Racjonalista - Strona głównaDo treści
Paranoja bliźniaków postępuje.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
05-07-2007 23:48nieobecnyParanoja bliźniaków postępuje.
Najpierw ten decyzyjny, potem ten jego papuga (J. Kaczyński, L. Kaczyński) zwrócili się przeciw jednemu ze swoich najbardziej oddanych wyznawców.
Najpierw samozwańczy premier zdymisjonował wiceszefa PiSu z funkcji partyjnej. Potem jego brat w telewizyjnym wystąpieniu oświadczył, iż nie chce już znać byłego wice PiSu.

Paweł Zalewski - były wiceprzewodniczący PiSu, szef Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, w ramach pełnionej przez siebie funkcji, zwrócił się do min. Fotygi o wyjaśnienia rozbieżności między tym, co ona mówiła podczas posiedzenia Komisji a tym, co w mediach mówi premier (na temat niedawnego, niebywałego sukcesu polskiej dyplomacji z Lechem na czele w Brukseli).

Obaj paranoicy jednakowo potraktowali wypełnianie przez Zalewskiego jego obowiązków - oczywiście jako atak na Wodzów i na Partię.

Historia zna wiele przypadków przywódców o osobowości paranoidalnej, którzy prędzej czy później zaczynali węszyć zdrajców pośród najbliższych i najbardziej oddanych im współpracowników. Niestety większość tych przypadków odnosi się do szaleńców, którzy pełnili swoje funkcje dożywotnio.

klucznik (351 punktów)
Ja widzę tu tylko dwóch zakompleksionych bliźniaków, obdarzonych charyzmą i nieskończenie silnym poczuciem własnej słuszności i misji.
Małość osiągnąwszy wielkość wielkość tą umniejsza. Maluch zawsze zostanie maluchem.

Psychiatra widziałby tu symptomy psychozy. Urojeń, omamów i rzutowania archetypów i iluzji wszędzie poza siebie. Żyją w swoim świecie, gdzie trzeba czuwać i gdzie gdy tylko odwrócą się plecami pokazują ich palcami. Tak nie było, ale oni w to wierzyli i my w to uwierzyliśmy. Rojenie stało się faktem.
Jak myślicie jakie archetypy mogą mieć miłościwie panujący?

ps.
Historia z młodości bliźniaków. Zostali zaproszeni na obied przez przyjaciela do domu. Ten stał obok stawu. Gdy podano drugie danie, gospodarz otworzył okno by wpuścić świeższe powietrze. Pech chciał, że po stawie pływały głośno kwaczące kaczki. Bracia poczytali to sobie jako kpinę z nazwiska i przyjaźń zerwali. Gospodarz dopiero po wyjaśnieniu skumał o co chodzi.
przykre

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
Kurt Gödel
"Niejednego karła własna małość zżarła" J. Sztaudynger
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Za przeproszeniem, jak slyszysz cos o PiSie to musi Ci sie wylaczac myslenie? Nie czujesz, ze cos jest nie tak, jak wiceszef partii kontaktuje sie z reszta osobistosci partyjnych w celu wyjasnienie niejasnosci przez programy telewizyjne.
Albo jestes tak zaslepiony, ze nie czujesz, albo po prostu lubisz pluc na tych, ktorych nie lubisz.
Pozdrawiam
klucznik (351 punktów)
Sceptymucho. Rzuenie światła na zachowanie rządzących z perspektywy psychiatrycznej nie jest przejawem złośliwości tylko niepokoju. A że styl jest ironizujący to już cecha piszącego, która nie powinna przesłaniać meritum.

Poza tym nie czuję, czy to wypowiedź o obronie:
>jak slyszysz cos o PiSie to musi Ci sie wylaczac myslenie?

Czy wytknięcie paranoidalności? :
>Nie czujesz, ze cos jest nie tak, jak wiceszef partii kontaktuje sie z reszta osobistosci partyjnych w celu wyjasnienie niejasnosci przez programy telewizyjne.

Czy wycieczka osobista? :
>jestes tak zaslepiony, ze nie czujesz, albo po prostu lubisz pluc na tych, ktorych nie lubisz.

O co chodziło Sceptymucho? Pytam nawet jeżeli to było nie do mnie.

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>O co chodziło Sceptymucho? Pytam nawet jeżeli to było nie do mnie.
O ocene sytuacji. Ten wice okazal sie figurantem lub osoba nie posiadajaca zdolnosci komunikowania sie przez telefon (bo numery do waznych osob z PiSu wice posiadac musi). Jego zachowanie to woda na mlyn partii opozycyjnych gloszacych niewysoka opinie na temat polityki zagranicznej naszego MSZ. Zdaje sie, ze decydenci w PiSie sie zdenerwowali.
Nie chodzi mi w tym miejscu o to, czy opozycja ma racje. Chodzi o to, ze zachowanie wiceszefa jest w tym miejscu nie do pomyslenia- chyba, ze wyczerpal wszelkie inne standardowe srodki uzyskania informacji, o ktore mu chodzilo.
Wydalo mi sie, ze jestes osoba zmanipulowana, w tym sensie, ze reagujesz na wszelkie niejednoznaczne posuniecia PiSu opisujac je dosc jednostronnie. Tworzysz w ten sposob pewna atmosfere. Nie jestem pewien czy utrzymywanie takiej atmosfery przy kazdej, nawet drobnej sprawie jest celowe, za to jestem pewien, ze bywa meczace.
Pozdrawiam
klucznik (351 punktów)
Przepraszam jeżeli wydaję Ci się męczący i jednostronny. Ale uwierz, że nie dość, że moja opcja PiS-owi by się nie spodobała. To jeszcze zwyczajnie wpienia mnie, że świat postrzega mnie-Polaka przez pryzmat chorych władz (mi idzie o psychiczne przyczyny zachowania braci). Bo czytając co to jest psychoza odpalam wiadomości i słuchając wypowiedzi z mównic wierzyć mi się nie chce, że ludzie ogarnięci paranoidalną podejrzliwością i uprzedzeniami na każdym kroku, rządzą Polską.

Jednostronność? Proszę Sceptymucho. Wskaż mi coś za co mógłbym PiS-owi podziękować i pochwalić. Co jednak nie byłoby skutkiem posunięć wyklinanych przeciwników (np.koniunktura gospodarcza).
Jestem otwarty na chwalenie za dobre posunięcia. Otwórz me oczy na nie. Znieś mą jednostronność.

pozdrawiam i proszę

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
...
>Jestem otwarty na chwalenie za dobre posunięcia. Otwórz me oczy na nie. Znieś mą jednostronność.
Ale mi nie chodzi o to, bys ich chwalil, tylko by nie kazde posuniecie PiSu bylo punktem zaczepienia dla Twojej krytyki tej formacji. Pernamentna krytyka sprawia, ze pewne slowa sie wyswiechtuja i staja sie nuzace.
Pozdrawiam
klucznik (351 punktów)
>Pernamentna krytyka sprawia, ze pewne slowa sie wyswiechtuja i staja sie nuzace.
Zgoda. Zostawmy je na czarną godzinę (bo stawiam głowę, że nadchodzące pokolenie MP3 nam ją zgotuje. )
W sumie dlaczego ich ganić. Kuń jaki jest każdy widzi.
Również pozdrawiam

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Pernamentna krytyka sprawia, ze pewne slowa sie wyswiechtuja i staja sie nuzace.
>Zgoda. Zostawmy je na czarną godzinę (bo stawiam głowę, że nadchodzące pokolenie MP3 nam ją zgotuje. )
>W sumie dlaczego ich ganić. Kuń jaki jest każdy widzi.
Mi chodzi tylko o to, by krytyka byla w miare adekwatna do sytuacji, w tym sensie, by nie popadac w skrajnosci.
Pozdrawiam
placownik (17853 punktów)

>cos jest nie tak, jak wiceszef partii kontaktuje sie z reszta osobistosci partyjnych w celu wyjasnienie niejasnosci przez programy telewizyjne.

   Gwoli ścisłości. Początkowo "w celu wyjaśnienia niejasności" zwrócił się, jako Przewodniczący Komisji Sejmowej, do Ministra RP. Czy mógłbyś skomentować wyjaśnienia jakie otrzymał? Skomentować przy włączonym myśleniu!

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>cos jest nie tak, jak wiceszef partii kontaktuje sie z reszta osobistosci partyjnych w celu wyjasnienie niejasnosci przez programy telewizyjne.
>   Gwoli ścisłości. Początkowo "w celu wyjaśnienia niejasności" zwrócił się, jako Przewodniczący Komisji Sejmowej, do Ministra RP. Czy mógłbyś skomentować wyjaśnienia jakie otrzymał? Skomentować przy włączonym myśleniu!
Nie pisalem swego postu, by bronic PiS, albo by tlumaczyc jego polityke zagraniczna. Ale co zrobic z wice partii, ktory idzie do telewizji, by podzielic sie watpliwosciami, co do pracy swoich kolezanek czy kolegow z partii na waznych stanowiskach? Opozycja powinna przyznac takiemu medal.
Napisalem swoj post, bo reakcja na cale to zdarzenie opisana w temacie nie trafila do mojego przekonania. Co wiecej wydalo mi sie, ze jest mocno naciagana i bardziej emocjonalna niz przemyslana.
Pozdrawiam
placownik (17853 punktów)

   Nie będę udawał, że nic nie wiem o chęci Zalewskiego zajęcia miejsca Pani Fotygi. Nie zmienia to jednak faktu, że polityka zagraniczna pod jej kierownictwem, pomimo iż uwzględnia ona światłe rady Pana Prezydenta, leży i kwacze. Dlatego twierdzę, że Zalewski działał nie tylko we własnym interesie, ale także w dobrze zrozumianym interesie swej partii, a i Polski także.

>Ale co zrobic z wice partii, ktory idzie do telewizji, by podzielic sie watpliwosciami, co do pracy swoich kolezanek czy kolegow z partii na waznych stanowiskach?

   Jeśli z jakichś względów nie ma się ochoty zastanowić nad tym, czy przypadkiem jego wątpliwości choć w części nie są uzasadnione, to należało dyskretnie przemówić mu do rozsądku. Być może dać mu jakiegoś kopa w bok. Zesłać na ambasadora do Brukseli. Cokolwiek. Chyba że chciało się dać sygnał, że Pani Fotyga jest nietykalna, a bezwzględne posłuszeństwo jest w partii moralnych odnawiaczy cnotą cenioną najwyżej.

   Nadal ciekawi mnie Twój komentarz na temat jakości wyjaśnień udzielanych Komisji Sejmu RP przez Panią Minister.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>   Nie będę udawał, że nic nie wiem o chęci Zalewskiego zajęcia miejsca Pani Fotygi. Nie zmienia to jednak faktu, że polityka zagraniczna pod jej kierownictwem, pomimo iż uwzględnia ona światłe rady Pana Prezydenta, leży i kwacze. Dlatego twierdzę, że Zalewski działał nie tylko we własnym interesie, ale także w dobrze zrozumianym interesie swej partii, a i Polski także.
To mozna krytykowac z takim podejsciem polityke zagraniczna. Przeciez polityk od tego jest by ukrywac wlasne slabosci (polityczne, jesli je ma) i za to krytykowac go nie sposob.
>>Ale co zrobic z wice partii, ktory idzie do telewizji, by podzielic sie watpliwosciami, co do pracy swoich kolezanek czy kolegow z partii na waznych stanowiskach?
>   Jeśli z jakichś względów nie ma się ochoty zastanowić nad tym, czy przypadkiem jego wątpliwości choć w części nie są uzasadnione, to należało dyskretnie przemówić mu do rozsądku. Być może dać mu jakiegoś kopa w bok. Zesłać na ambasadora do Brukseli. Cokolwiek. Chyba że chciało się dać sygnał, że Pani Fotyga jest nietykalna, a bezwzględne posłuszeństwo jest w partii moralnych odnawiaczy cnotą cenioną najwyżej.
Finezja nie jest zbytnio ceniona w ostatnim czasie w polityce. A przynajmniej nie widac, by byla ceniona.
>   Nadal ciekawi mnie Twój komentarz na temat jakości wyjaśnień udzielanych Komisji Sejmu RP przez Panią Minister.
Wole nie rozpoczynac dyskusji na temat na ile silna czuje sie Pani Minister i na ile slaba uwaza ona rzeczona Komisje. Nie wspominajac do jakich wnioskow z tej sytuacji mozna dojsc.
Pozdrawiam
placownik (17853 punktów)

>Finezja nie jest zbytnio ceniona w ostatnim czasie w polityce. A przynajmniej nie widac, by byla ceniona.

   A może jest jeszcze inaczej? Śledząc media pełne doniesień o Zalewskim trudno nie zauważyć, że jego wykopanie doskonale "przykryło" skandaliczną postawę Pani Minister na posiedzeniu Komisji Sejmowej. Cepem też można się posługiwać finezyjnie.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
nieobecny
>Ale co zrobic z wice partii, ktory idzie do telewizji, by podzielic sie watpliwosciami, co do pracy swoich kolezanek czy kolegow z partii na waznych stanowiskach? Opozycja powinna przyznac takiemu medal.
Jednym słowem jesteś zdania, że ważniejszy interes partyjny niż interes państwowy, że "partia powinna mówić jednym głosem", a "każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie!".

Nie tylko opozycja, ale każdy normalny obywatel Polski powinien przyznać medal Zalewskiemu. Facet nie doczekał się wyjaśnień od najwyższych władz państwowych odnośnie tego, na co owe władze właściwie zgodziły się w Brukseli. Nawet jeśli nie rozumiesz, że psim obowiązkiem prezydenta marionetki, premiera animatora i figurantki ministra jest zdać relację przed narodem powinieneś pamiętać, iż Zalewski miał pełne prawo wymagać wyjaśnień od tych pacanów, bo jest przewodniczącym sejmowej komisji spraw zagranicznych.
Pajacyk prezydent Kaczyński, jego tuba Fotyga i ich pan i władca premier Kaczyński olali go równo, tak jak olewają wszelkie zasady, którym podlegają pełniąc swoje funkcje państwowe. Nie olali tylko zasad obowiązujących w ich Partii.
mohawk (2936 punktów)
>Nawet jeśli nie rozumiesz, że psim obowiązkiem prezydenta marionetki, premiera animatora i figurantki ministra jest zdać relację przed narodem

Taką drobnostką, jak zdawanie relacji przed narodem, zwłaszcza w sprawach polityki zagranicznej, już od dawna nikt sobie nie zaprząta głowy (vide Irak, Afganistan, tarcza).
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Ale co zrobic z wice partii, ktory idzie do telewizji, by podzielic sie watpliwosciami, co do pracy swoich kolezanek czy kolegow z partii na waznych stanowiskach? Opozycja powinna przyznac takiemu medal.
>Jednym słowem jesteś zdania, że ważniejszy interes partyjny niż interes państwowy, że "partia powinna mówić jednym głosem", a "każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie!".
Twoje slowa sugeruja, ze posiadasz zdolnosci wieszcze i wiesz, ze dzialanie (samobojcze w sensie politycznym) Pana Zalewskiego zmieni cos na lepsze. Co wiecej, z powodu tego, ze mam wiecej sceptycyzmu w tej sprawie niz Ty, juz zapisales mnie do milosnikow partyjnego betonu. Co wiecej, kazda firma nastawiona na zysk nie lubi, jak jej wice szef upublicznia o niej nieciekawe informacje- krytykujesz mnie, ze smialem napisac taka oczywistosc.
>Nie tylko opozycja, ale każdy normalny obywatel Polski powinien przyznać medal Zalewskiemu...
Ta, Zalewski to ukryty Konrad Wallenrod opozycji. Kazda partia opozycyjna chce go teraz przyjac z otwartymi ramionami. Czuc nie bohater.
>Pajacyk prezydent Kaczyński, jego tuba Fotyga i ich pan i władca premier Kaczyński olali go równo, tak jak olewają wszelkie zasady, którym podlegają pełniąc swoje funkcje państwowe. Nie olali tylko zasad obowiązujących w ich Partii.
Tyle resentymentu. Wrzodow zoladka dostaniesz. Trzeba bylo nie glosowac na PiS, a nie teraz zalujesz.
Pozdrawiam
nieobecny
>Twoje slowa sugeruja, ze posiadasz zdolnosci wieszcze i wiesz, ze dzialanie (samobojcze w sensie politycznym) Pana Zalewskiego zmieni cos na lepsze.
Konfabulujesz.

>Co wiecej, z powodu tego, ze mam wiecej sceptycyzmu w tej sprawie niz Ty, juz zapisales mnie do milosnikow partyjnego betonu.
Sam się zapisałeś stawiając absolutne posłuszeństwo wobec wodza partii ponad wszystko inne.

>Co wiecej, kazda firma nastawiona na zysk nie lubi, jak jej wice szef upublicznia o niej nieciekawe informacje- krytykujesz mnie, ze smialem napisac taka oczywistosc.
Konfabulujesz.

>>Nie tylko opozycja, ale każdy normalny obywatel Polski powinien przyznać medal Zalewskiemu...
>Ta, Zalewski to ukryty Konrad Wallenrod opozycji. Kazda partia opozycyjna chce go teraz przyjac z otwartymi ramionami.
Widzę, że coraz bardziej podoba ci się twój wymysł - będziesz go powtarzał w każdym poście?

>Czuc nie bohater.
???

>>Pajacyk prezydent Kaczyński, jego tuba Fotyga i ich pan i władca premier Kaczyński olali go równo, tak jak olewają wszelkie zasady, którym podlegają pełniąc swoje funkcje państwowe. Nie olali tylko zasad obowiązujących w ich Partii.
>Tyle resentymentu. Wrzodow zoladka dostaniesz. Trzeba bylo nie glosowac na PiS, a nie teraz zalujesz.
Nie wiem na kogo głosowałeś i czy w ogóle z racji wieku masz już prawo głosować, ale wiem, że gdybyś kiedyś startował w jakichś wyborach, to daj znać, żebym przypadkiem nie zagłosował na ciebie.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Za wikipedia:
Konfabulacja - pochodzący z łaciny termin oznaczający opowiadanie o wydarzeniach, które mówiący zmyślił, często zapełniając tym sposobem lukę w swojej pamięci.

W kognitywistyce konfabulację uważa się za podstawową czynność umysłu, kluczową w procesach wnioskowania i przewidywania jako naturalne uzupełnienie braków wiedzy. Przesadna konfabulacja jest jedną z cech myślenia dziecięcego, a także objawem zaburzeń psychicznych - pamięci i myślenia.
Koniec z wiki.

>>>Nie tylko opozycja, ale każdy normalny obywatel Polski powinien przyznać medal Zalewskiemu...
>>Ta, Zalewski to ukryty Konrad Wallenrod opozycji. Kazda partia opozycyjna chce go teraz przyjac z otwartymi ramionami.
>Widzę, że coraz bardziej podoba ci się twój wymysł - będziesz go powtarzał w każdym poście?
I masz Ci rzeczowa dyskusje. Pewnie czytales jak zachowuje sie teraz Zalewski i jak opozycja.
>>Czuc nie bohater.
>???
Zalewski zachowal sie jak ewidentny karierowicz podkladajacy Fotydze swinie- jesli tego nie zauwazyles, to watpie czy mozemy dojsc do porozumienia.
>>>Pajacyk prezydent Kaczyński, jego tuba Fotyga i ich pan i władca premier Kaczyński olali go równo, tak jak olewają wszelkie zasady, którym podlegają pełniąc swoje funkcje państwowe. Nie olali tylko zasad obowiązujących w ich Partii.
>>Tyle resentymentu. Wrzodow zoladka dostaniesz. Trzeba bylo nie glosowac na PiS, a nie teraz zalujesz.
>Nie wiem na kogo głosowałeś i czy w ogóle z racji wieku masz już prawo głosować, ale wiem, że gdybyś kiedyś startował w jakichś wyborach, to daj znać, żebym przypadkiem nie zagłosował na ciebie.
Jak na razie wole obserwowac polityke, niz sie w nia bawic. Brak mi Twojego zaangazowania politycznego po jednej ze stron, co, jak ze zdziwieniem zauwazam, odbierasz bardzo negatywnie.
Pozdrawiam
placownik (17853 punktów)

>Zalewski zachowal sie jak ewidentny karierowicz podkladajacy Fotydze swinie

   Nie Gazeta Wyborcza, nie Trybuna, nie NIE lecz Nasz Dziennik donosi:

   'Joanina pozwoli na odwlekanie decyzji przez dwa lata - wskazuje premier Kaczyński."

   Zgadzam się przez chwilę, że Zalewski jest wrednym karierowiczem, który utopiłby Panią Fatygę w łyżce wody. Czy mógłbyś mi w zamian za to ustępstwo powiedzieć, czy przytoczone powyżej stwierdzenie Pana Premiera jest zgodne ze stanem faktycznym?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
mohawk (2936 punktów)
Mnie w takich sytuacjach od razu włącza się lampka teorii spiskowej i zaczynam się zastanawiać, czy aby szczyt Unii nie zakończył się kompletną klęską i kapitulacją Polski, skoro Kaczory tak nerwowo reagują na w gruncie rzeczy dość niewinne wypowiedzi Zalewskiego. Dokładnie tak samo prezydent zareagował na podpisanie przez Władysława Bartoszewskiego sławetnego listu ministrów spraw zagranicznych.
Kurt Gödel
Wbrew powszechnemu mniemaniu nie ma ostrych formalnych kryteriow pozwalajacych na odroznienie paranoi od normalnego stanu umyslu racjonalnego czlowieka albowiem nie mozna podac ostrych kryteriow niezbednych do wyznaczenia gdzie lezy grynica miedzy ostroznoscia a chorobliwa podejrzliwoscia. Poza tym czysty przypadek paranoi charakteryzuje sie raczej wysokim stopniem logicznej spojnosci tak, ze niesposob obiektywnie i racjonalnie podwazyc argumentacje paranoika. Jedyna rzecza charakterystyczna jest przesada we wszystkim, ale to nie podlega scislej definicji, wiec nie da sie odroznic paranoika od racjonalisty owladnietego jakas mania czy idea
Jakosciowo rzecz ujmujac istnieja pewne kryteria charakterystyczne dla osobowosci paranoidalnej:
en.wikiped(*)/Paranoid_personality_disorder
Cytat:

• suspects, without sufficient basis, that others are exploiting, harming, or deceiving him or her
• is preoccupied with unjustified doubts about the loyalty or trustworthiness of friends or associates
• is reluctant to confide in others because of unwarranted fear that the information will be used maliciously against him or her
• reads hidden demeaning or threatening meanings in benign remarks or events
• persistently bears grudges, i.e., is unforgiving of insults, injuries, or slights
• perceives attacks on his or her character or reputation that are not apparent to others and is quick to react angrily or to counterattack
• has recurrent suspicions, without justification, regarding fidelity of spouse or sexual partner.
Exclusionary conditions
• Does not occur exclusively during the course of a mood disorder with psychotic features, schizophrenia, or another psychotic disorder.
• Is not due to the direct physiological effects of a general medical condition.

Analizujac postacie blizniakow mozna stwierdzic, ze sa to osobowosci paranoidalne. Czy cierpia na cos wiecej, trudno powiedziec.
nieobecny
Po polsku też coś mamy w Wikipedii: pl.wikiped(*)sobowość_paranoiczna
Kurt Gödel
>Po polsku też coś mamy w Wikipedii: pl.wikiped(*)sobowość_paranoiczna
>
Fajnie, ale odruchowo wstawilem obcojezyczne, bo z reguly w polskiej wiki jest mniej info.
PS. W niemieckiej jest jeszcze wiecej info, ale malo kto kuma tutaj ten jezyk.
M. Satanisław (499 punktów)

>Analizujac postacie blizniakow mozna stwierdzic, ze sa to osobowosci paranoidalne.<

Nie można.
Paranoik cierpi na zdecydowanie nadmierną, nieuzasadnioną podejrzliwość.
Jak babcia paranoiczka pięć razy w miesiącu zmienia klucze w drzwiach, bo boi się, że ktoś jej ukradnie barchanowe gacie - to jej podejrzliwość jest nadmierna i nieuzasadniona, gdyż amatorów na używane babcine barchany nie jest zbyt wielu.

A ilu jest amatorów na władzę?
Sporo, co?
I nie tylko wśród zdeklarowanych politycznych wrogów Kaczyńskich, ale i wśród ich podwładnych wielu marzy o wygryzieniu bliźniaków z ich wysokich stołeczków.

Ludzie u szczytów władzy nie są paranoikami. Ich podejrzenia są uzasadnione. Uważany niesłusznie za paranoika Stalin działał racjonalnie - tak skutecznie zastraszył amatorów na jego stanowisko, że zdechł śmiercią naturalną, przez nikogo nie draśnięty.
Nie to, co jego poprzednik Lenin, który nie był dość podejrzliwy i dał się postrzelić Feidze Chaimownie Rojtblat - Kapłan (za przypomnienie tej pani proszę o tradycyjny już przytyk "nieobecnego" w temacie "antysemityzm"
Kurt Gödel
>Nie można.
Mozna. Niebawem podam Ci pelna psychoanalize.
>Jak babcia paranoiczka pięć razy w miesiącu zmienia klucze w drzwiach, bo boi się, że ktoś jej ukradnie barchanowe gacie - to jej podejrzliwość jest nadmierna i nieuzasadniona, gdyż amatorów na używane babcine barchany nie jest zbyt wielu.
Jak dotad sie zgadzam.
>A ilu jest amatorów na władzę?
>Sporo, co?
Owszem, ale nawet w takich okolicznosciach trudno jest rzadzic samemu przy braku zaufania wobec wspolpracownikow. W takiej sytuacji rozwiazania sa dwa: zmienia sie ludzi z najblizszego otoczenia jak rekawiczki (Stalin) lub otacza sie ludzmi tak oddanymi, ze niesposob przeniknac do nich z zewnatrz (Hitler).

>I nie tylko wśród zdeklarowanych politycznych wrogów Kaczyńskich, ale i wśród ich podwładnych wielu marzy o wygryzieniu bliźniaków z ich wysokich stołeczków.

Dlatego trzeba znalzc rownowage miedzy chorobliwa podejrzliwoscia a bezgranicznym zaufaniem. Zazwyczaj dzieje sie to poprzez otaczanie sie wyprobowanymi z wlasnego otoczenia (porownaj starych kameradow Hitlera z czasow DAP i braci blizniakow z czasow PC).

>Ludzie u szczytów władzy nie są paranoikami. Ich podejrzenia są uzasadnione. Uważany niesłusznie za paranoika Stalin działał racjonalnie - tak skutecznie zastraszył amatorów na jego stanowisko, że zdechł śmiercią naturalną, przez nikogo nie draśnięty.
Byl paranoikiem, jeszcze wiekszym niz Hitler. Poza tym byl samotnikiem, Hitler nie. Zdechl smiercia naturalna, bo lekarze bali sie udzielic mu pomocy, zeby nie byc potem posadzonymi o udzial w kolejnym "spisku".
M. Satanisław (499 punktów)

>Owszem, ale nawet w takich okolicznosciach trudno jest rzadzic samemu przy braku zaufania wobec wspolpracownikow. W takiej sytuacji rozwiazania sa dwa: zmienia sie ludzi z najblizszego otoczenia jak rekawiczki (Stalin) lub otacza sie ludzmi tak oddanymi, ze niesposob przeniknac do nich z zewnatrz (Hitler).<

Hitler też zmieniał - patrz "noc długich noży".
I też nie miał ludzi w pełni oddanych - patrz zamach w Wilczym Szańcu w Gierłoży.

Tak czy owak - ci, co nikomu nie ufają dochrapują się wysokich stanowisk.
A czy nie ufają z powodu juz wcześniej występującej cechy psychicznej, czy z racjonalnych przemysleń - to właściwie spraw drugorzędna.

Historia pokazuje, że nieufnośc przynosi politykowi zysk, ufność zgubę.
Kurt Gödel
>Hitler też zmieniał - patrz "noc długich noży".

Z Ernstem Röhmem dlugo sie ociagal. A to tylko dlatego, ze Röhm byl starym kompanem jeszcze z czasow DAP (pomijam, ze byl homoseksualista), lecz zbyt samodzielnym przywodca SA (chcial zatrzymac organizacje dla siebie) skupiajaca ponad 6 mln bojowkarzy. To byla konkurencja dla SS. Gdyby doszlo do scysji Hitler vs Röhm, doszloby do wojny domowej. Na to wodz nie mogl sobie pozwolic, jesli myslal o wojnie z innymi panstwami.

>I też nie miał ludzi w pełni oddanych - patrz zamach w Wilczym Szańcu w Gierłoży.

de.wikipedia.org/wiki/Attentat_vom_20._Juli_1944
Zgadza sie. W sumie zamachow na Hitlera bylo ok 40. Ale zwaz jak szybko ujeto sprawcow (tych prawdziwych i domniemanych). Poza tym Stalin nie mogl sie cieszyc tak oddanymi poddanymi jak Göbbels, ktorzy byli przy nim do samego konca. Wielu z nich nie pokazalo zadnych wyrzutow sumienia w procesie norymberskim, nawet w obliczu stryczka. Oni nie tylko wierzyli w Hitlera ze strachu, lecz utozsamiali sie z nim.

>Tak czy owak - ci, co nikomu nie ufają dochrapują się wysokich stanowisk.
Niekoniecznie. Firma Castro na Kubie miewa sie dobrze od 48 lat. Znacznie dluzej rzadzi rodzina Kim w Korei Pln, zas Mao byl zalozycielem nowej dynastii cesarzy, ktorzy przeszli na kapitalizm. Nie zanosi sie, zeby cos tutaj mialoby sie zmienic.

>A czy nie ufają z powodu juz wcześniej występującej cechy psychicznej, czy z racjonalnych przemysleń - to właściwie spraw drugorzędna.

Wprost przeciwnie. Bo to od niej wlasnie zalezy jaka strategie obierze dyktator.

>Historia pokazuje, że nieufnośc przynosi politykowi zysk, ufność zgubę.

Upraszczasz sprawe.
nieobecny
Już nawet Jacek Kurski dostał po łbie od chłopaka Szczypińskiej:
wiadomosci.onet.pl/1567921,11,item.html

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365