>Podobno na świecie jest coraz więcej ludzi pokładających >nadzieję na nieśmiertelność w reinkarnacji. Ale cóż to za >nieśmiertelność? Ja to przecież przede wszystkim moja >świadomość. Cóż mi z tego, że po mojej śmierci nadal będzie >żył jakiś mój niematerialny pierwiastek, skoro nie będzie on >"nośnikiem" mojej świadomości? Mniej więcej tyle samo, co z >życia po mojej śmierci równie nieświadomej cząstki >materialnej (np. przeszczepionego komuś mojego serca czy >nerki). Reinkarnacja to jest klatwa. To wcale nie jest sposob na niesmiertelnosc. W Buddyzmie, cel jest wlasnie dojscie do illuminacji ktora "uratuje" dana osobe od nowy reinkarnacji.
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|