Racjonalista - Strona głównaDo treści
Terroryzowanie słowem "rasista"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
04-01-2007 19:52Kornowski (835 punktów)Terroryzowanie słowem "rasista"
Ostatnio sporo miejsca w mediach poświęcono sprawie Kameruńczyka który świadomie zarażał młode kobiety wirusem HIV. Pomijając aspekt obyczajowy i medyczny warto zwrócić uwagę na fakt, iż wszystkie te kobiety twierdzą iż zgodziły się na stosunek bez zabezpieczenia, gdyż nie chciały wyjść na rasistki...
Oczywiście łatwo potępić (cudzą) lekkomyślność, jednak warto zwrócić uwagę na fakt iż całe państwa dają się terroryzować przy pomocy słów odnoszących się do tolerancji. Przykładowo tyran rządzący Zimbabwe, choć sam jest rasistą, zdołał współfinansować swoje rządy pieniędzmi wyłudzonymi "w ramach rekompensaty krzywd" jakich niewątpliwie doznali czarni przeszło sto lat temu. Innym razem w ramach tolerancji religijnej potępiono publikację wizerunków Mahometa przymykając oko na kilkanaście morderstw, niszczenie ambasad nie wspominając o takich drobiazgach jak profanowanie symboli katolickich. Niedawna dyskusja o tym, aby słowo "czarny" w odniesieniu do koloru skóry zostało prawnie zakazane jako rasistowskie. Ciekawe kiedy podobny pomysł wystosują niebieskoocy i blondyni...
Oczywiście traktowanie kogoś gorzej ze względu na jego płeć, religię, kolor oczu, skóry, włosów czy narodowość jest złe i szkodliwe, jednak przesada okazuj się być jeszcze gorsza. Nie wolno pozwolić, abyśmy my wszyscy stawali się zakładnikami politycznej poprawności.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sabishi (246 punktów)
Szczerze mówiac absolutnie nie rozumiem co ma wspólnego stosowanie kondomów z rasizmem. W głowie mi się takie coś nie mieści. Prawie tak jak to, że można twierdzić, że stosowanie prezerwatyw powoduje bezpłodność u kobiet.
Myślę, że określenie 'czarny' nie jest powszechnie uważane za rasistowskie, 'czarnuch' owszem. Problem poprawności politycznej jeżeli chodzi o określanie osób o innym kolorze skóry czy preferencjach seksualnych jeszcze nie jest tak szeroko omawiany u nas jak w Stanach, gdzie swoją drogą dochodziło na tym tle do sporej dozy przesady. Pod tym względem jednak u nas nigdy nie będzie dobrze skoro prezezydent RP określa kobietę słowami "małpa w czerwonym".

"Nie buduj zamków na piasku, ni szczęścia na sercu kobiety" Seneka Młodszy
Kornowski (835 punktów)
>Szczerze mówiac absolutnie nie rozumiem co ma wspólnego stosowanie kondomów z rasizmem.

Wiem że to brzmi bez sensu, ale ze słów kobiet przytoczonych w gazetach wynika iż Kameruńczyk namawiał je do seksu bez prezerwatywy argumentami typu:" "brzydzisz się mnie bo jestem czarny". Dlatego właśnie użyłem tej sprawy jako wstępu do rozważań.

>Pod tym względem jednak u nas nigdy nie będzie dobrze skoro prezezydent RP określa kobietę słowami "małpa w czerwonym".

Trafiłeś w sedno! Tym niemniej znając tendencję Polaków do popadania w skrajności w ciągu dekady możemy ugrząść w podobnych absurdach co Amerykanie.

Co zaś się tyczy Amerykanów ta cała tolerancja to tylko na pokaz. Czy inaczej dałoby się nakręcić taki film jak "Borat"?
sabishi (246 punktów)

>Wiem że to brzmi bez sensu, ale ze słów kobiet przytoczonych w gazetach wynika iż Kameruńczyk namawiał je do seksu bez prezerwatywy argumentami typu:" "brzydzisz się mnie bo jestem czarny". Dlatego właśnie użyłem tej sprawy jako wstępu do rozważań.

Myślę, że każda rozsądna kobieta nie wzieła by poważnie takiego argumentu i tyle. Nie wyobrażam sobie stosunku z mężczyzną który odmawia stosowanie kondomów, nawet nie myśląc o HIV, ale chociażby o chorobach wenerycznych czy WZW.
Jeżeli chodzi o Borata to stworzył go Anglik, więc należy wziąć na to poprawkę

"Nie buduj zamków na piasku, ni szczęścia na sercu kobiety" Seneka Młodszy
Liberał

>Myślę, że każda rozsądna kobieta nie wzieła by poważnie takiego argumentu i tyle. Nie wyobrażam sobie stosunku z mężczyzną który odmawia stosowanie kondomów, nawet nie myśląc o HIV, ale chociażby o chorobach wenerycznych czy WZW.

Nieprawda, każda kobieta wie że faceci zdecydowanie wola seks bez prezesa zastraszanie rasizmem działa bardzo dobrze w połączeniu z PP.
Możliwe tez że kobiety chciały zaeksperymentowac i spróbować seksu z czarnym.
sabishi (246 punktów)

>Nieprawda, każda kobieta wie że faceci zdecydowanie wola seks bez prezesa zastraszanie rasizmem działa bardzo dobrze w połączeniu z PP.

Szczerze Ci powiem, że jako odpowiedzialna kobieta świadoma skutków jakie może nieść za sobą seks bez prezerwatywy, nigdy bym się na to nie zdecydowała bez pewności, że się czymś nie zarażę i to bez względu czy mój partner byłby biały, czarny czy fioletowy w zielone kropki.

"Nie buduj zamków na piasku, ni szczęścia na sercu kobiety" Seneka Młodszy
Piotr Patucha (2279 punktów)
>Szczerze Ci powiem, że jako odpowiedzialna kobieta świadoma skutków jakie może nieść za sobą seks bez prezerwatywy, nigdy bym się na to nie zdecydowała bez pewności, że się czymś nie zarażę i to bez względu czy mój partner byłby biały, czarny czy fioletowy w zielone kropki.

Masz rację. Nieważne czy osoba namawiająca do seksu jest Chińczykiem, Grekiem albo Francuzem. Ważny jest natomiast fakt, że zagrożenie wirusem HIV istnieje w przypadku każdej, nawet wewnątrzmałżeńskiej relacji, a posunięcia wspomnianego Afrykańczyka były niezgodne z prawem i zdrowym rozsądkiem. Te kobiety do końca swych dni będą skazane na osamotnienie lub co najmniej jakiś rodzaj śmierci towarzyskiej. Pisanie o antykoncpecji pomoże potencjalnym ofiarom sprawców przestępstw seksualnych na znalezienie sposobów zabezpieczenia się przed niepożądanymi skutkami penetracji pochwy i ust nagim fallusem, jednak nie wykluczy ryzyka zakażenia się chorobami przenoszonymi drogą płciową od stałego partnera. Ale to już osobny temat, natomiast sprawa Afrykańczyka to problem raczej organów ścigania, aniżeli pochodzenia.
Przemek K.
Przykład jest smutny, ale odosobniony. Polityczna poprawność w Polsce jest bardzo rzadka. Albo raczej -- bardzo rzadka w swoim zachodnim wydaniu; bo mamy też wydanie polskie, gdzie politycznie poprawne są wypowiedzi 'prawicowe' w szerokim tego słowa rozumieniu.

W tym przypadku nie sądzę by chodziło zreszta o samą 'polityczną poprawność', czy nawet przede wszystkim. To się raczej odbija stosunek do środków antykoncepcyjnych jaki mamy w Polsce. (Podobnie jak i jeśli chodzi o sposób mówienia o AIDS w Polsce.) Sądzę, że kobiety miały zasadniczo problem z mówieniem o zabezpieczeniach, których oczekują. Kolor skóry partnera, zarówno ze względu na 'polityczną poprawność', jak i na to, że chodzi o obcokrajowca z pochodzenia, który może 'nie rozumieć' o co chodzi, tylko tę trudność powiększał.
mohawk (2936 punktów)
>Przykład jest smutny, ale odosobniony. Polityczna poprawność w Polsce jest bardzo rzadka. Albo raczej -- bardzo rzadka w swoim zachodnim wydaniu;
A ściślej mówiąc, w zasadzie nie istnieje. Wszystko uchodzi. Zlewaczała, spedalona i obła... jest w najlepszym tonie.

>bo mamy też wydanie polskie, gdzie politycznie poprawne są wypowiedzi 'prawicowe' w szerokim tego słowa rozumieniu.
Wekslowanie jednostkowego dramatu na tory zarówno rasizmu [a więc podkreślanie kwestii rasy], jak i poprawności politycznej jest według mnie raczej wyrazem walki polskiej odmiany politpoprawności, dość hałaśliwej szczególnie w Internecie. Sprowadza się ona do buńczucznego zanegowania jej wersji zachodniej i roztoczenia ochrony nad pewną liczbą lokalnych tabu. Jej 'wyzwolicielski' potencjał jest żaden.
algo (1 punktów)
Rzeczywiście nadmierna toleranjca bywa szkodliwa, jak można to zauważyc na różnych przykładach z życia. Nie każdy kto używa słowa "czarny" od razu jest rasistą. Nie mozna ludzi wkładac do jednej paczki i szczelnie ja zamykac. To jest właśnie nieludzkie. Masz racje, źe jest możliwosc, że ludzie beda chcieli aby też mieli "taryfy ulgowe". Wszyscy jesteśmy równi i tego już przecież nie trzeba udawadniać, bo jesli ktos się czuje goszy, to nie my jesteśmy problemem, tylko ten ktos ma problem.
Kurylas Bartlomiej (87 punktów)
Ja tu czegoś w całej tej sprawie nie rozumiem. Nie za bardzo wiem, dlaczego ten człowiek ma mieć jakiekolwiek problemy. Kobiety, które poszły z nim do łóżka, skoro szły sobie ot tak i ot tak nie zabezpieczały się, to i tak powinny wiedzieć, że AIDS jest tuż obok nich. Nie czarujmy się - on je nie zaczarował, nie otumanił, nie podał im tabletek gwałtu, nie zabrał się do tego siłą. ONE SAME CHCIAŁY TEGO i powinny wziąć pod uwagę, że wolna miłość ma też minusy. Nie chce przesadzać, nie jestem żadnym fanatykiem religijnym, jestem zdecydowanym i pewnym ateistą, nie jestem z LPR, ale nie przesadzajmy też w drugą stronę - wolność, to świadomy wybór rodzaju niewoli. Czyli jeśli panie te zdecydowały się tak żyć, to tak umrą... nie jest mi ich wcale żal. Nie wstrzyknięto im wirusa w szpitalu, lecz w łóżku, na własną prośbę

...zyc tak by umierajac, nie odkryc, ze nie potrafilo sie zyc...
Kornowski (835 punktów)
Owszem nie przeczę że te kobiety są same sobie winne, i "zafundowały sobie" wirusa HIV na własne życzenie..
Jednak w żadnym razie nie zdejmuje to odpowiedzialności z mężczyzny.

Równie dobrze mógłbyś twierdzić, że kieszonkowiec, okradający ludzi w autobusie też jest niewinny, bo środek lokomocji został on oznaczony naklejkami "uwaga na kieszonkowców".

/EDIT/ Kontynuując offtopic: trudno mi nie oprzeć się jednak wrażeniu, iż kobiety w Polsce są zbyt uległe. Bardzo często nie potrafią postawić na swoim nawet w takich aspektach jak swoje własne ciało.
Kurylas Bartlomiej (87 punktów)
myślę, że oprócz naklejek "uwaga na kieszonkowców" by mówić o równej winie trzeba by ludzie korzystający ze środków publicznej lokomocji dawali potrzymać portfel kieszonkowcowi wychodzili na najbliższym przystanku, wchodzili powiedzmy przystanek dalej i prosili o zwrot portfela. te panie nie tylko wiedziały, że jest coś takiego jak HIV ale pomagały mu się dopaść. ale mniejsza z nimi... żadna z nich moją żoną i tak by nie została... no chyba, że zacznę się nazywać Richard G., a któraś z nich Julia R.

...żyj tak, by umierając, nie powiedzieć, że nie potrafiłeś żyć...
Pandorra (1289 punktów)
>myślę, że oprócz naklejek "uwaga na kieszonkowców" by mówić o równej winie trzeba by ludzie korzystający ze środków publicznej lokomocji dawali potrzymać portfel kieszonkowcowi wychodzili na najbliższym przystanku, wchodzili powiedzmy przystanek dalej i prosili o zwrot portfela. te panie nie tylko wiedziały, że jest coś takiego jak HIV ale pomagały mu się dopaść. ale mniejsza z nimi...

I tu mamy typowy przykład myśłenia patriarchalnego. To znaczy facet popełnia śwaiadome zbójstwo (bo to tego się sprawa sprowadza), ale winna jest jak zwykle kobieta?? No to faktycznie daleka droga przed nami z tego zaścianka...

>żadna z nich moją żoną i tak by nie została...
Jeżeli chodzi o ludzkie zachowania, to przygotuj się na niespodzianki.
Liberał

>I tu mamy typowy przykład myśłenia patriarchalnego. To znaczy facet popełnia śwaiadome zbójstwo (bo to tego się sprawa sprowadza), ale winna jest jak zwykle kobieta?? No to faktycznie daleka droga przed nami z tego zaścianka...

Nie możemy wiązać ze sobą dwóch róznych rzeczy, prawa z odbiorem społecznym.
Prawda jest taka że to kobieta trzyma klucze do sypialni i jesli nie da to nikt nie weźmie(chyba że siłą ale to co innego).
Natomiast facet powinien byc ukarany za umyślne spowodowanie śmierci. Co nie zmienia jednak faktu że wina leży po stronie nieuważnych kobiet.
Bogacz który wchodzi w ciemną uliczke zuli o godzinie 2 w nocy, gdy zostanie napadnięty też jest winien sam sobie, jest coś takiego jak zdrowy rozsądek i jeśli kobieta sama zgadza się ponosić ryzyko to później płaci także cene.
Wybiera między ekscytacją a bezpieczeństwem, Bogacz natomiast też wybiera, bezpieczeństwo lub chwilka emocji.

One same się na to zdecydowały. To kobieta w ostateczności decyduje o odbyciu stosunku w takiej czy innej formie.
ugaguga (134 punktów)
>I tu mamy typowy przykład myśłenia patriarchalnego. To znaczy facet popełnia śwaiadome zbójstwo (bo to tego się sprawa sprowadza), ale winna jest jak zwykle kobieta?? No to faktycznie daleka droga przed nami z tego zaścianka...

Chyba nie o to chodzi. Pamietam przypadek gdy kobieta świadomie robiła to samo. Akurat w tym przypadku to kobiety były lekkomyślne. Nie "winne" tylko lekkomyślne. Z drugiej strony... Wyobrażmy sobie miły wieczór. Świeczki , wino czerwone , Barry White w tle na głośnikach i.... ouuuu Honey wymieńmy się swoimi aktualnymi swiadectwami zdrowia

>Jeżeli chodzi o ludzkie zachowania, to przygotuj się na niespodzianki.

Racja. Niespodzianki sie zdarzają nawet w stałych związkach. Ale w przypadkowych kontaktach jest znacznie większe prawdopodobieństwo. Podejrzewam , że też na stałego partnera(kę) nie wybrałabyś kogoś "lekkomyślnego"

..
Kornowski (835 punktów)
Poprzez analogię do Twojego rozumowania:

kieszonkowiec jest niewinny, bo przecież nie częstował ofiary środkiem nasennym, nawet nie skorzystał z jego chwilowej drzemki, lub innego rodzaju osłabienia percepcji. To okradziony jest winny, gdyż był w pełni świadomy i wiedział, czym się może skończyć noszenie portfela w łatwo dostępnym miejscu. To on przecież nie zabezpieczył się (choć mógł) przed okradzeniem.

Zatem jak widać kieszonkowca nie powinno się karać
Liberał
>Poprzez analogię do Twojego rozumowania:
>kieszonkowiec jest niewinny, bo przecież nie częstował ofiary środkiem nasennym, nawet nie skorzystał z jego chwilowej drzemki, lub innego rodzaju osłabienia percepcji. To okradziony jest winny, gdyż był w pełni świadomy i wiedział, czym się może skończyć noszenie portfela w łatwo dostępnym miejscu. To on przecież nie zabezpieczył się (choć mógł) przed okradzeniem.
>Zatem jak widać kieszonkowca nie powinno się karać

Ależ powinno się karać, tak samo jak powinno się karać włamywacza który wlazł nam do domu.
Jeśli jednak zostawiliśmy drzwi do domu otwarte, to możemy sami siebie za to wszystko winić, jednak karze podlegać powinien tylko przestępca, chodź winny sobie jest ten co drzwi nie zamkną.
W zalezności od sytuacji zawsze istnieje coś takiego jak pewne minimum nieufnosci do innych, ktoś kto ufa wszystkim ludziom bezgranicznie niech się nie dziwi gdy ktoś mu zrobi kuku
Kurylas Bartlomiej (87 punktów)
>I tu mamy typowy przykład myśłenia patriarchalnego. To znaczy facet popełnia śwaiadome zbójstwo (bo to tego się sprawa sprowadza), ale winna jest jak zwykle kobieta?? No to faktycznie daleka droga przed nami z tego zaścianka...

nie miałem na myśli tylko takiej sytuacji, jak zamienimy bohaterów płciami to zdania nie zmienie



>Jeśli jednak zostawiliśmy drzwi do domu otwarte, to możemy sami siebie za to wszystko winić, jednak karze podlegać powinien tylko przestępca, chodź winny sobie jest ten co drzwi nie zamkną.
>W zalezności od sytuacji zawsze istnieje coś takiego jak pewne minimum nieufnosci do innych, ktoś kto ufa wszystkim ludziom bezgranicznie niech się nie dziwi gdy ktoś mu zrobi kuku
>

otóż to - dokładnie, kolejny dobry przykład

...żyj tak, by umierając, nie powiedzieć, że nie potrafiłeś żyć...
Paweł Tomczak (74 punktów)
>Ostatnio sporo miejsca w mediach poświęcono sprawie
>Kameruńczyka który świadomie zarażał młode kobiety wirusem
>HIV. Pomijając aspekt obyczajowy i medyczny warto zwrócić
>uwagę na fakt, iż wszystkie te kobiety twierdzą iż zgodziły
>się na stosunek bez zabezpieczenia, gdyż nie chciały wyjść
>na rasistki...
>Oczywiście łatwo potępić (cudzą) lekkomyślność, jednak
>warto zwrócić uwagę na fakt iż całe państwa dają się
>terroryzować przy pomocy słów odnoszących się do
>tolerancji. Przykładowo tyran rządzący Zimbabwe, choć sam
>jest rasistą, zdołał współfinansować swoje rządy pieniędzmi
>wyłudzonymi "w ramach rekompensaty krzywd" jakich
>niewątpliwie doznali czarni przeszło sto lat temu. Innym
>razem w ramach tolerancji religijnej potępiono publikację
>wizerunków Mahometa przymykając oko na kilkanaście
>morderstw, niszczenie ambasad nie wspominając o takich
>drobiazgach jak profanowanie symboli katolickich. Niedawna
>dyskusja o tym, aby słowo "czarny" w odniesieniu do koloru
>skóry zostało prawnie zakazane jako rasistowskie. Ciekawe
>kiedy podobny pomysł wystosują niebieskoocy i blondyni...
>Oczywiście traktowanie kogoś gorzej ze względu na jego
>płeć, religię, kolor oczu, skóry, włosów czy narodowość
>jest złe i szkodliwe, jednak przesada okazuj się być
>jeszcze gorsza. Nie wolno pozwolić, abyśmy my
>wszyscy
stawali się zakładnikami politycznej
>poprawności.

Takimi populistycznymi zawołaniami najłatwiej posługiwać się w krajach religianckich, gdzie ludzie nie myślą lecz wierzą i nie potrafią zachować wymagających analizy racjonalnych granic czczenia symboli, również politycznych.
Bardzo istotny wątek.

Usunięte na podst. par 16 Regulaminu Forum - placownik. Znowu zaczynasz?
danbog (29 punktów)
Czytam te wypowiedzi i włos mi się jeży na głowie.
Kobiety współżyją bez zabespieczeń , żeby nie wyszło że niechcą mieć dziecka z danym partnerem.
W związku z tym [ i z tym że współżyją wogóle ] same są sobie winne że się zaraziły , w tym zaś , że ktoś chodzi po świecie i rozsiewa zarazki niema niczego złego [ rozumiem ].
Czyście wy ludzie na głowy poupadali ?

Tym sposobem dojdziemy do wniosku że każdy człowiek którego spotyka jakieś nieszczęście sam jest sobie winny [ bo wkońcu powinien wiedzieć że nieszczeńścia chodzą po ludziach i powinien ich unikać] .
Zatem :
Zaprzestańmy współżycia wogóle - bo niewiadomo czym możemy się zarazić.
Nie wychodźmy z domu , bo ktoś może nas napaść.
Gości też nie przyjmujmy , bo nigdy nic nie wiadomo
Przedewszystkim unikajmy wszelkich środków lokomocji , bo to ruchome trumny wkońcu.
Jeśli już jesteśmy zmuszeni opuścić swoją twierdze , to koniecznie w akwalungu , bo a nuż katastrofalna powódź się zdaży.

Jeśli zaś spotka nas cokolwiek złego , to sami jesteśmy sobie winni i nic nikomu do tego.

Trzeba być zupełnie bezrozumnym, żeby nie zauważyć że idea wspólnoty jest źródłem pomocy tejże w zaspokajaniu naszych potrzeb. Jeżeli ja nie będę zarażał , to rośnie prawdopodobieństwo że i mnie nie zarażą. I wszyscy będziemy cieszyć się dobrym zdrowiem.
Jeśli zaś ktoś świadomie zaraża tak poważną horobą winien odpowiadać za usiłowanie zbiorowego zabójstwa. To coś porównywalnego z rozpyleniem sarinu [ bodajrze ] w Tokijskim metrze.
Kornowski (835 punktów)
Nie zapominaj, że większość zabójstw jest dokonywanych przez członków rodziny, lub najbliższych znajomych, zatem i w domu jest niebezpiecznie.

Tylko w jednej kwestii się nie zgodzę. Prezerwatywa jest obecnie uznawana głównie za ochronę przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, bo od antykoncepcji to są pigułki.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365