Jako że jeszcze nie miałem okazji przetestować działu "Bazgroły", będę teraz pisać, co mi palce na klawiaturę przyniosą.
Something is rotten na forum racjonalisty. Podczas gdy szczyty popularności zdobywają tematy poświęcone egzegezie biblijnej i strażnicowej apologetyce, atreYOU zakłada kolejne wątki, bo ktoś mu na odcisk nastąpił. Elbrus jakby ucichł, pewnie znudziła mu się rola męczennika, kreowana za pomocą listy minusów od poszczególnych użytkowników. Aż sam się zdziwiłem, że ode mnie tak mało dostał.
Tak czy inaczej Miłujący i Kosmalski, których zmiksowałem w tytule wątku, jakoś zadomowili się na naszym forum i mimo sporadycznych minusów za ignorancję tudzież sofistykę nie zanosi się na Ujemnopunktową Banicję (w skrócie UB, bez skojarzeń). Co więcej, sam kręcę tą karuzelą, próbując odpowiadać na posty, które dialogiczności nie biorą nawet pod uwagę. Dla Miłującego aktywność na tym forum zapewne jest głoszeniem, za które sobie odlicza godziny ze swej pionierskiej posługi. Dla Kosmalskiego? Chyba coś pomiędzy autoterapią a badaniem gruntu pod nową sektę. Czym jest to forum dla atreYOU, to już tylko Dobry Bóg raczy wiedzieć. Czyli nikt.
Wiem, że użytkownikowi atreYOU nie podoba się
obrabianie tyłka za plecami, dlatego niniejszym oznajmiam, że właśnie obrabiam ów tyłek, który niestety ma w zwyczaju w towarzystwie pleców występować. Natomiast Nabuko uprzejmie informuję, że tym razem się z niego nie nabijam.
Gdyby jakiś Troll chciał trochę ponarzekać, niech coś napisze w tym wątku, ja to usunę i wydam stosowne zaświadczenie o treści: "Uciskany, Ciemiężony, Prześladowany i Poszkodowany Przez Cenzurę". Mogę też parę minusów wlepić. Ewentualnie.
Jako że jest to dział "Bazgroły", uznałem, że zbędne jest umieszczanie po każdym zdaniu emotek typu

albo

. Śmiertelnie obrażonych (nie mam na myśli śmiertelnych obrażeń, broń Boże/ewolucjo*
niepotrzebne skreślić) nie przepraszam z góry. Ani z dołu.