozdrawiam.
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
| | |  | | Undyna (14 punktów) | > Zaliczam sie do wiccan eklektycznych.też zaliczma się do wiccan elektycznych > >Zastanawiam się też nad tą całą magią. Czy owe umiejętności magiczne dają jakieś praktyczne rezultaty, których nie można uzyskać innymi sposobami? Być może popełniam tutaj błąd, który najczęściej zdarza się ateistom wobec osób religijnych - czyli psychologizm, sprowadzenie wiary do oddziaływań czysto psychologicznych.> W przypadku "zielonej magii" to jest po prostu fitoterapia. Przecież wiadomo ze dla niektorych schorzen rosliny sa skuteczne. Ale potem to jest znowu kwestia wiary... również aromaterapia (kadzidełka, olejki zapachowe itp). Oglądaliście/łyście film "SECRET"? Nie pamiętam, kto był jego twórcą (w necie krążył ten film) Było właśnie o kwestii wiary. > >Jak wygląda sprawa bezpieczeństwa? Powszechnie wiadomo, ze człowiek może sam, lub mogą inni przy pomocy odpowiednich narzędzi i metod wprowadzić osobę w odmienny stan świadomości. Nie pozostaje to jednak bez wpływu na ogólną kondycję psychiczną?> Metody uzywane przez Wiccan do wprowadzenia sie w odomienny stan swiadomosci sa te same co w yoga czy w buddyzmie.> Badania prowadzone na roznych buddystach czy yogini z reguly udowadniaja o pozytywnych rezultatach dla psychiki czlowieka i dla jego zdrowia.Co do hipnozy, transu, "opuszczania swojego ciała" jeśli człowiek jest zdrowy, nie cierpi np na epilepsję czy arytmię serca - wszystko jest całkowicie ok, dlatego przed wprowadzaniem się w odmienne stany świadomości - lepiej sprawdzić czy przypadkiem się choruje i nie wie o tym. Również, jeśli kobieta jest w ciąży to powinna ostrożnie podchodzić do transów. Błędne jest przekonanie, że np z głębokiego transu czy hipnozy można już się nie ocknąć, nie ma takiej możliwości, by nie wyjść z transu. > Mnie nikt sekciara nie nazwal, to Undyna ktora ma ten problem.> >Sądzę, że mimo wszystko powinnaś najpierw zorientować się jakiego typu światopogląd prezentuje twój rozmówca, a dopiero wtedy zdecydować, czy o swoich zainteresowaniach będziesz mówiła otwarcie czy nie. Żyjemy w określonej kulturze, która ma swoje nawyki, uogólnienia, naleciałości. Nie od każdego i nie zawsze można oczekiwać otwartości. Uprzedzenia zaś mogą ci utrudniać życie. A po co?> Jestem tego dokladnie zdania, dlatego dziele sie moimi przekonaniami tylko z wybranymi osobami.tak, mój błąd, bo wdałam się w dyskusję z jedną osobą z biura i tak "łańcuszek" dalej poszedł, poczta pantoflowa...
|
|
| | |  | | Beatus (2528 punktów) | > Istneje Rede ktory mozna porownac do chrzescianskiego Kredo. Link : wicca.pl/rede.htmlI co? Rzucasz kamienie nad jeziorem? Działa? A czarny bez? Ogniska zapalasz gdy trzeba? Ja wiem, że to może brzmieć jak typowe tutaj wyśmiewanie się z jakichś niepotrzebnych gestów, ale tak nie jest. Naprawdę jestem ciekawa jak wygląda praktyczna strona Viccanizmu, ale nie gdzieś tam, czy w książkach, ale u żywego konkretnego człowieka. > Najwazniejszy nakaz Wicca jest "Rob co chcesz poki nikomu nie robisz szkody".Nie gnębią cię typowo chrześcijańskie dylematy, skąd wiem czy szkodzę, czy nie szkodzę. Często przecież chce się dobrze, a wychodzi źle. Bywa na odwrót. W chrześcijaństwie można grzeszyć: myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem. Tak na oko czarownica powinna też mieć to na uwadze. Przecież myśl i mowa mają duże magiczne znaczenie i zastosowanie. Dygresyjka, czy w Vicca istnieje koncepcja prawdziwej mowy? W wielu dawnych wyznaniach była znana i stosowana. W Chinach nadal jest brana na poważnie. Ciekawostka - pisał o tym też Orygenes. Uczynek jasna sprawa, a zaniedbanie też? Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Petite Violette (273 punktów) | > >Istneje Rede ktory mozna porownac do chrzescianskiego Kredo. Link : wicca.pl/rede.html> I co? Rzucasz kamienie nad jeziorem? Działa? A czarny bez? Ogniska zapalasz gdy trzeba?Nic takiego "glamour"  Ogniska raczej nie zapalam, tylko swiece ktora jest wlasciwego koloru i jest symbolem ognia. > Ja wiem, że to może brzmieć jak typowe tutaj wyśmiewanie się z jakichś niepotrzebnych gestów, ale tak nie jest.Wiem ze Jestes szczera bo czesto czytam Twoje posty.  > Naprawdę jestem ciekawa jak wygląda praktyczna strona Viccanizmu, ale nie gdzieś tam, czy w książkach, ale u żywego konkretnego człowieka.Moge tylko Tobie powiedziec jak to konkretnie wyglada u mnie, bo moze tak jak to spostrzeglas, malo kto o tym mowi. W kazda pelnie kiezyca, to sa esbaty, to znaczy mniesze swieto. Poswiecam czas najpierw na tz "puryfikacje", po prostu cieply prysznic przy bialych swieczkach, troche kadzidelka i uzywam tylko naturalne produkty do peelingu i do mycia. To wszystko relaksuje i w sumie dobrze przygotowuje do medytacji i modlenia sie. Potem instaluje moj oltarz, na ktorym bede mila swiece ktora reprezentuje ogien, sol ktory reprezentuje ziemie, wode, i kadzidlo ktory reprezentuje powietrze i ktory tez pozwala modlitwom lepjej dojsc do bogow. Z reguly, najpierw medytuje, potem sie troche pomodle, potem ciagne karty? (przepraszam, nie wiem jak sie to po Polsku mowi) i na sam koniec, dziekuje bogom/dusza ktore ze mna byly i gasze swiece. W Sabbaty jest troche inaczej, bo to sa swieta wazniejsze. Z reguly przygotowuje smaczne dania ktore sa w charakterze tego dnia, aby dzielic sie z tym specjalnym dniem przy najmniej z mezem. Dlaszy ciag jest podobny do powyszszych tulmaczen, jedyna roznica to fakt ze w Sabbaty w miare mozliwosci, ide sie modlic gdzies w naturze. > >Najwazniejszy nakaz Wicca jest "Rob co chcesz poki nikomu nie robisz szkody".> Nie gnębią cię typowo chrześcijańskie dylematy, skąd wiem czy szkodzę, czy nie szkodzę. Często przecież chce się dobrze, a wychodzi źle. Bywa na odwrót.Wcale nie gnebia. Robie to co moge aby nikomu nie zaszkodzic, wiec mam dla siebie moje sumienie. > W chrześcijaństwie można grzeszyć: myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem. Tak na oko czarownica powinna też mieć to na uwadze. Przecież myśl i mowa mają duże magiczne znaczenie i zastosowanie.W Rede uproszczonym, mozna przeczytac : "Nie wolno nigdy sie chwalic, grozic komus, albo komus zlorzeczyc." "Trzeba zawsze byc szczerym, i kiedy czlowiek bierze glos, to niech powstrzyma w sobie raniace slowa." "Patrz, sulchaj i odrzucaj jakiekolwiek sadzenia. W debatach, niech Twoje milczenia beda dulgie, Twoje mysli jasne i slowa wybrane ostroznie". Przepraszam z straszne tulmaczenie! Jak widzisz te reguly sa jasne i raczej proste do trzymania. W Wicca, nie istnieje pojecie grzechu, jest sie bardziej "jasnym" czy "czarnym". Dygresyjka, czy w Vicca istnieje koncepcja prawdziwej mowy? W wielu dawnych wyznaniach była znana i stosowana. W Chinach nadal jest brana na poważnie. Ciekawostka - pisał o tym też Orygenes. Istnieje ale to jest czesc "Magii Wysokiej" ktora mnie nie interesuje, wiec o tym nic nie wiem. > Uczynek jasna sprawa, a zaniedbanie też?Zaniedbanie tez.  > PozdrawiamTez Pozdrawiam
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
| | | | |  | | Beatus (2528 punktów) |
Przepraszam za dłuższe milczenie, ale jakaś niekontrolowana wojna rozpoczęła się w moim wątku i czułam się zobowiązana zrobić tam porządek. W końcu to mój wątek. Z tego co piszesz wygląda, że tak naprawdę nie masz kontaktu z współwyznawcami. Ewentualnie, że jest on bardzo ograniczony. Czy tak jest na prawdę? Ogólnie uważa się, że religia, sekta, czy jakakolwiek ideologia wymaga społecznego wsparcia, że takich rzeczy nie robi się zaocznie. Zdajesz się przeczyć tym opiniom. Jak to tak naprawdę wygląda. > Wiem ze Jestes szczera bo czesto czytam Twoje posty.  Miło mi. > W kazda pelnie kiezyca, to sa esbaty, to znaczy mniesze swieto. Poswiecam czas najpierw na tz "puryfikacje", po prostu cieply prysznic przy bialych swieczkach, troche kadzidelka i uzywam tylko naturalne produkty do peelingu i do mycia. To wszystko relaksuje i w sumie dobrze przygotowuje do medytacji i modlenia sie. Potem instaluje moj oltarz, na ktorym bede mila swiece ktora reprezentuje ogien, sol ktory reprezentuje ziemie, wode, i kadzidlo ktory reprezentuje powietrze i ktory tez pozwala modlitwom lepjej dojsc do bogow.Od północy, czy to nie ma znaczenia? A twoja rodzina, uczestniczy w jakiś sposób, czy po prostu dają ci wolne na ten czas? Dlaczego kadzidełka pozwalają lepiej dojść modlitwom do bogów? Czy umiejscowienie ołtarza jest ważne? > Z reguly, najpierw medytuje, potem sie troche pomodle, potem ciagne karty? (przepraszam, nie wiem jak sie to po Polsku mowi) i na sam koniec, dziekuje bogom/dusza ktore ze mna byly i gasze swiece.Mogłabyś mi opisać co to znaczy ciągnięcie kart? Kojarzy mi się z tarotem. > W Sabbaty jest troche inaczej, bo to sa swieta wazniejsze. Z reguly przygotowuje smaczne dania ktore sa w charakterze tego dnia, aby dzielic sie z tym specjalnym dniem przy najmniej z mezem.Zrozumiem jeśli nie odpowiesz, bo to prywatna sprawa. Jaki jest stosunek twojego męża do tych praktyk? > Dlaszy ciag jest podobny do powyszszych tulmaczen, jedyna roznica to fakt ze w Sabbaty w miare mozliwosci, ide sie modlic gdzies w naturze.I ustawiasz ołtarz w lesie nad strumieniem, ze świecami itd? Chciałabym to zobaczyć. > W Rede uproszczonym, mozna przeczytac : "Nie wolno nigdy sie chwalic, grozic komus, albo komus zlorzeczyc."> "Trzeba zawsze byc szczerym, i kiedy czlowiek bierze glos, to niech powstrzyma w sobie raniace slowa."> "Patrz, sulchaj i odrzucaj jakiekolwiek sadzenia. W debatach, niech Twoje milczenia beda dulgie, Twoje mysli jasne i slowa wybrane ostroznie".A więc jednak moc słowa jest w Wicca w dużym poważaniu. > W Wicca, nie istnieje pojecie grzechu, jest sie bardziej "jasnym" czy "czarnym".Pojęcia zła i dobra? Ja rozumiem, że jak nie ma kary, tylko zasada powrotu, trudno mówić o grzechu. Jednak w praktyce tak jest, że to co dobre dla jednego może być złe dla innego. Więc, co mi szkodzi, że do mnie wróci, skoro nie odczuwam tego jako złe. Jednak inny człowiek może czuć się bardzo skrzywdzony. W związku z tym, czy można z twojej perspektywy mówić o jakichś obiektywnych pojęciach dobra i zła, czy wszystko zależy od subiektywnego odbioru? Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | Petite Violette (273 punktów) | > Przepraszam za dłuższe milczenie, ale jakaś niekontrolowana wojna rozpoczęła się w moim wątku i czułam się zobowiązana zrobić tam porządek. W końcu to mój wątek.Wiem i rozumiem. > Z tego co piszesz wygląda, że tak naprawdę nie masz kontaktu z współwyznawcami. Ewentualnie, że jest on bardzo ograniczony. Czy tak jest na prawdę?Owszem, jest to prawda. No ale zyje na wsi. > Ogólnie uważa się, że religia, sekta, czy jakakolwiek ideologia wymaga społecznego wsparcia, że takich rzeczy nie robi się zaocznie. Zdajesz się przeczyć tym opiniom. Jak to tak naprawdę wygląda.Wicca eklektyczna jest wlasnie raczej osamotniona droga. Szukam raczej rozwoju i spelnienie sie jako osobe a nie kontakty czy aprobaty spoleczne. > >Wiem ze Jestes szczera bo czesto czytam Twoje posty.  > Miło mi.> >W kazda pelnie kiezyca, to sa esbaty, to znaczy mniesze swieto. Poswiecam czas najpierw na tz "puryfikacje", po prostu cieply prysznic przy bialych swieczkach, troche kadzidelka i uzywam tylko naturalne produkty do peelingu i do mycia. To wszystko relaksuje i w sumie dobrze przygotowuje do medytacji i modlenia sie. Potem instaluje moj oltarz, na ktorym bede mila swiece ktora reprezentuje ogien, sol ktory reprezentuje ziemie, wode, i kadzidlo ktory reprezentuje powietrze i ktory tez pozwala modlitwom lepjej dojsc do bogow.> Od północy, czy to nie ma znaczenia?Okresy dnia zaleza duzo od swieta. Polnoc to jest troche karykaturalne. Ale rozumiem o co chodzi.  > A twoja rodzina, uczestniczy w jakiś sposób, czy po prostu dają ci wolne na ten czas?Nie moja rodzina nie uczestniczy, a wolny czas biore. > Dlaczego kadzidełka pozwalają lepiej dojść modlitwom do bogów?Hm. Nie wiem. Po prostu zaacetpowalam to jako prawde i koniec. Tutaj wchodzimy w sfere wierzen. Albo sie wierzy albo nie. Nie ma wytulmaczenia. > Czy umiejscowienie ołtarza jest ważne?Zalezy od swieta, od bostwa do ktorego chce sie modlic itd... > >Z reguly, najpierw medytuje, potem sie troche pomodle, potem ciagne karty? (przepraszam, nie wiem jak sie to po Polsku mowi) i na sam koniec, dziekuje bogom/dusza ktore ze mna byly i gasze swiece.> Mogłabyś mi opisać co to znaczy ciągnięcie kart? Kojarzy mi się z tarotem.No i dobrze sie kojarzy. Kiedys istnial tylko i wylacznie jeden Tarot. Teraz tarot to jest ogromna rodzina w ktorej mozna znalesc wszystko. Moje karty sa z ta rodzina zwiazane ale juz bardzo daleko. To sa karty nastawione zensko i pozytywnie. Tak jak w tarot, zadajesz pytanie i ciagniesz karty. Z tych kart co wyciagnelas mozna zrobic interpretacje. > >W Sabbaty jest troche inaczej, bo to sa swieta wazniejsze. Z reguly przygotowuje smaczne dania ktore sa w charakterze tego dnia, aby dzielic sie z tym specjalnym dniem przy najmniej z mezem.> Zrozumiem jeśli nie odpowiesz, bo to prywatna sprawa. Jaki jest stosunek twojego męża do tych praktyk?Na poczatku byl raczej sceptyczny i negatywnie nastawiony. Teraz raczej to lubi bo w sabbaty, w domu jest atmosfera swietowania, przerozne ciasteczka, dobre jedzonko i spedzamy ten moment tak jak w romatycznej restauracji. A ta cala czesc rytualna, to tym sie nie interesuje. > >Dlaszy ciag jest podobny do powyszszych tulmaczen, jedyna roznica to fakt ze w Sabbaty w miare mozliwosci, ide sie modlic gdzies w naturze.> I ustawiasz ołtarz w lesie nad strumieniem, ze świecami itd? Chciałabym to zobaczyć.Nie mam zdjec. > >W Rede uproszczonym, mozna przeczytac : "Nie wolno nigdy sie chwalic, grozic komus, albo komus zlorzeczyc."> >"Trzeba zawsze byc szczerym, i kiedy czlowiek bierze glos, to niech powstrzyma w sobie raniace slowa."> >"Patrz, sulchaj i odrzucaj jakiekolwiek sadzenia. W debatach, niech Twoje milczenia beda dulgie, Twoje mysli jasne i slowa wybrane ostroznie".> A więc jednak moc słowa jest w Wicca w dużym poważaniu.> >W Wicca, nie istnieje pojecie grzechu, jest sie bardziej "jasnym" czy "czarnym".> Pojęcia zła i dobra? Ja rozumiem, że jak nie ma kary, tylko zasada powrotu, trudno mówić o grzechu. Jednak w praktyce tak jest, że to co dobre dla jednego może być złe dla innego. Więc, co mi szkodzi, że do mnie wróci, skoro nie odczuwam tego jako złe. Jednak inny człowiek może czuć się bardzo skrzywdzony. W związku z tym, czy można z twojej perspektywy mówić o jakichś obiektywnych pojęciach dobra i zła, czy wszystko zależy od subiektywnego odbioru?Wlasnie, wszystko zalezy od subjektywnego odbioru. > PozdrawiamPozdrawiam >
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
| | | | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | Ciekawa też jestem jak doszło do tego, że zaczęłaś praktykować Viccańskie rytuały? Od jak dawna się w to angażujesz? Ponieważ należysz do Viccan eklektycznych przypuszczam, że w jakimś momencie życia zrezygnowałaś z wcześniejszych poglądów na rzecz viccańskich. Czy z perspektywy czasu ten wybór był słuszny? > Wicca eklektyczna jest wlasnie raczej osamotniona droga. Szukam raczej rozwoju i spelnienie sie jako osobe a nie kontakty czy aprobaty spoleczne.Szczytny ideał, ale zawsze trudniejszy do realizacji niż skorzystanie z wiedzy i doświadczeń kogoś mądrzejszego. > Okresy dnia zaleza duzo od swieta. Polnoc to jest troche karykaturalne. Ale rozumiem o co chodzi.  Wcale nie takie karykaturalnie. Wszelkie święta religijne lubią posługiwać się momentami szczytowymi lub momentami przejścia z jednego stanu nieba lub przyrody w inny - północ, południe, przesilenie jesienno-wiosenne, początek lub koniec roku, pierwszy śnieg, pierwszy plon. itd. > >Czy umiejscowienie ołtarza jest ważne?> Zalezy od swieta, od bostwa do ktorego chce sie modlic itd...A możesz podać jakiś przykład? > No i dobrze sie kojarzy. Kiedys istnial tylko i wylacznie jeden Tarot. Teraz tarot to jest ogromna rodzina w ktorej mozna znalesc wszystko. Moje karty sa z ta rodzina zwiazane ale juz bardzo daleko. To sa karty nastawione zensko i pozytywnie.Kupuje się je, czy samemu robi? > Tak jak w tarot, zadajesz pytanie i ciagniesz karty. Z tych kart co wyciagnelas mozna zrobic interpretacje.Sprawdza się? > Na poczatku byl raczej sceptyczny i negatywnie nastawiony. Teraz raczej to lubi bo w sabbaty, w domu jest atmosfera swietowania, przerozne ciasteczka, dobre jedzonko i spedzamy ten moment tak jak w romatycznej restauracji. A ta cala czesc rytualna, to tym sie nie interesuje.No tak, typowy chłop, przez żołądek do serca.  > >I ustawiasz ołtarz w lesie nad strumieniem, ze świecami itd? Chciałabym to zobaczyć.> Nie mam zdjec.Napisałaś, że mieszkasz na wsi. Polska wieś (w polskiej?) jest dość ortodoksyjna. Czy nie obawiasz się, że jakiś sąsiad natrafi na taki rytuał i tak ty jak i twoja rodzina będziecie mieć nieprzyjemności? > Wlasnie, wszystko zalezy od subjektywnego odbioru.Teraz z przymrużeniem oka, raj dla sado-masochistów. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | | Petite Violette (273 punktów) | > Ciekawa też jestem jak doszło do tego, że zaczęłaś praktykować Viccańskie rytuały? Od jak dawna się w to angażujesz?Na studiach mialam przyjaciolke ktora wyznaje ta wiare. To byl moj pierwszy kontakt z Wicca. Ale wtedy raczej interesowal mnie buddyzm zen (studiawalam japonski), ale nigdy nie wyznalam tej wiary i w tym momencie "jeszcze" uwazalam sie jako katolik, ale juz od dawna nie wierzylam w Boga w perspektywie chrzescijanskiej. Tak naprawde przestalam wierzyc w wieku okolo 16 lat. No ale praktykowalam bo bylam u rodzicow i nie dawali mi alternatywy. W momencie w ktorym zostalam niezalezna, moj "katolicyzm" zostal u rodzicow, bo to byla ich wiara, nie moja. Przez pare lat bylam raczej agnostyczka, i 4,5 roku temu, szukajac przepisow na potrawy typowo sredniowieczne, wpadlam na strone Wicca. Troche na ten temat poczytalam, i tez porozmawialam z moja przyjaciolka ze studiow i innymi kolezankami wyznajace ta wiare. Doszlam do wniosku ze mam bardzo bliskie lub te same poglady na swiat niz to co Wicca wyznaje. Cala rzeszta rzeczy ktore moglabym opisac sa bardzo subiektywne i pewnie kazdy wierzacy (obojetnie jaka jest jego wiara) moglby napisac te same doznania. Ponieważ należysz do Viccan eklektycznych przypuszczam, że w jakimś momencie życia zrezygnowałaś z wcześniejszych poglądów na rzecz viccańskich. Tak jak prawie kazde polskie dziecko bylam wychowana w wierze katolickiej, ale to mnie naprawde nie odpowiadalo. Czy z perspektywy czasu ten wybór był słuszny? Na razie jest mi dobrze, niech tak dalej bedzie. > >Wicca eklektyczna jest wlasnie raczej osamotniona droga. Szukam raczej rozwoju i spelnienie sie jako osobe a nie kontakty czy aprobaty spoleczne.> Szczytny ideał, ale zawsze trudniejszy do realizacji niż skorzystanie z wiedzy i doświadczeń kogoś mądrzejszego.Fakt ze nie szukam aprobaty spolecznej nie znaczy ze nie poszukuje rady u innych osob, z wieksza wiedza zycia lub osob ktore moga mi dac dobre porady. Przeciez codziennie sie uczymy czegos nowego, i nawet mlodsza osoba moze nam cos dac, nawet czasami dzieci. Jesli mam pytania, nie wykluczam zadnej odpowiedzi. > >Okresy dnia zaleza duzo od swieta. Polnoc to jest troche karykaturalne. Ale rozumiem o co chodzi.  > Wcale nie takie karykaturalnie. Wszelkie święta religijne lubią posługiwać się momentami szczytowymi lub momentami przejścia z jednego stanu nieba lub przyrody w inny - północ, południe, przesilenie jesienno-wiosenne, początek lub koniec roku, pierwszy śnieg, pierwszy plon. itd.Owszem, ale nie chcialam wchodzic w zmudny opis kazdego swieta...  > >>Czy umiejscowienie ołtarza jest ważne?> >Zalezy od swieta, od bostwa do ktorego chce sie modlic itd...> A możesz podać jakiś przykład?W Litha, 21 czerwca (dzien Sw Jana), oltarz stawia sie na poludnie. > >No i dobrze sie kojarzy. Kiedys istnial tylko i wylacznie jeden Tarot. Teraz tarot to jest ogromna rodzina w ktorej mozna znalesc wszystko. Moje karty sa z ta rodzina zwiazane ale juz bardzo daleko. To sa karty nastawione zensko i pozytywnie.> Kupuje się je, czy samemu robi?Mozna kupic, mozna tez kupic biale karty na ktorych mozna sobie wlasny zrobic, moj jest prezentem. > >Tak jak w tarot, zadajesz pytanie i ciagniesz karty. Z tych kart co wyciagnelas mozna zrobic interpretacje.> Sprawdza się?Tutaj to jest subiektywne. Na ten temat napisze troche pozniej. > >Na poczatku byl raczej sceptyczny i negatywnie nastawiony. Teraz raczej to lubi bo w sabbaty, w domu jest atmosfera swietowania, przerozne ciasteczka, dobre jedzonko i spedzamy ten moment tak jak w romatycznej restauracji. A ta cala czesc rytualna, to tym sie nie interesuje.> No tak, typowy chłop, przez żołądek do serca.  No wlasnie. > >>I ustawiasz ołtarz w lesie nad strumieniem, ze świecami itd? Chciałabym to zobaczyć.> >Nie mam zdjec.> Napisałaś, że mieszkasz na wsi. Polska wieś (w polskiej?) jest dość ortodoksyjna. Czy nie obawiasz się, że jakiś sąsiad natrafi na taki rytuał i tak ty jak i twoja rodzina będziecie mieć nieprzyjemności?Mieszkam we Francji... Mam bardzo francusko brzmiace imie i nazwisko : Bernadette Petiot. Jestem biala,schludna, grzeczna, dobrze wychowana i mam studia. Wiec nawet jesli by ludzie sie dowiedzieli ze jestem Wicca, to byloby im kompletnie obojetne. Zreszta, moj sasiedzi wiedza ze jestem Wicca, i to absolutnie nic nie zmienilo. Moze od czasu do czasu jakis dowcip, ale zawsze milo. Inna mentalnosc. No ale na 12 osob mieszkajacych w naszym budynku, zadna nie chodzi do kosciola co niedziele tylko na chrzesty, sluby i pogrzeby. > >Wlasnie, wszystko zalezy od subjektywnego odbioru.> Teraz z przymrużeniem oka, raj dla sado-masochistów.> Pozdrawiam> Pozdrawiam
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
| | | | | | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | No i to chyba wszystko co chciałam wiedzieć. Dziękuję ci bardzo za cierpliwość i chęć odpowiadania na moje pewnie czasem naiwne pytania. Zazdroszczę mentalności francuskich wieśniaków. Może i u nas kiedyś tak będzie. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | |  | | Petite Violette (273 punktów) | >No i to chyba wszystko co chciałam wiedzieć. Dziękuję ci bardzo za cierpliwość i chęć odpowiadania na moje pewnie czasem naiwne pytania. Zazdroszczę mentalności francuskich wieśniaków. Może i u nas kiedyś tak będzie. >Pozdrawiam > Bardzo dziekuje za mily post. Mam nadzieje ze kiedys w Polsce kazdy bedzie naprawde wolny wlasnych pogladow i wiary. I jestem przekonana ze to forum jest ta kropelka w oceanie ktora zrobi roznice.
Pozdrawiam serdecznie!
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
 | | superkuku (191 punktów) |
> Wybacz mi moje niedouczenie, ale pierwszy raz słyszę o takiej religii. Skąd to się wzięło?> W głowie mi się to nie mieściPo prostu Wicca jest SEXY.
|
|
|  | | Undyna (14 punktów) | > >Wybacz mi moje niedouczenie, ale pierwszy raz słyszę o takiej religii. Skąd to się wzięło?> > W głowie mi się to nie mieści> Po prostu Wicca jest SEXY.>  hm... dla mnie nie to, że sexy, ale podoba mi się bo zawsze interesowałam się zagadnieniami jakie zawiera wicca. Chodzi o medytację, transy, OBE (opuszczanie swojego ciała)itp.
|
|
| |  | | superkuku (191 punktów) | > >>Wybacz mi moje niedouczenie, ale pierwszy raz słyszę o takiej religii. Skąd to się wzięło?> >> W głowie mi się to nie mieści> >Po prostu Wicca jest SEXY.> >  > hm... dla mnie nie to, że sexy, ale podoba mi się bo zawsze interesowałam się zagadnieniami jakie zawiera wicca.> Chodzi o medytację, transy, OBE (opuszczanie swojego ciała)itp.> Jeśli interesujesz się medytacją, to musisz znaleźć prawdziwego mistrza. Kogoś, kto jest oświecony, bo oświecenie jest celem medytacji. A mistrzowie buddyjscy zgodnie twierdzą, że nikt, kto nie jest oświecony nie może powiedzieć nic mądrego o oświeceniu. Nie ma, więc sensu uczyć się medytacji od kogoś, kto nie ma konkretnych doświadczeń w tej materii. Poza tym będziesz dążyć do oświecenia choć nie będziesz wiedzieć, czym to oświecenie jest. Rozważ taką sprawę. Jeżeli pragniesz oświecenia, to nie będziesz mogła odrzucić całej otoczki wierzeń, które dotyczą buddyzmu. Podstawową sprawą jest wiara w swojego mistrza. On stanie się dla Ciebie autorytetem duchowym o wiele większym niż księża dla katolików. W niektórych drogach w Buddyźmie ćwiczy się tzw. guru jogę, która polega na tym, że wizualizujesz sobie jak przekształcasz się w swoich nauczycieli i rozmaite bóstwa np. jakąś boginię o kilku głowach, paskudną jak diabli. Medytacja, u niektórych przynosi negatywne skutki. Mój przyjaciel zaprzestał medytacji, bo spostrzegł, że całkiem oddala się od życia. Kiedyś był żywym, pogodnym, esencjonalnym człowiekiem, a odkąd regularnie medytował, stał się przesadnie wyciszony. Przestało mu zależeć na sprawach, które kiedyś były dla niego ważne. Po prostu przestał być sobą. Dlatego porzucił medytację. Jeśli chodzi o transy, to polecam spotkanie z prawdziwym Bogiem. W śpiewie i tańcu przed Panem mozna się tak zatracić, że przypomina to trans. Oczywiście, jeśli w Boga wierzysz. Jeśli nie wierzysz , to uwierz. Poznaj Go. Weź biblię i przeczytaj. Zdziwisz się jak wiele ze spraw Cię interesujących znajdziesz w tej księdze. Pozdrawiam.
|
|
| | |  | | Undyna (14 punktów) | > >>>Wybacz mi moje niedouczenie, ale pierwszy raz słyszę o takiej religii. Skąd to się wzięło?> >>> W głowie mi się to nie mieści> >>Po prostu Wicca jest SEXY.> >>  > >hm... dla mnie nie to, że sexy, ale podoba mi się bo zawsze interesowałam się zagadnieniami jakie zawiera wicca.> >Chodzi o medytację, transy, OBE (opuszczanie swojego ciała)itp.> > Jeśli interesujesz się medytacją, to musisz znaleźć prawdziwego mistrza. Kogoś, kto jest oświecony, bo oświecenie jest celem medytacji. A mistrzowie buddyjscy zgodnie twierdzą, że nikt, kto nie jest oświecony nie może powiedzieć nic mądrego o oświeceniu.szukam właśnie takiej osoby Nie ma, więc sensu uczyć się medytacji od kogoś, kto nie ma konkretnych doświadczeń w tej materii. > Poza tym będziesz dążyć do oświecenia choć nie będziesz wiedzieć, czym to oświecenie jest.nie uważam, żebym była już oświecona. W chwili obecnej interesuję się właśnie OBE i udało mi się - jestem o krok do przodu. Nie jestem jeszcze na tym etapie, by swobodnie podróżować po za ciałem, ale dążę do tego. W tym momencie po opuszczeniu ciała odczuwam jeszcze dziwny lęk, zwłaszcza podczas "unoszenia się" - ale jest on już mniejszy niż na początku. > Medytacja, u niektórych przynosi negatywne skutki. Mój przyjaciel zaprzestał medytacji, bo spostrzegł, że całkiem oddala się od życia. Kiedyś był żywym, pogodnym, esencjonalnym człowiekiem, a odkąd regularnie medytował, stał się przesadnie wyciszony. Przestało mu zależeć na sprawach, które kiedyś były dla niego ważne. Po prostu przestał być sobą. Dlatego porzucił medytację.tak wiem, medytacja może powodować, odosobnienie, wyalienowanie itp. W medytacji człowiek się wycisza, odrzuca ziemskie zmartwienia, i faktycznie można doprowadzić się do stanu całkowitej lub częściowej "znieczulicy". > Jeśli chodzi o transy, to polecam spotkanie z prawdziwym Bogiem. W śpiewie i tańcu przed Panem mozna się tak zatracić, że przypomina to trans. Oczywiście, jeśli w Boga wierzysz. Jeśli nie wierzysz , to uwierz. Poznaj Go. Weź biblię i przeczytaj. Zdziwisz się jak wiele ze spraw Cię interesujących znajdziesz w tej księdze.w chwili obecnej jestem na etapie poszukiwania prawdziwej wiary, mój pogląd zatrzymał się na "wiccańskim światopoglądzie" -jakoś tak można to chyba nazwać, w każdym razie zapewne wiesz o co mi chodzi. Nie wiem czy wierzę w boga w sensie tego jedynego stwórcy świata... w niektórych momentach moje myśli są skrajnie agnostyckie.
|
|
| Petite Violette (273 punktów) | Blessed Be i witam serdecznie na tym forum!
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
| superkuku (191 punktów) | >Witam, >Od pewnego czasu zaczęłam interesować się tzw. "religią >czarownic" czyli Wicca. Różne ciekawe książki mam na ten >temat i naukowe i również z podejścia mniej naukowego. O >medytacji, o świadomym śnieniu, o rzucaniu zaklęć, >naturalnej medycynie itp. >Raczej nie kryję się ze swoimi poglądami - bo po co..? >No i może to był mój błąd - bo od czasu gdy "znajomi" >dowiedzieli się o moim zainteresowaniach, zostałam >"wiedźmą" i w ogóle osobą "źle patrzącą" i rzucającą >uroki...
Fajna zabawa z tą Wiccą, ale w ramach chrześcijaństwa jest o wiele więcej interesujących i nie mniej tajemniczych zagadnień. W Biblii jest mowa o prorokowaniu, mówieniu nieznanymi jezykami, wyjaśnianiu snów, ponadnaturalnych zdarzeniach, natchnionych tańcach i muzyce, nieznanej rzeczywistości duchowej, naszej przyszłości i przyszłości Świata. Niewielu ludzi czyta Biblię, więc niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że Jezus rozmawiał z demonami, wyganiał je z ludzi. Ci, co są chrześcijanami mogą doświadczać Bożej Mocy, a nawet powinni, skoro wierzą.
Jezus, gdy nauczał mówił o Darze, który otrzymamy, gdy On odejdzie do Nieba. Ten Dar został zesłany w dzień Zielonych Świąt, pięćdziesiąt dni po zmartwychwstaniu. Była nim Moc Ducha Świętego. Tego dnia, moc objawiła się tym, że na głowach ludzi zgromadzonych pojawiły się języki, jakby ognia i zaczęli mówić nieznanymi językami. A gdy przyszli inni ludzie, cudzoziemcy, usłyszeli, że to właśnie w ich językach, natchnieni Duchem Świętym, głoszą wielkie dzieła boże.
Od dnia Zielonych Świąt, chrześcijanie dysponują Darami Ducha. Te dary, to oprócz mówienia językami, umiejętność ich rozumienia, dar prorokowania, dar uzdrawiania, dar czynienia cudów, rozróżniania duchów, itd. Dary były bardzo często używane przez apostołów, ale teraz także objawiają się w kościele, przynajmniej w moim, Zielonoświątkowym.
Zachęcam do uważnej lektury Biblii.
Bardzo serdecznie pozdrawiam.
|
|
| mefta (480 punktów) | > ...nawet w pracy... ludzie> patrzą na mnie naprawdę podejrzliwie... zatem posiadasz konkretny argument w razie groźby zwolnienia  szef raczej się nie podejmie takiego wywzwania  mnie wicca bezwzględnie kojarzy się z Harrym Poterem* pozdrawiam
|
|
 | | Undyna (14 punktów) | > >...nawet w pracy... ludzie> >patrzą na mnie naprawdę podejrzliwie...> zatem posiadasz konkretny argument w razie groźby zwolnienia >szef raczej się nie podejmie takiego wywzwania  no zawsze coś... ogólnie to jedna koleżanka uważa, że mam konszachty z szatanem, wyjaśnienia nic nie dały więc przestałam cokolwiek mówić - może by się bali mnie zwolnić  > mnie wicca bezwzględnie kojarzy się z Harrym Poterem*no na miotle to ja nie latam
|
|
| Beatus (2528 punktów) | Odpowiadając właściwie na twój wątek, dopisałam się do Petite Violette. Dostałaś jednak pewnie powiadomienie o dodaniu odpowiedzi do twojego wątku. Czy mogłabyś mi na niego odpowiedzieć? Dzięki
|
|
 | | Undyna (14 punktów) | >Odpowiadając właściwie na twój wątek, dopisałam się do Petite Violette. Dostałaś jednak pewnie powiadomienie o dodaniu odpowiedzi do twojego wątku. Czy mogłabyś mi na niego odpowiedzieć? >Dzięki >
chodzi o pytania dot, wierzeń wicca? Jeśli tak to odpowiedziałam, jeśli moja odpowiedź nie jest wystarczająca (dopiero teraz przeczytałam twoje info i już odpowiedziałam na moim zdaniem najważniejsze tematy)to daj mi znać, a postaram się jaśniej
|
|
|  | | Beatus (2528 punktów) | >>chodzi o pytania dot, wierzeń wicca? Jeśli tak to odpowiedziałam, jeśli moja odpowiedź nie jest wystarczająca (dopiero teraz przeczytałam twoje info i już odpowiedziałam na moim zdaniem najważniejsze tematy)to daj mi znać, a postaram się jaśniej Faktycznie, ale jako kontynuację do wypowiedzi P.V., dlatego nie dostałam informacji. Fajnie, niechcący mamy pośrednika. Nie odniosłaś się jednak do problemu czy Vicca jest religią czy sektą. Jeśli mogłabyś jeszcze tę sprawę poruszyć. Z tym wędrującym ciałem astralnym. Macie dowody na faktyczne a nie psychiczne zaistnienie tego stanu? Typu nikt nie wiedział, że ta czerwona czapka jest na dachu. Pozdrawiam
|
|
| marko (2 punktów) | >Witam, >Od pewnego czasu zaczęłam interesować się tzw. "religią >czarownic" czyli Wicca. Różne ciekawe książki mam na ten >temat i naukowe i również z podejścia mniej naukowego. O >medytacji, o świadomym śnieniu, o rzucaniu zaklęć, >naturalnej medycynie itp. >Raczej nie kryję się ze swoimi poglądami - bo po co..? >No i może to był mój błąd - bo od czasu gdy "znajomi" >dowiedzieli się o moim zainteresowaniach, zostałam >"wiedźmą" i w ogóle osobą "źle patrzącą" i rzucającą >uroki... bo to przecież grzech odprawiać czary... no tak, >ale ilu gorliwych katolików przydeptuje książkę gdy upadnie >przed egzaminem, ma lęki przed czarnym kotem, czuje niepokój >w piątek trzynastego... >stałam się ogólnie ciekawą osobą - nawet w pracy... ludzie >patrzą na mnie naprawdę podejrzliwie... >Co do moich zainteresowań, takie same jak każde inne, dziwi >mnie ciemnogród niektórych ludzi, którzy uważają mnie za >"sekciarę"... co ma sekta do indywidualnego praktykowania >magii? Wicca jest religią jak każda inna. >-- >pozdrawiam >Undyna > Jedyna religia ktora ma prawo istnienia to chrzescijanstwo,jesli niewiezysz to spytaj wojka Busha....
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|