 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-05-2007 20:52 | jones (272 punktów) | Głupota | Witam,
Swego czasu były modne tzw "Łańcuszki szczęścia" itp, niestety historia lubi się powtarzać i wracają one tylko że w formie elektronicznej, głównie coś o chorych dzieciach itp. Ok moge to zaakceptować, ale poniżej mam przykład który mnie przerasta, nie byłoby w tym nic szokującego gdyby nie to że wiele ludzi wierzy w działanie tych łańcuszków. Wkroczyliśmy już w XXI wiek ale zabobonu i głupoty ludzikiej nie pokona niestety żadna data. Zapraszam do lektury:
Alicja była 16 letnią,przemądrzałą dziewczyną o bladej cerze i blond włosach,mieszkała w Olageyn.Około 19:00 poszła pod prysznic.Kątem oka zauważyła,że drzwi się otwierają,przez chwilę coś tak jakby się za nimi poruszyło."E tam"pomyślała,"To jakieś zwidy".Rozebrała się i weszła pod prysznic.Namydliła siebie całą,ale skóra zaczęła ją szczypać"No tak"pomyślała ze złością"Mama znowu kupiła jakieś badziewne mydło".Spojrzała się na drzwi mimowolnie,zamek powoli się zamykał. -Mamo!Już wróciłaś?-zawołała. Nic.Cisza. Alicja zaczeła się trząść."A może po prostu nie domknęłam drzwi i zamek się obsunął"wmówiła sobie.Włączyła prysznic i ustawiła stopień ciepła,nagle woda gwałtownie się zmieniła na wrzątek.Alicja krzyknęła i wyskoczyła z prysznica. -No nie!Znów potrąciłam kran! Weszła i uważała żeby nie potrącić,ale znów woda przeskoczyła,tym razem jednak dziewczyna widziała na oczy,że kran sam się przekręca. -Na pewno puściły uszczelki-powiedziała. Pomyślała,że już wyjdzie,ale nie mogła otworzyć kabiny,z prysznica zaczęła wylewać się gorąca woda,która parzyła i raniła skórę nastolatki.W tym czasie znów ktoś otwierał zamek nacisnął na klamkę i czarna postać zamajaczyła za szybą,otworzyła drzwi i pchnęła poparzoną dziewczynę 2 razy w twarz.Alicja od razu zginęła.Woda wymyła krew.Co dziwnego w dziesięć minut potem u ludzi z Olageyn z kranów zamiast wody leciała krew.Alicje znalazła jej mama.razem z mężem wyprowadzili się.Dom przez 30 lat stał pusty.Wreszcie kupiła go rodzina z dzieckiem.C.D.N--->
No to teraz możesz iść się kąpać. Jesli nie przeslesz tego minimum 25 osobom spotka cie straszna historia w rodzinie
P.S. powiedzcie coś bo mnie brakuje słów by opisać tę niewyobrażalną głupotę
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| J.Szulc (5723 punktów) | Odp: głupota | Autor tego opowiadanka powinien zacząć chodzić na jakieś warsztaty literackie i tyle. Głupota całą parą! Dziwię się, że ludzie w to wierzą. Polskie społeczeństwo, podobno w tak wielkim stopniu katolickie  powinno wiedzieć, że nie godzi się wierzyć w zabobony i inne bzdury. Nie wyplenisz jednak tak szybko głupoty, bo czy można to jakoś inaczej nazwać? W formie elektronicznej zapoznają się z tym osoby trochę bardziej zaznajomione z techniką, więc chyba mniej zabobonne(?).
---
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | >Polskie społeczeństwo, podobno w tak wielkim stopniu katolickie powinno wiedzieć, że nie godzi się wierzyć w zabobony i inne bzdury.
A ktoś w to wierzy?
|
|
 | Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > Polskie społeczeństwo, podobno w tak wielkim stopniu katolickie powinno wiedzieć, że nie godzi się wierzyć w zabobony i inne bzdury.To Kościół kiedykolwiek zwalczał zabobony? Pierwsze słyszę... Na dobrą sprawę można powiedzieć, że dążył jedynie do wyeliminowania tych pochodzenia pogańskiego i zastąpienia ich własnymi, tudzież asymilacji pogańskich w duchu katolickim. Udowodnili nam to ostatnio nasi parlamentarzyści oznajmiając z sejmowej mównicy, że w kaplicy sejmowej odbędzie się oficjalne zaklinanie deszczu.  Można wymienić długą listę podobnych obrzędów - wykonanie znaku krzyża przed wsiadaniem do samochodu czy samolotu ma chronić przed wypadkiem, świeca (gromnica) wystawiona w oknie podczas burzy ma działać niczym piorunochron, podobne działanie przypisuje się poświęconemu w określony dzień bukietowi czy wiankowi powieszonemu gdzieś koło domu. Woda święcona ma z kolei chronić wszystko co zostanie nią pokropione. Pamiętam również, że podczas mojej "edukacji" religijnej w podstawówce nigdy nie zaprzeczono istnieniu czegoś takiego jak "magia" - wręcz przeciwnie, katechetka zapewniała, że istnieje, ale wyłącznie "czarna" a nawet jak się nam mówi o "białej" to też pochodzi od szatana. Mieli istnieć potężni znawcy tych nauk tejemnych - zapewne sataniści (wtedy jeszcze satanizmu z żadnej strony - ani wedle definicji fanów muzyki metalowej, ani nie wiedziałem nic o poważnej filozofii satanizmu, wierzyło się w to, co mówili na religii  ), których należy unikać za wszelką cenę.
|
|
|  | | Ocykan (3528 punktów) | > To Kościół kiedykolwiek zwalczał zabobony? Pierwsze słyszę...Dobrowolne przyznanie się do niewiedzy przynosi Ci zaszczyt. I na tym powinieneś zakończyć. Niezbyt racjonalnym wydaje się bowiem drążenie tematu o którym wie się niewiele. > w kaplicy sejmowej odbędzie się oficjalne zaklinanie deszczu.Modlitwa nie jest "zaklinaniem". Zaklinanie ma niejako wymusić skutek, spowodować, że on bezwzględnie wystąpi. Jeżeli nie wystąpi - znaczy to, że w zaklęciu popełniono jakiś błąd. Modlitwa jest prośbą. A prośba jak to prośba - nie musi być spełniona. Zależy to wyłącznie od woli jej adresata. > wykonanie znaku krzyża przed wsiadaniem do samochodu czy samolotu ma chronić przed wypadkiem, świeca (gromnica) wystawiona w oknie podczas burzy ma działać niczym piorunochron, podobne działanie przypisuje się poświęconemu w określony dzień bukietowi czy wiankowi powieszonemu gdzieś koło domu. Woda święcona ma z kolei chronić wszystko co zostanie nią pokropione.Żeby nie być gołosłownym, podaj skąd zaczerpnąłeś te informacje. Jakieś linki do oficjalnych stron KK lub odnośniki do jego Katechizmu? > Pamiętam również, że podczas mojej "edukacji" religijnej w podstawówce nigdy nie zaprzeczono istnieniu czegoś takiego jak "magia" - wręcz przeciwnie, katechetka zapewniała, że istnieje, ale wyłącznie "czarna" a nawet jak się nam mówi o "białej" to też pochodzi od szatana.I słusznie, że nie zaprzeczano jej istnieniu. Magia bowiem nie tylko istnieje (w sensie odprawiania magicznych obrzędów), ale w niektórych przypadkach nawet działa. www.racjonalista.pl/forum.php/s,51099
|
|
| |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
>Modlitwa nie jest "zaklinaniem". Zaklinanie ma niejako wymusić skutek, spowodować, że on bezwzględnie wystąpi. Jeżeli nie wystąpi - znaczy to, że w zaklęciu popełniono jakiś błąd. Modlitwa jest prośbą. A prośba jak to prośba - nie musi być spełniona. Zależy to wyłącznie od woli jej adresata.<
OK - zatem modli się gdzieś w Afryce dzieciątko niewinne: "Boziu, nie zabieraj naszej chorej na AIDS mamusi, bo jak ona umrze, to i my, jej dzieci umrzemy w męczarniach z głodu. Nie popełnilismy nigdy żadnego grzechu, przestrzegaliśmy Twoich przykazań, miłujemy Cię całymi naszymi niewinnymi duszyczkami"
Lecz mamusia umiera, podobnie jak miliony innych Afrykanów chorych na AIDS, i nieuchronnie umierają w męczarniach jej małe dzieci. Powiesz "prośba nie została spełniona".
Lecz wtedy też musisz powiedzieć, że:
1. Albo twój Kościół bezczelnie kłamie, że "Bóg jest miłością i miłosierdziem" - tak nie postępuje osoba kochająca ani nawet nie kochająca, lecz z elementarnynym poczuciem przyzwoitości, lecz zimny sadystyczny drań.
2. Albo twój Kościół bezczelnie kłamie, że Bóg jest wszechmogący (w takim wyjściu Bóg kocha, chce pomóc, ale nie może).
3. Albo Bóg nie istnieje w takiej formie jakiej podaje KK, albo nie istnieje w ogóle.
P.S. Zbadał kto kiedyś metodami statystycznymi skuteczność modlitwy?
|
|
| | |  | | Ocykan (3528 punktów) | Zawiodłem się na Tobie. To nie stać Cię na żadne własne argumenty, że powtarzasz starą demagogiczną śpiewkę tych, którzy chcieliby sprowadzić ludzkość do roli szczęśliwych kukiełek?
Poza tym nie zauważasz, że wpadasz w sofistyczną pułapkę. Jeżeli bowiem Bóg istnieje - to najwyższym prawem jest jego wola i Ty nie masz prawa go osądzać. Jeżeli natomiast nie istnieje - nie możesz go krytykować.
|
|
| | | |  | | Zyga (1539 punktów) | > Jeżeli bowiem Bóg istnieje - to najwyższym prawem jest jego wola i Ty nie masz prawa go osądzać. Jeżeli natomiast nie istnieje - nie możesz go krytykować.
Jeżeli istnieje wolna wola i jest najwyższym prawem to mamy "najwyższe prawo" osądzać kogo tylko nam się podoba.
|
|
| | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >Jeżeli istnieje wolna wola i jest najwyższym prawem to mamy "najwyższe prawo" osądzać kogo tylko nam się podoba.
Wolna wola najprawdopodobniej istnieje (choć niektórzy w to wątpią). Z pewnością jednak nie jest "najwyższym prawem". Już niejeden przekonał się o tym przed sądem. I to bynajmniej nie kościelnym.
Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
|
|
| | | |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | >powtarzasz starą demagogiczną śpiewkę tych, którzy chcieliby sprowadzić ludzkość do roli szczęśliwych kukiełek?<
Tematem jest nie ludzkość, lecz nieistniejący lub sadystyczny Bóg.
>Poza tym nie zauważasz, że wpadasz w sofistyczną pułapkę. Jeżeli bowiem Bóg istnieje - to najwyższym prawem jest jego wola i Ty nie masz prawa go osądzać<
Błąd logiczny. Z twierdzenia "Bóg istnieje" w żaden sposób nie wynika, że "jego wola jest najwyższym prawem".
Po drugie nie osądzałem Boga, tylko opisywałem. Przy założeniu istnienia Boga i jego wszechmocy - odmowa nie wymagającej żadnego wysiłku pomocy komuś niewinnemu, przez którą ten ktoś umiera w męczarniach jest sadyzmem - i nie jest to ocena, lecz stwierdzenie faktu.
|
|
| | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >>powtarzasz starą demagogiczną śpiewkę tych, którzy chcieliby sprowadzić ludzkość do roli szczęśliwych kukiełek?< >Tematem jest nie ludzkość, lecz nieistniejący lub sadystyczny Bóg.
Ludzkość nie jest tematem, ani trochę? Zatem albo to "modlące się w Afryce dzieciątko niewinne", jego mamusia i rodzeństwo (o których pisałeś) nie są członkami ludzkości, albo piszesz nie na temat.
>>Poza tym nie zauważasz, że wpadasz w sofistyczną pułapkę. Jeżeli bowiem Bóg istnieje - to najwyższym prawem jest jego wola i Ty nie masz prawa go osądzać< >Błąd logiczny. Z twierdzenia "Bóg istnieje" w żaden sposób nie wynika, że "jego wola jest najwyższym prawem".
Jeżeli jest Stwórcą Wszechrzeczy (a o takim Bogu mówimy) to nie ma prawa wyższego nad jego wolę.
>Po drugie nie osądzałem Boga, tylko opisywałem.
Z całym szacunkiem, ale chyba nie wiesz co piszesz. Wyartykułowanie paru zarzutów nazywasz "opisaniem Boga"? Tomasz i Augustyn lata się męczyli, żeby tego dokonać, a Tobie się to udało w pięć minut. No, no...
>Przy założeniu istnienia Boga i jego wszechmocy - odmowa nie wymagającej żadnego wysiłku pomocy komuś niewinnemu, przez którą ten ktoś umiera w męczarniach jest sadyzmem - i nie jest to ocena, lecz stwierdzenie faktu.
Naiwne. A gdzież jest granica tej pomocy? Musiałby pomagać wszystkim i we wszystkim. Wspierać wysiłki dobrych, niweczyć zamysły złych. A najlepiej sprawić, żeby wszyscy byli dobrzy i szczęśliwi. Czyli zrobić z nas kukiełki.
Na nic zda się metoda, gdy nie ma narzędzi - nic po racjonalizmie, gdy rozumu braknie.
|
|
| |  | Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > Modlitwa nie jest "zaklinaniem". Zaklinanie ma niejako wymusić skutek, spowodować, że on bezwzględnie wystąpi. Jeżeli nie wystąpi - znaczy to, że w zaklęciu popełniono jakiś błąd. Modlitwa jest prośbą. A prośba jak to prośba - nie musi być spełniona. Zależy to wyłącznie od woli jej adresata.Semantyka! Jaka jest różnica pomiędzy Indianami zaklinającymi Manitou aby zesłał deszcz, a posłami proszącymi Boga w kaplicy sejmowej o to samo? Inny adresat? Inaczej nazwany absolut? Różnica jest tak mała, że plemiona indiańskie nie zauważyły jej przyjmując do siebie Jezuitów czy Franciszkanów na miejsce dawnych szamanów.  Przecież Manitou też nie musiał się zlitować i zesłać deszcz/wizję/powodzenie. Właściwie za każdym razem te gesty i słowa miały jakiegoś adresata - mniej lub bardziej osobowego. To samo ofiary - zawsze należało kogoś przebłagać. > Żeby nie być gołosłownym, podaj skąd zaczerpnąłeś te informacje. Jakieś linki do oficjalnych stron KK lub odnośniki do jego Katechizmu?Dane zaczerpnąłem z najlepszego źródła - własnego doświadczenia. Setki razy widziałem wystawioną w oknie gromnicę podczas burzy, jeszcze gdy byłem dzieckiem widywałem na fasadach domów wieńce. To, że nie jest to zapisane w KKK niewiele znaczy - kler toleruje te praktyki - sam święci wspomniane świece i wieńce podczas określonych świąt. Jestem przekonany, że niektórzy księża również "z ambony" głoszą skuteczność tych praktyk. Inny przykład jaki przypomniał mi się: święcone jabłka mające leczyć ból gardła. Pamiętaj, że Kościół składa się z części świeckiej i duchownej. Ja rozpatruje go jako całość. > I słusznie, że nie zaprzeczano jej istnieniu. Magia bowiem nie tylko istnieje (w sensie odprawiania magicznych obrzędów), ale w niektórych przypadkach nawet działa.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,51099Jedno odprawianie magicznych obrzędów, nawet działających ze względu na efekt placebo - inne realne działanie "sił nieczystych", magowie i czarownice chodzący po świecie czy słudzy szatana potrafiący sterować pogodą i zachowaniami ludzi za pomocą tych właśnie ciemnych mocy - tak właśnie rysowała to w naszych umysłach katechetka, podobne straszliwe obrazy "czarnej magii" znalazłem w prasie katolickiej.  To już są zabobony na całego.
|
|
| | |  | | Ocykan (3528 punktów) |
>Semantyka! Jaka jest różnica pomiędzy Indianami zaklinającymi Manitou aby zesłał deszcz, a posłami proszącymi Boga w kaplicy sejmowej o to samo? Inny adresat?
Myślę, że Indianie nie "zaklinają" Manitou (w sensie jego ubezwłasnowolnienia) lecz go po prostu proszą. I w takim przypadku rzeczywiście nie ma różnicy. Nawet adresat jest ten sam - Jedyny Bóg.
|
|
| | | |  | Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | >Myślę, że Indianie nie "zaklinają" Manitou (w sensie jego ubezwłasnowolnienia) lecz go po prostu proszą. I w takim przypadku rzeczywiście nie ma różnicy. Nawet adresat jest ten sam - Jedyny Bóg.
Widzisz, tylko granica nie jest wyraźna i pomiędzy jednym a drugim są różne "odcienie szarości". Stosowano różne podejścia - Chrześcijaństwo wyrastało na gruncie feudalnym, gdzie Bóg był najwyższym seniorem, potężnym, majestatycznym władcą mającym władzę absolutną. Takiego kogoś nie dało się "zmuszać" czy "podstępem" doprowadzić do podjęcia jakichś działań... Jednak np. w religiach politeistycznych to mogłos przejść, tak więc stosowano zasadę "ja daję Ci coś i oczekuję czegoś w zamian" ewentualnie starano się bóstwa/siły nadprzyrodzone zmusić do wykonania tego, na czym człowiekowi zależało. Środki jednak te same - gesty i recytowanie wierszyków... Ludowe podejście do modlitwy niewiele się różni od rzucania zaklęciami...
|
|
| | | | |  | | Baraban | >Chrześcijaństwo wyrastało na gruncie feudalnym,
Wyrastało? Raczej się rozwijało. Wyrastało z judaizmu na gruncie antyku (czyli nie feudalnym lecz niewolniczym). A już w judaiźmie Boga nie dało się "zmuszać" czy "podstępem" doprowadzić do podjęcia jakichś działań.
|
|
| | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | >Semantyka! Jaka jest różnica pomiędzy Indianami zaklinającymi Manitou aby zesłał deszcz, a posłami proszącymi Boga w kaplicy sejmowej o to samo? Inny adresat? Inaczej nazwany absolut?
Wtrące swoje trzy grosze: Wzywałam kiedyś Manitou i indiańskie duchy i zaklinałam, aby spadł deszcz. Spadł od razu, naprawdę. Ale to też nie oznacza, że od razu uznam, iż te duchy istnieją.
|
|
| | | |  | | Baraban | Pewien Murzyn pojechał do Londynu odwiedzić krewnych. Po powrocie opowiada swoje wrażenia:
Generalnie biorąc to ci Anglicy stoją na znacznie niższym stopniu rozwoju niż my. Mieszkają w takich wielkich dusznych domach z kamienia, to nie to co nasze przewiewne szałasy . Jeżdżą dymiącymi blaszanymi pudłami, gdzie im do naszych rączych wielbłądów. Ale jednym mnie zadziwili, swoją magią. Zaprowadzili mnie na łąkę otoczoną owalnym wałem. Na zboczach wału stały ławki, na których siedziało mnóstwo ludzi. W pewnym momencie na łąkę wbiegło jedenastu mężczyzn ubranych na pomarańczowo i jedenastu ubranych na niebiesko. Weszło również trzech ubranych na czarno. Jeden z tych czarnych zagwizdał ... i od razu zaczął padać deszcz!
|
|
| | | |  | Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > Wtrące swoje trzy grosze: Wzywałam kiedyś Manitou i indiańskie duchy i zaklinałam, aby spadł deszcz. Spadł od razu, naprawdę. Ale to też nie oznacza, że od razu uznam, iż te duchy istnieją.To może z innej strony: pamiętam artykuł z katolickiej gazety dla młodzieży - jednej z tych, które niegdyś nasza katechetka lub ksiądz na religii rozprowadzali wśród uczniów. Był tam list od czytelniczki: nastoletnia opiekunka jakiejś oazowej grupy dzieciaków, polskie Tatry, za oknem pada deszcz, dzieciaki się nudzą. Następuje czas na czytanie biblii - ona otwiera na znanym sobie fragmencie (coś o tym jak to z woli Boga słońce oświetla ziemię, między innymi góry). W chwilę potem miało rzeczywiście przestać padać i wyjść słońce zza chmur. Dla autorki listu był to ewidentny dowód nie tylko na istnienie Boga, ale również na to,m że wysłuchuje modlitw i interweniuje w świecie.  Zakładając, że obydwie relacje są prawdziwe to w pojedynku JHWH i Jezus vs. Manitou z Duchami mamy 1:1 w dyscyplinie zmieniania pogody.
|
|
| Dudek (190 punktów) | Kurcze, biedna Alicja...  Jestem w szoku. Ludzka glupota sięga zenitu... nie no dzis w nocy nie zasnę...
|
|
| APawłowski (1150 punktów) | >Jesli nie przeslesz tego minimum 25 osobom spotka cie >straszna historia w rodzinie Niby przesądny nie jestem, ponoć niewiara w przesądy przynosi pecha. Ciekaw jestem co by było gdybym tak rozesłał 25 takich listów. Otrzymałbym pewnie 24 odpowiedzi. Z czego 10 zawierało pytanie czy z moim zdrowiem psychicznym jest wszystko w porządku, 7 osób wyjaśniło mi dobitnie że takie listy to głupota i że mam się już więcej nie bawić w ten sposób, 3 osoby oświadczyły że nakarmiły moim listem filtr antyspamowy, tak na wszelki wypadek, 2 poprosiły o zapomnienie ich adresu, jedna oświadczyła że jej już nie ma i w ogóle zmienia adres e-poczty, jedna poprosiła o datę urodzenia, aby sprawdzić mój biorytm a jedna chyba wzięła to poważnie, bo w godzinę otrzymałbym 12 listów o tej samej treści. W sumie nie jest tak źle. Mając taką świadomość raczej podobnego eksperymentu nie uczynię w trosce o swoje dobre notowania wśród znajomych.
|
|
| movax (630 punktów) | Ciekawie skąd autor wiedział co myślała albo powiedziała Alicja zanim zginęła, i jakim cudem wszystko dokładnie odtworzono. Niezła bzdura.
|
|
| michiko (596 punktów) | >Swego czasu były modne tzw "Łańcuszki szczęścia" itp,
To nie tylko głupota, to także nieetyczne, wywoływać w czytających lęk, aby zmusić ich w ten sposób do podjęcia określonego działania.
|
|
Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | Odp: Głupota | Tutaj przynajmniej autor tego łańcuszka wykazał się jakimś zacięciem literackim, niskich lotów co prawda, ale jednak.  Najgorsze są te o chorych dzieciach - nie mam już siły tłumaczyć kolejnemu znajomemu, który to bezmyślnie rozsyła litując się nad losem niewinnej istoty, że NIE ISTNIEJE żaden system, który byłby w stanie wypłacić 1 gr za każdą przesłaną w ten sposób, bo wiązałoby się to z monitorowaniem wszystkich wiadomości przepływających przez Internet. No chyba, że mamy na myśli pól-mitycznego Echelona (uważam, że coś jest na rzeczy, ale w legendach możliwości tego czegoś są na pewno mocno przerysowane). To samo odnośnie wiadomości w stylu: "jak wyślesz to do 20 osób dostaniesz różowe słoneczko na GG oznaczające [jestem, ale nie przeszkadzać]" tudzież wyświetli się filmik. I jak tutaj wierzyć w zdolność myślenia u narodu?  Zabobony były, są i będą. Kościół z jednymi walczy, inne mają imprimatur (wystawienie poświęconej świecy czy wianka mające chronić przed piorunami czy ludowe podejście do modlitw - właściwie nierozróżnialne od zaklęć). Znak krzyża to na dobrą sprawę nowa wersja jakiegoś magicznego gestu mającego chronić człowieka... Jak widać magia i zabobony nawet do sieci wkraczają.
|
|
| Laskowski (4 punktów) | Pokój Wam! Z każdej historii można się czegoś nauczyć a największą głupotą jest ponoć uważanie czegoś za głupotę więc z tego też wynika, że mądrością jest uczenie się na błędach innych czyli głupocie z naszego punktu widzenia a mądrości z punktu widzenia czyniących głupotę. Przepraszam i proszę o wybaczenie za tę szorstką wypowiedź ale moim zdaniem gdy piszemy lub inaczej wypowiadamy się o tym co uważamy za głupotę to też czynimy głupotę gdyż dorzucamy drew do ognia głupoty a gdybyśmy to zaprzestali czynić to prawdopodobnie szybko by ogień jej zagasł. Powodzenia! moc.liamg@iolenys
|
|
| Zyga (1539 punktów) | Uwaga klątwa! Post ten pojawia się w internecie w wyniku pradawnej klątwy. Jeżeli zacząłeś go czytać to nie ma już odwrotu. Musisz przesłać link do tego wątku 20 znajomym z twojej listy, inaczej twój kot zwymiotuje na dywan lub stanie się coś jeszcze gorszego. Jeżeli nie masz listy znajomych skopiuj ten post i zamieść go na innej stronie. -----------------
To forum to nie jest podatny grunt dla takich bzdetów. Jednak jestem pewien, że coś takiego zamieszczone na 90% stron miałoby szanse na samopowielanie. Przykładem mogą być komentarze, które jakiś czas temu pojawiały się na serwisie youtube. Nie było filmu, który w komentarzach nie miał historyjki o jakiejś klątwie.
|
|
 | | Gosia (9452 punktów) | >Uwaga klątwa! >Post ten pojawia się w internecie w wyniku pradawnej klątwy. >Jeżeli zacząłeś go czytać to nie ma już odwrotu. >Musisz przesłać link do tego wątku 20 znajomym z twojej listy, inaczej twój kot zwymiotuje na dywan lub stanie się coś jeszcze gorszego.
No i stało się! Klątwa działa! Nie uwierzyłam (z natury mało wierząca jestem), nie przesłałam i oto kot mój zwymiotował właśnie na wykładzinę w kuchni (uprzejmy), a mnie dopadł jakiś paskudny wirus, powodujący kichanie, kasłanie i obolałość członków! Zaprawdę powiadam wam: nie bądźcie ludźmi małej wiary, albowiem spotka was los gorszy od pensji pielęgniarki w państwowej placówce ochrony zdrowia! Pozdrawiam.
|
|
| Patty Matheson (2087 punktów) | Wiesz co, ja na łańcuszki czasem odpowiadam, zwykle na te od nieznajomych. piszę im np. "Jak będziesz wysyłał łańcuszki szczęścia to głowa Ci odpadnie, a na tyłku wyrośnie Ci [...]"
Nie wiem czy ludzie naprawdę wierzą w te bzdurki, stawiam raczej na to, że nie mają co robić i czują potrzebę wspólnoty i towarzystwa poprzez wysłąnie czegokolwiek.
|
|
| Tofik (5585 punktów) | Za to i inne głupie historie nie cierpię łańcuszków. Ludzie powoli przestają wierzyć, że jak kot przebiegnie im drogę to stanie się coś złego, a nawet coraz częściej wybierają liczbę 13 jako ich szczęśliwą. Po prostu przestali wierzyć w zabobony, a jednak! To powróciło. Zanim usunę jeden łańcuszek już przychodzi następny. Głupota ludzka jest większa niż to do czego doszli przez wiele wieków.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| Tofik (5585 punktów) | Heh Przypomniał mi się pewien ANTYłAŃCUSZEK: ### to jest płotek szczęścia! Prześlij go 15 osobom, a spotka Cię szczęści. Bożena W. wysłała i wygrała pralkę, Jan K. nie wysłał i urwało mu nogę  Wysłałam ten łańcuszek wszystkim osobom, mimo że nie mam zwyczaju tego odsyłać.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| kszan (559 punktów) | Kiedys dostałem taki sms "To jest sms szczęścia. Wyślij go 3 osobom a będziesz miał szczęście. Zofia L. wysłała i wygrała pralkę a Wiesław C. nie wysłał i ujebało mu noge". Nie wysłałem i nadal mam nogę. Za to wysłałem parę razy lotto na chybił trafił i nie zgarnałem nawet pojedynczej bańki.
|
|
 | | kszan (559 punktów) | O cholera nie zauważyłem że ktoś to już przysłał. Sorry
|
|
| daga |
jestem za to kompletna bzdura
|
|
| jones (272 punktów) | Następny przykład naiwności:
Papiez kiedy umarl mial 85 lat -> 8+5=13 > > Godzina smierci: 21:37 -> 2+1+3+7=13 > > Data smierci: 02.04.2005 -> 0+2+0+4+2+0+0+5=13 > > Postrzelony 13 Maja > > 9301 dni pontyfikatu -> 9+3+0+1=13 > > Zmarl w 13 tygodniu roku. > > JAN PAWEL DRUGI - 13 liter > > > > czy to zbieg okolicznosci > > przeslij to dalej > > niech inni mysla > > Sorry, ale musi sie spelnic. ... > > Pomysl sobie zyczenie a zobaczysz co sie stanie... > > Zacznij myslec o czyms czego naprawde pragniesz, > > To funkcjonuje. > > Osoba, ktora mi wyslala ta wiadomosc > > powiadziala, ze jej zyczenie > > spelnilo sie w 2 dni po odczytaniu tej > > wiadomosci. > > Wypowiedz zyczenie jak skonczy sie odliczanie: > > 10... > > 09... > > 08... > > 07... > > 06... > > 05... > > 04... > > 03... > > 02... > > 01... > > ****Wypowiedz zyczenie**** > > Wyslij te wiadomosc w ciagu 10 minut do 10 osob > > Jesli tego nie zrobisz stanie sie > > przeciwnosc Twojego zyczenia. > > Powodzenia! > > ------------------------------------------------------- --------------- > > > > > > > > > > > --------------------------------------------------------- ------------- to niesamowite! ZOBACZYSZ]
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|