 |
Czy jakiekolwiek bóstwo istnieje - ostateczne rozstrzygnięcie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-02-2007 13:23 | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Czy jakiekolwiek bóstwo istnieje - ostateczne rozstrzygnięcie | Otóż proponuję zrobić następujący eksperyment (za jednym razem będzie wiadomo czy jakiekolwiek bóstwo istnieje, a jeśli, to które): Proszę przygotować solidną, stalową skrzynię i włożyć do niej kartkę i długopis, a następnie niech najwyżsi rangą przedstawiciele wszystkich religii zamkną ją - każdy na swoją kłódkę - po czym niech przystąpią do błagań, modłów i co tylko chcą (wraz z wszystkimi innymi wyznawcami - czyli miliardy ludzi!) by ich bóstwo tam cokolwiek napisało. Z tym że jest jeden warunek: modły muszą się zakończyć zanim skrzynię i kłódki zeżre rdza... PS By zmobilizować do tego eksperymentu ogłaszam iż - w razie sukcesu - zwycięska religia natychmiast staje się jedyną na Ziemi (nie będzie też ateistów), a ich najwyżsi rangą przedstawiciele Panami Świata! Jeśli jednak nie będzie chętnych to napiszę krótko do wszystkich religijnych ogłupiaczy, trucicieli, wykorzystywaczy, wyłudzaczy, pasożytów, nierobów itp.!: WON OD LUDZI ZDEGENEROWANE, BEZWZGLĘDNE GNOJE!!! A może kogoś, coś obraziłem? Tak, to proszę b. przeprowadzić takie same (codziennie zalecane, bo/jakże skuteczne), modły w intencji ukarania mnie prze bóstwo. Jeśli jednak tego nie zrobi to się mu nie sprzeciwiajcie i PRECZ!!! Absolutnie nie mam nic przeciwko temu aby członkowie, wyznawcy jakiejkolwiek religii otrzymywali wszystko to, czego pragną pod warunkiem iż to wymodlą, otrzymają od bóstwa! Jeśli jednak sami karzą, wywierają presję, szantażują, korzystają z normalnych sądów, domagają szczególnych praw itp., to się demaskują/sprzeciwiają wszechmogącemu, a więc wszechwiedzącemu, arcysprawiedliwemu itp. bóstwu!...
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Wierzący nie mają własnych poglądów one są im wpajane , nie mają więc możliwości samorozwoju, obiektywnego odbioru i oceny rzeczywistości.
Na czym bazuje kor - co jest podstawą ich funkcjonowania - na banialukach (w tym wpajanym strachu przed tym co ma nastąpić po śmierci (tak jakby - patrząc na to, ogólnie, od strony religijnej - mieli o tym jakieś pojęcie , jakikolwiek na to wpływ - gdzie można składać ew. reklamacje...) ale jakoś sami tego się nie boją...) i emocjonalnym (nie racjonalnym, w tym strachu) podejściu do nich, które jest przekazywane z pokolenia na pokolenie; na instynkcie stadnym i wynikłym stąd naśladownictwie; na tzw. autorytetach - również opierających się na instynkcie stadnym -, ofiary tej org. uważają , że skoro tylu dorosłych ludzi tym, i tak poważnie , się zajmuje , w tym media , są słuchani, poważani, w tym przez przedstawicieli władzy, nauki, polityków itp., tzn. że na to zasługują , wszystko jest prawdą...
Sprzeczność. Jak można negować oszustów z kor, ale ich wymysły, dzięki którym funkcjonują , już nie... PS "Jeśli Bóg chce ustrzec nas przed złem i nie może, to znaczy, że nie jest Wszechmocny. Jeśli może i nie chce, to znaczy, że nie jest Dobry. A jeśli chce i może, to dlaczego, i skąd, jest zło?" David Hume
Wojtyłomania. Czy ktoś, kto przewodził, promował najpodlejszą, najpazerniejszą , bazującą na kłamstwach, przeinaczeniach, wymysłach, ogłupianiu, uzależnianiu, utrzymującą się z wyłudzeń, pogrążającą intelektualnie, ekonomicznie narody od wieków, bazującą na ludzkim nieszczęściu, której poprzednicy, założyciele, mają na koncie największe w dziejach ludzkości potworności, może być wzorem, autorytetem (dla członków kor być może , dla społeczeństwa na pewno nie)!?... (do czego może doprowadzić propaganda, instynkt stadny...) Wojtyła zawsze, tylko i wyłącznie dbał o interesy swojej organizacji (mniejsza o efekty)(jeśli komunizm nie był mu na rękę to tylko z tego powodu). PS Są tacy, którzy zostawiają po sobie dorobek intelektualny, inni materialny, ale są i tacy po których zostają , tylko przez jakiś czas..., pomniki. Niektórych się słucha , a innych tylko cytuje i całuje po pierścieniach...
Utrapienia czynią ludzi religijnymi. Źródłem największych cierpień i nieszczęść (od blisko 2 tys. lat) jest bezpośrednio i pośrednio kor!!
Ciekawostką jest fakt, iż tzw. wierzących inne bóstwa, ofiary org. religijnych śmieszą , drwią z nich, pogardzają nimi, dziwią się im, że wieżą w takie bzdury-wymysły, a własne bóstwo i współofiary, wierzenia - stan - traktują absolutnie (w tym niekiedy śmiertelnie...!!!) poważnie. Nie zdają sobie sprawy z analogii... - własnej sytuacji; w tym z faktu, iż kieruje nimi instynkt stadny. Ale najważniejsze jest to, iż tak naprawdę tzw. wierzący wcale nie są wierzącymi. Ale o tym w następnym ne.
To w co ty wierzysz (przecież każdy musi w coś wierzyć)?! - To pytanie b. często zadają tzw. wierzący tzw. ateistom. To tak jakby alkoholicy, nikotynowcy, narkomani pytali się abstynentów: A ty, od czego jesteś uzależniony - czym się trujesz (przecież każdy musi być od czegoś uzależniony - czymś się truć)?...
|
|
 | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Tzw. ateiści różnią się od tzw. wierzących tym, iż wszędzie mają te same, racjonalne poglądy, w przeciwieństwie do wierzących, którzy mają takie jakie są zgodne z lokalną , jedynie słuszną - prawdziwą - religią (a jest ich ponad dwieście), w przeciwieństwie do pozostałych, głupich i fałszywych...
Trzeba w coś wierzyć. Tak: w racjonalność, w tym rzeczywistość, własną inwencję , siły, zdolności - w siebie , swoje ograniczone , ale na ogół spore - rzadko w znacznej części odkryte i wykorzystane - możliwości; twórcze działanie (w tym w zdobytą , z wiarygodnych źródeł, wiedzę - ale w rozsądnym zakresie), rozsądną współpracę (ufać innym należy w ograniczonym zakresie). Zamiast w zatruwające , wypaczające i zubażające życie brednie , oferowane przez innych, nimi, zatrutych, oraz perfidnych, oszustów - pasożytniczych wyłudzaczy, wykorzystywaczy! A zamiast religijnym trzeba być rozsądnym, racjonalnym - mądrym. I takich należy cenić ludzi. PS Religijność ofiar org. religijnych nigdy nie była dla nich celem samym w sobie, a jedynie środkiem do osiągnięcia własnych korzyści.
Religijność okalecza, wypacza umysł - tok myślenia , a w efekcie postępowania! Powstają chore wnioski i cele życiowe. Dochodzi do patologicznych relacji międzyludzkich - postrzeganie , ocena rzeczywistości - życie - jest wypaczane! Religijność to w zasadzie choroba psychiczna destrukcyjnie wpływająca na jej ofiarę i otoczenie i jest zaraźliwa (podobnie jak destrukcyjne programy komputerowe dla komputerów). Następuje otumanienie, oślepienie umysłowe tego ofiar, które nie widzą , czy też widzą tylko to, co chcą widzieć - interpretacja wszystkiego jest tylko jedna: potwierdzająca religijne założenia , w tym, w brew oczywistym faktom temu przeczącym (nawet niszczy się takie dowody i morduje stanowiących zagrożenie dla takich teorii ludzi). Skąd się bierze religijny obłęd, fanatyzm. Bo tacy ludzie uważają iż nim są w gorszym stanie, tym lepiej - więc należy to pogłębiać...; dali się, sami się okaleczyli, tym lepiej bo bóstwo ich za to nagrodzi/obdarzyło łaską... i trzeba być wdzięcznym, posłusznym Jemu/tym, którzy się do tego przyczynili, wybrańcom - bo On tak widocznie chciał. Więc oczywiste jest iż wszelkie myśli i działanie takich ludzi są jedynie słuszne! A sprzeciwianie się im jest sprzeciwianiem się Najwyższemu - bluźnierstwem, grzechem i zasługuje na karę!... Oczywistym jest też że "nie obdarzeni" są gorsi, nieszczęśliwi - i nawet o tym niewiedzą... - i potrzebują pomocy dla ich dobra.../,zasługują na współczucie/,pogardę/,nienawiść (bo widocznie są przez bóstwo wykluczeni-ukarani) - karę (biorąc przykład z bóstwa)... PS Zarażający okazują się "lekarzami", choroba "stanem wyższym", zdrowi, "potrzebującymi leczenia", chorymi, źródła choroby "lekiem", a obrona, leczenie "obrażaniem uczuć", "bluźnierstwem", absurdy "tajemnicą najwyższego" itp.! Choroby trzeba leczyć, a zarażających izolować, k
|
|
| $kRz@tEi$tK@ (5585 punktów) | No właśnie. I o tym Biblia stworzona przez inteligentnych fanatyków pomyślała. Była tam mowa o diable namawiającym Jezusa do różnych rzeczy (nie pamiętam dokładnie do czego, bo mnie to nie interesuje). W każdym bądź razie wirni by się temu sprzeciwili, bo uważają, że nie można wystawiać boga na próbę. Jednak w głębi 'duszy' wiedzą, że to jest nie możliwe i że żaden bóg nie jest w stanie nic zrobić, bo po prostu nie istnieje, ale nie potrafią się z tym utorzsamić. W gruncie rzeczy rodzimy się jako ateiści i umieramy jako ateiści, a to ja będziemy żyć zależy od nas samych.
"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
|
|
 | 2 na 2 | Teresa (2693 punktów) | >No właśnie. I o tym Biblia stworzona przez inteligentnych fanatyków pomyślała. Była tam mowa o diable namawiającym Jezusa do różnych rzeczy (nie pamiętam dokładnie do czego, bo mnie to nie interesuje). W każdym bądź razie wirni by się temu sprzeciwili, bo uważają, że nie można wystawiać boga na próbę.
Coś Ci się pomyliło. W jednej z trzech prób to właśnie szatan namawia Jezusa aby ten wystawił na próbę Boga mówiąc: "Jeśli jesteś synem Bożym rzuć się w dół jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swojej nogi o kamień". Jezus mu się przeciwstawił mówiąc: "Ale jest napisane także: Nie będzie wystawiał na próbę Pana, Boga swego." (Ew. wg św. Mateusza, rozdział 4)
Ale chrz. to jedyna religia w której sam Bog przez chwilę zostaje ateistą kiedy mówił "Boże czemuś mnie opuścił", a w Ogrójcu sam Bóg jakby wystawia siebie na próbę.
Przykro mi to mówić, ale Twoja wypowiedź jest nierzetelna. Czy ateista to człowiek, który "Już wie", że religia to oszustwo księży, dlatego nie pogłębia swej wiedzy??
>Jednak w głębi 'duszy' wiedzą, że to jest nie możliwe i że żaden bóg nie jest w stanie nic zrobić, bo po prostu nie istnieje, ale nie potrafią się z tym utorzsamić.
Wyznanie wiary. Swoją drogą jeśli ateista to człowiek, który "już wie" w głębi 'duszy' to znaczy, że nie tylko wierzący "wiedzą".
|
|
|  | | $kRz@tEi$tK@ (5585 punktów) | >Coś Ci się pomyliło. W jednej z trzech prób to właśnie szatan namawia Jezusa aby ten wystawił na próbę Boga mówiąc: "Jeśli jesteś synem Bożym rzuć się w dół jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swojej nogi o kamień". No właśnie, ten fragment miałam na myśli. Dla Bibli ten kto by namawiał wiernych do zrobienia czegoś takiego ( z tą skrzynią ) byłby diabłem i wierni nie wystawiliby Boga na próbę, bo to byłoby niezgodne z Biblią. Więc mówimy o tym samym.
"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
|
|
|  | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć > Przykro mi to mówić, ale Twoja wypowiedź jest nierzetelna trochę. Czy ateista to człowiek, >który "Już wie", że religia to oszustwo księży, dlatego nie pogłębia swej wiedzy??Ty jesteś nierzetelna. Każdy katolik powinien wiedzieć, że w Waszej religii nie chodzi o wiedzę. WIARA jest dana od Boga, jest darem. Kościół tak naucza. Nie można zatem przekonać się czytając Wasze bajeczki (fluff  , one są dla wierzących. Często tutaj dyskutowaliśmy o istnieniu bóstw. Jestem, jak wiesz, agnostykiem (patrząc uczciwie), pewnych spraw się udowodnić nie da. Jednak religie? To inna sprawa. Nie ma takiej religii na świecie, która by się obroniła przed rzeczową krytyką. Numer z wiarą polega na tym, że jest to doznanie indywidualne. Całkowicie egocentryczne. Nie bierze się pod uwagę historii, nie ocenia obiektywnie faktów, nie analizuje wątpliwości. Katolicyzm przelał takie morze krwi, tak się "ubrudził" ziemską władzą i doczesnymi sprawami, że tylko egocentryczna wiara, może pokonać wątpliwości. Najczęściej ich nie ma, bo ludzie NIE WIEDZĄ o wielu sprawach i nie chcą wiedzieć (subiektywizm) - Błogosławieni Ci, których umysły są zbyt małe, by mieć wątpliwości. (Z tego powodu uważam, że papież Polak nie zostanie świętym. Za dużo jest ludzi (żyjących), których skrzywdził, w taki czy inny sposób, lub krył pewne sprawy. Popełniono błąd szybko uruchamiając proces. Zobaczymy czy mam rację. Kościół wie o co chodzi, dlatego procesy robi się zwykle długo po śmierci WSZYSTKICH świadków. Podobna sprawa tyczy się Teresy z Kalkuty. Za dużo świadków WIE, że świętą nie była. Za dużo widzeli). Nie Tereso, religia nie polega na wiedzy. Polega na indywidualnej wierze. Jest jeszcze absolut. Bóg jest absolutem, tak. Jest religijnym "kamieniem filozoficznym", dającym nieśmiertelność, mogącym wytworzyć wszystko z niczego. Wypełnia wszystkie luki i niepewności w religiach. Problem w tym, że tak jak lapis philosophorum, prawdopodobnie nie istnieje... Pozdrawiam
|
|
| Sycz (227 punktów) | Coś tu musi byś na rzeczy. Skoro Bóg stworzył świat, to i szatana musiał stworzyć. Po co stworzył nam Szatana (nie lubi nas?), czy po to aby nas czymś postraszyć? Jeśli stworzył ludzi, zwierzęta itp, to dlaczego pozwolił ludziom zabijać, wywoływać wojny, konflikty? Dlaczego ludzie (coś, co jak stwierdził jest dobre) umierają z głodu? Dlaczego stworzył ziemię i patrzy jak ziemia powoli znika? Czy Bóg wybrał Amerykanów jako naród wybrany, i dlatego pozwala im zabijać w imię własnych ineresów? Dlaczego stworzył biskupów, którzy molestują małe dzieci? A jeśli jego imie to Allah, to czy miło jest mu patrzeć jak jego "owieczki" giną w samochodach pułapkach? Jak podkładają minę, która za chwilę oderwie dzieciakowi całą nogę? I na dodatek robią to w jego imieniu. Czy Bóg nie ma serca? Czy może Bóg jest niespełnionym artystą, który lubi niszczyć swoje dzieło, tylko daltego, że myśli: Następne będzie lepsze? Czy w końcu to może ludzie stworzyli sobie Boga. Stworzyli go po to by "wziąść za mordę" ciemnotę? To nie biskupi giną na wojnach. To nie papież przymiera głodem. To nie władza traci nogi pod minami.
|
|
 | | Piotr |
odpowiedź jest prosta:Bóg stworzył człowieka wolnym,zdolnym czynić też złe rzeczy w przeciwnym razie człowiek byłby niewolnikiem dotyczy to także biskupów w końcu wśród apostołów też znalazł się Judasz
|
|
|  | | Sycz (227 punktów) | >odpowiedź jest prosta:Bóg stworzył człowieka wolnym,zdolnym czynić też złe rzeczy >w przeciwnym razie człowiek byłby niewolnikiem >dotyczy to także biskupów w końcu wśród apostołów też znalazł się Judasz >
Idąc dalej tym samym tropem pytam: dlaczego stworzył pojęcie zła? Chciał wystawić człowieka na próbę? Po co, skoro stworzył go na swój wzór? Jeśli to właśnie Ewa jest winna wszystkiemu co złe, to dlaczego zasadził to nieszczęsne drzewo? Przecież Bóg mógł przewidzieć co się stanie. I jeszcze jedno pytanie, bo coś czuje, że znasz na nie odpowiedź. Do czego potrzebni są nam księża, biskupi itd?
|
|
 | | adalbert (69 punktów) | >Skoro Bóg stworzył świat, to i szatana musiał stworzyć
Bóg nie stworzył niczego co jest złe. Nie chciał jednak być despotą i wprowadzać komunizmu realnego i uszczęśliwiać wszystkich stosując wszelkie środki przymusu, dlatego i taka istota jak szatan (pierwotnie anioł) zbuntowała się.
Pozwól, że zacytuję sam siebie z innego wątku:
"Wiary w jednego Boga nie podważa fakt, że Gottfryd, Baldwin, cesarz Konrad II, Ludwik VII, cesarz Fryderyk Barbarossa, Ryszard Lwie Serce, Filip August..... itd organizowali mordercze krucjaty dla złota i ziemi w imię Boga. To, że Arabowie wymordowali Wizygotów w Hiszpanii nie podważa istnienia Jednego Boga - Allaha. To, że Wehrmaht podczas II Wojny Światowej miał na klamrach pasków napis "Bóg z nami" również nie podważa istnienia Boga."
Budda, Jezus, Allah krótko mówiąc głosili miłość do bliźniego i życie w pokoju ze światem. Piszesz o wielu tragediach popełnionych w imię Boga i dobrze, że to robisz bo to największe błędy naszej cywilizacji. Wina leży jednak w teoriach, które ludzie dorobili sobie do przesłanek religii, a nie w woli jakiegoś złego Boga. On dał tylko wolną wolę, więc jeśli chcesz wskazać istote błędu Boga to musiałbyś uznać, że była to wolność ofiarowana człowiekowi. Czy to był błąd?
>To nie biskupi giną na wojnach. >To nie papież przymiera głodem
W średniowieczu papież stawał na czele wojska jako władca państwa kościelnego co było złe i przeczyło wszelkiej idei instytucji Ojca Świętego. Dzisiaj papież apeluje o pokój do władców światowych mocarstw (z różnym skutkiem), Jan Paweł II przyczynił się do upadku komunizmu w Polsce (na zasadzie efektu domina upadła reszta rządów komunistycznych w Europie środkowo-wschodniej). Co ma innego zrobić papież? Zasilić oddziałem swoich gwardzistów szwajcarskich wojska ONZ czy NATO?
"Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć." - Voltaire
|
|
|  | | Pan Tau (1237 punktów) | > [...] On dał tylko wolną wolę, więc jeśli chcesz wskazać istote błędu Boga to musiałbyś uznać, że była to wolność ofiarowana człowiekowi. [...]
Dał wolną wolę czy może raczej iluzję wolnej woli?
Czy czasem pojęcie wolnej woli nie jest sprzeczne z koncepcją transcendentnego, wszechmogącego i wszechwiedzącego Boga-Demiurga?
"ludzie wolni nie są równi, ludzie równi nie są wolni"
|
|
| |  | | adalbert (69 punktów) | > Dał wolną wolę czy może raczej iluzję wolnej woli?Gdyby dał iluzję wolnej woli to by nie było ateistów bo by na jakimś łańcuchu ich utrzymał. Nie znam Twoich wypowiedzi na tyle by wiedzieć czy nie wierzysz, wątpisz, wierzysz w coś innego itd. Jakiekolwiek wartości wyznajesz robisz to z własnej woli, zgodnie z własnym poczuciem odpowiedzalności i jakoś żadna pięść z nieba na Ciebie nie spada. Jeżeli ktoś nie wierzy to wydaje mi się dziwne z założenia, że podważa istnienie wolnej woli danej przez Boga, a jeżeli ktoś to uparcie robi to tak jakby sie przyznawał, że jednak wierzy (skoro ktoś mu czegoś nie dał to ten Ktoś istnieje) tylko ostro się buntuje... Namieszałem troche, ale chyba wiadomo o co mi chodzi 
"Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć." - Voltaire
|
|
| | |  | | Pan Tau (1237 punktów) | >>Dał wolną wolę czy może raczej iluzję wolnej woli? >Gdyby dał iluzję wolnej woli to by nie było ateistów bo by na jakimś łańcuchu ich utrzymał [...]
Dobra iluzja potrzebuje kogoś takiego, jak ateiści, ponieważ ich istnienie podtrzymuje złudzenia tych, którzy którym sie wydaje, że dysponują wolną wolą.
Gdyby nie istniała różnorodność wszelkich postaw (chociażby światopoglądowych), nie moglibyśmy mówić o iluzji wolnej woli - mielibyśmy do czynienia z jej jawnym brakiem.
Problemem nie jest więc sam fakt istnienia takiego zróżnicowania, a to, jakie jest jego źródło: czy nasze postawy są rzeczywiście rezultatem naszych świadomych wyborów, czy tylko nam sie tak wydaje?
>Nie znam Twoich wypowiedzi na tyle by wiedzieć czy nie wierzysz, wątpisz, wierzysz w coś innego itd.
To akurat można łatwo sprawdzić.
>Jakiekolwiek wartości wyznajesz robisz to z własnej woli, zgodnie z własnym poczuciem odpowiedzalności i jakoś żadna pięść z nieba na Ciebie nie spada.
Owszem, tak może być, pod warunkiem, że nie istnieje żaden transcendentny, wszechmocny i wszechwiedzący stwórca świata.
>Jeżeli ktoś nie wierzy to wydaje mi się dziwne z założenia, że podważa istnienie wolnej woli danej przez Boga [...]
Dlaczego dziwne? Rozważam koncepcję "demiurga", transcendentnego stwórcy tego świata, którego jedną z cech jest wszechwiedza. Moim zdaniem jego istnienie uniemożliwia zaistnienie wolnej woli w "naszym świecie".
"ludzie wolni nie są równi, ludzie równi nie są wolni"
|
|
| | | |  | | Jan B | A jak Pan definiuje wolną wolę?
|
|
| | | | |  | | Pan Tau (1237 punktów) | >A jak Pan definiuje wolną wolę?
Tak, jak Adalbert w swojej wcześniejszej wypowiedzi (o ile ją właściwie zrozumiałem), czyli zapewne jako możliwość samodzielnego i świadomego podejmowania decyzji.
"ludzie wolni nie są równi, ludzie równi nie są wolni"
|
|
|  | | Sycz (227 punktów) |
>Bóg nie stworzył niczego co jest złe. Nie chciał jednak być despotą i wprowadzać komunizmu realnego i uszczęśliwiać wszystkich stosując wszelkie środki przymusu, dlatego i taka istota jak szatan (pierwotnie anioł) zbuntowała się.
To bardzo odważne, ale ja sam często zapominam o tym, że Szatan to zbuntowany anioł. Idąc po nitce do kłębka, można rzec, że twórcą satanizmu był sam Bóg. No nie wiem, ta wolna wola doprawadza mnie do dziwnych konkluzji.
Beirut
|
|
| Piotr | >Otóż proponuję zrobić następujący eksperyment (za jednym >razem będzie wiadomo czy jakiekolwiek bóstwo istnieje, a >jeśli, to które): Proszę przygotować solidną, stalową >skrzynię i włożyć do niej kartkę i długopis, a następnie >niech najwyżsi rangą przedstawiciele wszystkich religii >zamkną ją - każdy na swoją kłódkę - po czym niech >przystąpią do błagań, modłów i co tylko chcą (wraz z >wszystkimi innymi wyznawcami - czyli miliardy ludzi!) by >ich bóstwo tam cokolwiek napisało. Z tym że jest jeden >warunek: modły muszą się zakończyć zanim skrzynię i kłódki >zeżre rdza... PS By zmobilizować do tego eksperymentu >ogłaszam iż - w razie sukcesu - zwycięska religia >natychmiast staje się jedyną na Ziemi (nie będzie też >ateistów), a ich najwyżsi rangą przedstawiciele Panami >Świata! Jeśli jednak nie będzie chętnych to napiszę krótko >do wszystkich religijnych ogłupiaczy, trucicieli, >wykorzystywaczy, wyłudzaczy, pasożytów, nierobów itp.!: WON >OD LUDZI ZDEGENEROWANE, BEZWZGLĘDNE GNOJE!!! A może kogoś, >coś obraziłem? Tak, to proszę b. przeprowadzić takie same >(codziennie zalecane, bo/jakże skuteczne), modły w intencji bóstwo poddające się takim eksperymentom byłoby jakimś podrzędnym duchem a nie prawdziwym Bogiem >ukarania mnie prze bóstwo. Jeśli jednak tego nie zrobi to >się mu nie sprzeciwiajcie i PRECZ!!! Absolutnie nie mam nic >przeciwko temu aby członkowie, wyznawcy jakiejkolwiek >religii otrzymywali wszystko to, czego pragną pod warunkiem >iż to wymodlą, otrzymają od bóstwa! Jeśli jednak sami karzą, >wywierają presję, szantażują, korzystają z normalnych sądów, >domagają szczególnych praw itp., to się >demaskują/sprzeciwiają wszechmogącemu, a więc >wszechwiedzącemu, arcysprawiedliwemu itp. bóstwu!... >
|
|
 | | Sycz (227 punktów) |
>bóstwo poddające się takim eksperymentom byłoby jakimś podrzędnym duchem a nie prawdziwym Bogiem
A ja nie znam nawet żadnego ducha, który potrafił by wykonać ten eksperyment. Duchów też nie ma.
|
|
frater (183 punktów) (zablokowany) | >Otóż proponuję zrobić następujący eksperyment (za jednym >razem będzie wiadomo czy jakiekolwiek bóstwo istnieje, a >jeśli, to które):
BÓG jest jeden i jest Absolutem konstrukcja każdego człowieka jest taka, że potrzebuje BOGA potrzebuje Go poszukiwać, doskonalić się, lepiej BOGA poznawać
różnie go pojmuje głównie ze względu na wychowanie (tradycja) niektórzy zagłuszają to wołanie w sobie idąc na łatwizną powodem może być też pycha (podniecanie się własną ideologią) nieraz umysł ludzki jest przeszkodą - krzyżem
podczas gdy konstrukcja świata jest prosta a cel łatwy do zrozumienia
wielu z Was po to tu pisze by zagłuszyć własne sumienie
|
|
 | | Sycz (227 punktów) |
> wielu z Was po to tu pisze by zagłuszyć własne sumienie
Nie wiem jak inni, ale ja o swoje sumienie jestem spokojny. Mogę umrzeć choćby i dziś - nie boję się,- a Ty nie boisz się umrzeć dziś?
Beirut
|
|
|  | frater (183 punktów) (zablokowany) | >> wielu z Was po to tu pisze by zagłuszyć własne sumienie >Nie wiem jak inni, ale ja o swoje sumienie jestem spokojny. >Mogę umrzeć choćby i dziś - nie boję się,- a Ty nie boisz się umrzeć dziś?
to dobrze jeżeli odczuwasz swoje sumienie to jeteś na dobrej drodze sumienie to głos twojej Duszy ciało to tylko okrycie tak jak skafander kosmonauty słuzy tylko po to by tu w 4 ziemskich wymiarach móc rozmnażać się, jesć, odczuwać ból, oglądać kwiatki, zginać się, chodzić, czuć smak itp
jak zasłu żysz na życie wieczne w raju dostaniesz nowe ciało (astralne)
|
|
| |  | | sceptymucha |
>jak zasłużysz na życie wieczne w raju Nie kazdy urodzil sie sluga. Pozdrawiam
|
|
| | |  | frater (183 punktów) (zablokowany) | >>jak zasłużysz na życie wieczne w raju >Nie kazdy urodzil sie sluga. >Pozdrawiam
każdy zapewniam Cię
|
|
| | | |  | frater (183 punktów) (zablokowany) | >>>jak zasłużysz na życie wieczne w raju >>Nie kazdy urodzil sie sluga. >>Pozdrawiam > każdy zapewniam Cię
ale niekażdy zasłuzy na życie wieczne bo by się to komuś udało musi się zaprzeć samego siebie, wziąść swój krzyż i naśladować PANA JEZUSA
|
|
| | | |  | | sceptymucha | >>>jak zasłużysz na życie wieczne w raju >>Nie kazdy urodzil sie sluga.
> każdy zapewniam Cię Takim zapewnieniem, to mozesz sobie samego siebie zapewniac. Skoro tyle o mnie wiesz, to powiedz, jaki jest moj ulubiony kolor i muzyka, ktorej lubie sluchac. Skad mozesz wiedziec? A jednak wyglaszasz swoje opinie z pewnoscia socjopaty, ktory i tak wie lepiej. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | frater (183 punktów) (zablokowany) | >>>>jak zasłużysz na życie wieczne w raju >>>Nie kazdy urodzil sie sluga. >> każdy zapewniam Cię >Takim zapewnieniem, to mozesz sobie samego siebie zapewniac. >Skoro tyle o mnie wiesz, to powiedz, jaki jest moj ulubiony kolor i muzyka, ktorej lubie sluchac. Skad mozesz wiedziec? A jednak wyglaszasz swoje opinie z pewnoscia socjopaty, ktory i tak wie lepiej. >Pozdrawiam Wiara - rzeby uwierzyć trzeba przełamac się samemu cuda moga tylko umocnić w wierze
p.s. ten gruby to ja
|
|
| | | | | |  | frater (183 punktów) (zablokowany) | > >>>>jak zasłużysz na życie wieczne w raju> >>>Nie kazdy urodzil sie sluga.> >> każdy zapewniam Cię> >Takim zapewnieniem, to mozesz sobie samego siebie zapewniac.> >Skoro tyle o mnie wiesz, to powiedz, jaki jest moj ulubiony kolor i muzyka, ktorej lubie sluchac. Skad mozesz wiedziec? A jednak wyglaszasz swoje opinie z pewnoscia socjopaty, ktory i tak wie lepiej.> >Pozdrawiamsklep.ruah.nazwa.pl/product.php/aWQ9ODE0 czy to nie ta muzyka Ci się podoba? czy niebędziesz słuchac jej w przyszłości często?
|
|
| | | | | |  | | sceptymucha | >>>>>jak zasłużysz na życie wieczne w raju >>>>Nie kazdy urodzil sie sluga. >>> każdy zapewniam Cię >>Takim zapewnieniem, to mozesz sobie samego siebie zapewniac. >>Skoro tyle o mnie wiesz, to powiedz, jaki jest moj ulubiony kolor i muzyka, ktorej lubie sluchac. Skad mozesz wiedziec? A jednak wyglaszasz swoje opinie z pewnoscia socjopaty, ktory i tak wie lepiej. >>Pozdrawiam > Wiara - rzeby uwierzyć trzeba przełamac się samemu >cuda moga tylko umocnić w wierze I to konczy dyskusje. Teraz wiem, co masz mi do zaoferowania. Poematy o rozach, gdy plona lasy. Pozdrawiam
|
|
| |  | | Sycz (227 punktów) |
> jak zasłu żysz na życie wieczne w raju dostaniesz nowe ciało (astralne)To znaczy, że to które mam teraz moge po śmierci spalić i prochy rozrzucić w cztery strony świata??? Albo nakarmić nim głodnego rekina ludojada 
Beirut
|
|
| |  | | Przechodzien |
> jak zasłu żysz na życie wieczne w raju dostaniesz nowe ciało (astralne)Na zycie wieczne nie mozna sobie zasluzyc, otrzymujesz je poprzez laske. Musisz byc predestynowany.
|
|
| |  | | Jan B | Skąd ma Pan tą pewność? Doznał Pan oświecenia przez absolut? W jaki sposób, przez modlitwę czy rozumowanie? Ilu ma Pan uczniów, ile publikacji? Czy może dopiero wczoraj doznał Pan tego poczucia pewności, i jeszcze nie zdążył obwieścić swojej wiedzy potrzebującym? Musi Pan to zrobić jak najszybciej!
|
|
| | |  | | Przechodzien | > Skąd ma Pan tą pewność? Doznał Pan oświecenia przez absolut? W jaki sposób, przez modlitwę czy rozumowanie? Ilu ma Pan uczniów, ile publikacji? Czy może dopiero wczoraj doznał Pan tego poczucia pewności, i jeszcze nie zdążył obwieścić swojej wiedzy potrzebującym? Musi Pan to zrobić jak najszybciej!Objawienie, "rzecz" to święta, dla jednych zwykła, dla drugich niepojęta.
|
|
 | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć > BÓG jest jeden i jest AbsolutemJest absolutem dla Was, to się zgadza. > konstrukcja każdego człowieka jest taka, że potrzebuje BOGANIE > niektórzy zagłuszają to wołanie w sobie idąc na łatwiznąJeżeli uważasz, że zrozumienie, że jedyne życie jakie masz, jest tu na Ziemi jest łatwizną, to gratulacje. Wiara jest łatwizną. Życie każdego z nas będzie takie samo. Religia go nie zmieni (no chyba ze będziesz opasłym proboszczem, na bogatej parafii). Natomiast wiara podsuwa łakomy kąsek życia wiecznego. Wiecznej szczęśliwości. Czyż to nie łatwizna? > podczas gdy konstrukcja świata jest prosta> a cel łatwy do zrozumieniaWyobraźmy sobie powódź. W domu, który będzie zalany, mieszka rodzina. Młoda para z dwójką dzieci i rodzice. Trzeba uciekać. Dom jest na wyspie. Jest jednak jedna łódka. I miejsca na 5 osób. Ktoś MUSI zostać. Które rozwiązanie jest najlepsze? Zostaje dziadek? Babcia? Płyną dzieci i kobiety? Historia potoczyła się tak, że zwlekano, były łzy, do łódki wsiadła rodzina oprócz dziadka. Który jednak nie chciał umierać i próbował wejść na łódkę, którą by wywrócił. Dostał więc od syna wiosłem po rękach... Co na to Twoja absolutna prosta moralność? Dobrze syn zrobił? > wielu z Was po to tu pisze by zagłuszyć własne sumienieSkąd wiesz takie sprawy? Skąd ta absolutna pewność we wszytkim? Skad ta...pycha. Jesteś młody, wielu ludzi na forum ma cenne własne doświadczenia i więcej widzieli...
|
|
| Kortez (142 punktów) | Nie wiem, czy jakiekolwiek Bóstwo istnieje. Wiem natomiast, że dopóki nauka nie odpowie na podstawowe pytania, będzie dla Bóstw miejsce przynajmniej w ludzkich głowach. Zacytuje mądrzejszych ode mnie. Leon Max Lederman, fizyk, noblista: "Na Samym Początku była pustka - zadziwiająca forma próżni - nicość nie zawierająca żadnej przestrzeni, żadnego czasu, żadnej materii, żadnego światła, żadnego dźwięku. Jednak prawa natury były na swoim miejscu i ta dziwna próżnia posiadała potencjał. [...] W logiczny sposób opowieść zaczyna się od początku. Ale ta opowieść dotyczy wszechświata i, niestety, nie mamy żadnych danych na temat Samego Początku. Żadnych, zero. Nie wiemy nic o wszechświecie, aż do momentu, gdy osiąga on dojrzały wiek bilionowej trylionowej części sekundy - to jest, pewnego bardzo krótkiego czasu po stworzeniu w Wielkim Wybuchu. Kiedy czytasz lub słyszysz cokolwiek na temat narodzin wszechświata, to ktoś to zmyśla. Jesteśmy w sferze filozoficznych rozważań. Tylko Bóg wie co stało się na Samym Początku". I jeszecze S.Hawking: "Uważam, że kiedykolwiek zaczynamy omawiać początki wszechświata dochodzimy do czysto religijnych wniosków." Nasi racjonaliści-ateiści muszą wiedzieć coś więcej od wyżej cytowanych Panów skoro są tak pewni swego  Ja wiem, że nic w tej sprawie nie wiem.
|
|
 | frater (183 punktów) (zablokowany) |
> Nasi racjonaliści-ateiści muszą wiedzieć coś więcej od wyżej cytowanych Panów skoro są tak pewni swego  > Ja wiem, że nic w tej sprawie nie wiem.ZA MAŁO NA FORUM JEST LUDZI TRZEŹWO MYŚLĄCYCH, WIERZĄCYCH W BOGA
|
|
|  | frater (183 punktów) (zablokowany) | > >Nasi racjonaliści-ateiści muszą wiedzieć coś więcej od wyżej cytowanych Panów skoro są tak pewni swego  > >Ja wiem, że nic w tej sprawie nie wiem.> ZA MAŁO NA FORUM JEST LUDZI TRZEŹWO MYŚLĄCYCH, WIERZĄCYCH W BOGA> dlatego sami napędzacie sie w głoszeniu herezji
|
|
| |  | | LEGION (3161 punktów) | > >ZA MAŁO NA FORUM JEST LUDZI TRZEŹWO MYŚLĄCYCH, WIERZĄCYCH W BOGA> > dlatego sami napędzacie sie w głoszeniu herezjiTak nam wstyd z tego powodu  NIE KLIKAĆ
|
|
 | |
| Przechodzien | > Otóż proponuję zrobić następujący eksperyment (za jednym> razem będzie wiadomo czy jakiekolwiek bóstwo istnieje, a> jeśli, to które): Proszę przygotować solidną, stalową> skrzynię i włożyć do niej kartkę i długopis, a następnie> niech najwyżsi rangą przedstawiciele wszystkich religii> zamkną ją - każdy na swoją kłódkę - po czym niech> przystąpią do błagań, modłów i co tylko chcą (wraz z> wszystkimi innymi wyznawcami - czyli miliardy ludzi!) by> ich bóstwo tam cokolwiek napisało. Z tym że jest jeden> warunek: modły muszą się zakończyć zanim skrzynię i kłódki> zeżre rdza... PS By zmobilizować do tego eksperymentu> ogłaszam iż - w razie sukcesu - zwycięska religia> natychmiast staje się jedyną na Ziemi (nie będzie też> ateistów), a ich najwyżsi rangą przedstawiciele Panami> Świata! Jeśli jednak nie będzie chętnych to napiszę krótko> do wszystkich religijnych ogłupiaczy, trucicieli,> wykorzystywaczy, wyłudzaczy, pasożytów, nierobów itp.!: WON> OD LUDZI ZDEGENEROWANE, BEZWZGLĘDNE GNOJE!!! A może kogoś,> coś obraziłem? Tak, to proszę b. przeprowadzić takie same> (codziennie zalecane, bo/jakże skuteczne), modły w intencji> ukarania mnie prze bóstwo. Jeśli jednak tego nie zrobi to> się mu nie sprzeciwiajcie i PRECZ!!! Absolutnie nie mam nic> przeciwko temu aby członkowie, wyznawcy jakiejkolwiek> religii otrzymywali wszystko to, czego pragną pod warunkiem> iż to wymodlą, otrzymają od bóstwa! Jeśli jednak sami karzą,> wywierają presję, szantażują, korzystają z normalnych sądów,> domagają szczególnych praw itp., to się> demaskują/sprzeciwiają wszechmogącemu, a więc> wszechwiedzącemu, arcysprawiedliwemu itp. bóstwu!...To brzmi niczym wyzwanie na Golgocie. "Zstap z krzyza, a uwierzymy w Ciebie"
|
|
 | | LEGION (3161 punktów) | > To brzmi niczym wyzwanie na Golgocie. "Zstap z krzyza, a uwierzymy w Ciebie"  No, dobrze brzmi. Coś Ci zaszkodziło?  Za dużo procentów? NIE KLIKAĆ
|
|
|  | | Przechodzien | > >To brzmi niczym wyzwanie na Golgocie. "Zstap z krzyza, a uwierzymy w Ciebie"  > No, dobrze brzmi.> Coś Ci zaszkodziło?  > Za dużo procentów? .. eee.. nie.. poczułem jeno jak by mnie legion demonów oblazł bardzo szpetnych  , alem je strzepnął z siebie, jednym energicznym ruchem ręki, i przegnał żem je gdzie pieprz rośnie, bo nie w smak mi było żałosne ich kwilenie  .
|
|
| |  | | LEGION (3161 punktów) | Co to się porobiło? Następny, co ma moc przeganiania. Jak psów ich łazi, na każdym rogu stoją. I jeszcze od szpetnych wyzywa. Co za czasy... O zdrowie zapytasz, to zwyzywają i precz popędzą.  NIE KLIKAĆ
|
|
www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | NIEKTÓRE, BO EGOISTYCZNE, KRÓTKOWZROCZNE GENY POBUDZAJĄ DO DOMINACJI NIEKTÓRYCH OSOBNIKÓW KOSZTEM INNYCH PRZEDSTAWICIELI WŁASNEGO GATUNKU, A W EFEKCIE NAWET CAŁEJ POPULACJI - CZYLI WBREW JEGO INTERESOWI! A SPRZYJA TEMU ZJAWISKU INSTYNKT STADNY. INSTYNKT STADNY POWODUJE WYTŁUMIENIE ZDOLNOŚCI DO RACJONALNEGO MYŚLENIA NA RZECZ EMOCJONALNEGO; NAŚLADOWNICTWO, A WIĘC POWIELANIE ZACHOWAŃ WIĘKSZOŚCI; SŁUCHANIE NAJSILNIEJSZEGO - MAJĄCEGO NAJWIĘKSZE POWAŻANIE OSOBNIKA I JEGO PRZYBOCZNYCH. Czym się różni myślenie racjonalne od emocjonalnego (stadnego) na jednym przykładzie. Racjonalne: nie obchodzi mnie jaką ktoś zajmuje pozycję , co inni o nim sądzą , co deklaruje , na co się powołuje tylko co robi, do czego się przyczynia. Emocjonalne: nie obchodzi mnie (nie zastanawiam się) co ktoś robi, do czego się przyczynia , tylko jaką zajmuje pozycję , co inni o nim sądzą , co deklaruje , na co się powołuje. Jakie są konsekwencje myślenia , postępowania , emocjonalnego. Otóż wykorzystujący te zjawisko, co też właśnie umożliwia wykorzystywanie , przygotowują odpowiednią , emocjonalną , argumentację swoich poczynań, tak by się podobała , a następnie robią co chcą... PS NAWIEDZENI KATOLICY ZACZNIJCIE WRESZCIE MYŚLEĆ A NIE NAŚLADOWAĆ I SŁUCHAĆ! PRZYJMIJCIE WRESZCIE DO WIADOMOŚCI FAKTY!: iż członkowie kor mają gdzieś jakiekolwiek życie (aborcje , życia poczęte (w tym te do których sami się przyczynili...) itp. POZA WŁASNYM! A te tematy służą im tylko do odwrócenia uwagi od swojej RZECZYWISTEJ DZIAŁALNOŚCI i zwrócenia na pożądany kierunek: siebie ale W ROLI WYBITNYCH MORALISTÓW, OBROŃCÓW ITP.) bo m.in. bezpośrednio - pazernością i pośrednio - ogłupiając zabijają , pogrążają społeczeństwa! Czy jesteście już takimi skończonymi ślepcami, głupcami iż tego nie widzicie - ŻE LICZY SIĘ TYLKO ICH NIERÓBSTWO, FORSA , BEZKARNOŚĆ I NIC WIĘCEJ! - i jeszcze ich nie tylko za to szanujecie ale i w tym wspomagacie?!!
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|