Racjonalista - Strona głównaDo treści
Agitacja wyborcza na religii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
12-10-2007 20:03ddzoko@looseness.euAgitacja wyborcza na religii
witam,
mam pytanie: W mojej szkole (gimnazjum) katechetka na lekcji religii zaczeła mówić o własnych poglądach politycznych.
Twierdząc iż mp. P. Donald Tusk nie wygra wyborów gdyż obraza innych, było tez kilka innych słów. W związku z tym mam pytanie czy nauczyciel podczas lekcji może poruszać tematy polityczne (cały czas mówi się o oddzieleniu państwa od kościoła).
wiem ze ten temat jest dość bzdurny jednak jestem młodym sympatykiem PO i bardzo się zdenerwowałem ze katechetka porusza tematy polityczna na lekcji w związku z powyższym nasuwa mi się pytanie czy nauczyciel mógł poruszać te tematy na swojej lekcji (chciałbym napisać Skargę z groźbą o udzielenie nauczycielowi upomnienia do P. Dyrektor jednak nie chce się ośmieszyć ) Pozdrawia

Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
>katechetka
>porusza tematy polityczna na lekcji w związku z powyższym
>nasuwa mi się pytanie czy nauczyciel mógł poruszać te
>tematy na swojej lekcji

To co, że katechetka?

I nic nie zmieniaj, bo lepiej nie mogłeś trafić. Każdy jakoś uzasadnia swoje polityczne sympatie, więc i podyskutować pewno da się.

A już na pewno można "tylko pytać".
Aleksandra Dencław (135 punktów)
Z tego co wiem wydaje mi sie, że nauczyciel bądz katecheta nie może na lekcji poruszać tematów związanych z polityką czy ogólnie światopoglądem, gdyż jego opinia może wpłynąć na osąd uczniów, czyli (dla państwa) przyszłych wyborców. Teoretycznie preferencje polityczne powinny zostać samodzielnie wybrane bez ingerencji osób postronnych, króre nakłaniałyby do swoich poglądów. Wybór konkretnej partii powinien nastąpić w oparciu o obiektywną wiedzę na jej temat.
Mariusz Agnosiewicz
Zdecydowanie radziłbym napisanie skargi na takie zachowanie katechetki do dyrekcji, która być może będzie potrafiła jakoś na nią wpłynąć. Nie można akceptować w szkole agitacji politycznej (o ile była to faktycznie agitacja polityczna), zwłaszcza w połączeniu z agitacją religijną. Połączenie religii i polityki to mieszanina wybuchowa i na panoszenie się tego w szkole trzeba reagować.
mohawk (2936 punktów)
>(cały czas mówi się o oddzieleniu państwa od kościoła).

Kto mówi, ten mówi. Panu Tuskowi zdarzało się onegdaj o tym "mówić", było to jednak bardzo dawno temu (zapewne mniej więcej około roku Twojego urodzenia), w poprzednim politycznym wcieleniu, ostatnio jednak nawrócił się na konserwatyzm. Dobrze, że Rydzyk nie zaprosił go do swego radyja, bo byśmy dopiero mieli popis klerykalnej wazeliny.

Nawiasem mówiąc, cokolwiek paradoksalny posmak ma mówienie o rozdziale kościoła od państwa w sytuacji nauczania religii w publicznych szkołach za publiczne pieniądze.

>wiem ze ten temat jest dość bzdurny jednak jestem młodym sympatykiem PO i bardzo się zdenerwowałem ze katechetka porusza tematy polityczna na lekcji

No tak. A gdyby powiedziała, że Lepper to ćwok i burak, pewnie zawtórowałbyś śmiechem pani katechetce.
14-10-2007 10:38 
 Ocena 1 na 1
Balkowski (5685 punktów)
>Kto mówi, ten mówi. Panu Tuskowi zdarzało się onegdaj o tym "mówić", było to jednak bardzo dawno temu (...)
To rzeczywiście musiało być dość dawno. W bliższych czasach Tusk przeżył nagłe nawrócenie (z okazji którychś tam wyborów jak twierdzą złośliwi)i przypomniał sobie że przez ponad 25 lat nie miał ślubu kościelnego. Dlatego podejrzewam że o "oddzieleniu" już dawno zapomniał.
18-10-2007 08:42 
 Ocena 1 na 1
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
>To rzeczywiście musiało być dość dawno. W bliższych czasach Tusk przeżył nagłe nawrócenie (z okazji którychś tam wyborów jak twierdzą złośliwi)i przypomniał sobie że przez ponad 25 lat nie miał ślubu kościelnego. Dlatego podejrzewam że o "oddzieleniu" już dawno zapomniał.

To nie jest wcale żadne nawrócenie. Dostrzegł wreszcie koniunkturę polityczną i uświadomił sobie, że ta część społeczeństwa, która śmieje się z fanatyzmu "moherowych beretów" zwycięstwa mu nie zapewni, a naśmiewanie się z powyższych tylko osłabia jego pozycję przy wyborach. Dlatego woli się przypodobać sporej - konserwatywnej, katolickiej części społeczeństwa, która niewiele wie o realiach życia politycznego, nawet kosztem tych kilku "wykształciuchów", którzy niegdyś stanowili jego elektorat.
Problem w tym, że to też trochę ślepy strzał - "gorących" to on na swoją stronę nie przeciągnie, a ich jest jednak wielu. Dla nich to on już zawsze będzie "komuchem, liberałem, żydem, Niemcem i masonem". (cytat [mniej więcej] autentyczny, pewna zwolenniczka RM). Jednak "letnia" - niezdecydowana część społeczeństwa może pójść za takim nowym Donaldem.
mutuus
Szkoła jest/powinna być miejscem apolitycznym. Tym bardzie jeżeli chodzi o lekcje religii, czy etyki. Niestety postęp cywilizacyjny pociągnął za sobą kościół, a za tym osobistości instytucji jak np. wspomniana katechetka. Każda instytucja chce obrać swoje stanowisko. Nie powinna poruszać się tego typu temtów na lekcji, tym bardziej na katechezie nie związanej z polityką. Skarga to może dalekie posunięcie, warto wspomnieć katechetce o wypełnianiu jej obowiązku. Jeżeli byłoby to nagminne nadużywianie prawa, katechety/księdza nie można usunąc ze stanowiska ot tak - jest on przydzialny z danego obszaru podlegającej parafii. Ów ksiądz czy katecheta musi dopuścić się nadużycia łąm,iącego konkretne prawo. Tego typu rzeczy nie udowodni się z taką łatwościa. Zostaje nam tylko znośić kąśliwe uwagi i nie brać ich do serca.
pozdrawiam
nogod (74 punktów)
>witam,
>mam pytanie: W mojej szkole (gimnazjum) katechetka na
>lekcji religii zaczeła mówić o własnych poglądach
>politycznych.
>Twierdząc iż mp. P. Donald Tusk nie wygra wyborów gdyż
>obraza innych, było tez kilka innych słów. W związku z tym
>mam pytanie czy nauczyciel podczas lekcji może poruszać
>tematy polityczne (cały czas mówi się o oddzieleniu państwa
>od kościoła).
>wiem ze ten temat jest dość bzdurny jednak jestem młodym
>sympatykiem PO i bardzo się zdenerwowałem ze katechetka
>porusza tematy polityczna na lekcji w związku z powyższym
>nasuwa mi się pytanie czy nauczyciel mógł poruszać te
>tematy na swojej lekcji (chciałbym napisać Skargę z groźbą
>o udzielenie nauczycielowi upomnienia do P. Dyrektor jednak
>nie chce się ośmieszyć ) Pozdrawia
Witaj,
Oczywiście nie powinna poruszać tematów politycznych a szczególnie agitować przeciw, lub za określoną partią.Jednak nie powinieneś sie tym tak bardzo przejmować - spotkasz się jeszcze z wieloma tego typu zachowaniami.Skarga do p. Dyrektor to chyba lekkie przegięcie - natomiast warto poruszyć sprawę na lekcji wychowawczej i pogadać również z rodzicami.To raczej oni powinni interweniować gdyż mają większą siłę przebicia.

>

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365